Dodaj do ulubionych

rodzice kupują mieszkanie

    • tezkinga A u mnie inaczej 02.06.07, 21:53
      Moi rodzice sa dobrze sytuowani, stac by ich bylo aby kupic swoim dzieciom
      mieszkania. ja caly czas mieszkam z nimi, nawet czasem mowilam mojej mamie ze
      ja sie od nich w zyciu nie wyprowadze bo tu nie da sie zarobic na mieszkanie.
      Do rzeczy- ja nigdy nie myslalam o tym aby mi kupowali mieszkanie, dziwne nawet
      bylo dla mnie to ze niektorzy to robia. w ogole nigdy nie bylo u nas tego
      tem,atu. Jednak kilka razy zdarzylo sie ze na imieniny ojca przyjezdzali
      jego brat z zona, pare razy wywiazala sie dyskusja na temat taki, ze ojca stac
      i moze kupic mieszknie corce.
      Bardzo przykre dla mnie bylo sluchac o tym, ze ojcu nikt nie kupil mieszkania
      (pochodzi z megawielodzietnej rodziny, bardzo biednej) ze do wszystkiego
      doszedl sam i nam sie nie nalezy. To boli miec swiadomosc, ze wlasny ojciec
      chce sie odegrac na wlasnym dziecku za swoj zly los. Gdyby nie te spotknia,
      nigdy bym sie o tym nie dowiedzial.
      • sara-marco Re: A u mnie inaczej 02.06.07, 23:25
        Ooo tak koniecznie,rodzice powinni dac dobre wychowanie ,dbac o wykształcenie a
        pozniej załatwić dobra prace za dobra kase.Następnie w kolejnosci jesli zajdzie
        juz potrzeba to urzadzic porządne weselisko .Pozniej kupic mieszkanie no i w
        miare mozliwosci pomoc finansowo w urzadzeniu na miare gustu i potrzeb
        młodych.Jak sie urodzi dziecię to zwolnic z obowiazkow młodych bo przeciez
        realizacja najwazniejsza wiec wychowywac wnuki.Na strare lata zapisac swoj
        majatek dzieciom i isc do domu spokojnej starosci zeby dzieci nie miały
        obowiazku opieki bo przeciez to za trudne a one bezradne niczego sie nie
        nauczyły bo mama z tata całe swoje zycie za nich robili.Kazdy kocha dziecko
        bezwarunkowo a kazde dziecko kocha rodzicow za coś.
        • qw994 Re: A u mnie inaczej 03.06.07, 09:15
          Nie popadaj w przesadę.
      • sir.vimes Tak, to przykre 03.06.07, 09:29
        Strasznie to przykre gdy rodzice tworzą taką "martyrologię" (nic nie miałem,
        nikt nigdy mi nie pomógł) po to by usprawiedliwić to, że nie pomagają własnym
        dzieciom; że nie dają nic dzieciom. Znam typa bardzo zamożnego, który żałował
        dzieciom na kursy językowe np - bo on sam tego w dzieciństwie nie miał.

        Myślę , że dzieci ma się też po to , by miały lepiej niż my sami. Ale nie
        wszyscy tak rozumują - niektórzy zazdroszczą własnym dzieciom, że żyją
        w "lepszych" czasach ("kiedyś nie było (wpisz dowolny produkt)")
        • qw994 Re: Tak, to przykre 03.06.07, 09:36
          > Myślę , że dzieci ma się też po to , by miały lepiej niż my sami. Ale nie
          > wszyscy tak rozumują - niektórzy zazdroszczą własnym dzieciom, że żyją
          > w "lepszych" czasach ("kiedyś nie było (wpisz dowolny produkt)")

          Właśnie, o to chodzi. Ja myślę dokładnie to samo. Kurczę, jeśli powołuje się do
          życia nowego człowieka, to przecież jest to odpowiedzialność. Ja, będąc
          rodzicem, chciałabym dać swojemu dziecku tak dużo, ile bym mogła. Oczywiście
          sama przy tym nie głodując, bo to przegięcie w drugą stronę. To chyba
          naturalne, że rodzice chcą zapewnić dziecku jak najlepszy start życiowy na
          miarę swoich możliwości.
    • sir.vimes Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 09:23
      i całe życie będę zastanawiać się czy ma gdzie mieszkać i jak się jej układa.
      Wolę zaplanować zakup mieszkania a darować sobie przyjęcia komunijne i
      urodzinowe w stylu "sarmackim", tony zbędnych zabawek, lolitkowate "markowe"
      ciuszki - można powiedzieć, że mała sama odszczędza;)
      Dowolna edukacja i małe mieszkanko - myślę, że to się po prostu przyda.
      • a_gu_196 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 10:22
        Chcesz pozbawić dziecka największyć uroczystości w życiu!?
        Szkoda Ci 15 zł na składniki do tortu, godzinę czasu, żeby go upiec i 10 zł na
        świeczki?
        Komunii nie będziesz wyprawiać? Może po prostu Ci się nie chce? A zapytałaś
        swoje dziecko, czy czy chce mieć przyjęcie na komunii? Poza tym, to nie musi być
        wystawna i droga impreza. Wystarczy skromny obiad, zaproszenie rodziców
        chrzestnych i dziadków.

        Wybacz, ale ja nie wybaczyłabym mojej mamie, że mi nie wyprawiła komunii i to
        nawet nie dla prezentów, bo komunię miałam baaardzo dawno temu i raczej była
        biedna, na 10 osób przy stole, ale była tak świetna zabawa, że do dziś to wspominam.
        Na urodziny też zawsze czekałam z utęsknieniem. Jak miałam 13-14 lat to sama z
        babcią piekłam tort i zapraszałam koleżanki.

        No, ale skoro Ty swojemu dziecku nie masz zamiaru wyprawiać takich świąt to
        ogromnie jej współczuję.

        P.S. Nie ukrywajmy, ale ten 1000 zł, które sumując wydasz na przyjęcia
        urodzinowe, na pewno nie podniesie standardu przyszłego mieszkania, tak, żeby to
        było odczuwalne. A dziecko brak takich wspomnień na pewno odczuje.
        • qw994 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 10:32
          Ja nie pamiętam ze swojej komunii absolutnie NIC. To tak a propos "największej
          uroczystości w życiu".
          • a_gu_196 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 10:39
            Mi chodziło o dotychczasowe życie.

            Jak dziecko ma 8-9 lat, to komunia jest najważniejszym świętem.
            Jak ma 18, to osiemnastka.
            Jak ma 25, to ślub czy oblewanie dyplomu na studiach.

            To tylko przykłady, każde ma inne.
            • qw994 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 10:41
              To nie oznacza, że należy robić z tego powodu fetę i kupować dziecku nie
              wiadomo jakie prezenty.
              • a_gu_196 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 10:48
                Ale ja nie mówię o prezentach. Ja nie dostawałam nigdy żadnych drogich
                prezentów, pieniędzy też nie. Ale imprezy były super.
                Przynajmniej nie muszę się teraz zastanawiać; "Jak to jest wyprawić
                komunię/urodziny/osiemnastkę?"

                Poza tym, uważam że rodzice nie powinni kupować mieszkań swoim dzieciom. Ja od
                swoich nie chcę i nigdy nie wezmę. Chcę sama zapracować. A poza tym, nie chcę
                mieszkania, tylko dom, więc to już w ogóle inna kwestia. Moi rodzice dostali w
                prezencie od swoich tylko działkę pod dom, na resztę zapracowali sami. Ja po
                prostu chcę z nich wziąć przykład.
                • sir.vimes Ja zakładam 03.06.07, 11:20
                  że moje dziecko równie dobrze może okazać się niezorganizowaną artystką jak
                  pracusiem - zakładam też , że może do 30 robić doktorat i utrzymywać się z
                  marnego stypendium. I będzie musiało gdzieś mieszkać.
                • qw994 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 11:27
                  > Poza tym, uważam że rodzice nie powinni kupować mieszkań swoim dzieciom.

                  Ja też nie uważam, że to ich psi obowiązek, ale że jest super, jeśli to zrobią,
                  JEŚLI ich na to stać.



                  Ja od
                  > swoich nie chcę i nigdy nie wezmę. Chcę sama zapracować. A poza tym, nie chcę
                  > mieszkania, tylko dom, więc to już w ogóle inna kwestia. Moi rodzice dostali w
                  > prezencie od swoich tylko działkę pod dom, na resztę zapracowali sami. Ja po
                  > prostu chcę z nich wziąć przykład.

                  Zapominasz o jednym - "nieco" inne warunki były na rynku nieruchomości za
                  czasów młodości naszych rodziców, a inne są teraz. Nie wiem, w jakim mieście
                  mieszkasz, ja pod Warszawą i wiem, jak jest. Moja znajoma kupiła ostatnio
                  kawalerkę za 350 tys. Kupiła tylko dlatego, że rodzina jej pomogła. Inaczej nie
                  miałaby gdzie mieszkać. Takie są teraz realia. Ja kupiłam mieszkanie w grudniu -
                  w ostatniej chwili, bo teraz też już nie byłoby mnie stać.
                  • a_gu_196 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 11:35
                    > Ja też nie uważam, że to ich psi obowiązek, ale że jest super, jeśli to zrobią,
                    > JEŚLI ich na to stać.

                    Moich stać, nawet mówią, że kupią, ale ja po prostu nie chcę.

                    > Zapominasz o jednym - "nieco" inne warunki były na rynku nieruchomości za
                    > czasów młodości naszych rodziców, a inne są teraz. Nie wiem, w jakim mieście
                    > mieszkasz, ja pod Warszawą i wiem, jak jest. Moja znajoma kupiła ostatnio
                    > kawalerkę za 350 tys. Kupiła tylko dlatego, że rodzina jej pomogła. Inaczej nie
                    >
                    > miałaby gdzie mieszkać. Takie są teraz realia. Ja kupiłam mieszkanie w grudniu
                    > -
                    > w ostatniej chwili, bo teraz też już nie byłoby mnie stać.

                    Za 350 tysięcy można zbudować dom. Nie w centrum W-wy, bo nie o tym mówię, ale
                    np. 30 km od Warszawy (liczę sam dom, bo działkę już mam).
                    Ja też mieszkam pod Warszawą, doskonale wiem, jakie są ceny rynkowe.

                    A poza tym, ja nie mówię, że wszyscy muszą tak robić. Ja mam ten "luksus", że
                    działkę rodzice już na mnie jedną przepisali i jak tylko skończę studia i zacznę
                    zarabiać (bo mój TŻ już zarabia), wszystko włożę w budowę.
                    Rozumiem, że niektórzy nie mają działek, dlatego gdybym nie miała takich
                    perspektyw jak teraz, to też bym wolała mieszkanie.
                    • qw994 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 11:42
                      > Moich stać, nawet mówią, że kupią, ale ja po prostu nie chcę.

                      To twoja sprawa. Robisz, jak chcesz.



                      > Za 350 tysięcy można zbudować dom. Nie w centrum W-wy, bo nie o tym mówię, ale
                      > np. 30 km od Warszawy (liczę sam dom, bo działkę już mam).
                      > Ja też mieszkam pod Warszawą, doskonale wiem, jakie są ceny rynkowe.

                      No właśnie - masz działkę. A więc pewnie orientujesz się, jakie są ceny
                      działek. Nie możesz porównywać swojej sytuacji do sytuacji tych, którzy nie
                      mają działki. Poza tym fajnie, że stać cię na kredyt 350 tys. Mnie by nie było
                      stać.

                      Obecna sytuacja na rynku nieruchomości jest absolutnie nieprzystająca do
                      sytuacji za czasów młodości naszych rodziców.



                      > Rozumiem, że niektórzy nie mają działek, dlatego gdybym nie miała takich
                      > perspektyw jak teraz, to też bym wolała mieszkanie.

                      No właśnie. Poza tym, sorry, nawet jeszcze nie pracujesz, więc raczej nie masz
                      pojęcia, czy będzie cię stać na budowę domu. Życie może jeszcze zweryfikować
                      twoje szlachetne postawy pt. "nie wezmę od rodziców mieszkania".
                      • a_gu_196 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:02
                        > Nie możesz porównywać swojej sytuacji do sytuacji tych, którzy nie
                        > mają działki.

                        Nikogo nie porównałam, powiedziałam tylko, że tak jest w moim przypadku.
                        Przecież nie nakłaniam nikogo, żeby nie kupował mieszkania, bo jest BE, tylko
                        budował dom.

                        > Poza tym fajnie, że stać cię na kredyt 350 tys. Mnie by nie było
                        > stać.

                        Nie wezmę kredytu. Mój TŻ ma odłożone 40 tyś - to na początek wystarczy na
                        jakieś drobne "zakupy". Nie musimy przecież w tydzień zbudowac domu, prawda?

                        > Poza tym, sorry, nawet jeszcze nie pracujesz, więc raczej nie masz
                        > pojęcia, czy będzie cię stać na budowę domu. Życie może jeszcze zweryfikować
                        > twoje szlachetne postawy pt. "nie wezmę od rodziców mieszkania".

                        Nie muszę zarabiać 10 000 co miesiąc, żeby powoli zacząć sobie budować dom.
                        A poza tym, jak mówię, że nie wezmę, to nie wezmę, to tylko MOJE zdanie, nie
                        musisz się ze mną zagadzać, a już na pewno przekonywać, że nie będzie mnie stać,
                        albo mi się nie uda, albo mieszkanie jest lepsze.
                        • sir.vimes Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:10
                          "Mój TŻ ma odłożone 40 tyś - to na początek wystarczy na
                          jakieś drobne "zakupy". "

                          Wiesz, może zorientuj się w cenach choćby robocizny czy cegieł;) Bo chyba masz
                          troszkę zbyt optymistyczne podejście do tematu.
                          W ogóle twój pęd do samodzielności jest chwalebny ale warto pewne rzeczy
                          skonfrontować z rzeczywistością.


                          • a_gu_196 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:13
                            Dom będzie budowała ekipa mojego taty - bo on ma własną firmę budowlaną, więc na
                            tym na pewno zaoszczędzę :P
                            A poza tym nie zacznę budować domu od kupowania dachówki! Trzeba kupić projekt,
                            dostać pozwolenie na budowę, itp. To też kosztuje, a od tego się chyba zaczyna
                            prawda?
                            • sir.vimes Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:16
                              No tak, działka od rodziców, ekipa od rodziców...

                              Wiesz, nie widzę jakiejś dużej różnicy między tak aktywna pomocą rodziców w
                              tworzeniu swego gniazdka a po prostu kupieniem dziecku mieszkania.

                              Może nie warto robić z takich niuansów ideologii?
                              • qw994 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:17
                                Lepiej przeczytaj ten wątek: :)))

                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=59258440&a=59258440
                                • a_gu_196 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:23
                                  Tak, czytałam już kiedyś.

                                  Ale ja mam 24 lata, za rok kończę studia i na wejściu dostanę 3000 zł w pracy, a
                                  to nie jest niańczenie dzieci w wieku 20 lat i myślenie o budowaniu domu.
                                  Poza tym, mam narzeczonego, mieszkam z nim, a nie jakiegoś tam chłopaka, który
                                  nie chce ze mną zamieszkać.
                                  • qw994 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:28
                                    Nie będę się spierać, bo to bezprzedmiotowe, ale okoliczności i poglądy
                                    zadziwiająco zbieżne.
                                    • a_gu_196 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:34
                                      No cóż, qw994, wolałabym, żebyś do madeinussa mnie nie porównywała, bo ona
                                      twierdzi, że dom można zbudować za 60 tys, a my tu rozmawiamy o kwotach 6 razy
                                      wyższych, bo takie teraz są.

                                      A swoją drogą, jesli chodzi o te 60 tys, jadę we wtorek z moim facetem na
                                      przetarg "domku" z działką 600 m. Cena wywoławcza 6 tysięcy złotych - tyle, że
                                      ten domek to taki "sklepik" - pokój, kuchnia i wc ;) No i nie jest w najlepszym
                                      stanie (stare okna, nieotynkowany pustak).
                                      Aha, najważniejsze - w Przasnyszu, a nie pod Wawą, bo to jednak dużo zmienia.
                                      Damy 12 tys, ciekawe czy uda się kupić za taką kwotę...
                                  • iberia.pl Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:56
                                    a_gu_196 napisała:


                                    > Ale ja mam 24 lata, za rok kończę studia i na wejściu dostanę 3000 zł w
                                    pracy,

                                    w firmie Tatusia ?


                                    > a to nie jest niańczenie dzieci w wieku 20 lat i myślenie o budowaniu domu.
                                    > Poza tym, mam narzeczonego, mieszkam z nim, a nie jakiegoś tam chłopaka, który
                                    > nie chce ze mną zamieszkać.

                                    sluchaj, to ze dzis masz faceta naprawde nie oznacza, ze on bedzie z toba za 5
                                    lat......
                              • a_gu_196 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:19
                                Słuchaj, po co mam brać ekipę, która jest 3 razy droższa od mojego taty, a on
                                jeszcze na pewno nie będzie mi liczył jak zwykle?

                                Wiele ludzi dostaje działki od rodziców, tak samo jak mieszkania, ale ja
                                dostałam działkę i zbuduję dom.

                                > Wiesz, nie widzę jakiejś dużej różnicy między tak aktywna pomocą rodziców w
                                > tworzeniu swego gniazdka a po prostu kupieniem dziecku mieszkania.

                                A ja widzę, bo mieszkania samemu nie wybudujesz, a z budowania domu jest dużo
                                większa radość - ale to TYLKO MOJE zdanie.
                                Poza tym, fakt, że ekipa mojego taty zbuduje mi dom, nie oznacza, że moi rodzice
                                mi go dają, bo ja za to płacę.
                                • qw994 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:21
                                  Posłuchaj, Madeinussa, nie rozumiem, po co grasz w tym wątku pod innym nickiem
                                  osobę, która "niczego nie chce od rodziców". Litości...
                                • sir.vimes Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:23
                                  Ja nie miałabym żadnej radości z budowy domu - bo lubie budynki przedwojenne (i
                                  jak dom - to tez TYLKO taki).

                                  Poza tym nie piszę byś rezygnowała z ekipy taty.
                                  To bardzo dobrze, ze masz taką pomoc i możliwość zaoszczędzenia.

                                  Ale tak samo jak nie widzę powodu byś nie brała ekipy ojca to nie widzę tez
                                  powodu by ktoś miał szarpać się z 50 letnim kredytem jeżeli rodzice mogą mu w
                                  analogiczny sposób - kupując mieszkanie.
                              • qw994 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 15:44
                                > Wiesz, nie widzę jakiejś dużej różnicy między tak aktywna pomocą rodziców w
                                > tworzeniu swego gniazdka a po prostu kupieniem dziecku mieszkania.

                                Ja też nie. Jedno i drugie przekłada się na pieniądze.
                            • qw994 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:16
                              Widzę, że zmieniłaś nicka, he he. Już od paru postów się domyślałam, z kim
                              rozmawiam.
                          • qw994 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:14
                            > W ogóle twój pęd do samodzielności jest chwalebny ale warto pewne rzeczy
                            > skonfrontować z rzeczywistością.

                            Dokładnie.
                        • qw994 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:13
                          > Nie wezmę kredytu. Mój TŻ ma odłożone 40 tyś - to na początek wystarczy na
                          > jakieś drobne "zakupy". Nie musimy przecież w tydzień zbudowac domu, prawda?

                          Dobrze to określiłaś. "Drobne zakupy". W ten sposób będziecie budować dom
                          kilkanaście lat.



                          > Nie muszę zarabiać 10 000 co miesiąc, żeby powoli zacząć sobie budować dom.

                          Chyba baaaaaardzo powoli.



                          > A poza tym, jak mówię, że nie wezmę, to nie wezmę, to tylko MOJE zdanie, nie
                          > musisz się ze mną zagadzać, a już na pewno przekonywać, że nie będzie mnie
                          stać
                          > ,
                          > albo mi się nie uda, albo mieszkanie jest lepsze.

                          Ja cię nie muszę do niczego przekonywać. Zobaczysz, co to znaczy prawdziwe
                          życie, zarabianie na siebie, to porozmawiamy.
                        • iberia.pl Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:54
                          a_gu_196 napisała:
                          >
                          > Nie wezmę kredytu. Mój TŻ ma odłożone 40 tyś - to na początek wystarczy na
                          > jakieś drobne "zakupy". Nie musimy przecież w tydzień zbudowac domu, prawda?

                          nie badz smieszna....w takim razie bedziesz ten dom budowac przez ...10 lat?A
                          gdzie bedziesz mieszkac?U rodzicow? :-DDDDDDDDDDDDDdd
                          >
                          > Nie muszę zarabiać 10 000 co miesiąc, żeby powoli zacząć sobie budować dom.
                          > A poza tym, jak mówię, że nie wezmę, to nie wezmę, to tylko MOJE zdanie, nie
                          > musisz się ze mną zagadzać, a już na pewno przekonywać, że nie będzie mnie
                          stać albo mi się nie uda, albo mieszkanie jest lepsze.

                          powiem tak mloda jestes i guzik wiesz....ale zyj sobie w tej nieswiadomosci-
                          tacy zyja dluzej :-DDDDD
                    • qw994 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 11:54
                      O Jezu, nie mogę wyrobić :) Myślałam, że rozmawiam z osobą, która sama
                      zarabia :) Dziewczyno, ty w ogóle wiesz, jaka jest rata miesięczna przy
                      kredycie 350 tys. zł? :)
                      • a_gu_196 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:02
                        A kto powiedział, że wezmę kredyt na 350 tyś? Mogę wziąć za 100, albo wcale.
                        • qw994 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:09
                          To skąd weźmiesz pieniądze na budowę domu?
                          • a_gu_196 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:15
                            Za rok kończę studia, więc za 3 lata na pewno będę miała trochę kasy odłożonej.
                            A mój facet dużo więcej.
                            Dziewczyny, o co Wam chodzi, przecież ja nie lecę już do sklepu po cegły!
                        • m_agilla Do qww i a_gu 03.06.07, 12:10
                          Nie wiem po co ta dyskusja - dziewczyna wierzy, że zbuduje dom, jej facet ma
                          odłożone pieniądze, ona też zacznie odkładać i wspólnymi siłami przez 3-4 lata
                          zbudują sobie domek. Przez 2 lata można sporo odłożyć, bo mój brat obecnie stara
                          się o pozwolenie na budowe i jestem zaznajomiona z tematem ;-)

                          Ja też mam działkę od rodziców, ale jest leśna, więc domu tam nie postawię :P
                          Ale teraz działki takie drogie, że i leśną kupią za dużą kasę, a to rodzi
                          możliwości :D

                          Co do mieszkania - moja babcia mieszka w bloku - czesto do niej jezdze - ale
                          zawsze niechetnie. Nie dlatego ze nie lubie babci, ale dlatego, ze wszyscy w
                          tych blokach to jakies starsze wiedźmy i sie gapią na kazdy twoj ruch, wrecz
                          zagladaja przez okna - horror jakis! :-( Ja też bym chciała mieszkać w domku,
                          przynajmniej taki jest plan, ale to dużo czasu jeszcze zostało, bo dopiero idę
                          na studia :P Byłabym na drugim roku, gdyby mnie nie wywalili :P
        • sir.vimes Nie planuję żadnej komunii 03.06.07, 11:17
          a o urodzinowych przyjęciach wspominałam w kontekście raczej wielkich imprez
          (osiemnastek, szesnastek i innych takich w lokalach) a nie kinderbaliku czy
          spotkania rodzinnego .
        • 83kimi Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 11:35
          Kochana, naucz się czytać i myśleć przy tym. Zupełnie nie zroumiałaś wypowiedzi
          sir vimes'a. Chodzi o to, że niektórzy nie mają pieniędzy, ale zapożyczają się,
          by wyprawić komunię w knajpie na 100 osób z prezentami z kosmosu, później
          18nastkę, wesele, które muszą spłacać latami. I po co to? Lepiej urządzić
          skromne przyjęcie, a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na coś innego...
          • a_gu_196 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 11:38
            > Kochana, naucz się czytać i myśleć przy tym.

            Po co ta agresja i obrażanie?

            > Zupełnie nie zroumiałaś wypowiedzi
            > sir vimes'a. Chodzi o to, że niektórzy nie mają pieniędzy, ale zapożyczają
            się, by wyprawić komunię w knajpie na 100 osób z prezentami z kosmosu, później
            > 18nastkę, wesele, które muszą spłacać latami.

            Nigdy nie słyszałam o zapożyczaniu się na takie uroczystości, a poza tym, nikt
            nie napisał o żadnych pożyczkach, więc mogę to interpretować na swój sposób, tak?

            > Lepiej urządzić skromne przyjęcie

            Dokładnie to napisałam wyżej.
            • 83kimi Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 11:49
              a_gu_196 napisała:

              > > Kochana, naucz się czytać i myśleć przy tym.
              >
              > Po co ta agresja i obrażanie?

              Jaka agresja? Co w mojej wypowiedzi było agresywnego?
              • a_gu_196 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:03
                "naucz się czytać i myśleć przy tym"

                Wybacz, umiem i czytać i myśleć, to było obraźliwe.
                • sir.vimes Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:13
                  Zapewne umiesz czytać ale jakimś cudem wyczytałaś z mojej wypowiedzi, że
                  oszczędzam na obiadach/spotkaniach rodzinnych...

                  • a_gu_196 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:16
                    Nie robienie komuni, to jest oszędzenie właśnie na zrobieniu obiadu i spotkaniu
                    rodzinnym.
                    Bo komunia to chyba właśnie spotkanie i obiad rodzinny, chyba, że u Was jest
                    inaczej.
                    • sir.vimes Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:20
                      Tak, u nas jest inaczej.
                      Nie robimy komunii bo jesteśmy ateistami. Okazuje się , ze to spora oszczędność.

                      Osiemnastek czy szesnastek w knajpach tez nie robimy - bo nie.

                      A obiad czy kinderbal umiemy zrobić kosztem poniżej tysiąca zł (wspomnianego
                      przez ciebie).

                      A co do tego 1000 - napisałaś , że to żadna oszczędność w kontekście mieszkania
                      - a uważasz, ze 40 tys to duże oszczędności w kontekście budowy domu? Nie do
                      końca to rozumiem.
                      • a_gu_196 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:36
                        > A co do tego 1000 - napisałaś , że to żadna oszczędność w kontekście mieszkania
                        > - a uważasz, ze 40 tys to duże oszczędności w kontekście budowy domu? Nie do
                        > końca to rozumiem.

                        Nie, 40 to nie dużo, ale na projekt i wszystkie formalności na początek
                        wystarczy, ale 1000 to też nie za wiele...
                        • sir.vimes Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:44
                          No, na projekt to tak :)
                          • a_gu_196 Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:48
                            Ej no, od czegoś trzeba zacząć ;))
                            • sir.vimes Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 12:54
                              Oczywiście.

                      • pulpet17 Re: do sir.vimes - i nie zrozumiesz 03.06.07, 12:38
                        sir.vimes napisała:

                        > Tak, u nas jest inaczej.
                        > Nie robimy komunii bo jesteśmy ateistami. Okazuje się , ze to spora oszczędność
                        > .
                        >
                        > Osiemnastek czy szesnastek w knajpach tez nie robimy - bo nie.
                        >
                        > A obiad czy kinderbal umiemy zrobić kosztem poniżej tysiąca zł (wspomnianego
                        > przez ciebie).
                        >
                        > A co do tego 1000 - napisałaś , że to żadna oszczędność w kontekście mieszkania
                        > - a uważasz, ze 40 tys to duże oszczędności w kontekście budowy domu? Nie do
                        > końca to rozumiem.

                        -to bardzo trudne zrozumieć, że dziewczyna ma działkę - od rodziców,
                        dom postawi jej ojciec, który ma firmę budowlaną - czyli kupuje wszystkie
                        materiały z baaaardzo dużymi upustami, córka zapłaci na pensje dla robotników, o
                        ile zapłaci cokolwiek;
                        jej narzeczony, który nie jest z nią ot, tak, "tylko mieszka" ma jakieś
                        oszczędności i przecież zarabia - a przecież to ona "zbuduje sobie dom"
                        ot młodzieńcza naiwności,
                        powodzenia dziewczyno :-)
                        • sir.vimes Nie rozumiem, to prawda 03.06.07, 12:53
                          W jaki sposób mniej "samodzielna, samowystarczalna i self-made" jest osoba która
                          dostaje mieszkanie od osoby, która dostaje działkę i robociznę.

                          I nie rozumiem po co z tej samodzielności tworzyć ideologie w stylu - ci , co
                          nic nie dostali to lepsi ludzie od tych, którzy dostali. To niebezpieczny pogląd
                          - szczególnie, ze wielu z naszych rodziców nie "zapracowało" na swoje mieszkania
                          tylko "dostało" je -kiedyś nie było mieszkań własnościowych tylko kwaterunki.
                          Naprawdę to "gorsi" ludzie?

                          No i last but not least - dziecko 20 letnie samo sobie mieszkania nie kupi
                          (zakładam, że będzie się w wieku licealnym uczyć i bawić , a nie pracować. A ja
                          nie bardzo widzę powód by mieszkać z dzieckiem w wieku studenckim, jeżeli można
                          nie mieszkać. A wynajem to drogie hobby.

                          A po za tym, Pulpecie, mam dziwne wrażenie, że piszesz tez pod innym loginem w
                          tym wątku:))))))
                          • m_agilla Re: Nie rozumiem, to prawda 03.06.07, 12:56
                            Sir.vimes, pulpet pisał chyba raczej ironicznie ;)
                            • sir.vimes Re: Nie rozumiem, to prawda 03.06.07, 13:02
                              A, no jeśli tak, to przepraszam gorąco.
                          • pulpet17 Re: Nie rozumiem, to prawda 03.06.07, 15:55
                            sir.vimes napisała:

                            > W jaki sposób mniej "samodzielna, samowystarczalna i self-made" jest osoba któr
                            > a
                            dostaje mieszkanie od osoby, która dostaje działkę i robociznę.
                            >
                            > I nie rozumiem po co z tej samodzielności tworzyć ideologie w stylu - ci , co
                            > nic nie dostali to lepsi ludzie od tych, którzy dostali. To niebezpieczny poglą
                            > d
                            > - szczególnie, ze wielu z naszych rodziców nie "zapracowało" na swoje mieszkani
                            > a
                            > tylko "dostało" je -kiedyś nie było mieszkań własnościowych tylko kwaterunki.
                            > Naprawdę to "gorsi" ludzie?
                            >
                            > No i last but not least - dziecko 20 letnie samo sobie mieszkania nie kupi
                            > (zakładam, że będzie się w wieku licealnym uczyć i bawić , a nie pracować. A ja
                            > nie bardzo widzę powód by mieszkać z dzieckiem w wieku studenckim, jeżeli można
                            > nie mieszkać. A wynajem to drogie hobby.
                            >
                            > A po za tym, Pulpecie, mam dziwne wrażenie, że piszesz tez pod innym loginem w
                            > tym wątku:))))))



                            nie, nie zmieniam loginu zależnie od forum a tym bardziej pisząc na tym samym;

                            moja teoria jest taka: nic mi do postępowania rodziców, których stać na kupno
                            mieszkania dla dziecka, ich wybór;

                            mnie nie stać; nie zamierzam brać kredytu na potrzeby mieszkaniowe swojego
                            dziecka; fakt, że dzieckiem będzie dla mnie do końca mojego życia nie oznacza,
                            że w przyszłości będę mu dawała pieniądze ze swojej emerytury;

                            natomiast bardzo roszczeniowe wypowiedzi kilku osób, które uważają, że rodzice
                            po to są, żeby im całe życie dawać, są po prosu żałosne;
                            i jeszcze argument, że sami też dostali - to tak straszne, że aż śmieszne;

                            młoda, do postu, której była moja ironiczna wypowiedź, jest po prostu naiwna i
                            życzyłam jej oby jak najdłużej była, bo to oznacza, że ktoś się nią opiekuje,

          • cas-cada Re: Ja mam zamiar kupić córce mieszkanie 03.06.07, 14:21
            Komunia dla niektorych to nie jest sprawa wiary,oddania dzieciaka łasce Bożej a
            jedynie impreza dochodowa.Dziecko od kilku miesiecy zazwyczaj wie że ojciec
            chrzestny ma kupic dobry rower a mama chrzestna komputer badz odwrotnie.Więc
            lepiej sie nie okłamywac z jakiego powodu wynajmuje sie sale na te
            okolicznosc.Gdyby to była prawdziwa komunia wystarczyliby chrzestni,dziadkowie i
            rodzice.To nie wesele i tu nie ma zabawy wiec wiadomo o co chodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka