Dodaj do ulubionych

milosc to egoistyczna gra

06.06.07, 18:43
polegajaca na udowadnianiu kto jest gora, kto bardziej kocha jest slabszy
wiec przegrywa, nie umiemy byc szczerzy przed kims i przed samym
soba...walczymy nieustannie o przewage w milosci, zonglujac uczuciami zawsze
jestesmy tak naprawde samotni.
Obserwuj wątek
    • sloneczko216 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 18:45
      A ja uważam że najważniejsze to być sobą. Gierki są bezsensu bo wcześniej czy
      później on się połapie ze nie jesteś szczera
    • angoisse Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 18:47
      To co opisujesz to nie miłość. To co opisałaś właśnie niszczy miłość.
      • sloneczko216 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 18:52
        Dokładnie tak tez tak uważam. Tylko szczerość buduje miłość. Ja np jak tęsknie
        za swoim chłopakiem to pisze do niego i już. Nie zwracam na to uwagi czy
        powinnam czy nie powinnam. Jak jestem wściekła to też biore telefon i dzwonie i
        mówię cco mi na sercu leży. Ja jestem impulsywna i nie umiem czekać
    • kadfael Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 18:48
      Jak się z kimś jest, tak normalnie na co dzień, to cholernie męczące byłoby
      jakieś granie, udawanie, siłowanie się i walka... W każdym razie dla mnie.
      Owszem są takie pary, ale te które znam (czy raczej właśnie-znałam) nie
      przetrwały długo.
    • mahadeva Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 18:50
      co za glupoty :)
      nie z kazdym mozna miec milosc :) ale jak juz sie trafi odpowiednia osoba, to
      jest fajnie :)
    • 3.14-czy-klak Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 18:56
      moja teoria jet taka, ze wszystko w przyrodzie dąży do wyrównania poziomu (góry
      do poziomu morza np) i to samo dotyczy wszystkich dziedzin naszego życia -
      milości pewnie też ale dopóki to wyrównanie nie nastapi jest dobrze bo cos się
      dzieje, po wyrónaniu następuje sielanka i nuuuuuuuudaaaaaaa:)
      Warto się zastanowić co jest energią poruszającą procesy wyrównawcze i kiedy w
      poszczególnych dziedzinach ta energia zanika?
      • dzikoozka Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 20:28
        3.14-czy-klak napisała:

        >
        > Warto się zastanowić co jest energią poruszającą procesy wyrównawcze i kiedy w
        > poszczególnych dziedzinach ta energia zanika?

        Wulkany skarbie, wulkany we wszystkich dziedzinach ;))
    • obca1 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 18:57
      mhm..taka gra byłaby nawet ciekawą odmianą .. nie tak łatwo kogoś zmusić do miłości "większej" :D
      tyle, że nie mam zapędów do dominacji i musiałabym się nauczyć jakiejś strategii :D
      • sloneczko216 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 19:03
        No właśnie. Mnie się wydaje ze jeżeli robisz to z klasą to ok mozesz
        manipulować bo to jest właśnie manipulacja drugą osobą. Dlatego ja bym tak nie
        umiała grać i u mnie to raczej byłoby nienaturalne. Może na początku znajomości
        to i dobra sparawa ale ja jakoś nigdy bym się do tego nie posunęła. Zresztą co
        tu dużo gadać kiedyś facet mi powiedział - były facet że mu właśnie brakuje
        takich gierek z mojej strony. No cóż......ja nikogo nie mam zamiaru oszukiwać i
        prowadzić gierek to nie dla mnie.
    • julia0001 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 19:01
      wspolczesna niezalezna milosc bioraca pod uwage rownouprawnienie i wspolczesna
      rzeczywistosc nastawiona na ego siebie samego...jest taka.
      • kadfael Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 19:02
        No to moja jest kompletnie niedzisiejsza. I mam nadzieję-trwalsza :)
      • obca1 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 19:05
        wszystko zależy od człowieka.. od tego jak kocha..czym jest dla niego bliskość z drugą osobą.. nie ma miłości jednej, wspólnej dla wszystkich :)

        poza tym myślę, że często pod tą całą otoczką pustoty, egoizmu i interesowności kryją się jakieś uczucia, prawdziwe i szczere - w każdym razie mam taką nadzieję
        • sloneczko216 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 19:06
          Tak ale po co udawać
          • obca1 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 19:16
            np. żeby nie zostać zranionym.. albo z jakiegoś innego ważnego powodu :)

            ale po co udawać pustotę i interesowność tego nie wiem :/
    • julia0001 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 19:08
      Sama nie wiem..rok czasu prowadzilam badania w Warszawie o wspolczesnje
      milosci...takie sa wnisoki, ogolne...ale wiadomo kazdy czlowiek jest
      indywidualnoscia, niepowtzrzalna kazdy czuje inaczej...
      • sloneczko216 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 20:12
        A tak swoja drogą jak myślicie może faceci lubia być wodzeni za nos i
        manipulowani może to im daje motywacje zeby się starać o kobiete
        • julia0001 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 20:14
          Ja mysle ze bardzo latwo uwiesc mezczyzne...ze mezczyzni sa latwi, kochaja to
          co widza, piekne cialo, twarz...jak sie ladnie ubieramy dbamy o
          siebie...wariuja...kawalek nagiego ciala komplement i sa nasi :)
          • angoisse Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 20:16
            julia0001 napisała:


            > kawalek nagiego ciala komplement i sa nasi :)

            ...na te jedna chwilę.
    • obca1 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 20:18
      mężczyźnie nie są łatwi..oni po prostu korzystają chętnie z okazji..
      na szczęście nie wszyscy
      ja nie lubie "łatwych" mężczyzn :/
    • julia0001 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 20:22
      Mozna tak zwodzic w nieskonczonosc ...kto lubi takich tzn latwych
      mezczyzn...ale bycie femme fatale na tym polega, uwodzic, rozkochac i
      porzucic...a uwodzic kobiecoscia w 100 procentach
      • angoisse Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 20:23
        a to mówimy o miłości, czy zabawie w femme fatale ktore zazwyczaj fatalnie
        konczą?
        • julia0001 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 20:27
          o wspolczesnje milosci ktora jest dziwaczna kulawa...lekko popaprana
        • julia0001 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 20:28
          Femme fatale nie koncza zle...zle sie konczy dla mezczyzny takie spotkanie :)
          czemu nie byc taka femme fatale?...wizerunek matki polki tez jest zly, cos
          posrodku bywa nudne...
          • angoisse Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 20:32
            julcia, chyba daleka droga przed Tobą żeby zrozumieć miłość. Co to jest miłość.
            O tym się mniej mówi a więcej czuje.
            Tego się nie da w teorii. Trzeba się zakochać, tak naprawdę. Czasem trzeba tę
            miłość też stracić.
            I dopiero wtedy.
            • kadfael Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 20:59
              święte słowa.....
      • obca1 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 20:26
        równie dobrze on może korzystać z okazji i tyle.. a rozkochiwanie i porzucanie to bez względu na płeć wyjątkowo dziwna rozrywka :)
        • julia0001 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 20:29
          dlaczego? z jakiej okazji? a kto mowi zeby sie oddac cala, obiecywac
          kusic...emocjonalnie a nic nie dawc...to nie rozrywka ale czasami ludzie sa
          tacy jak istnieja mezczyzni podrywacze, macz istnieja kobiety femme fatale
          • obca1 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 20:32
            haaha..no to się flirt nazywa..ale coś czuję, że szybko taka ff da się ponieść emocjom i nie skończy się na obiecankach.. w kazdym razie jeśli mężczyzna jest rzeczywiście wart uwagi :)
    • julia0001 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 20:43
      Zycie bywa niepzewidywalne...i to jest najwspanialsze w tych flirtach
      nieflirtach
      • obca1 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 20:48
        a jak się trafi godny przeciwnik wynik może być bardzo ciekawy :)

        • julia0001 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 20:51
          czasami jak sie poddamy tez wynik moze nas zaskoczyc :) na pozytywnie :)...jak
          zaufamy...ale nie zawsze...ot najwieksze ryzyko milosc.!
          • obca1 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 20:54
            więc może masz rację, że trzeba się bawić i korzystać z przewagi póki to podstępne uczucie nas nie zaatakuje ;)
            • julia0001 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 21:06
              korzystac z kobiecosci...:) pewnie... jak wspaniale byc kobietka czasami
        • stella.polaris25 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 20:56
          Ciekawy temat poruszylas...
          Mysle se jestem;)w polowie feme Fatale..z reszta nie raz slyszlam to okreslenie
          z ust mezczyzn.
          Ale z 2 strony mysle,ze to wyglada tak ,ze tak naprawde kobiety daza do tego
          samego...czyli - MILOSCI.Feme Fatale mysle,ze jest jakby uciczka przed
          bliskoscia ,badz to rowniez kobieta ktora zostala kiedys w przeszlosci bardzo
          zraniona przez mezczyzne.Ale to moja wersja i moje okreslenie na tego typu kobiety.
          Godny przeciwnik to taki,ktory jest sinlnijsz w swoich gierkach z kobietami;)
          A juz wyzawnie to rozlupac takiego przeciwnika za skorupy;)...pokazac jemu sowj
          swiat ,ale rowniez skonic go do pokazania nam "jego swiata"Trudne aczkolwiek
          mozliwe;)
          • stella.polaris25 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 20:59
            Aaaaaaa wlasnie ze spotkania Feme Fatale i "Pana uwodziciela" wyszla ....
            bardzo ciekawa przyjazn;))Tak wiec wszytsko jest mozilwe...;)
            • julia0001 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 21:08
              O wlasnie zaintrygowal mnie Twoj watek o sile...bo tak to jest jak femme fatale
              trafi na prawdziwego silnego faceta...to ciekawe rzeczy zaczynaja sie dziac...i
              watek zranienia...zgadzam sie w pelni.
              • stella.polaris25 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 21:18
                Ciezka praca zaprzyjaznic sie z takim panem;)...kobieta musi byc silna;)I
                zdystansowana...
                Mezczyzni poza tym uwodza tez z roznych powodow chocby by dowartosciowac sie i
                podniesc swoje ego i wartosc.
                W moim przypadku to bylo ...nakalnianie go do szczerosci..w innym wypadku nasza
                przyjazn by sie juz dawno zakonczyla.
                Niestety kosa trafila na kamien ,wiec mamy troche pod gorke;))
                • julia0001 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 21:25
                  Nie ma co ukywac fascynujaca ta goka :)...inna dawno bys juz pzeszla i sie
                  znudzila...a tak...uzywaj swojej kobiecosci...wiadomo ze potem szczeosc staje
                  sie najwazniejsza ale i ciepliwosc, zainteesowanie druga osoba, zachwyt, chec
                  zrozumienia......
                  • stella.polaris25 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 21:28
                    Dokladnie i to wszystko jest miedzy nami poruszane;)A nawet wiecej...
                    Dlatego tak bardzo nas ciagnie do siebie;)
                    A zcas pokarze czy gra byla warta swieczki;)
                • julia0001 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 21:25
                  Ja rok walczylam i sie poddalam :)
                  • stella.polaris25 Re: milosc to egoistyczna gra 06.06.07, 21:30
                    U nas jest to bardziej skaplkowane;)
                    I czeka nas dluga rozlaka...wiec musimy byc oboje silni;)
                    Narazie sie udaje;)......to chyba efekt tego,ze oboje mamy fiola na swoim punkcie;PP
                    Ta proba czasu moze byc interesujaca.....
    • julia0001 Re: milosc to egoistyczna gra 07.06.07, 00:57
      O witam :) u nas poba czasu twala ze dwa lata...ale wiem )ze wato :)
    • julia0001 Re: milosc to egoistyczna gra 07.06.07, 00:58
      ze wato a jestem szczesliwa i badziej czuje
      • stella.polaris25 Re: milosc to egoistyczna gra 07.06.07, 05:47
        julia0001 napisała:

        > ze wato a jestem szczesliwa i badziej czuje

        Ale po roku sie poddalas?;)
        Napisals wczesniej?Jak to teraz wyglada?
    • julia0001 Re: milosc to egoistyczna gra 07.06.07, 22:56
      poddalam sie po roku uczuciu, przestalam sie bac cierpienia, bolu...bylismy
      zwiazkiem na odleglos przez prawie trzy lata, bylo ciezko..,ale milosc trwa,
      teraz jestesmy razem...:) na co dzien...a U Ciebie jak to jest? Wazne aby nie
      tracic nadziei...wiary
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka