duzezwierze
08.06.07, 10:31
Co byscie powiedzieli o takim zachowaniu:laska ma narzeczonego,kocha go,uklada
im sie ok,mimo ze jakis czas temu byl kryzys.on jest obecnie daleko i widuja
sie raz na jakis czas.ona opowiada mu co robi,co u niej slychac,ale czesc
spraw zataja wiedzac,ze nie zostana przyjete ok przez narzeczonego - np.mala
spontaniczna imprezke z dwoma okolo 2 miesiace wczesniej poznanymi kumplami z
kursu spadochroniarskiego - bylo fajnie,pili sobie tequille,zadych podrywow
itp,oni wiedza ze ona ma kogos i zachowuja sie ok,po czym cala trojka zostaje
na noc u goposdarza,panna na kanapie w duzym pokoju,chlopcy kazdy w innym
lozku.rano sniadanko i super kolezenskie stosunki,laska jednak wie,ze nie
powinna mowic o tym chlopakowi.Czy takie zachowanie jest b.naganne i czy jako
narzeczona nie powinna pozwalac sobie na takie rzeczy?w stos.do samej siebie
czuje sie ona ok,ale jak otoczenie ocenia takie zachowanie?