Dodaj do ulubionych

Rzucanie palenia

19.05.07, 15:46
Jestem palaczką imprezową. Kiedy nie chodzę na imprezy, nie piję alkoholu nie
czuje w ogóle potrzeby zapalenia. Natomiast wraz z chwilą przekroczenia progu
klub/domu/poczuciem zapachu grilla itd, pierwszym łykiem piwa pojawia sie u
mnie tak niewyobrażalna chęć zapalenia, że cieżko to opisać. Na dobrej
imprezie potrafię wypalić całą paczkę papierosów. Budzę sie rano śmierdząca,
obolała, zkacowana i postanawiam "Od dziś koniec.." I udaje mi sie....do
następnej imprezy. Miałyście tak? Jak z tym walczyc?
Obserwuj wątek
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Rzucanie palenia 19.05.07, 15:58
      oj tam, imprezowe palenie jest nieszkodliwe :-) Ja tak sobie rzucam i powracam
      od dobrych paru lat, dobrana para ze mnie i paczki fajek :-)
      • xtrania Re: Rzucanie palenia 19.05.07, 16:01
        Hehe tez tak myślałam-raz na jakiś czas, nic nie szkodzi. Ale potem sobie
        przeliczyłam-2 imprezy w tygodniu to 40 papierosów. 40/7=5,7 papierosa na dzień!
        To juz nałóg! ;(
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Rzucanie palenia 19.05.07, 16:06
          błagam Cię, nie chrzań :-) Wynik słabiutki. Nie potraktuj tego jako zachety do
          daleszego rozwoju nikotynowego.
          • xtrania Re: Rzucanie palenia 19.05.07, 16:09
            Buu ale jak popalam w ten sposób od 15 roku życia! Już mam schizy rakowe.Nie
            wiem, może jakieś paluszki na imrezę brac, albo gniotkę żeby zajać czymś ręce. A
            wiesz, najgorsze jest to, że po paru piwach tracisz nad sobą kontrolę--eee tam
            zapale sobie jednego, nic mi nie bedzie. I sie zaczyna...odpalam fajkę od fajki,
            jak lokomotywa.
            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Rzucanie palenia 19.05.07, 16:12
              ni musisz mi tłumaczyć, ja to doskonale znam, na imprezie popadam w amok
              nikotynowy i na jednej paczce się nie kończy :-) co gorsza na codzień również
              palę więc wyniki mam od Ciebie nieco wyższe. Może kiedyś uda mi się to zmienić...
              • xtrania Re: Rzucanie palenia 19.05.07, 16:14
                TO ja trzymam kciuki za mnie i za ciebie. Kurcze, az mam teraz ochote zapalić...
                • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Rzucanie palenia 19.05.07, 16:17
                  ja też :-) na jednego?
                  • xtrania Re: Rzucanie palenia 19.05.07, 17:39
                    Spoko :) Idę dziś na ognisko, na jednym się nie skończy, wiec co mi tam :)
    • mrs.solis Re: Rzucanie palenia 19.05.07, 17:47
      xtrania napisała:

      > Jestem palaczką imprezową. Kiedy nie chodzę na imprezy, nie piję alkoholu nie
      > czuje w ogóle potrzeby zapalenia.

      Heheh to fajnie masz,gdybym ja tak mogla to bym sie tym chyba nie przejmowala.
      Niestety jestem nalogiem. Nie pale juz prawie miesiac i dzien w dzien nadal
      zmagam sie z ogromna potrzeba palenia. Jestem jus tym zmeczona :(
      • xtrania Re: Rzucanie palenia 19.05.07, 19:08
        Hmmm dziewczyny, trzeba coś z tym zrobić! Solis jak udaje ci sie już miesiąc nie
        palić? Jakieś plastry, gumy czy tylko silna wola?
        • kontik_71 Re: Rzucanie palenia 19.05.07, 19:25
          Jest taki genialny srodek o nazwie ZYBAN. Do dostania tylko u lekarza, ale
          dziala cuda. Mozna stac w chmurze dymu i nic, zero ochoty na papierosa. Brac
          mozna przez maks. 13 tygodni a potem to silna wola i chec pociagniecia dalej..
          ja niestety nie mialem a i klopoty sie przypaletaly :(
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Rzucanie palenia 19.05.07, 19:38
          ja kiedyś miałam przerwę dwuletnią! I co? Nico...
        • mrs.solis Re: Rzucanie palenia 20.05.07, 00:41
          W ciagu ostatnich 3 lat probowalam prawie wszystkiego i stwierdzam,ze jednak
          chyba tabex wygrywa. Skoro ty jestes w stanie nie palic w normalne dni to po co
          chcesz brac cokolwiek???? Poprostu nie pal.
    • sottobosco Re: Rzucanie palenia 19.05.07, 19:44
      dwa i pół roku nie palę i wiem że nie mogę nawet jednego zapalić bo nałóg wróci
      od razu :)
      ale ja paliłam na co dzień i uwielbiałam smak papierosów, a rzuciłam bo szkoda
      mi było kasy no i zdrowia też :)
      • mariuszbednarczyk Re: Rzucanie palenia 19.05.07, 21:37
        palacze są żałośni, szczególnie kobiety. Kobieta z papierosem wygląda
        obrzydliwie. Okropne jest jak elegancko ubrana kobieta, na poziomie itp.
        rozmawia z Tobą i jedzie od niej szlugami jak z szamba. Zbiera mi się na
        wymioty wtedy.
        • kontik_71 Re: Rzucanie palenia 19.05.07, 21:38
          Nikt ci nie kaze obcowac z palaczami i palaczkami...
          • mariuszbednarczyk Re: Rzucanie palenia 19.05.07, 21:41
            czasami nie ma alternatywy. Śmiać mi sie chce z palaczy. Są słabi po prostu.
            • mrs.solis Re: Rzucanie palenia 20.05.07, 00:44
              > czasami nie ma alternatywy. Śmiać mi sie chce z palaczy. Są słabi po prostu.

              To sie ku.. smiej tylko uwazaj zebys od tego smiechu pod samochod nie wpadl.
              • mariuszbednarczyk Re: Rzucanie palenia 20.05.07, 11:11
                typowa reakcja człowieka uzaleznionego od palenia fajek. Nie przyzna się, że
                źle robi tylko walczy. Żałosne. Pamiętaj tylko jak będziesz się zaciągać, ale
                tak mocno zaciągać szlugiem to popatrz w lewo czy jedzie samochów. Wydaje mi
                się, ze szybciej Ty wpadniesz pod auto niż ja. Poza tym śmierdzi od
                papierosiarzy, smierdzi ich ubranie, smierdzi im w domu, w samochodzi itp.
                Ogólnie po prostu śmierdzą.
                • mrs.solis Re: Rzucanie palenia 20.05.07, 16:43
                  Gdybys przeczytal wszystkie watki to bys wiedzial,ze juz nie pale. Po drugie
                  nie kazdy pali w domu i w samochodzie,po trzecie nie tylko palacze smierdza.
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Rzucanie palenia 20.05.07, 00:43
          eeh, gdyby z szamba śmierdziało szlugami, to żyłoby się nam wszystkim o wiele
          łatwiej...
          • mariuszbednarczyk Re: Rzucanie palenia 20.05.07, 11:12
            dla mnie smród szamba i wilgotny smród fajek z ust palacza jest porównywalny.
            • kontik_71 Re: Rzucanie palenia 20.05.07, 11:13
              Nudny jestes...
              • mariuszbednarczyk Re: Rzucanie palenia 20.05.07, 11:19
                dzięki.
                • xtrania Re: Rzucanie palenia 20.05.07, 12:51
                  Wiesz co to jest? Brak tolerancji! Dyskryminujesz palaczy. To porównywalne do
                  dyskryminacji gejów albo osób z nadwagą. Ludzie są różni, nie wszyscy muszą mieć
                  silną wolę i trzeba to uszanować. Są też ludzie, którzy nie chcą rzucac i dobrze
                  im z tym. Oni też są słabi i żałośni dla ciebie?
                  • mariuszbednarczyk Re: Rzucanie palenia 20.05.07, 13:55
                    absolutnie się z Tobą zgadzam, że dyskryminuję palaczy. Nie chce mi się
                    rozpisywać, ale nigdy nie zrozumiem osób, które z premedytacją niszczą sobie
                    zdrowie. Rozmowy o paleniu to temat rzeka. Palacz nie przekona abstynenta i
                    odwrotnie.
                    • mrs.solis Re: Rzucanie palenia 20.05.07, 16:49
                      Jak jestes taki przeciwny nalogom to wez sie lepiej za alkoholikow. Palacz
                      niszczy swoje zdrowie alkoholik niszczy zycie rodzinie,a czasem zabiera to
                      zycie calkiem postronnym ludziom.
                      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Rzucanie palenia 20.05.07, 18:01
                        mrs.solis napisała:

                        > Jak jestes taki przeciwny nalogom to wez sie lepiej za alkoholikow. Palacz
                        > niszczy swoje zdrowie alkoholik niszczy zycie rodzinie,a czasem zabiera to
                        > zycie calkiem postronnym ludziom.

                        Niestety my palacze niszczymy także cudze zdorowie i powinniśmy być tego
                        świadomi. I rzeczywiście dla osoby niepalącej przebywanie w towarzystwie palacza
                        może być dyskomfortem i nie powinniśmy się oburzać na słowa krytyki a poprostu
                        wysłuchać jej grzecznie a następnie rozładować napięcie papieroskiem :-)
                        • mrs.solis Re: Rzucanie palenia 20.05.07, 18:48
                          znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

                          > mrs.solis napisała:
                          >
                          > > Jak jestes taki przeciwny nalogom to wez sie lepiej za alkoholikow. Palac
                          > z
                          > > niszczy swoje zdrowie alkoholik niszczy zycie rodzinie,a czasem zabiera t
                          > o
                          > > zycie calkiem postronnym ludziom.
                          >
                          > Niestety my palacze niszczymy także cudze zdorowie i powinniśmy być tego
                          > świadomi. I rzeczywiście dla osoby niepalącej przebywanie w towarzystwie
                          palacz
                          > a
                          > może być dyskomfortem i nie powinniśmy się oburzać na słowa krytyki a poprostu
                          > wysłuchać jej grzecznie a następnie rozładować napięcie papieroskiem :-)
                          >
                          No to moze chyba tylko ja bylam kulturalnym palaczem. Nie palilam w swoim domu
                          nie palilam w cudzym w ogole nie palilam w zamknietym pomieszczeniu w
                          towarzystwie osob niepalacych. Jesli impreza byla na dworze palacze odchodzili
                          tak zeby nie dmuchac innym w twarz. Pamietam jak ja nienawidzilam dymu z
                          papierosow,ale to byly czasy,ze nikt sie nie przejmowal biernie palacym
                          dzieckiem,wiec staralam sie nie uprzykrzac zycia swoim nalogiem innym osobom.
                          Niepalacy tez niech nie przesadzaja jak gdzies tam poczuja troche dymu z
                          papierosa na ulicy. Samochody tez kopca i jakos nikt sie nie skarzy,ze musi to
                          wdychac.
                          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Rzucanie palenia 20.05.07, 21:23
                            a w knajpach nigdy nie paliłaś?
                            • mrs.solis Re: Rzucanie palenia 20.05.07, 22:37
                              Przyznaje palilam kiedys w knajpach. Jesli ktos sie boi o swoje zdrowie i zycie
                              nie musi chodzic do takich miejsc. jesli tam jest to jest to jego wlasna
                              nieprzymuszona wola. Na marginesie tu gdzie teraz mieszkam palenie jest
                              zakazane w kazdej knajpie czy barze i musze powiedziec,ze bardzo dobrze sie to
                              spisuje. Uwazam,ze nawet sluzy to palaczom, poniewaz przymus wychodzenia na
                              zewnatrz powstrzymuje ich od niekontrolowanego palenia jakie ma miejsce po
                              alkoholu.
                              Pragne dodac,ze umiem przyjac krytyke jak rowniez uwazam,ze mam prawo do
                              wyrazenia swojego pogladu na ten temat. Nie lubie prymitywnego obrazania
                              wszystkich tylko dlatego,ze np. pala. Ja wrecz nie cierpie ludzi pijacych i ich
                              zapachu, wiec staram sie nie przebywac w ich towarzystwie.
    • farelkaa Re: Rzucanie palenia 20.05.07, 19:06
      Oooj znam ten ból, zaczęłam od popalania na imprezach a teraz kurna prawie
      nałogowo :)Póki co mam silną wolę z plasteliny, zeby z tym walczyć :)
      --
      Tutaj goła baba
      Mam PMS (Permanent Menstrual Syndrom)
    • qw994 Re: Rzucanie palenia 20.05.07, 20:32
      Ja też tak mam i się nie przejmuję. Inna sprawa, że nie imprezuję dwa razy w
      tygodniu, a podczas jednej imprezy nie wypalam 20 papierosów...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka