Dodaj do ulubionych

Zobojętnienie

29.04.07, 11:42
Czy normalne jest zobojętnienie, wygasznie pozytywnych uczuć w stosunku do bliskiej rodziny (rodziców, rodzeństwa) po wieloletnim złym traktowaniu z ich strony?
Jeżeli ta rodzina, nie pomogła w żadnym z cięzkich momentów nawet dobrym słowem(o pomocy materialnej już nie wspomnę), olewała potrzebę kontaku, pragnienie, próby poprawienia relacji - To czy normalne jest takie ochłodzenie uczuć tej osoby, by na wiadomość o chorobie czy śmierci reagować jak na chorobę/śmierć osoby z dalszej rodziny?
Ze strony tej rodziny naglepojawia się po wielu latach chęć poprawy relacji, niekoniecznie szczera(pokazówa przed resztą rodziny, sąsiadmi), ale w sercu już zima i niechęć do kolejnych prób, rozczarowań, starań. I udawania.
Tak jak by to już nie byli rodzice, siostra, ale dalecy, obcy już właściwie ludzie. Szkoda, że chorują, że umierają, że
Czy takie zobojętnienie uczuciowe jest normalne? Bo przeraża.
Czzy kiedyś też tak na coś zobojętnieliście? Poczuliście się wypaleni uczuciowo w stosunku, do kogoś kto jest związany z wami tą samą krwią?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Zobojętnienie 29.04.07, 11:50
      nic się nie przejmuj, to reakcja obronna, umiałaś odciąć się od zła.
      Pokazówy możesz olać, możesz z obojętnością przyjąć próby godzenia, ot, taki
      uczynek miłosierdzia względem bliźniego.
      • sapalka1 Re: Zobojętnienie 29.04.07, 12:08
        Dzięki za dobre słowo
        Kiedyś by się za nimi w ogień skoczyło, dziś...
        Pozdrawiam serdecznie
    • qw994 Re: Zobojętnienie 29.04.07, 12:11
      Moim zdaniem jest normalne, to reakcja obronna na zło, które zostało ci
      wyrządzone :)
      • sapalka1 Re: Zobojętnienie 29.04.07, 12:17
        Dzięĸi za pocieszenie, już naprawdę się bałam, że coś ze mną "nie tak".
        Pozdrawiam cieplutko
    • glukoza84 Re: Zobojętnienie 29.04.07, 12:46
      Też uważam że to normalne. Nie otrzymałąś od nich nic, to czemu miałabyś zacząć
      dawać. Miłość to uczucie które musi się czymś karmić, jeśli nie ma zyczliwości
      to wygasa. Teraz kiedy onis są w potrzebie przypomnieli sobie o Tobie, czy
      któreś kiedykolwiek pomyślało że może jest już za późno ?
      • sapalka1 Re: Zobojętnienie 29.04.07, 23:09
        Nawet nie wiecie jak mi pomogłyście, dziękuję i pozdrawiam cieplutko
    • uhu_an Re: Zobojętnienie 30.04.07, 00:26
      normalne.
    • maja9980 Re: Zobojętnienie 30.04.07, 13:33
      Ja ci powiem wiecej, a moze cie jeszcze bardziej pociesze, ja mialam normalny
      don i normalna rodzine, i jedna krzywda matki ale ciagnela sie wieloma
      miesiacami, sprawila ze tak ja znienawidzilam,że obojetny mi jest jej los juz
      od 9 miesiecy po prostu nie umiem wybaczyc, jej swinstwa ,hamstwa,a tego co
      zrobila odkrecic nie idze juz, a moja nienawisc do niej jest tak ogromna ,że
      nawet jak by zachorowala i wyladowala w szpitalu to mnie to po prostu wali.Więc
      jednak idzie oziębnąć.I nic z toba nie jest nie tak, bo ze mna tez.to z nimi
      jest cos nie tak
      • sapalka1 Re: Zobojętnienie 01.05.07, 10:31
        Straszne, że ludzie tak bliscy krzywdzą tak, że budzą nienawiść i zobojetnienie. Myślę, że nienawiść jest lepsza, tzn. świadczy o tym, że jeszcze nam zależy, że ten ktoś się dla nas liczy, jest ważny. Obojetność jest może bardziej "kulturalna", ale ten brak uczuć jest straszny. Sciskam mocno, szkoda, że musimy takie rzeczy przechodzić...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka