Dodaj do ulubionych

Uderzyłam Go

20.05.07, 15:49
w twarz.. pierwszy raz w życiu.
Co mogę zrobić. by mi wybaczył?
Obserwuj wątek
    • avital84 Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 15:51
      Skoro to zrobiłaś to widocznie miałaś powód.
      Skoro miałaś powód to nie pozwól zrobić z niego ofiary tej sutuacji.
      • kontik_71 Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 15:52
        proponuje eskalacje.. tym razem walkiem lub patelnia...
        Atak powaznie.. przeproscie sie i przytulcie i porozmawiajcie o powodach tego
        zachowania
      • zielonooka_bez_tyja Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 15:58
        Avi... czyli, jak Mężczyzna leje Kobietę, to... też ma powód, czy Twoje
        spojrzenie byłoby inne?;)
        • avital84 Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 16:04
          Uderzenie w twarz, a bicie kobiety ponieważ zupa była za słona to coś innego.
          Uderzenie w twarz nie powoduje bólu fizycznego i nie powoduje szkody na zdrowiu.
          Co najwyżej moralną i temu ma służyć. Nie sądzę by bez powodu facet został
          uderzony w twarz. Gdyby kobieta chciała się wyrzyć faktcyznie użyła by do tego
          patelni, wałka lub innego przyżądu. Uderzenie w twarz porównywałabym tylko do
          uderzenia w twarz. Agresja nie jest powodem do chwały, ale też nie sądzę by
          słuszne było przepraszanie faceta za to jeżeli wcześniej on zawinił.
          Jeżeli ktoś ma przepraszać to oboje nawzajem.
          • kontik_71 Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 16:07
            Czyli jesli uderze kobiete "tylko" w twarz to wszstko bedzie dobrze? Czy
            uderzenie w posladek, ktore tez nie pozostawi szkod na zdrowiu tez jest ok?
            • avital84 Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 16:09
              Jeżeli na przykład kobieta Cię zdradzi z sąsiadem i uderzysz ją w twarz to nie
              widzę powodu by ją za to przepraszać.
              • kontik_71 Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 16:12
                Kazda forma przemocy jest zla i nie jest wazny ani powod ani to kto ja stosuje.
              • zielonooka_bez_tyja Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 16:13
                Ale będzie to Jego porażką. Klasę zachowa, odchodząc. A nejwiększą "karę"
                wymierzy milcząc wobec kajania się Zdradzającej. Wymierzenie policzka zrówna Go
                poziomem z Nią - żadna przyjemność dla własnego samopoczucia:)
              • eeela Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 17:35
                > Jeżeli na przykład kobieta Cię zdradzi z sąsiadem i uderzysz ją w twarz to nie
                > widzę powodu by ją za to przepraszać.

                Chocby mi sie chlop puscil z cala druzyna cheerleaderek, nie uderzylabym go - w
                kazdym razie mam taka nadzieje.

                Bicie wydaje mi sie byc czyms okropnym i zupelnie nie do przyjecia.
                • zielonooka_bez_tyja Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 18:12
                  :))))))))) to teraz pomponiary się w drużyny zbierają?;)))
                  • eeela Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 18:17
                    No chyba cwicza w druzynach - w kazdym razie w 'the Family guy' tak pokazuja :-)
                    • zielonooka_bez_tyja Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 18:24
                      Opóźniona jestem widocznie;)) Ale to norma w sumie:)
          • zielonooka_bez_tyja Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 16:11
            Jakakolwiek przemoc jest dowodem na brak argumentów i niepanowanie nad sobą. A
            uderzenie w twarz jest znacznie gorsze, niż przylanie kablem. Jest poniżeniem.
            Stąd o pewnym rodzaju zarzutów mówi się "potwarz".
            • avital84 Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 16:16
              Ja bym nikogo nie uderzyła w twarz i jeszcze mi się nie zdarzyło.
              Ale jeżeli już ktoś wyprowadziłby mnie z równowagi do tego stopnia to
              również myślę, że bym nie przeprosiła. Jestem spokojnym człowiekiem i nie unosze
              się ani nie biję ludzi. Myślę, że gdyby ktoś do tego doprowadził to musiałabym
              mieć pożądny powód, który powoduje brak słów.
              Sama zaś zostałam uderzona w twarz. Uważam, że zasługiwałam na to mimo, że byłam
              obrażona. Ale zrozumiałam, że własnymi słowami do tego doprowadziłam.
              • zielonooka_bez_tyja Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 16:28
                "ktoś do tego doprowadził" jest usprawiedliwieniem własnej bezsilności. Można
                nie dopuścić do wyprowadzenia siebie z równowagi, "wychodząc" z dialogu, czy z
                miejsca, zanim damy się sprowokować.
                Sprawa jest prosta i logiczna:
                Uważasz przemoc za zło? jeśli tak, to posunąwszy się do niej, robisz źle,
                prawda? A jeśli robisz źle, to... albo bierzesz uczciwie odpowiedzialność przed
                samą sobą i przepraszasz, albo jesteś tchórzem, szukając usprawiedliwienia "a,
                bo On...". To, co On - jest kwestią Jego działania i Jego ew. zadośćuczynienia.
                To, co Ty - Twoją.
                • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 16:44
                  Bicie po twarzy jest prymitywne, nie ważne kto bije. Gdy się czuje, że nerwy
                  puszczają - nic nie dzieje się w oka mgnieniu - można wyjść, zakląć - nie wiem,
                  każdy inaczej tłumi swoje emocje.
                  • zielonooka_bez_tyja Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 16:49
                    A jak tłumisz je Ty?:)
                    • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 16:54
                      Dzień Dobry Bestjo :)
                      Gryzę się w język i zaciskam zęby :).
                      • zielonooka_bez_tyja Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 17:10
                        Uważaj, bo go kiedyś odgryziesz całkowicie;)))
                        Dzień dobry:)
                        • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 17:11
                          :) uważam, bo z protezami tej części ciała jak dotąd jest ciężko :)).
                          • zielonooka_bez_tyja Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 17:29
                            A przydatna bywa... wręcz nie do zastąpienia;))))
                            • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 17:37
                              Pani Bestio,
                              widzę, że Pani po prostu ceni ciekawą rozmowę :))
                              • zielonooka_bez_tyja Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 17:53
                                Ależ jak najtrafniejszy wniosek Pan wyciągnął z powyższego;) Nie ma to jak
                                interesujące i głębokie oralne potyczki;))
                                • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 18:04
                                  Chyba każda prowokująca słowna :) potyczka jest wynikiem indywidualnych odczuć
                                  każdego dyskutanta. Mnie, a zapewne Panią również, drażnią puste i powierzchowne
                                  przepychanki, mnie interesuję jedynie dogłębne analizy - po to się wszak
                                  dyskutuje :).
                                  • zielonooka_bez_tyja Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 18:11
                                    Aczkolwiek urozmaicenie i przeplatanie głębi i pobieżności przynosi czasem
                                    niezwykłą nawałnicę doznań jeszcze nieznanych, bądź na nowo odkrywanych z
                                    innej... strony;)))
                                    • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 18:30
                                      Głębia i pobieżność - tak właśnie brzmi wytrawny dyskutant :).
                                      Wie Pani, ciekawa dyskusja ma zawsze to do siebie, że wciąga. A jak już
                                      wciągnie, to bez reszty. Nic dziwnego, że towarzyszy jej nawałnica, choć w
                                      zasadzie, sama jest już nawałnicą ;)
                                      • zielonooka_bez_tyja Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 18:34
                                        Skoro "coś" się Panu spodobało wczoraj, pozwolę sobie dyskusyjne ujęcie
                                        pobieżności i głębi w równie obrazowym świetle przedstawić...

                                        On:
                                        Jeśli nie chcesz mojej zguby , co w mych myślach zgadnij luby ? ;P


                                        zielona:
                                        A jak zgadniesz, co w mej głowie, dobrze będzie także Tobie? ;P


                                        On:
                                        Lecz jak sprawdzić, ma kochana, czy ma myśl jest taka sama ?


                                        zielona:
                                        Jeśli myśl się zmieni w słowo - jasne będzie to i owo?


                                        On:
                                        Tak jak piszesz by się zdało, lecz najchętniej słowo w ciało :)


                                        zielona:
                                        Słowo w ciało, ciało w ogień... czy coś jeszcze Pan dopowie?;)


                                        On:
                                        Ciało w ogień, ciało w ciało...byle łóżko się ostało ;)


                                        zielona:
                                        Ciało w ciało, łóżko w pół - lecz od czego mamy stół?;)


                                        On:
                                        Czy to w łóżku, czy na stole - szybko się nie zadowolę :)


                                        zielona:
                                        I na stole, i na krześle... odpoczywać będziem we śnie;)


                                        On:
                                        Jeśli działać będziem snadnie sen nas szybko nie dopadnie :)


                                        zielona:
                                        Wpadnie rano, acz na chwilę - chyba tutaj się nie mylę?;)


                                        On:
                                        Mylić nie masz sie w zwyczaju... będziem działać do sił skraju :)


                                        zielona:
                                        Potem śniadać będziem w łóżku... wyjadając po okruszku;)


                                        On:
                                        Dajmy spokój tym okruszkom, wszak w kawałki pójdzie łóżko :)


                                        zielona:
                                        Przenieść można na podłogę, gdzie skosztować z Pana mogę;)


                                        On:
                                        Kiedy zaczniesz kosztowanie, nie wiadomo, co się stanie
                                        Może zacząć się od nowa cała akcja podłogowa.


                                        zielona:
                                        Całą akcję podłogową zakończymy akcją z wodą
                                        Wilgoć wody, wilgoć ciała... to stanowczo na Nas działa;)


                                        On:
                                        U mnie była mała przerwa, lecz mi nie opadła werwa.
                                        Śmiało ruszam w Twe rejony, bom wilgoci Twej spragniony :)


                                        zielona:
                                        Wilgoć Ciebie tak czekała, że gorączką skutkowała
                                        Leczyć teraz musisz wrzątek, by panował znów porządek;)

                                        **********************

                                        INTRUZKA;)

                                        INTR.: Chyba muszę wkroczyć w akcję, i zalecić Wam kurację.
                                        Lodu kostek sześć podrzucę i ukrócę w mig katusze.


                                        zielona - INTRUZCE:
                                        > Chyba muszę wkroczyć w akcję, i zalecić Wam kurację.
                                        > Lodu kostek sześć podrzucę i ukrócę w mig katusze.
                                        lepiej by było "(...) i katusze w mig ukrócę";)))


                                        Kostki chętnie pożyczymy i użytek z nich zrobimy
                                        Zimno lodu, ogień ciała... wszystko tak, jak trzeba działa;)


                                        On - INTRUZCE:
                                        Kostka lodu nie pomoże, ona raczej stan utrwali
                                        Kontakt lodu z nami teraz to jak hartowanie stali

                                        **********************

                                        On:
                                        Coś nie sądzę, byś porządku teraz była tak spragniona
                                        Raczej czekasz niecierpliwie aż to wszystko się dokona.


                                        zielona:
                                        Kostka lodu na Twej skórze, to jak szampan gardłu memu
                                        Spijam słodycz, niczym kotka, nie żałując podniebieniu...


                                        On:
                                        Wytną nas tu na 100%, lecz nie boję się cenzury
                                        Wszak o jednym myślę tylko: żeby w Twoje wpaść pazury :)
                                        Poczuć jak ślad zostawiają na mych plecach tak gorących
                                        I zobaczyć ogień w oczach - swą zielenią tak kuszących


                                        zielona:
                                        Iskry żaru, potu krople, pożądliwa dzikość oczu
                                        Wszystko, czego tylko pragniesz... by skosztować Twej rozkoszy.


                                        On:
                                        Takie znaki Twego ciała to rzecz bardzo tu wskazana
                                        To, plus Twa finezja, rzuca mnie dziś na kolana.


                                        zielona:
                                        Pościel woła do snu, podła, a o Ciebie krzyczy Ciało
                                        Pod powieki Cię przemycę, bo mi żaru ciągle mało...
                                        Jeszcze tylko dotknij nozdrzy swym zapachem krwią tętniącym
                                        Będę Twoja we śnie nawet... jutro znów obudzę żądzę...


                                        On:
                                        Więc dotykam Cię na koniec, gdzie najbardziej pragnie ciało
                                        Czas powoli gasić ogień, choć obojgu nam jest mało
                                        Zamknij teraz oczy swoje, niech zagaszą ogień duszy
                                        Ja pragnienia swoje schowam, słońce znowu je poruszy.


                                        ;))))))
                                        • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 18:59
                                          Pani Bestio,
                                          wciągnęła mnie ta rozmowa :).
                                          Chciałbym by nie skończyła się szybko, uwielbiam stawiać pytania i żądać na nie
                                          odpowiedzi. Doskonale potrafi Pani oddać opisem obraz i nastrój, umie też Pani
                                          nadać barwę spółgłoskom :).
                                          Jestem bardzo zaintrygowany.
                                          • poprioniona Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 19:26
                                            No wiesz... bym mogła na coś odpowiedzieć, najpierw musi paść pytanie;)))
                                          • lanssieliczy Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 19:31
                                            co ty lesbo tu teraz faceta udajesz czy wiesi szukasz ????
                                            • poprioniona Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 19:35
                                              Ależ Ty marudna jesteś:))) Zakochałaś się, że tak się snujesz za Nim/Nią?? Czy
                                              płacą Ci za to?:)))
                                              • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 20:53
                                                Bestio,
                                                kolega Lans żyć mi nie daje od pewnego czasu. Podejrzewam, że albo to gej, albo
                                                nadgorliwy adorator Wiesi. Proponuję nie zwracać na niego uwagi :).
                                                • wisniowa.panna Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 20:59
                                                  lew-salonowy napisał:

                                                  > Bestio,
                                                  > kolega Lans żyć mi nie daje od pewnego czasu. Podejrzewam, że albo to gej,
                                                  albo
                                                  > nadgorliwy adorator Wiesi. Proponuję nie zwracać na niego uwagi :).

                                                  a Wiesia to jakś gwiazda ?
                                                  • poprioniona Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 21:01
                                                    Legenda najwyraźniej... może kina niemego?;)))
                                                  • wisniowa.panna Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 21:03
                                                    poprioniona napisała:

                                                    > Legenda najwyraźniej... może kina niemego?;)))

                                                    no bo czytam o mitycznej wiesi byłej roberta Moskwy z Mjm i zaciekawiłam sie.
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 21:03
                                                    Nie, nie Wiesia jest .... brakuje przymiotnika odpowiedniego :)
                                                  • wisniowa.panna Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 21:05
                                                    lew-salonowy napisał:

                                                    > Nie, nie Wiesia jest .... brakuje przymiotnika odpowiedniego :)

                                                    kim jest aktorką ?
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 21:06
                                                    Nie, nie jest :)
                                                  • wisniowa.panna Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 21:14
                                                    lew-salonowy napisał:

                                                    > Nie, nie jest :)

                                                    to kto jest poza tym, że pyskata i strasznie pewna siebie?
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 21:19
                                                    Panno Wiśniowa, Wiesia to Wiesia :). Short and simple :).
                                                  • wisniowa.panna Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 21:27
                                                    ale tajemnice ? a ty jesteś jej facetem ?
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 21:28
                                                    Dlaczego tajemnice? Pewne kobiety są po prostu fascynujące.
                                                  • wisniowa.panna Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 21:37
                                                    dziwne to wszystko, ona fascynująca ?
                                                • poprioniona Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 21:00
                                                  Nie zwracam, ale... poziom humoru zaniża:))))
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 21:09
                                                    Humoru??? No wie Pani? :)
                                                  • poprioniona Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 21:14
                                                    Grzeczna być się staram... wiem, że lepiej idzie mi bycie grzeszną, ale..
                                                    próbować zawsze warto;))
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 21:18
                                                    Proszę się nie starać :) Jak już coś komuś dobrze wychodzi, to nie należy od
                                                    tego odstępować :)). A Pani z tym jest bardzo do twarzy ;).
                                                  • poprioniona Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 21:21
                                                    Czyżby Pan sugerował brak potrzeby rozwoju?? Przecież zawsze należy dbać o
                                                    nabywanie nowych umiejętności;)) Poza pewnym, miłym wyjątkiem, gdy coś stoi (w
                                                    miejscu), to się cofa;))
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 21:26
                                                    Tak, wyjątek miły bardzo :)
                                                    Przypomniał mi się cytat z "Alicji po drugiej stronie lustra": "Now, here, you
                                                    see, it takes all the running you can do, to keep in the same place. If you want
                                                    to get somewhere else, you must run at least twice as fast as that!"

                                                    Można by krótko streścić: Trzeba bardzo biec do przodu, aby pozostać w tym samym
                                                    miejscu. :)))
                                                  • poprioniona Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 21:43
                                                    :)) Na razie muszę zrobić wybieg... ale poza lustro;)) Po północy zajrzę, jak
                                                    ładnie powiedziałeś mi 'dobranoc';))

                                                    Paaa...
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 21:47
                                                    :)) To ja wolę powiedzieć dobranoc po północy :), a do tego czasu zadam pytanie
                                                    "Kim Pani jest?" :)
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 23:58
                                                    Czy już księżyc wtargnął w poświacie do Pani sypialni? :)))
                                                    Jeśli tak, to życzę słodkich snów.


                                                  • zielonooka_bez_tyja Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 09:09
                                                    Pytanie "Kim pani jest?" jest tak ogólne, że odpowiedź jest chyba niemożliwa:))
                                                    Musisz sprecyzować:)
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 10:04
                                                    Gdybym spytał konkretnie, wówczas - jestem pewien - najciekawsza odpowiedź
                                                    ominęłaby mnie :).
                                                    A tak, nie wiedząc, jaka odpowiedź padnie, jestem tym bardziej zaintrygowany :).

                                                    Dzień Dobry, Bestio :))
                                                  • zielonooka_bez_tyja Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 10:32
                                                    No więc... to dość oczywiste, że... bestią jestem:)))))

                                                    Dzień dobry:)
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 10:43
                                                    Potwierdzenie powoduje uzmysłowienie sobie faktów :)).
                                                    To ja teraz zadam bardzo konkretne pytanie - zobaczymy się wieczorem? :)
                                                  • zielonooka_bez_tyja Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 11:02
                                                    W tym samym miejscu, o tym samym czasie... znaczy na Forum, wieczorową porą...
                                                    jak najbardziej;)))))
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 11:08
                                                    Tyle, że nie jestem brunetem ;).
                                                    Do zobaczenia w takim razie :)))
                                                  • zielonooka_bez_tyja Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 11:18
                                                    Do zobaczenie Nie-brunecie;)
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 22:42
                                                    Dobry wieczór :).
                                                    Czy czytuje Pani Pilcha?
                                                  • poprioniona Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 22:48
                                                    :)))
                                                    Sto Pytań Do...??;))

                                                    Czasami się zdarza...

                                                    Dobry wieczór:)
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 23:01
                                                    Mnie też się zdarza, choć jego felietony w "Dzienniku" czytuję dość regularnie.
                                                    W piątkowym wydaniu pisze o "Ciągu lustracyjnym". Pewnie wie Pani, że Pilch ma
                                                    pociąg do alkoholu, więc oczywiste na czym polegał ów "ciąg" :)
                                                    Tak się składa, że ja też się dzisiaj zlustrowałem w jednym z IPNów ;), i
                                                    dlatego mam spory dylemat - obawiam się, że mogę się wydać dziś nie dość dobrze
                                                    wychowany. Nie wiem czy nie powinienem stąd pójść, zanim nie wyrobi sobie Pani o
                                                    mnie złego zdania :).
                                                  • poprioniona Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 23:06
                                                    Jkby to łagodnie ująć... lustrując moje "ciągoty"... nie obejmują one "dobrze
                                                    wychowanych", tudzież "ułożonych";))))
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 23:10
                                                    Ułożonych? Oj nie, ja nie jestem dobrze ułożony, a dzisiaj tym bardziej :))
                                                  • poprioniona Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 23:14
                                                    To bardzo dobrze... a dzisiaj tym lepiej;))))
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 23:18
                                                    Oh, Bestio, niegrzeczna Pani jest dzisiaj :)))
                                                  • poprioniona Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 23:25
                                                    A mógłby mi Pan przypomnieć, kiedy byłam grzeczna, bo... jakoś mi ten... hm...
                                                    stan chorobowy umknął z pamięci??:)))))
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 23:33
                                                    :))) nie przypomnę, ale niektóre posty wydały mi się dość grzeczne. Nie mam na
                                                    myśli oczywiście tych dwóch opowiadań czy wspomnień :). Zauważyłem natomiast, że
                                                    ma Pani tu masę wielbicieli :))
                                                  • poprioniona Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 23:43
                                                    Wielbicieli?? Bynajmniej. Skąd ten pomysł się wziął w ogóle?:))
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 23:45
                                                    A wydawało mi się, że z jednym zamieniłem w Pani obecności zdanie, kiedy chciał
                                                    Panią gdzieś odciągnąć :))) Dobrze, że nie odciągnął :))
                                                  • poprioniona Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 23:54
                                                    No to był jeden, nie "wielu" od razu:)) I raczej nie "wielbiciel", bez
                                                    przesady:))
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 23:58
                                                    Ach, takiego focha strzelił :))) Widocznie miał "powody" ;)))))
                                                    Co porabiasz :)
                                                  • poprioniona Re: Uderzyłam Go 22.05.07, 00:09
                                                    Nie lubię "obrażalskich":)) Zwłąszcza, gdy znają powody zaistnienia pewnych
                                                    sytuacji, ale chcieliby, żeby było "na Ich", więc...:/ Trudno...

                                                    Tak ogólnie, czy w szczególności w tej chwili?;))
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 22.05.07, 00:10
                                                    Ogólnie i teraz :)
                                                  • poprioniona Re: Uderzyłam Go 22.05.07, 00:13
                                                    Ogólnie, to nie temat na Forum Publiczne... szczegółowo teraz... tym
                                                    bardziej;))))) Nie, no żeby nie było, to teraz zamierzam się grzecznie w
                                                    podusię wtulić niebawem;))
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 22.05.07, 00:15
                                                    :) W podusię? Jakie pieszczotliwe zdrobnienie :))
                                                  • poprioniona Re: Uderzyłam Go 22.05.07, 00:21
                                                    Miewam tak:))) Dziewczynki w sobie zabijać nie zamierzam... lubię Ją za
                                                    bardzo;))
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 22.05.07, 00:22
                                                    Nie, nie należy zabijać. Dziewczynki są bardzo słodkie :))))
                                                  • poprioniona Re: Uderzyłam Go 22.05.07, 00:26
                                                    Wdzięczysz się przypadkiem, czy to moje złudzenie optyczne?;)))
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 22.05.07, 00:30
                                                    :)) sam nie wiem co robię i mówię, dziwne że panuję nad klawiaturą :)))
                                                    Widać jestem wprawiony.
                                                    Co to znaczy "wdzięczyć się"???
                                                  • poprioniona Re: Uderzyłam Go 22.05.07, 00:36
                                                    Słodzisz i się... ocierasz kocio;)))
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 22.05.07, 00:37
                                                    Mmmm, ocieram się powiadasz? Ocieram się :))
                                                  • poprioniona Re: Uderzyłam Go 22.05.07, 00:40
                                                    Hm... a przed chwilą było Pan/Pani:))) Szybko zmieniłes dukt leśny na...
                                                    autostradę:):)
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 22.05.07, 00:43
                                                    Nie śmiał bym :). Asfalt nie jest dobry dla kocich łap :))
                                                  • poprioniona Re: Uderzyłam Go 22.05.07, 00:46
                                                    Jjjjjasne;)))

                                                    Do jutra, Kotku;)))
                                                  • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 22.05.07, 00:48
                                                    Dobrej Nocy :)
          • minasz Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 23:49
            ty jestes jakas chora idiotka
            • avital84 Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 23:59
              Pewnie jesteś idiotką nie gorszą ode mnie.
              Bo sądzę, że nie idiotą.
          • minasz Re: avitala ty przygłupia idiotko 20.05.07, 23:52
          • jakub_234 Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 01:00
            Ale masz plytnie rozumowanie dziewczyno...bardzo plytnie. "skoro kobieta
            uderzyla faceta, to napewno miala powod". Zalosne. Nienawidze czegos takiego.
            Np w trakcie jakies imprezy slychac "trzask", facet robi sie czerwony na
            twarzy, zapada cisza. Wszyscy wiedza, ze dostal w ryj. Ale wszyscy tez
            przypuszczaja, ze kobieta miala racje i prawo mu przylozyc. Boze obym nie
            spotkal takiej kobiety z takimi racjami na swojej drodze.
            • xtrin Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 01:29
              jakub_234 napisał:
              > Ale masz plytnie rozumowanie dziewczyno...bardzo plytnie. "skoro kobieta
              > uderzyla faceta, to napewno miala powod". Zalosne.

              Mimo wszystko bardzo niewiele kobiet leje facetów w twarz bez powodu, dla
              czystej rozrywki. Powód jakiś tam zwykle jest, pytanie tylko jaki.
    • lidkaa22 Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 15:54
      A co zrobił, że go uderzyłaś?
      • zielonooka_bez_tyja Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 15:56
        A co za różnica. To zawsze porażka BIJĄCEGO.
        • lidkaa22 Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 15:59
          Zgadzam się. Po prostu jestem ciekawa.
        • kookardka Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 17:02
          Nie mogę się zgodzić, że zawsze jest to porażka dla bijącego.
          Jak sama wyżej napisałaś,jest to poniżające dla tego kto dostaje
          w twarz. I o to chodzi - jeśli sobie zasłużył. Czasem słowa nie
          wyrażą tego, co kryje się za emcjami osoby, która została zraniona,
          upokorzona i skrzywdzona. Przemilczenie w wielu przypadkach powoduje,
          że druga strona zapomina o sprawie i uznaje ją za niebyłą.
          Nigdy nikomu w twarz nie dałam, przemoc uważam za coś niedopuszczlanego
          i uważam, nie da się jej niczym wytłumaczyć, ale wg mnie policzek w twarz
          nie jest przemocą.Jest wyrażeniem uczuć i emocji, które nagromadziły się
          w zranionej osobie,kontrola ich w tym przypadku to jedynie "dobry uczynek"
          dla sprawcy tych emocji. A złe emocje trzeba dla własnego zdrowia uwalniać
          i kierować je wobec tych, którzy je spowodowali. Jedni bluzgają, inni krzyczą
          a jeszcze inni dają w twarz.Wyobrażam sobie jak bezsilna wobec swojego bólu,
          musi być osoba,która daje w pysk ... sama mam ostatnio na to ochotę.


          Lepiej tak niż karać psychicznie - znęcanie się psychiczne na drugim
          człowieku jest jeszcze gorsze moim zdaniem niż bicie, bo jest to cecha
          charakteru, której trudno się pozbyć. Nad emocjami łatwiej zapanować.
          • zielonooka_bez_tyja Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 17:08
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=62769804&a=62770933
            ...więcej odpowiedzi nie będzie. Nie mam ochoty być atakującą suką tylko
            dlatego, że śmiem się z Tobą nie zgadzać.

            Miłego wieczora.
            • kookardka Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 17:43
              nie chodzi o to, że ktoś dał się wyprowadzić z równowagi,chodzi o sytuację, gdy
              ma to być upokarzające dla tej strony,która zawiniła ... w papę można dać po
              długich przemyśleniach,wcale nie musi być pod wpływem chwili czy stanu braku
              równowagi w danym momencie ... jak już pisałam powyżej, czasem brak słów
              by skomentować to co ktoś zrobił ... a policzek w twarz jest wyrażeniem
              dezaprobaty na takie działanie ... jedynie słuszne w niektórych
              okolicznościach .. są tacy, którzy się o to proszą... dosłownie
              "daj mi w twarz" bo nie mogą znieść opanowania i rzeczowej rozmowy .
              życie nie jest czarno białe a i historie w życiu zdarzają się różne.

              co do suki - jak będziesz zlośliwie komentowała moje wpisy to tak,
              będziesz suką.
    • lew-salonowy Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 15:58
      Przeproś.
    • artemisia_gentileschi Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 17:03
      Jak nie wybaczy po dobroci, to popraw patelnia.
    • fiutek-maly Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 17:12
      nie przejmuj sie a kilka lat gdy będzie wspominal to wydarzenie będzie mówił:
      "bo to zła kobieta była"
    • wredna.suka Pozwól, zeby Ci oddał <lol> 20.05.07, 18:26

      • lola-j-23 Zacznij nowe życie 20.05.07, 19:04
        Na jego miejscu nie chciałabym mieć z Tobą w ogóle do czynienia.
        Na Twoim miejscu poważnie bym się nad sobą zastanowiła- nie panujesz nad sobą, a
        to poważne zagrożenie dla Ciebie i Twoich bliskich.
        Zdenerwowanie niczego nie usprawiedliwia-szczególnie braku kultury i charakteru:/
        • wredna.suka Re: Zacznij nowe życie 20.05.07, 19:27
          Ooooooo...
          • aniiatka Re: Zacznij nowe życie 20.05.07, 20:54
            wielkie rzeczy
            • obca1 Re: Zacznij nowe życie 20.05.07, 21:15
              dla mnie bicie partnera zdecydowanie nie jest normalne :/

              pewnych granic nie należy przekraczać

    • grogreg Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 22:54
      Mozesz go kopnac w krocze, a gdy sie schyli z kolanem zmiazdzyc nos.
      Gwarantuje, ze to plaskacz w twarz pojdzie w niepamiec.
    • minasz Re: Uderzyłam Go 20.05.07, 23:39
      ja na jego miejscu zgłosiłbym sie na policje ale to pewnie frajer i tego nie zrobił
    • xtrin Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 00:01
      morula1 napisała:
      > Co mogę zrobić. by mi wybaczył?

      Zależy za co oberwał.
      Nie pochwalam takiego zachowania i uważam, że nic - poza próbą ocucenia - nie
      usprawiedliwia uderzenia w twarzy bliskiej osoby, ale jeżeli jego wina była
      poważna, to nie masz za co przepraszać. Jeżeli natomiast poszło o głupstwo to
      cóż... musisz się bardzo pokajać i na przyszłość bardzo kontrolować.
    • anahella Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 01:54
      morula1 napisała:

      > w twarz.. pierwszy raz w życiu.
      > Co mogę zrobić. by mi wybaczył?

      a dlaczego w topiku jest "Go" duza litera? Czy on jest jakims bostwem, ze tak go
      tytulujesz?
    • butterflymk Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 10:08
      To zależy czym sobie zasłużył?
      Przecież ot tak sobie byś tego nie zrobiła..
      Może niech Ci odda, to wtedyCi wybaczy ;p
      żartowałam, trudno ocenić bo nie wiadomo co się stało....
      może w ogóle nie zasługuje na przeprosiny ?
      • obca1 Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 11:12
        a jaki mógłby być powód, żeby kogoś uderzyć?
        • wielo-kropek Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 22:50
          Nie szkoda ci reki bylo. Musiala bolec, moze spuchla nawet. Szanuj swoje
          raczki kobieto.
          • obca1 Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 23:10
            może ta pani rękę ma ciężką..a biedaczek jest raczej drobny i nie mógł się obronić?
            • wielo-kropek Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 23:24
              Wszystko mozliwe. Moze jest tak jak napisalas. Ale kto to widzial tak sie
              zemszczac nad drobnym biedaczkiem.
    • myszka2250 Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 23:32
      nic niemozesz zrobic
      zostaw go:)
      poco ci on bys go dalej prała:)
      w koncu odda
      • wielo-kropek Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 23:39
        Latwo ci tak powiedziec -zostaw go. I co, pojdzie do innego i tez go bic
        bedzie. Juz wie jak to sie robi.
        • myszka2250 Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 23:42
          to niech znajdzie jakiegos co odda to łap na chłopa podnosic wiecej niebedzie
          • wielo-kropek Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 23:47

            Moze i na tego podnosic ich z czasem nie bedzie. Do czasu mowia dzban wode
            nosi. Mysle ze sprawa czasu zanim jej odda. No moze ja to ominie, jesli
            przestanie go bic.
            • myszka2250 Re: Uderzyłam Go 21.05.07, 23:53
              niewiem ja tam rękami niemacham za bardzo przy awantórkach
              jedynie jak mnie gostek uderzył oddałam tym co pod reką miałam ze to była
              patelnia gostek wywinoł orła przeliczył sie;)
              łaził z całą łapą siną podrapaną mordką ciekawe czy jeszcze na jakąs łapki
              podnosił:))))))))
              poco kogos bic naco???
              to dziecinne
              i robią tak ludzie którzy niemają zadnego argumentu którzy niepotrafią
              rozmawiac:(((((((((((
              • wielo-kropek Re: Uderzyłam Go 22.05.07, 00:13
                No wlasnie. Tez nie widze najmniejszego sensu w biciu. Skutek bicia jest
                zawsze niekorzystny i bokiem wylazi.
                • myszka2250 Re: Uderzyłam Go 22.05.07, 00:18
                  szkoda ze nieoddał :(
                  niecieszyła by sie tak i niepisałaby bzdur:(
                  bo poco byc z kims kogo sie nieszanuje
                  porzeciez jaki to szcunek ?skoro ona podnosi na niego ręke;(
                  • wielo-kropek Re: Uderzyłam Go 22.05.07, 00:30
                    Wiesz, nie podniosla raczej bez powodu. Nie mowie tu ze dobrze zrobila. Nie
                    znam sprawy, dlatego tez niechce tu nikogo osadzac. Facet mogl ja mocno
                    wkurzyc, nerwy puscily i stalo sie. Najwazniejsze obecnie jest to, ze ona
                    czuje sie winna za to ze go uderzyla i chce zeby on jej to wybaczyl.Za to ma
                    plus u mnie. Inna uwazalaby ze slusznie postapila, ze tak trzeba. Nawet dumna
                    bylaby z siebie.
                    • myszka2250 Re: Uderzyłam Go 22.05.07, 00:38
                      To moze lepiej by z nim pogadała
                      chyba lepiej by jemu to wszystko powiedziałą
                      a ona siedzi tu i sie rozpisuje
                      nikt tak naprawde niewie i nigdy sie niedowie jak było
                      mnie tylko ciekawi jak to sie skonczy
                      ja na jego miejscu bym niewróciła
                      pozyjemy zobaczymy:)
                      poprostu niech wyciągnie wnioski z tego co zrobiła i
                      nastepnym razem mozna spróbowac sie dogadac opanowac (o ile bedzie następny raz)
                      • wielo-kropek Re: Uderzyłam Go 22.05.07, 00:56
                        No wlasnie, tak naprawde to tylko on i ona cos o tym wiedza. Znaja siebie,
                        swoje chcaraktery, wiedza co ich laczylo i laczy. To ich sprawa. Jesli sa
                        madrzy potrafia sie odnalezc i nie robic z tego czegos ponad niebiosa. Jesli
                        im nie zalezy na sobie, jest wystarczajacy powod by sie rozejsc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka