courtney
02.06.03, 12:17
Związałam sie z facetem ktory kompletnie nie odpowiada mi w lozku nie
podnieca mnie , nie umie mnie wlasciwie piescic ,nie jest mi z nim dobrze ,
za kazdym razem musze sie wrecz zmuszac by sie z nim kochac , udawac ze jest
mi dobrze bo on wpada w depresje gdy nie mam orgazmu ( oczywiscie udawanego)
coraz gorzej mi z tym , zle mi ze nie mam spelnienia ze za kazdym razem
wszystko jest odegrane , nie mam zadnej przyjemnosci z sexu:( Poza kłopotami
w lozku jest nam cudownie, bardzo dobrze sie rozumiemy nigdy nie kłocimy
idealnie do siebie pasujemy charakterami , nie mozemy zyc bez siebie
planujemy sie zwiazac na przyszłosc. I co tu zrobic? Jestem załamana bo
kocham go bardzo i miomo ze sex nie jest najwazniejszy nie powinien decydowc
o wyborze zyciowego partnera to juz teraz mam poczucie ze czegos mi
brakuje.czy nie mozna miec wszystkiego dobrego partnera i wspaniałego sexu?
Nie zostawie go tylko dlatego ze nie daje mi rozkoszy w lozku przeciez go
kocham z drugiej strony bedac z nim nigdy nie bede miała satysfakcji z sexu :
((( Coz takie zycie...