Dodaj do ulubionych

Wierszyk o pretensjach :)

18.06.03, 13:20
Zainspirowana wątkiem OLLO na FM, w którym napisał:


> Mają do mnie pretensję piękne dziewczyny że cenię w nich tylko vaginy.


Pokusiłam się o ciąg dalszy ;)


Mają do mnie pretensje chłopcy,
że mam w sobie instynkt łowcy...
Że zamiast patrzeć oczami duszy,
czekam aż inny widok mnie wzruszy.
Że zamiast rozmawiać o mądrych książkach,
rozmyślam o pewnych drążkach.
Że zamiast chwalić ich drogie matki,
wzrokiem omiatam męskie pośladki.

Mają do mnie prenetsje panowie,
że tylko jedno mi w głowie ;)


***
Zapraszam do wierszoklectwa! Zrymujmy pretensje naszych
panów :)
Obserwuj wątek
    • pajdeczka Re: Wierszyk o pretensjach :) 18.06.03, 13:27
      atlantis75 napisała:

      > ***
      > Zapraszam do wierszoklectwa! Zrymujmy pretensje naszych
      > panów :)

      Pretensje do mnie mają chłopaki
      że bardziej od nich interesują mnie ich kołpaki.
      • moniorek1 Re: Wierszyk o pretensjach :) 18.06.03, 19:10
        Bardzo fajny wierszyk.Nie mam takich zdolnosci ale sproboje :)

        Pretensje do mnie ma moj maz,
        ze u mnie w kieszeni siedzi waz.
        • Gość: Minimum estetyki Re: Wierszyk o pretensjach :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.03, 19:19
          moniorek1 napisała:

          > Bardzo fajny wierszyk.Nie mam takich zdolnosci ale sproboje :)
          >


          Pretensje do mnie ma moj maz,
          ze u mnie w kieszeni siedzi waz.

          I nie wychodzi z tamtąd wciąż
          Chociaż jest sprawcą wielu ciąż
          • moniorek1 Re: Wierszyk o pretensjach :) 18.06.03, 19:26
            Gość portalu: Minimum estetyki napisał(a):

            > moniorek1 napisała:
            >
            > > Bardzo fajny wierszyk.Nie mam takich zdolnosci ale sproboje :)
            > >
            >
            >
            > Pretensje do mnie ma moj maz,
            > ze u mnie w kieszeni siedzi waz.
            >
            > I nie wychodzi z tamtąd wciąż
            > Chociaż jest sprawcą wielu ciąż


            Hehehehehe.To raczej nie mozliwe zeby moj waz byl sprawca czyjejs ciazy :)))
    • doroszka Re: Wierszyk o pretensjach :) 18.06.03, 23:00
      A mąż mnie woła z pretensją w głosie, że nie chcę bawić się w gosposię ;)
      I że gdy robię obiad po pracy, to nie udaję, że jest cacy,
      Że powołanie w kuchni kobiece: obiad, trzy dania, winko i świece.
      A potem jeszcze pozmywać gary. Więc ja mu mówię: "Co ty, stary!
      Kto ci wkodował takie brednie. Twoje pomysły są lekko średnie.
      Przecież wiedziałeś, ze mną się żeniąc, że dla mnie liczy się tylko pieniądz ;)
      Wyskakuj z kasy, złóż zamówienie, a spełnię każde twoje życzenie.
      Wnet ci zapodam schabowego i pójdę kupić se coś nowego.
      Więc zaakceptuj moją regułę lub gotujemy wszystko na spółę.

      itd. :))))
      Można ciągnąć historię w nieskończoność, przytaczając przykłady konfliktów
      małżeńskich i ogólnospołecznych ;)
      Gwoli ścisłości: to nie o moim małżeństwie. Oglądam właśnie kątem oka jakiś
      film o strasznie umęczonej kobicie. Tak mi się wątek nasunął. ;)

      Poproszę innych o dalsze pociągnięcie "pretensjałek" :)
      Pozdr.
      Doroszka

      • atlantis75 Bredzo ładnie nam idzie :) 19.06.03, 14:54
        Czekam na ciąg dalszy! :)
        Atlantis
      • lolyta Re: Wierszyk o pretensjach :) 19.06.03, 20:33
        Doroszka rulez :))))


        Uwalil cialo swe na kanapie
        oglądnąl TV - zmęczył się - chrapie.
        Praca mu idzie strasznie powoli,
        bo go, cholera, paznokieć boli.
        • doroszka Re: Wierszyk o pretensjach :) 19.06.03, 23:07
          lolyta napisała:

          > Doroszka rulez :))))
          >
          >
          > Uwalil cialo swe na kanapie
          > oglądnąl TV - zmęczył się - chrapie.
          > Praca mu idzie strasznie powoli,
          > bo go, cholera, paznokieć boli.
          >

          :)))) Gghiehiehie...

          A nie przykręci półki do ściany,
          bo wyjątkowo dzisiaj zalany.
          Że to reguła, wspomnieć nie można,
          Przecież rodzina cała pobożna,
          i na procesji byli wszyscy
          obowiązkowo sobie bliscy,
          więc na obdukcję iść nie przystoi,
          choć coraz gorzej wszystko się goi
          Zupa za słona, piwa za wiele
          no ale fasona trza mieć w kościele...
          ;)


          • moniorek1 Doroszka ! 19.06.03, 23:12
            Z ciebie poetka pelna geba :) Bardzo mi sie podobala druga zwrotka i nawet
            zwiazana z dzisiejszym swietem.
    • Gość: Mrufka. Re: Wierszyk o pretensjach :) IP: *.w81-51.abo.wanadoo.fr 19.06.03, 23:55

      Talerz z jedzeniem na bok odtraca:
      - Zupa jest znowu strasznie goraca.
      Problemu nie byloby wcale tutaj
      gdyby nie szczegol, ze to nie zupa.
      Zona dotknieta do ciala zywego
      nie moze przezyc tekstu takiego.
      Walek do ciasta wyciaga z szuflady
      (Chlop jest wielgachny-czy da mu rady?)
      Po chwili namyslu siega do szafki
      by chwycic cosik ciezszego w grabki.
      Krok jeden, blysk oka, napiecie narasta
      bo zona nie ma juz walka do ciasta:
      Wypomni mezowi kazdego kesa
      niezastapionym tluczkiem do miesa!


      Mrufka :)





      • doroszka Re: Wierszyk o pretensjach :) 19.06.03, 23:56
        Gghiehiehie!! :)))))) Mrufka! :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka