Dodaj do ulubionych

Kobieta w bieliźnie

05.05.07, 17:12
Czy pozwoliłybyście, aby Wasz mężczyzna patrzył na inne kobiety w bieliźnie?
Nie chodzi mi o kostium kąpielowy, tylko bieliznę osobistą. Jak wiadomo,
często gęsto bielizna jest prześwitująca i nie zakrywa tego co powinna. Bo nie
musi, jest przecież osobista, czyli dla osoby noszącej i/bądź partnera. Co Wy
na to?
Obserwuj wątek
    • fr-edza Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 17:15
      To zależy w jakiej to sytuacji miało by być , np w neci jak by szukał dla mnie
      fikuśniego prezeciku to jak najbardziej:P
      A tak "na żywo"to oczywiscie ze nie , bo tez niby w jakim celu...
      • estra23 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 17:19
        No załużmy, jesteśmy na wakacjach z paczką znajomych i dziewczyny się
        przebierają przy Waszym facecie, chodzą po pokoju w bieliźnie czy coś
        podobnego.. To jest przykład, można wyobrazić sobie wiele takich.
        • fr-edza Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 17:23
          Hmm...to u mnie zależało by to od tej dziewczyny w bieliźnie , ja jestem zgrabna
          więc nie mam kompleksów , gdyby dziewczyny były nawet lekko puszyste , miały
          jakies rozstępy czy celulit to prosze bardzo:P A gdyby były super laski to NIE!:D
          • estra23 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 17:30
            Ale tu nie chodzi o to czy jest zgrabna czy nie, tylko o intymność. Przynajmniej
            według mnie. Ja też uważam, że mam świetne ciało, idealnie w typie mojego
            faceta, ale uważam, że patrzenie mojego faceta na żywo na kobiecy biust w
            przeźroczystym staniku jest bardzo intymne. Miejsca intymne chowam tylko dla
            niego, a tu on ma patrzeć na intymne miejsca innych kobiet. Trochę nie mieści mi
            się to w głowie.
            • fr-edza Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 17:34
              No ale to jest jakos prawdziwa sytuacja , która Cię meczy w jakis sposob?>Czy
              tak Ci nagle przyszło do głowy?

              Ja mojemu bym nie pozwoliła:)To jest pewne.Ale mieszkamy jeszcze z moim bratem i
              bratową i jej zdaza się chodzić w bieliżnie , ale jest gruba i ma straszne
              rozstępy więc jakoś mnie to nie wkurza.
              • estra23 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 17:39
                Mam z tym problem. Powiedział, że powinnam się leczyć z zazdrości i zaborczości
                o niego, bo to nie jest normalne zachowanie. Nie wiem co o tym myśleć, ale ja po
                prostu tak zostałam wychowana, że intymne partie ciała się ukrywa i pokazuje
                temu jedynemu. I tyle. Żadna filozofia. Czy to myślenie jest jakieś
                nieprawidłowe, chore? To że chcę, aby patrzył tylko na mnie w bieliźnie?
                • fr-edza Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 17:42
                  Jesli chodzi o dziewczyny w TV to w sumie nic złego nie robi...A jeśli o takie w
                  realu to ja Ci się nie dziwie że się o to wkurzasz.
                  • estra23 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 17:44
                    W TV to on może sobie oglądać wszystko i mnie to guzik obchodzi, już nie wspomnę
                    co ogląda na kompie, gdy wychodzę rano do pracy :p To jego sprawa. Ale wiadomo,
                    że świat realny to świat realny i występują tu wszystkie emocje jakie są możliwe.
        • nutopia Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:25
          estra23 napisała:

          > No załużmy, jesteśmy na wakacjach z paczką znajomych i dziewczyny się
          > przebierają przy Waszym facecie, chodzą po pokoju w bieliźnie czy coś
          > podobnego.. To jest przykład, można wyobrazić sobie wiele takich.


          estra to ty może kolezanki zmień, co?;/
    • maialina1 ale na jakie kobiety? 05.05.07, 17:22
      Na kobiety w telewizji moze sobie patrzec do woli.
      Na ulicy raczej kobiety w bieliznie nie spotka.
      No a jesli umawia sie z jakąś specjalnie po to zeby "popatrzec na nią w
      bieliźnie", to oczywiscie nie ma mowy! :))
    • msawicka10 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 17:27
      ja bym była ostro wkurzona... jezeli patrzyłby przy mnie gdy np oglądamy film,
      to bym sie juz postarała, żeby nie patrzył na laske w bieliźnie z ekranu.....;)
      • farelkaa Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 17:39
        > to bym sie juz postarała, żeby nie patrzył na laske w bieliźnie z ekranu.....;)

        bez przesady ;)

        W tv, necie niech se ogląda na żywo raczej nie ma okazji patrzeć na inne kobiety
        a jeśli takiej okazji by szukał to ojjjj marny jego los ;)
    • easier_to_fly dziwne pytanie 05.05.07, 17:36
      oczywiście, że tak. Po to kupuje się seksowną bieliznę, żeby zrobić fajne
      wrażenie. Ja zresztą uwielbiam, gdy mój facet patrzy na mnie, zwłaszcza,gdy
      jestem całkiem naga. W takich chwilach słowa nie są do niczego potrzebne.
      • easier_to_fly Re: dziwne pytanie 05.05.07, 17:37
        no dobra, nie doczytałam:) jeśli chodzi o inne kobiety-trochę bym się wukrzała:)
    • vasylkova Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 19:07
      a moj facet pracowal kiedys w centrum rozrywki i bywalo ze mu przed nosem lataly gole sriptizerki - jakos mnie to nie ruszalo. Moze dlatego ze, jak twierdzil, byly strasznie brzydkie :)
      • butterflymk Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 19:48
        No przecież nie powiedziałby Tobie że są śliczne i sexy ;P
        • trypel Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 20:00
          butterflymk napisała:

          > No przecież nie powiedziałby Tobie że są śliczne i sexy ;P

          Dlaczego nie miałby tego powiedzieć? Chyba nie ma na swiecie takiej naiwnej co
          uwierzy że tylko ona jest śliczna i sexy a reszta jest be?
          • sottobosco Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 20:08
            Myślę że znajdzie się kilka takich które są głeboko o tym przekonane:)

            A tak w ogóle to witam po wczasach:) Jeszcze niech tylko wróci Iza, Ines i mala
            Mee i forum znowu ożyje:)))
            • trypel Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 20:11
              Mała wróci w czwartek a ja nie moge zasnąć ;(
              • sottobosco Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 20:14
                Jeszcze wciąż jedziesz:)?
                • trypel Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 20:15
                  No właśnie. Za bardzo sie nakręciłem bo jak przestało padać to pognałem jak
                  wariat i wciąż mnie adrenalina trzyma
                  • sottobosco Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 20:18
                    Hmmm... No kurcze mam ochote zapytac się jak było ale to nie będzie chyba
                    pasowało do wątku o bieliźnie:DDD
                    • estra23 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 20:20
                      sottobosco napisała:

                      > Hmmm... No kurcze mam ochote zapytac się jak było ale to nie będzie chyba
                      > pasowało do wątku o bieliźnie:DDD

                      Ja mogę spytać jak było. Więc jak było? :D
                      • sottobosco Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 20:22
                        Dzięki Estra za wsparcie:)))
                      • trypel Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 20:23
                        Było... hmmmmmm jakby to tak delikatnie napisać..

                        NO ZAJEBI*CIE BYłO, BOSKO, CUDOWNIE, ODLOTOWO :) a ze szczegółów to macałem
                        ośmiornicę żywą pod wodą i nurkowałem w jaskini... nakreciłem z 5 nudnych filmów
                        i zrobiłem ze 150 zdjeć pod wodą...
                        Poza tym zrobiłem 3000 km motocyklem z tego 1000 w deszczu ale za to ostatnie
                        350 z Bielska w mega tempie expresowym (2 godz i 7 minut z tankowaniem )
                        No ogólnie jestem zresetowany i wypoczety na maxa.
                        • sottobosco Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 20:26
                          Phi...

                          Wiedziałam że tak odpowiesz;)))
                          A nie było nic innego do macania tylko ośmiornice;P?
                          • trypel Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 20:27
                            Było co ale zajęte przeważnie... a jedno co było nie zajęte to starsze ode mnie
                            było z 15 lat...
                            Wiec musiałem sie skupić na wypoczynku
                            • sottobosco Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 20:31
                              To znaczy że po prostu brałeś to co było dostępne+atrakcyjne... W tym przypadku
                              ośmiornicę;)

                              Myślę że dobry odpoczynek nie jest zły:)
                              Jak opalenizna:)))?
                              • trypel Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 20:34
                                schodzi skóra z nosa :) poza tym może być to znaczy dalej jestem biały jak mąka
                                ale już coś koło razowej...
                        • nuova Do Trypel'a 05.05.07, 21:22
                          byłes w Bielsku? :)

                          Pozdrawiam
                          • trypel Re: Do Trypel'a 05.05.07, 21:25
                            Tak :) od 14.55 do 15.02 :D
                            a co ??
                            • nuova Re: Do Trypel'a 05.05.07, 21:30
                              ojjjj to bardzo długo ;)

                              a nico ;P
                              tak pytam, fajne miasto :))
                              • trypel Re: Do Trypel'a 05.05.07, 21:33
                                Najcudowniejsze pod słońcem - to w nim dzisiaj przestało padać... po 1000 km
                                • nuova Re: Do Trypel'a 05.05.07, 21:34
                                  <jupi>
          • 83kimi Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 20:08
            Jeżeli jakaś obca dizewczyna (np współlokatorka) miałaby sie przechadzać po
            domu w prześwitującej bieliźnie - nie pasowałoby mi to, ale myślę, że i ona
            powinna się z tym źle czuć. Jeżeli natomaist oglądanie kobiet w bieliźnie
            miałoby się wiązać z pracą np. mój facet byłby fotografem czy projektantem
            bielizny, wówczas nawet jeśli bym w duchu była zazdrosna - nie dałabym po sobie
            poznać.
          • estra23 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 20:09
            trypel napisał:

            > butterflymk napisała:
            >
            > > No przecież nie powiedziałby Tobie że są śliczne i sexy ;P
            >
            > Dlaczego nie miałby tego powiedzieć? Chyba nie ma na swiecie takiej naiwnej co
            > uwierzy że tylko ona jest śliczna i sexy a reszta jest be?


            Jak facet tak powie, to wolą w to wierzyć. Tylko, żeby facet był na tyle mądry
            aby to powiedzieć :)
            • trypel Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 20:10
              To znaczy ma tak kłamać z podniesioną przyłbicą?? bo sie pogubiłem
              • estra23 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 20:13
                trypel napisał:

                > To znaczy ma tak kłamać z podniesioną przyłbicą?? bo sie pogubiłem

                Ale to jest kłamstwo pieszczotliwe, dla zaspokojenia próżności partnerki, bo
                przecież wiadomo, że to nieprawda. Co w tym złego, jeżeli oboje wiedzą o co chodzi?
                • trypel Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 20:16
                  Tak to jasne. Pożartowac zawsze można... Byle nie brac tego na poważnie ;P
            • estra23 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 20:11
              Aha, i oczywiście każda wie że to nieprawda, ale co z tego? :)
          • butterflymk Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 20:24
            Ojeju, chodzi mi ot o że facet zamydli kobiecie oczy
            mówiąc że striptizerki czy inne nie są ładne
            żeby ich konieta nie miała pretensji że przebywa z takimi...
            whatever....
            • trypel Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 20:30
              butterflymk napisała:

              > Ojeju, chodzi mi ot o że facet zamydli kobiecie oczy
              > mówiąc że striptizerki czy inne nie są ładne
              > żeby ich konieta nie miała pretensji że przebywa z takimi...
              > whatever....

              Ale to totalnie nielogiczne - jakby mi kobieta sciemniała że co prawda pracuje w
              barze z striptiserami ale oni sa beznadziejni to bym pomyslał że albo
              - własciciel ma pralnie brudnych pieniedzy i nie zależy mu na klienteli
              - albo kobiecie zależy zebym tak myslał..

              A jakby powiedziała że są super i powinienem poćwiczyc zeby też tak wyglądać to
              bym stwierdził że wszystko w porządku :)
              • butterflymk Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 20:32
                No nie każdy by tak stwierdził jak Ty ;)
                Inni by się wściekli z zazdrości
                zrobili awanti itp ;)
    • ofelia1982 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:31
      nie, nie pozwolilabym.
      jesli chce popatrzec na kobiete w bieliznie to ma mnie:)
      • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:32
        Zapominacie, z zakazany owoc zawsze najlepiej smakuje... :)
        • nutopia Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:34
          kontik_71 napisał:

          > Zapominacie, z zakazany owoc zawsze najlepiej smakuje... :)

          własnie!:) jak przestanie być zakazany to już nie będzie tak pożadany.

          do autorki wątku - napisałam już wyżej, zmien kolezanki
          • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:35
            Zakazy i awantury moga spowodowac, ze z samej przekory czlowiek sie
            zainteresuje tym co pod ta bielizna sie ukrywa...
            • nutopia Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:37
              kontik_71 napisał:

              > Zakazy i awantury moga spowodowac, ze z samej przekory czlowiek sie
              > zainteresuje tym co pod ta bielizna sie ukrywa...


              no ja właśnie trochę tak mam
              niech mi tylko ktoś powie, że "nie wolno"...;)
              • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:39
                Niestety najprosciej jest powiedziec "nie", "zakaz"... a potem placz bo chlopak
                sobie poszedl do innej (w druga strone dziala tak samo)
                • qw994 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:41
                  Ja nie mówiłam "zakaz", a i tak poszedł do innej. Dlatego teraz trochę
                  zmieniłam front. Czyli wyznaję zasadę "strzeżonego Pan Bóg strzeże".
                  • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:43
                    Proponuje zakup 10m lancucha :)
                    • qw994 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:45
                      Bez przesady, nie jestem chora psychicznie.
                      • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:46
                        Nie smialbym czegos takiego powiedziec lub pomyslec. A tak na powaznie to co ma
                        byc to bedzie... bez wzgledu na metode, zawsze cos moze pojsc inaczej niz by
                        sie chcialo
                        • qw994 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:49
                          Pewnie, że tak. Ale czasami drobna interwencja może spowodować przerwanie na
                          przykład jakiejś akcji, która, kto wie? może poszłaby dalej.
                          Ty pozwoliłbyś spać w jednym łóżku swojej dziewczynie z twoim przyjacielem?
                          • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:51
                            Ja jestem specjalnym wypadkiem i po prostu nie znam uczucia zazdrosci.. nigdy
                            nie mialem i w ogole to moja zona nie jest moja wlasnoscia... :)
                            • qw994 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:55
                              Nikt nie jest niczyją własnością :) Ale ja mam pewne niemiłe doświadczenia za
                              sobą i kiedys mówiłam, że nie miałabym nic przeciwko temu, żeby mój facet spał
                              w łóżku z moją przyjaciółką, a teraz - już mam.
                              • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:56
                                Oj czasami odnosze wrazenie, ze niewolnictwo nadal kwitnie... Ja sypialem w
                                jednym lozku z przyjaciolka zony i nic... a ladna bestyjka byla :)
                                • qw994 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:00
                                  Ty akurat nic, a kto inny... Kto to wie.
                                  • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:02
                                    A kto inny zobaczy dziewczyne w tramwaju, ktorej majtki przeswituja spod
                                    cienutkiej spodniczki i... Nie znasz dnia ani godzin :)
                                • qw994 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:04
                                  Ale wiesz co? Masz rację. Logicznie rzecz biorąc. Przecież nie można człowieka
                                  upilnować. Ale jeśli sa wyznaczone jakieś granice swobody, to chyba czasami
                                  jest łatwiej. W końcu wiążąc się z kims musimy z części wolności zrezygnować.
                                  Ale w jakim stopniu - to jest do ustalenia i chyba czasami jest ciężko...
                                  Wydaje mi się, że bardzo duzo konfliktów w związkach jest z powodu tych granic
                                  wolności osobistej, nie uważasz?
                                  • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:08
                                    Ustanawia sie granice aby sie pocieszyc i oszukac, ze one cokolwiek dadza...
                                    Kazdy czlowiek ma mozliwosc wyboru i taka granica moze wprawdzie jakos
                                    podswiadomie dzialac i hamowac, ale jesli naprawde ma sie ochte na skok w bok
                                    tosie to zrobi i koniec.
                                    Czyz nie jest lepiej zyc bez oczekiwan? Jak dlugo ich nie ma, tak dlugo nie
                                    mozna sie rozczarowac :)
                                    • qw994 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:13
                                      Ale jak kogoś kochasz, to trudno nie oczekiwać, że spędzisz z ta osobą całe
                                      życie... Próbuje się wtedy czegoś, co w tym mogłoby pomóc - według twojego
                                      mniemania, rzecz jasna, bo takiej metody przecież nie ma. W gruncie rzeczy robi
                                      się coś dla własnego spokoju.
                                      • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:17
                                        "W gruncie rzeczy robi się coś dla własnego spokoju."
                                        Dokladnie.. to jest takie placebo.
                                  • estra23 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:11
                                    To ja się wetnę. Gadacie o zdradzie, zaufaniu.. Okej, ale to już temat dla
                                    nielojalnych ludzi. Porozmawiajmy o tych "porządnych", którym nie w głowie
                                    zdrady lub podejrzewanie partnera, tylko o intymności, o pewnych obowiązujących
                                    społecznie (raczej) zasadach.
                                    • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:13
                                      Te same spoleczne zasady dozwalaja kapiel sloneczna topless :)
                                      • estra23 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:18
                                        kontik_71 napisał:

                                        > Te same spoleczne zasady dozwalaja kapiel sloneczna topless :)

                                        W Polsce się raczej tego nie praktykuje. Inny kraj, inny obyczaj. Jeżeli dla
                                        kogoś granicą jest zobaczenie koleżanki co najwyżej w kostiumie, to jej nie
                                        przekracza. Oczywiście tej geograficznej też.
                                        • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:19
                                          Nawet w Polsce sie to praktykuje... Wbrew pozorom Polacy nie sa zatwardzialymi
                                          katolikami, ktory kapia sie w koczuli :)
                                          • estra23 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:26
                                            kontik_71 napisał:

                                            > Nawet w Polsce sie to praktykuje... Wbrew pozorom Polacy nie sa zatwardzialymi
                                            > katolikami, ktory kapia sie w koczuli :)

                                            Na plażach publicznych nigdy się nie spotkałam, mimo, że często bywam. I jak na
                                            razie czuję się na nich bezpieczna :p
                                            • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:28
                                              Oj to zyjesz w bledzie... nawet jesli nie ma nikogo topless to niektore
                                              kostiumy kapielowe po zmoczeniu pokazuje WSZYSTKO co jest po spodem. Pojedyncze
                                              wlosy lonowe mozna policzyc :)
                                              • estra23 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:32
                                                kontik_71 napisał:

                                                > Oj to zyjesz w bledzie... nawet jesli nie ma nikogo topless to niektore
                                                > kostiumy kapielowe po zmoczeniu pokazuje WSZYSTKO co jest po spodem. Pojedyncze
                                                >
                                                > wlosy lonowe mozna policzyc :)

                                                No dobrze, ale zasada pozostaje zasadą, czyli jest materiał, a nie koronka która
                                                jest tylko do podtrzymania a nie zakrycia.
                                                • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:34
                                                  Sama sie oszukujesz, to jest wlasnie takie oklamywanie sie, ktore ma poprawic
                                                  samopoczucie...
                                                  • estra23 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:39
                                                    Oszukuję? Nie, tu chodzi o zasady. Kostium jest przyzwolony do łażenia w nim na
                                                    oczach wszystkich, bielizna nie. Sama nazwa mówi: bielizna intymna, bielizna
                                                    osobista. Nie mówi się kostium osobisty, chociaż wiadomo, że nie pożyczę go
                                                    koleżance.
                                                  • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:44
                                                    Jeszcze niedawno bikini bylo szczytem rozwiazlosci... zasady sa plynne.
                                                    Oczywiscie mozna sie trzymac ich jak kawalka betonu, ale potem sa wlasnie takie
                                                    watki jak ten
    • qw994 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:35
      Ja czegos nie rozumiem. Twój facet jeździ na wyjazdy z koleżankami, które sie
      przy nim przebierają??
      • trypel Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:37
        no wiesz... zasadniczo w ciągu ostatniego tygodnia widziałem jakieś 8 kobiet w
        bieliźnie w różnych pozach a jedną nawet bez bo się zsunęła przy ubieraniu i
        jakoś nic z tego nie wyniknęło :)
        • qw994 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:39
          Tak czy owak, dla mnie to trochę dziwne. Ja nie pokazuję bielizny obcym facetom.
          • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:40
            A gdyby to byl jakis dobry przyjaciel z ktorym lata sie znasz?
            • qw994 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:42
              Nie mam męskich przyjaciół :) Nie bardzo wierzę w taką przyjaźń, przynajmniej z
              mojej strony :)
              • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:44
                A wiesz, ze sie da :) Tyle, ze ta druga osoba nie powinna byc pociagajaca bo
                inaczej to sie nie da :)
                • qw994 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:47
                  No widzisz? :)
                  Co do przebierania się przy przyjacielu, to u mnie wyglądałoby to tak:
                  pokazałabym się w staniku przyjacielowi, ale mimo to sprawdziłabym, jak na to
                  zareagował :) A to już nie jest przyjaźń, moim zdaniem :)
                  • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:52
                    To jest wstep do przyjacielskiego seksu :) A kto powiedzial, przyjaciele nie
                    moga czasami cos tam zrobic :)
                    • qw994 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:56
                      Zboczek jesteś i tyle :)
                      PS. Zostaniemy przyjaciółmi? :P
                      • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:57
                        Tak te mnie juz nazywano, Przyciolko :)
                        • qw994 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:01
                          Ha ha :)
                          • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:03
                            Ale przyznam sie, ze niedalej jak wczoraj dowiedzialem sie, ze nie mam honoru..
                            pewnie dlatego, ze nie tluke zony...
                            • qw994 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:05
                              Nie rozumiem?
                              • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:11
                                Bo to jesttak.. mam maly problem z zona... ona miala w zeszlym roku afere z
                                takim jednym gostkiem i wszystko byoby dobrze gdyby mi sama o tym powiedzialam
                                ale nie zrobila tego. I wlasnie dlatego nie mam honoru, ze nie jest problemem
                                fakt, ze sie przespala z innym ale to, ze nie powiedziala mi tego.
                                • nutopia kontik 05.05.07, 22:14
                                  a to że twoje zdjęcie jest w wizytówce i teraz każdy z twoich i żony znajomych
                                  i rodziny, kto zobaczy twój profil na gazecie, przeczyta o tym, że żona poszła
                                  ci w rejs to jakaś mała zemsta?
                                  nie atakuję - pytam grzecznie.
                                  • kontik_71 Re: kontik 05.05.07, 22:17
                                    Nie.. tak sie niestety zlozylo, ze zona tamtego ma talent do wynajdywanie
                                    numerow telefonow i to miedzynarodowo... Chyba nie ma nikogo kto by tego w
                                    miedzyczasie nie wiedzial
                                    • nutopia Re: kontik 05.05.07, 22:20
                                      kontik_71 napisał:

                                      > Nie.. tak sie niestety zlozylo, ze zona tamtego ma talent do wynajdywanie
                                      > numerow telefonow i to miedzynarodowo... Chyba nie ma nikogo kto by tego w
                                      > miedzyczasie nie wiedzial

                                      ja nie wiedziałam
                                      • kontik_71 Re: kontik 05.05.07, 22:20
                                        Nie jestes znajoma :)
                                        • nutopia Re: kontik 05.05.07, 22:22
                                          kontik_71 napisał:

                                          > Nie jestes znajoma :)


                                          pewnyś?
                                          • qw994 Re: kontik 05.05.07, 22:23
                                            Ja też wolę pozostawać w miarę anonimowa w necie... Nigdy nie wstawiłabym w
                                            wizytówkę swojego zdjęcia.
                                            • kontik_71 Re: kontik 05.05.07, 22:25
                                              A jestescie pewne, ze to moje zdjecie? Niepewnosc dziala w obie strony :P
                                              • qw994 Re: kontik 05.05.07, 22:47
                                                Pewna nie jestem, ale przypuszczam, że tak.
                                                • kontik_71 Re: kontik 05.05.07, 23:04
                                                  :)
                                • qw994 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:20
                                  Twoja tolerancja chyba przekracza wszelkie moje wyobrażenia...
                                  • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:21
                                    A wiesz, ze dobrze mi z tym :) Nie boje sie, ze cos sie moze przytrafic, nie
                                    mam siwych wlosow ze zmartwenia... Calkiem mile zycie sobie prowadze :)
                                    • qw994 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:22
                                      Ale żona puściła się z innym.
                                      • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:26
                                        No i? Ja nie boje sie porownan z innymi facetami, a tego boimy sie (my faceci)
                                        najbardziej. Kto i co daje mi prawo do stwierdzeni co jej wolno a czego nie?
                                        Akt slubu nie jest aktem wlasnosci...
                                        • qw994 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:33
                                          Czyli dopuszczasz pozamałżeński seks?
                                          • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:34
                                            Tak tez to mozna ujac :)
                                            • qw994 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:36
                                              Aha. Jeśli obydwoje to akceptujecie, to w porządku.
                                              • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:36
                                                Tylko, ze ja jeszcze nie skorzystalem :)
                                              • konrado80 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:45
                                                nie rozumiem, jak mozna byc z kims w zwiazku i skakac w bok na seks, po co? a
                                                raczej po co jest sie z ta osoba w zwiazku??
                                                • qw994 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:46
                                                  Bo się ją kocha, a seksu chce z innymi ludźmi? Dla mnie to nie dla przyjęcia,
                                                  ale dla innych byc może tak.
                                                  • konrado80 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 23:07
                                                    dla mnie tez nie, albo jestem w zwiazku i jestem tylko z nia, albo jestem sam i
                                                    robie co chce i z kim chce
                                                • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:47
                                                  Zwiazek nie jest poto aby miec staly i darmowy seks. Moim zdaniem sa wazniejsze
                                                  rzeczy
                                                  • konrado80 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 23:10
                                                    no ale tez nie po to wiazesz sie z kims, zeby zdradzac ta osobe
                                                  • qw994 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 23:13
                                                    Jeśli jest między ludźmi umowa, że mogą sypiać, z kim chcą, to przecież nie
                                                    jest to zdrada.
                                                  • konrado80 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 23:14
                                                    ale w tym momencie nie jest zwiazek, tylko uklad i jak dla mnie chory uklad
                                                  • qw994 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 23:50
                                                    konrado80 napisał:

                                                    > ale w tym momencie nie jest zwiazek, tylko uklad i jak dla mnie chory uklad

                                                    Dla ciebie chory, dla innych nie.
                                                  • konrado80 Re: Kobieta w bieliźnie 06.05.07, 12:02
                                                    a dla Ciebie jaki? :)
                                                  • qw994 Re: Kobieta w bieliźnie 06.05.07, 12:08
                                                    Już napisałam. Ja bym tego nie zaakceptowała. Ale są związki, gdzie jest między
                                                    ludźmi taka umowa.
                                                  • estra23 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 23:18
                                                    Są takie małżeństwa, które sypiają z kim chcą i żadnemu z nich to nie
                                                    przeszkadza. Niby dla nich jest to normalne. Ale wydaje mi się, że musi tu być
                                                    ukryty jakiś problem.
              • konrado80 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:25
                qw994 napisał:

                > Nie mam męskich przyjaciół :) Nie bardzo wierzę w taką przyjaźń, przynajmniej
                z
                >
                > mojej strony :)
                nie znasz sie :P
                • qw994 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:34
                  Znam się, znam :) Akurat SIEBIE znam :)
                  • konrado80 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:37
                    aaa, to teraz wszystko wiadomo :)))
      • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:38
        W sumie nalezy sie cieszyc, ze tylko na nie patrzy... dobry i wierny jest :)
        • 10iwonka10 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:54
          Dziwny ten problem bo gdzie on widzi te kobiwty w bieliznie na zywo? Kolezanki
          z pracy na wyjezdzie? czemu by sie mialy przy nim przebierac? Chyba spia w
          innym pokoju a nawet jka je odwiedzi to chyba moga pojsc do lazienki. Moze on
          jest taki "peeping Tom" i sasiadki przez lornetke filuje????
    • azazela Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 21:56
      ja tez tego nie rozumiem, z jakiej racji moj facet mialby ogladac inne kobiety
      w bieliznie, ciezko mi wymysles jakis nie-podejrzany powod
      • trypel Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:09
        Np takie hobby - piesza turystyka extremalna - i idzie sobie ten facet przez
        step gdzies w Kazachstanie z grupą mieszaną 20 osób, i jednej z Pań chce sie
        siku, a w promieniu 20 km ani krzaczka ani dołka - wiec ta Pani przykuca i sika
        10 m od reszty, ale za to jak natrafią na wodę to rozbieraja sie wszyscy i kąpią
        razem z reguły na golasa :) fakty...
        • kontik_71 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:12
          Jesli to podzyls to wiesz, ze nie ma tam w ogôle podtekstow seksualnych... :)
          Wcae sie tego tak w tym momencie nie czuje
        • azazela Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:13
          pewnie o taka syt chodzilo autorce watku, dzieki za pomoc:)
        • 10iwonka10 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:16
          Trypel, to on te kobiety wiecej gole widzi niz w bieliznie. Wiec watek
          powiniem byc dlaczego moj facet gapi sie na gole babki? A jak nie ma krzaczka a
          ona sika to tez nie powinien duzo widziec bo jak ona ma spodnice to zakryje a
          jak spodnie toz dejmie z majtkami i dosc bielizny nie widzi....
          • estra23 Re: Kobieta w bieliźnie 05.05.07, 22:30
            Ojejku, nigdy nie robiliście wypadu z dużą grupą, niekoniecznie samych
            znajomych? A potem się spało w pokojach po 10 osób..
            • vasagirl Re: Kobieta w bieliźnie 06.05.07, 11:10
              przepraszam ale jesli te babki chodzą przy twoim facecie w bieliznie to jak
              niby on ma NIE spojrzec??? to chyba zdrowy normalny odruch faceta. albo ja
              jestem z innej planety.a jak idziesz z pięcioma kolegami na plażę i oni
              zdejmują koszulki to się na nich odruchowo nie patrzysz? toż to natura czysta.
              a co ten facet ma zrobic, oczy sobie wydłubac? Rzeczywiscie chyba powinnas
              dorosnąc trochę estra. w ogole takie pytanie mam - dlaczego tak strasznie
              zawłaszczacie sobie tych swoich partnerów? będziecie im mówic gdzie maja
              patrzec? chyba w zyciu we dwoje chodzi o cos innego. ale chyba jesescie jeszze
              młodziaki i jezdzicie sobie w gory na wypady i takie oto macie problemy. Zycie
              z kims na co dzien to kompletnie inna bajka. naprawdę nie ma się wtedy
              problemów na kogo patrzy mój facet. jak oni z wami wytrzymują w ogóle? gdyby
              mój mąż mi robił aferę, bo popatrzyłam na jakiegos kolesia to pomyslałabym ze
              piajny albo chory umysłowo jest.
              a co do zdrady: zgadzam się absolutnie z tym kolegą od zony co go zdradziła.
              nie fakt ze zdradział jest przykry ale fakt, ze doweidzial sie o tym nie od
              niej. dorosniecie to zrozumiecie. radzę się oswoic z myślą, ze zycie nie jest
              czarno białe bo potem bardzo boli jak się okaze ze kolga z pracy się podoba. i
              wypisują potem na forum takie nieszczęsne cierpiętnice. idzcie do spowiedzi to
              wam ulży. Jezu.wy naprawdę wierzycie ze mozna przezyc z kims 50 lat i nie
              spojrzec na inna osobę?za duzo harlekinow, zdecydowanie.
    • zupapomidorowa Re: Kobieta w bieliźnie 06.05.07, 14:22
      jeśli facet będzie chciał się puścić, to ta koleżanka może chodzić nawet w
      golfie i długich spodniach a i tak go uwiedzie. To wszystko kwestia siły
      charakteru.
      Jeśli chłopak Cie naprawdę kocha, to mogą mu przed oczami biegać tłumy gołych
      bab a on i tak nie widzi nikogo oprócz ciebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka