Dodaj do ulubionych

trzecia miniatura

16.06.03, 13:42

Wszystko składam na karb tego, że normalnie tamtędy nie chodzę.
Normalnie wracam inną trasą, i to właśnie zaczęło mnie niepokoić, zacząłem
bowiem widzieć przed sobą swoje własne koleiny, a to jest już wystarczający
powód, by zastanowić się nad swoją kondycją. Jako człowieka, rzecz jasna.
Człowiek nie powinien zbyt wiele razy wchodzić do tej samej rzeki, pomyślałem
sobie i obrałem inną trasę.
Wracałem i miałem w sobie mnóstwo dobrego spokoju. Czułem się na
miejscu, dopasowany, dobry i właściwy. Nieczęsto mi się to zdarza, ale jak
już, to całkowicie. Coś jak wpasowanie się w przepływającą energię.
I wtedy zza płotu dobiegło szczekanie. Głośne, nie przeczę, ale
jakieś dziwne. Nieszczere, jeśli miałbym je jakoś określić. Było to
szczekanie, które z całą pewnością nie zdaje sobie sprawy z czakramów i
obiegów psychicznej energii. Mijałem właśnie furtkę i spojrzałem kątem oka.
Przy furtce kucała kobieta, tak na oko ze trzydzieści pięć – czterdzieści lat
i szczekała gardłowym głosem, bez przekonania, za to z niejakim znudzeniem.
Zbliżyłem się do furtki, mocno przestraszony i zapytałem, czy nic jej
nie jest. Warknęła. Pomyślałem, że jest nienormalna, może to dom wariatów,
choć taki mały i jeszcze – że to dobrze, że jest żywopłot i furtka, bo
wiadomo? Może wściekła? Zacząłem się chyłkiem wycofywać (kobieta próbowała
poczochrać się za uchem nogą uzbrojoną w przygniecionym kapeć, ale nie bardzo
jej to wychodziło. W świecie psów uchodziłaby za zatuczoną). Już prawie udało
mi się odejść, gdy wychrypiała, że bardzo dziękuje, ale nie, wszystko w
porządku. Wróciłem do furtki. Zapytałem, czy w czymś mogę pomóc i czy coś się
stało. Nie, nic się nie stało, co się miało stać. To dlaczego się pani tak
zachowuje. A jak mam się zachowywać? No normalnie, zwyczajnie, bo ja wiem,
chodzić na zakupy, sprzątać dom, grać w scrabble... Zwyczajnie tak...
Normalnie jakoś... Odparła, że znudziło jej się. Robiła już wszystko. I to
strasznie nudne. Poza tym nikt się nią nie interesował. Jak starała się być
pianistką, albo rzeźbiarką. No, zgoda, talentu nie miała, ale ktoś chociaż
mógłby... Choć trochę... Zaczęła chlipać, ale szybko się opanowała. I
jeszcze, mówi do mnie, cały czas kucając, od czasu do czasu liżąc się w prawą
rękę, i jeszcze, wie pan, pan jest dziś siódmy. Co siódmy? – pytam,
przeczuwając najgorszego. Siódmy pan jest, no. Po prostu. Tak siedzę i
szczekam. Ktoś idzie i zawsze się z tego jakaś rozmowa wywiąże. Pan jest
siódmy.
Aha, powiedziałem bez przekonania, do widzenia, dodałem. Do widzenia,
powiedziała, a potem rzuciła się na furtkę, szczekając głośno. Rozumie pan,
dodała po chwili. Muszę Pana obszczekać, bo inaczej to nie ma sensu.
Tak, tak, oczywiście – wychrypiałem, porządnie przerażony. Nie ma sensu.
Spokój zniknął.

m,
.y.

----------------------------------
What is home without Plumtree's Potted Meat?
Incomplete.
Obserwuj wątek
    • pajdeczka Nie przejmuj się! 16.06.03, 13:45
      Mogłeś być trzynastym.
    • Gość: anE Re: trzecia miniatura IP: *.chello.pl 16.06.03, 15:52
      a gdzie jest pierwsza miniatura?!

      rozumiem, ze miniatury nie sa ze soba w zaden sposob polaczone, logicznie?
      raczej cyklicznie?! 1, 2, 3... :-) gdzie ta pierwsza?!!! pls,

      pozdr.
      • ydorius Re: trzecia miniatura 16.06.03, 15:55

        pierwsza mi się nie za bardzo podoba i w ogóle nie wiem, czemu akurat dziś
        powstała (nota bene byłem już przyszykowany do wyjścia do pracy i miałem
        wyłączać komputer...)

        Ale na specjalne życzenie mogę zamieścić :-)))

        m,
        .y.

        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
        • Gość: anE Re: trzecia miniatura IP: *.chello.pl 16.06.03, 16:01
          przeczytalam, dreszcze poczulam... - jak czytalam te pierwsza.. co do podobania
          sie, kazda jest INNA, :-) gdybym miala wybierac, wybralabym caly tomik
          miniatur, :-)

          pozdr.
          • ydorius Re: trzecia miniatura 16.06.03, 16:04

            no i właśnie o te dreszcze idzie :-)
            a co do wydawania, to wydawnictwa z podziwu godnym zapamiętaniem mnie
            olewają... Chyba za mało o dresiarzach, kurwach i blantach. Czy coś tam.
            :-)
            Więc będzie za darmochę na forum. Na razie :-)

            m,
            .y.

            ----------------------------------
            What is home without Plumtree's Potted Meat?
            Incomplete.
            • aise_ nie rozdrabniaj sie y.:-) 16.06.03, 16:06
              miniatury, miniatury...

              a może tak coś w skali makro? i dodasz cos o blantach?
              :-P

              p.s. dobrze sie to czyta, wiesz?:-)
              • ydorius nitz 16.06.03, 16:14

                na siłę, sama dobrze wiesz :-)
                jak wychodzą miniatury to ja je przyjmuję z dobrodziejstwem inwentaryzacji...
                eee... no właśnie.

                Dobrze, że się dobrze czyta.
                Mało zakręcone, to się dobrze czyta :-)

                m,
                .y.

                ----------------------------------
                What is home without Plumtree's Potted Meat?
                Incomplete.
            • Gość: anE Re: trzecia miniatura IP: *.chello.pl 16.06.03, 16:09
              no wlasnie pomyslalam o wydawnictwie.. nie rozumiem ich myslenia. kto lubi
              czytac o dresach i blantach?
              moze warto probowac, kiedys przyjdzie taki sloneczny, piekny dn., nie bedziesz
              sie spodziewal, jak ktos w koncu zaproponuje Ci wspolprace!
              :-)
              • ydorius aha... 16.06.03, 16:12

                spadnie to na mnie, jak GROM na Irakijczyków :-)
                nie wiem. Ja jestem niezaradny życiowo, się tu odkryję, i nie mam głowy do
                jakiegoś wydawania... Znaczy mało wytrwały jestem. Wolę pisać, niż latać i
                zabiegać... Cholera, no... :-))

                m,
                .y.

                ----------------------------------
                What is home without Plumtree's Potted Meat?
                Incomplete.
                • Gość: vipR fajne IP: 195.94.220.* 16.06.03, 16:46
                  To odpusc sobie wydawce i sprobuj trafiac bezposrednio do czytelnika... Forum
                  to dobry poczatek, a jakbys chcial site'a swojego zrobic, to moge Ci pomoc
                  (zajmuje sie tym na codzien zawodowo, wiec moge tez cos dla zabawy zrobic).

                  A moze masz juz swoja strone?

                  Pzdr. vipR
                  • ydorius Re: fajne 16.06.03, 16:55

                    nie mam, bo jak pisałem gdzieś tam powyżej jestem niezaradny (to tylko taka
                    wymówka, by nic nie robić, rozumiesz) :-))

                    Nie umiem skonstruować strony, możesz napisać coś do mnie, bym miał twojego
                    maila (albo podaj mi w jakiś inny sposób?). Może to jest dobry pomysł..? :-)))

                    m,
                    .y.

                    ----------------------------------
                    What is home without Plumtree's Potted Meat?
                    Incomplete.
                • Gość: anE Re: aha... IP: *.chello.pl 16.06.03, 16:53
                  jednym slowem potrzebujesz AGENTA, ktory sie zajmie Twoimi interesami, :-)
                  tylko, zeby to nie byl agent wydawniczy w stylu agenta z filmu "Telefon" (Phone
                  Booth USA 2002),jak obejrzysz, to bedziesz wiedzial, o czym pisze, :-))))

                  pozdr.
                  • ydorius Re: aha... 16.06.03, 16:57

                    oby to nie był Agent Smith, Mr. Anderson...
                    Albo podwójny ageent Mossadu, który sprzedawałby pokątnie moje wspaniałe
                    pomysły innym autorom, którym akurat ich brakuje.
                    Świat jest pełen niebezpieczeństw :-)

                    m,
                    .y.

                    ----------------------------------
                    What is home without Plumtree's Potted Meat?
                    Incomplete.
                    • v.venus Re: aha... 16.06.03, 17:38
                      Oj, Ydorius'ie... Ta miniaturka cosik podobna mi się wydaje do "Szczeku" (Bark)
                      małej Hollandówny. Przypadkowa zbieżność pomysłów?:)
                      __
                      VVenus
                      • ydorius Re: aha... 16.06.03, 21:35

                        raczej tak, z dwóch powodów:
                        - nie znam szczeku małej Hollandówny
                        - ta miniatura zostaa zainspirowana zachowaniem pewnej osoby, która, jak
                        podejrzewam, nigdy się nie domyśli, że to o niej...

                        m,
                        .y.

                        ----------------------------------
                        What is home without Plumtree's Potted Meat?
                        Incomplete.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka