a_gu_196
02.06.07, 18:40
Co tydzień załatwiam bilety do teatru, bo moja koleżanka wypisuje mi
zaproszenia pracownicze dla 2-6 osób na sobotę lub niedzielę (4 teatry do
wyboru, sztuk nie będę liczyć ile).
Zawsze z 2 biletów korzystam - jeździmy razem z moim facetem, ale często jest
tak, że np. kolejne dwa bilety są na sztukę graną w tym samym czasie, ale w
innym teatrze, więc fizycznie nie da się wszystkiego "zaliczyć". Czasem jest
też tak, że jedną sztukę już widzieliśmy i nie chcemy znów na nią iść.
Powodów rezygnacji co tydzień z jednej imprezy jest mnóstwo (czasem jedziemy
na 2, albo 3, a czasem możemy tylko na 1 i zostają nam jeszcze 2-4 bilety).
Szczegóły nie istotne.
Jestem bardzo rozczarowana, ponieważ w zeszłym tygodniu oddałam 4 zaproszenia
warte 160 zł mojemu koledze, który zarzekał się, że na pewno pójdzie z
dziewczyną i drugim moim kolegą, który też ma mieć dziewczynę. 2 dni później
zapytałam jak wypadła sztuka - powiedział, że niestety nie był, bo coś tam
(jakieś farmazony). No trudno, zdarza się.
Tydzień później - ta sama historia, ale miałam 2 bilety i oddałam je mojej
koleżance ze studiów. Dzień później zadzwoniłam do teatru i zapytałam czy ktoś
z tych zaproszeń skorzystał - odpowiedź była prosta - NIE.
No i dziś historia nie do pobicia. Bilety oddałam rodzicom, bo mój facet nie
miał ochoty jechać - powiedział, że już ma dość teatrów (no cóż, jeździmy co
tydzień, ale ja nigdy nie miałam dość i zawsze się ekscytowałam przed każdym
spektaklem, bo to naprawdę super rozrywka). Moi rodzice oczywiście zadowoleni,
powiedzieli, że na 100% pojadą, bo i tak nie mają dziś nic do roboty.
Godzina 18:10 - dzwonię do nich z zapytaniem, czy już jadą. Co usłyszałam?
-Nie, wiesz Agniesiu, nie pojechaliśmy...
Myślałam, że szlag mnie trafi. Pier.dolę to już. Nikomu nic nie załatwiam. Po
prostu od dziś, nikt już za free do teatru jeździć nie będzie... Tylko niech
się ku.rwa komuś przypomni, że jest fajna sztuka, ale 80 zł za bilet i czy bym
nie mogła załatwić, to zaj.ebię jak psa!
Przepraszam za przekleństwa, ale to już było przegięcie.
Mogliby chociaż powiedzieć, znalazłby się inny chętny na te bilety, ale nie,
po co :/