Trza mi rady

03.05.07, 17:01
w sprawie faceta oczywiście :) Poznałam jakiś czas temu, już będzie z 1,5
miesiąca chyba, faceta. 1 spotkanie było super, miałam wrażenie że się
świetnei rozumiemy, widziałam że mu się podobam, on mi się też spodobał,
zwracał uwagę na to że mamy wspólne cechy co było fajne, no po prostu coś
jakby załapało. I potem ku mojemu wielkiemu zdziwieniu zaczł do mnie pisać
maile. I nic więcej, ani jednego smsa, ani jednego tel! Trochę zgłupiałam.
Nawet w pewnym momencie przestałam mu odpisywać ale napisał znów. Zachowuje
sie jakby nie widział nic w tym mailowaniu pomimo poznania na żywo dziwnego.
Dla mnei to tam dziwne. No i w końcu jakoś cudem doszło do tego że spotkaliśmy
się 2 raz. Nawet zadzwonił ;) No i znów było miło, nawet byłam u niego i
ogladaliśmy filmy ;) Ale nic więcej. No i po czym on wyjechał na długi weekend
i dalej abarot to samo czyli cisza.
Co zrobić z takim facetem?? Działać, ale jak? Przyznam że mi bardzo szkoda tej
znajomości, rzadko się spotyka fajnego oryginalnego faceta. Jak zdobyć faceta?
Wysylac mu smsy? Zadzwonić? No bo juz sama nie wiem. Znów mu nie odpisałam bo
mnie to wkurza, takie wszystko przez szybkę i z daleka.
    • clockwork.orange Re: Trza mi rady 03.05.07, 17:07
      no co ty robisz:) jasne, ze odpisywac na maile przede wszystkim.
      moze nie lubi smsowac ani dzwonic, tak jak ty wysylac maili;)
      wazne ze chce miec z toba kontakt a jaki to juz chyba drugorzedna sprawa.
      pomysl co on sobie mysli jak mu nie odpisujesz.
    • butterflymk Re: Trza mi rady 03.05.07, 17:09
      Dziewczyno, od razu widać o co chodzi.
      Po prostu facet nie chce nyć nachalny
      bo z tego co piszesz to do niego należy cała inicjatywa!!!
      Odezwij się Ty czasami! Zadzwoń chocby zapytaj jak mija mu weekend,
      żeby sobie pogadać o czymkolwiek.
      Niech on widzi że Ty odwzajemniasz zainteresowanie.
      Oczywiście nie przesadzaj z tym też, ale wtedy dodasz mu odwagi
      i juz nie tylko będzie mailował ale może Ciebie zaprosi na weekend :)
    • julcia_bleble Re: Trza mi rady 03.05.07, 17:10
      no coz.. ;) jakby tu powiedziec..jak ON pisze to odpisuj.. jednak jesli nie
      bedzie pisal ani nie bedzie dzownil to daj mu spokoj, daj mu czas, daj mu
      odetchnac, cokolwiek by to mialo znaczyc.Ja tak kiedys mialam.. tzn nie wiem
      czy to bylo dokladnie tak samo jak u Ciebie, chociaz wydaje mi sie ze tak i
      jesli mialabym to jeszcze raz przezyc wlasnie tak zrobilabym jak Ci radze.I wez
      wszytsko na luzz..Ja kiedys spotkalam super faceta i to spieprzylam..chyba
      wlasnie przez to ze on chcial "wyluzowac" a ja pisalam.. tzn nie wiem.. nie
      meczylam go ani nic takiego,chcialam normalnego kontaktu.. no! moze troszke
      czestrzego..w kazdymr azie skonczylo sie tak ze on chyba sie wystraszyl.Do tej
      pory widujemy sie z daleka ;) ale nie rozmawiamy i tylko czasami mowimy sobie
      czesc;)
      • yagiennka Re: Trza mi rady 03.05.07, 17:13
        Hmm no dzięki, to cos mi się rozjasniło :)) Fakt że kiedyś spytałam go czemu nie
        zadzwonił ani nie wysłał smsa - bo byla taka sytuacja że się umawialiśmy a on
        się rozchorował i mnie nie powiadomił - i on mi na to że nie miał smiałości :)
        Chociaz kurcze na nieśmiałego mi nie wyglada na ile go znam, raczej otwarty gaduła.
        Dobra, to odpiszę na miala i wyślę mu smsa ;) Tylko jak to zrobić żeby nie
        przedobrzyć..
        • julcia_bleble Re: Trza mi rady 03.05.07, 17:16
          yagiennka ja mysle ze bedziesz wiedziec jak nie przedobrzyc;) lepiej wolno..
          niz po trupach :) no i oczywiscie z wyczuciem ;) powodzenia!
    • iberia.pl dziwne..... 03.05.07, 17:23
      bo ostatnio pisalas, ze kochasz swojego faceta.....:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=60742457&a=60810106
      to jak to w koncu jest?
      • yagiennka Re: dziwne..... 03.05.07, 17:27
        Tamto się już skończyło.
    • avital84 To chyba nie ta Jagna, o której myślę, bo 03.05.07, 17:50
      przecież ona ma męża.:)
      • butterflymk Re: To chyba nie ta Jagna, o której myślę, bo 03.05.07, 17:53
        Nieee to nie ta, to Baba Jaga...
        • yagiennka Re: To chyba nie ta Jagna, o której myślę, bo 03.05.07, 18:04
          Cos wam się myli :)) Nie mam męża. Mialam faceta ale już nie mam, teraz jestem
          na etapie szukania nowego :)
          • avital84 Re: To chyba nie ta Jagna, o której myślę, bo 03.05.07, 18:09
            Ok.:) Wydawało mi się, że kiedyś pisałaś, że jesteś mężatką, ale może my mistake.;)
    • avital84 Re: Trza mi rady 03.05.07, 18:08
      Yagienko powinnaś chyba okazać mu trochę zainteresowania. Może on też nie wie co
      jest grane skoro to on zawsze pierwszy pisze, to on odważył się zadzwonić. Długo
      mu nie odpisujesz, więc to kolejna rzecz, która może sprawiać, że on myśli, iż
      się Tobie nie podoba. Może napisz mu smsa. Zapyataj jak mu się udał
      wyjazd.:)Czasem wykazuj inicjatywę, bo on może myśleć, że się Tobie narzuca.
      • yagiennka Re: Trza mi rady 03.05.07, 18:21
        No więc własnie pod waszym wpływem wysłałam mu smsa :) Ale jeszcze nie odpisał.
        Ale to trochę nie tak, ja mu odpisuję na maile, 2 raz się zdarzyło teraz że nie
        odpisałam, ale on nawet o tym nie wie bo wyjechał. Poza tym zawsze odpisywałam,
        zawsze odbierałam telefon, mi się wydaje że on powinien miec czarne na białym że
        ja jestem zainteresowana znajomością ale już nie wiem. Ja też nie chcę aby
        wyszło tak że mu się narzucam :-/ Bo może to on nie ejst zainteresowany? Mi się
        wydaje że on nie wykazuje inicjatywy.
        • snegnat Re: Trza mi rady 03.05.07, 18:25
          Bo może to on nie ejst zainteresowany? Mi się
          > wydaje że on nie wykazuje inicjatywy.

          On dzwoni i pisze, Ty odbierasz i odpisujesz. Jak na razie to on wykazuje
          inicjatywę.
          • yagiennka Re: Trza mi rady 03.05.07, 18:35
            No właśnie nie dzwoni! Rozmawiałam z nim częściej przez tel zanim się poznaliśmy
            w ogóle na żywo! A smsa to chyba żadnego nigdy nie dostałam. Tylko pisze. Ale
            równie dobrze można powiedziec że to ja piszę a on odpisuje :) Nie sądzisz?
            • snegnat Re: Trza mi rady 03.05.07, 18:36
              Zadzwoń więc do niego i zażądaj częstszych kontaktów ;)
    • merry25 Re: Trza mi rady 03.05.07, 18:25
      ma żonę. odpuść sobie
      • yagiennka Re: Trza mi rady 03.05.07, 18:36
        Nie ma bo u niego byłam :) Nie ma śladów żony, zresztą trochę mi opowiedział o
        tym z kim był i czemu już nie jest.
    • yagiennka Re: Trza mi rady 04.05.07, 09:02
      Nie odpisał mi na smsa :(( Sms doszedł bo dostalam raport. Czyli chyba dam sobie
      spokój...
      • qw994 Re: Trza mi rady 04.05.07, 09:07
        Nie musi przecież odpisywać natychmiast. Ale jak nie odpisze w ogóle, to moim
        zdaniem nie warto próbować. I generalnie bądź ostrożna - w kimś, kto jest
        niedostęny, łatwo się zakochać. Ja na przykład straciłam pół roku na kogoś
        takiego.
        • yagiennka Re: Trza mi rady 04.05.07, 09:25
          No wczoraj mu wysłałam po południu. No otóż to, dlatego skreślam go w ogóle.
          Tylko najgorzej jak on się do mnie znów odezwie i np napisze maila. Chyba oleję
          i nie odpiszę. Czytam tak wasze wypowiedzi o zdobytych facetach, mi się to jakoś
          nie sprawdza, facet albo jest zainteresowany albo nie jest i kropka. Tak mi się
          wydaje. A jak jest zainteresowany to na głowie staje :)) Pisze, dzwoni i szuka
          kontaktu. Wiem bo doświadczyłam nie raz.
          Ehh :( Trudno.
          • qw994 Re: Trza mi rady 04.05.07, 09:28
            > Tylko najgorzej jak on się do mnie znów odezwie i np napisze maila. Chyba
            oleję
            > i nie odpiszę.

            A dlaczego masz nie odpisywać? Odpisz, ale jak koleżanka. Żadnych flircików. I
            nie rób sobie nadziei, w razie czego będziesz miała niespodziankę.



            facet albo jest zainteresowany albo nie jest i kropka. Tak mi się
            > wydaje. A jak jest zainteresowany to na głowie staje :)) Pisze, dzwoni i szuka
            > kontaktu. Wiem bo doświadczyłam nie raz.

            Oczywiście, że tak.
            • 10iwonka10 Re: Trza mi rady 04.05.07, 09:45
              Mysle ze to zalezy od mezczyzny. Moze ktos go wczesniej zranil i jest
              ostrozny. Moze boi sie byc zbyt nachalny aby cie nie sploszyc. Mysle ze mu na
              tobie zalezy skoro pisze emaile caly czas. Gdyby mu nie zalezalo przestal by
              odpisywac.Daj mu troche czasu na rozwiniecie znajomosci. Ale ja wiem jak to
              jest z wlasnych doswiadczen jak kogos zaczynasz bardziej lubic to chcesz go
              widywac czesciej ale coz...cierpliwosci
              • qw994 Re: Trza mi rady 04.05.07, 09:53
                Ten mój "były", które mnie olewał, też odpisywał na maile, a jakże :) Tylko nie
                bardzo miał czas się spotykać :) Może mam w związku z tym nieco skrzywione
                spojrzenie, ale dla mnie nieodpisanie na smsa albo nieodzywanie się przez
                dłuższy czas świadczy o tym, że facetowi raczej nie zależy.
                • yagiennka Re: Trza mi rady 04.05.07, 10:06
                  Otóż to! Co mi po pisaniu maili. Jak kogoś lubię i mi się podoba to chce go
                  widywac, poznac. I mi się to wydaje normalne. Może on i jest zraniony i
                  ostrozny, był w długim związku i nawet zaręczony a ta kobieta go zdradziła. Ale
                  nie wiem czy ja czuję się na siłach teraz czekać miesiacami na jakiś jego krok.
                  Może on się nie nadaje do związku teraz a ja marnuję czas :-/ Może się okazać po
                  tych miesiacach że mnie oleje totalnie a ja się tylko wymęczę, i jeszcze pójde z
                  nim do łóżka w końcu i bedzie kolejna nieudana relacja, znów płacz i zgrzytanie
                  zebów. Eh rozglądam się za innymi chyba.. Ale to musze skończyć aby się uwolnić
                  od myśli o nim.
            • yagiennka Re: Trza mi rady 04.05.07, 10:02
              Ale to się tak nie da, nie umiem sobie wyłaczyć uczuć i nadziei guziczkiem. Po
              prostu się męczę, zastanawiam, szukam winy w sobie, no totalny bezsens. Mi się
              wydaje że powinnam zakończyć kontakty dla swojego dobra.
              • qw994 Re: Trza mi rady 04.05.07, 10:13
                To w takim razie zrób tak, jak będzie dla ciebie lepiej :)
    • butterflymk Re: Trza mi rady 04.05.07, 10:12
      jedno jest pewne, musisz konkretnie podjąć decyzję..
      raz na zawsze... i sie jej trzymać,
      takie niezdecydowanie to tragedia bo będziesz się tylko męczyć...
    • penisgigant Prosta odpowiedź. 04.05.07, 10:40
      Facet może mieć kompleks małego penisa.
      • fiolkaa Re: Prosta odpowiedź. 04.05.07, 10:55
        Dla mnie facet jest z kimś i tyle. Nie musi z tą osobą przecież mieszkać i na
        widoku stawiać jej zdjęcia;)) Ale pewnie z kims sie spotyka a ty jesteś na
        doskoku. Dlatego nie dzwoni i nie pisze smsow, bo sam nie chce dostawac...co by
        było gdyby siedział z dziewczyna i dostał smsa od drugiej. Maile są
        bezpieczniejsze, bo odpisuje wtedy kiedy ma czas i jest sam;) ot co!!
        • yagiennka Re: Prosta odpowiedź. 04.05.07, 11:01
          Nie to nie to :) Musiałby mi kłamac w żywe oczy bo mówił coś zupełnie innego,
          jest sam. A na kłamce nie wygląda, to nie ten typ.
          • penisgigant Re: Prosta odpowiedź. 04.05.07, 11:03
            Dobry kłamca nigdy nie wygląda na kłamcę.
            Bądź po prostu ostrożna i nie zakochuj się zbyt wcześnie.
      • julcia_bleble Re: Prosta odpowiedź. 04.05.07, 10:57
        yagiennka nie martw sie kochana! ten moj z ktorym namietnie smsowalam tez byl
        taki ze wysylal wiecznie slodkie smsy, dzownil do mnie po 5 razy,ale jesli
        chodzilo o to aby sie juz spotkac to za bardzo nie mial czasu.PO czym.. mial
        mnie zabrac do kina a poszedl sobie na striptiz.. i juz sie nie odezwal;] tyle
        zostalo po nim..;) przeczekalam tydzien , myslalam ze cos wyjasni, napisze,
        ale on sie nie fatygowal...za to ja nie wytrzymalam i skrobnelam mu smsa i
        tyle.On nie odpisal.Tak jak pisalam juz w innym poscie, do tej pory widuje go,
        on mnie,czasami powiemy sobie "czesc" a czasami nie..i teraz mu tylko pozostalo
        patrzenie na mnie :) Pewnie po tym moim smsie uznal ze jestem jakas kompletna
        wariatka, ktora uroila sobie cos.. no ale mialam prawo..jesli ktos kobiecie
        pisze slodkie smsy, dzowni 5 razy na dzien to przeciez mialam prawo cos sobie
        pomyslec.A to kino = jego wyjscie na striptiz bez jakiegokolwiek wytlumaczenia
        mnie zabil :)
        takze mysle ze dasz rade...poczekaj moze sie nie odezwie a jak nie..to
        coz..moze to jest kolejny z tych mezczyzn ktorzy lubia flirciki niewinne przez
        telefon ale jesli chodzi o cos konkretnego to juz kaput ;)
        • yagiennka Re: Prosta odpowiedź. 04.05.07, 11:05
          No tak :) Tylko czemu ja zawsze spotykam samych popaprańców!:) Nic mi generalnie
          nie wychodzi.. Gdzie sa normalni faceci??
          On nawet flircików nie lubi w tym sęk. Lubi tylko pisac maile. I gada mi to tu
          by poszddł, tam pojechał, a może pójdźmy na rowery a w sumie nic z tego nie
          wychodzi.
          Ja już go sobie odpuściłam. Tylko szkoda energii i emocji. Bedę twarda :)
          • penisgigant Re: Prosta odpowiedź. 04.05.07, 11:06
            Może jest impotentem.
    • ifeelpreety Re: Trza mi rady 04.05.07, 11:08
      W dzisiejszych czasach mezczyzni wola aby znajomosc rozwijala sie powoli. Facet
      postawil ci drinka, obejrzal film a ty najchetniej juz bys sie dala przeleciec..
      Daj mu czas. Ja nie widze nic zlego w mailowaniu. Facet chce cie lepiej poznac..
      • yagiennka Re: Trza mi rady 04.05.07, 11:23
        Mylisz się, gdybym chciała to nie ma problemu, na kiwnięcie palcem. Ale własnie
        nie chciałam do tego spłycac tej znajomości.
        W mailach nikt nikogo nie pozna i przez 10 lat.
        • avital84 Re: Trza mi rady 04.05.07, 11:28
          > W mailach nikt nikogo nie pozna i przez 10 lat.

          To prawda. I ja bym tego nie tłumaczyła chęcią poznania.
          Nauczyłam się, że trzeba to tłumaczyć małycm tchórzostwem.
          W dzisiejszych czasach mężczyźni boją się zaangażować, a do tego
          wkładają minimum wysiłku w nowe znajomości. Wolą żyć sami dla siebie niż
          dla kogoś. On może być typem faceta, który właśnie woli łatwe kobiety, bo
          one są bezpieczniejsze. Z taką wiadomo, że nie ma żadnych zobowiązań i nie
          będzie. Czysty układ. A jak spotyka "fajną" kobietę to woli nic nie robić,
          bo jeszcze zakłóciło by to jego "święty spokój" i przewróciło życie do góry
          nogami. A po co? :)
          • yagiennka Re: Trza mi rady 04.05.07, 11:48
            Masz rację :) Może jest tchórzem, może woli się nie angażowac bo się sparzył,
            może woli abym sama przyszła i może go jeszcze poprosiła aby łaskawie raczył się
            ze mna spotkac ;) Mi by to nawet pasowało, na ile go znam to taki dosyć
            wygodnicki jest.
            No trudno, już to rozumiem. Tylko że tak trudno spotkac normalnego faceta dziś
            :-/ Wszyscy sa własnie tacy jak ten przypadek. A ja nie chcę byc długo sama,
            smutno mi.
            • avital84 Re: Trza mi rady 04.05.07, 11:53
              Nie wszysycy są chyba tacy. Może nawet on taki nie jest.
              Napisałam to czysto hipotetycznie, bo przecież wcale go
              nie znam. Ale bardzo prawdopodobne, że akurat Ty ciągle
              trafiasz na taki typ, bo ludzie mają tendencję do popadania
              w schematy. Ktoś wczoraj innej forumowiczce słusznie napisał,
              że najlepiejby było gdyby zmieniła "target".:)Nie jest to wcale
              proste. Czasem pociąga niektóre kobiety całkowicie niereformowalny
              typ faceta. I te kobiety wierzą w to, że właśnie dla nich taki facet
              się zmieni.:) A to nie jest prawdą.
              • yagiennka Re: Trza mi rady 04.05.07, 12:02
                Tak, możliwe że mam jakiś schemat, tez o tym słyszałam i już się zastanawiałam.
                Mnie neistety pociągają lekkoduchy i faceci trochę niezależni, takie wolne
                ptaki, lekko nonszalanccy, ale jednoczesnie ciekawi, zwykle mają jakies pasje,
                wielu znajomych, są aktywni w życiu czyli robią ciekawe rzeczy, wyjezdzają itp.
                Ini mnie nie pociągają :( Typ spokojnego domatora to zupełnie nie dla mnie, nie
                znoszę ciepłych kluch i przewidywalności do bólu, no co ja poradzę..
                • avital84 Re: Trza mi rady 04.05.07, 12:09
                  Mnie chyba pociąga ten sam typ. Dodałabym jeszcze, że typ, dla którego
                  niezależność, "wolność" i pasja są ważniejsze niż wszystko inne.
                  Dlatego całe życie jestem sama. I już nie wierzę, że coś może się zmienić.
                  No chyba, że nagle zdecyduję się zmienić "target". Bo Yagienko niestety, ale
                  lekkoducha nie zdołasz utrzymąc przy sobie na dłużej i nie sprawisz żadnym
                  sposobem, że zmienic światopogląd i nagle to druga osoba stanie się dla niego
                  ważniejsza niż on sam. Poza tym gdyby tak było to najprawdopodobniej taki
                  człowiek przestałby się Tobie podobać. I jeszcze jedno. To co się nam tak niby
                  podoba. To co faceci nazywają niezależnością to tak naprawdę ma inną
                  nazwę...egoizm. Często się tego nie dostrzega, bo oczy widzą fantazję,
                  wyobraźnię, ciekawość świata, a świadomość nie dopuszcza do siebie, że taki ktoś
                  może mieć cechy odbierane ogólnie jako złe. Niestety z egoistą nie da się nic
                  zbudować.
                  • yagiennka Re: Trza mi rady 04.05.07, 12:16
                    No to fatalnie. A jak tu zmienić target? Bo na pewno się da tylko może małymi
                    kroczkami?? Ja to po prostu szukam kogoś trochę podobnego do siebie, sama jestem
                    lekkoduch którego wszędzie nosi ;) Tylko jakimś cudem oprócz tego potrzebny mi
                    stały związek, rodzina dzieci i takie tam w przyszłości. Dlatego wydawało mi się
                    że ktoś taki do mnie pasuje, zresztą z kims takim po prostu mam porozumienie,
                    zaraz widzę wizję wspólnych wyjazdów, pasji, celów, ja chcę ciekawie żyć! Ale
                    nie sama.
                    Ale tak w ogóle wizja egoisty mi do tego ostatniego faceta nie pasuje, on przez
                    kilka lat był w związku trudnym i opiekował się kobietą chorą, która go
                    ostatecznie zdradziła, opowiadał mi o tym i nie sądzę aby zmyślał. Lekkoduch
                    tego chyba nie potrafi.
                    • avital84 Re: Trza mi rady 04.05.07, 12:36
                      Mam podobnie jak Ty. To znaczy marzenia mam podobne i czasem zastanawiam się czy
                      są w ogóle możliwe do zrealizowania. Kobiaty jednak nieco różnią się od
                      mężczyzn. Na pewno są tacy faceci, a może wszysyc tacy są tylko muszą trafić po
                      prostu na odpiwiednią kobietę. Może jeszcze nie spotkałaś tego odpowiedniego
                      człowieka po prostu. A co do tego, o którym jest wątek to nie wiedziałam o tym.
                      Może nie doczytałam. Może po prostu on czuje, że musi odpocząć narazie od
                      związków. Sparzył się pewnie i boi się zaryzykować jeszcze raz. A może być też
                      tak, że jest po prostu osobą, która nie okazuje uczuć w sposób bardzo
                      entuzjastcyzny.
                      Nie dopowiadaj sobie jednak zbyt wiele. Zazwyczaj jest inaczej niż nam się
                      wydaje. Może z czasem zaufa Ci na tyle, że sam powie Ci lub napisze:) o co tak
                      naprawdę chodzi, czego chce i czego się obawia. Może właśnie boi się teraz komuś
                      zaufać i potrzebuje do tego czasu.
                      Chyba się już zadłużyłas Yagna;), ale spróbuj zająć sobie myśli czymś innym. Tak
                      będzie najzdrowiej.:)
      • avital84 Re: Trza mi rady 04.05.07, 11:24
        Ale się porobiło w tych dzisiejszych czasach.
        A baby za to jakoś zdziczały, nie sądzisz? :D
    • alpepe Re: Trza mi rady 04.05.07, 11:28
      prawda jest taka, że mu średnio zależy.
      Odpuściłabym sobie ten związek.
    • jszhc Re: Trza mi rady 04.05.07, 12:32
      Wyczaj w jaki sposob traktuje ta znajomosc.
      • 10iwonka10 Re: Trza mi rady 04.05.07, 13:52
        Ile on ma lat?
        • yagiennka Re: Trza mi rady 04.05.07, 18:01
          33. Coś to rozjaśnia ?:)
          • 10iwonka10 Re: Trza mi rady 04.05.07, 18:15
            Wlasciwie nie. Faceci sa tacy rozni. Jeden bedzie mial 20 lat i chce sie
            powaznie wiazac z dziewczyna , drugi bedzie mial 30 i ceni sobie wolnosc.
            Ciezko tutaj o rade ja mam wrazenie ze on boi sie czy nie chce sie sie
            wiazac ???
            • yagiennka Re: Trza mi rady 04.05.07, 19:57
              Możliwe. Albo po prostu to nie ja :( Tzn. nie ze mną chce się wiązac. Przykro
              ale trudno.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja