Dodaj do ulubionych

noszenie na rękach

08.07.07, 19:24
Zainspirowana wątkiem na emamie o noszeniu dziecka na rękach - po temacie
myślałam, że to nie o dziecko chodzi - zaczełam sie zastanawiać nad tym jak to
przyjemnie być noszoną na rękach przez faceta. Oczywiscie facet musi mieć tę
krzepę albo chudą laskę co by sie nie przemęczyć i nie przedźwigać :)
Lubicie być noszone na rękach? mi najbardziej odpowiada przenoszenie do łózka
w oczywistym celu :)
Obserwuj wątek
    • zapachwiatru Re: noszenie na rękach 08.07.07, 19:30
      mnie mąż raz wynosil z imprezy u sąsiadów nad ranem :)ale nie na rękach tylko
      przerzuconą przez ramię jak worek ziemniakow
      • kobieta_na_pasach Re: noszenie na rękach 08.07.07, 19:34
        zapachwiatru napisała:

        > mnie mąż raz wynosil z imprezy u sąsiadów nad ranem :)ale nie na rękach tylko
        > przerzuconą przez ramię jak worek ziemniakow

        to akurat rozumie, ale zeby byc noszona do lozka? zadna łaska:)
        • lacido Re: noszenie na rękach 08.07.07, 19:35
          no nie wiem, ja tam uwielbiam jak mnie ktos w niecnych celach nosi do wyrka i
          oczywiście nie tylko do wyrka :)
    • izabellaz1 Re: noszenie na rękach 08.07.07, 19:34
      lacido napisała:

      > Lubicie być noszone na rękach?

      Ja mam problemy z błędnikiem niekiedy i jak mnie ktoś na rękach kołysze, obraca
      się ze mną itp. to zaczyna mi się w głowie kręcić:)
      • lacido Re: noszenie na rękach 08.07.07, 19:37
        to współczuję, wg mnie to fantastyczne uczucie
        • izabellaz1 Re: noszenie na rękach 08.07.07, 19:39
          lacido napisała:

          > to współczuję

          Nie ma powodu do współczucia:) Nie ubolewam nad tym faktem:)

          > wg mnie to fantastyczne uczucie

          Według mnie takie sobie. Spokojnie mogę się bez niego obyć;)
      • lupus76 Re: noszenie na rękach 09.07.07, 10:15
        izabellaz1 napisała:

        > lacido napisała:
        >
        > > Lubicie być noszone na rękach?
        >
        > Ja mam problemy z błędnikiem niekiedy i jak mnie ktoś na rękach kołysze,
        obraca
        > się ze mną itp. to zaczyna mi się w głowie kręcić:)
        >
        >
        >

        No to na bjj musisz mieć fajne jazdy :DD
        • izabellaz1 Re: noszenie na rękach 09.07.07, 10:42
          lupus76 napisał:

          > izabellaz1 napisała:
          >
          > > lacido napisała:
          > >
          > > > Lubicie być noszone na rękach?
          > >
          > > Ja mam problemy z błędnikiem niekiedy i jak mnie ktoś na rękach kołysze,
          > obraca
          > > się ze mną itp. to zaczyna mi się w głowie kręcić:)
          > >
          > >
          > >
          >
          > No to na bjj musisz mieć fajne jazdy :DD

          Nie mam bo to coś innego:) Jak mnie KTOŚ INNY podnosi trochę dyskomfort
          odczuwam:) Jeśli ja się kotłuję to nie bo kontroluję własne ruchy i jestem ich
          świadoma;)
          • lupus76 Re: noszenie na rękach 09.07.07, 11:03
            > > >
            > > > Ja mam problemy z błędnikiem niekiedy i jak mnie ktoś na rękach koł
            > ysze,
            > > obraca
            > > > się ze mną itp. to zaczyna mi się w głowie kręcić:)
            > > >
            > > >
            > > >
            > >
            > > No to na bjj musisz mieć fajne jazdy :DD
            >
            > Nie mam bo to coś innego:) Jak mnie KTOŚ INNY podnosi trochę dyskomfort
            > odczuwam:) Jeśli ja się kotłuję to nie bo kontroluję własne ruchy i jestem ich
            > świadoma;)
            >

            Już widzętą kata - gurumęz kłopotami z błędnikiem :D
            • izabellaz1 Re: noszenie na rękach 09.07.07, 11:13
              lupus76 napisał:

              > Już widzętą kata - gurumęz kłopotami z błędnikiem :D

              Yyyyyy a jaśniej można???;P
              Rozumiem "już, kłopoty i błędnik";PPP
              • lupus76 Re: noszenie na rękach 09.07.07, 11:23
                Jak fruniesz znad głowy kolegi/koleżanki, a błędnik niedomaga, to po takim
                locie nie czujesz sięchyba najlepiej
                www.judoinfo.pl/kata-guruma_judo1882
                P.S. Tak sięzóżyło, że sygnowane nazwiskiem mojego trenera :D. A wybrałem
                pierwszy wynik z google ;D
                • izabellaz1 Re: noszenie na rękach 09.07.07, 11:42
                  lupus76 napisał:

                  > Jak fruniesz znad głowy kolegi/koleżanki, a błędnik niedomaga, to po takim
                  > locie nie czujesz sięchyba najlepiej
                  > www.judoinfo.pl/kata-guruma_judo1882
                  > P.S. Tak sięzóżyło, że sygnowane nazwiskiem mojego trenera :D. A wybrałem
                  > pierwszy wynik z google ;D

                  W bjj najczęściej wejście w nogi i obalenie wygląda inaczej:) Rzadko dochodzi do
                  takich rzutów:)
                  • lupus76 Re: noszenie na rękach 09.07.07, 11:47
                    izabellaz1 napisała:

                    > lupus76 napisał:
                    >
                    > > Jak fruniesz znad głowy kolegi/koleżanki, a błędnik niedomaga, to po taki
                    > m
                    > > locie nie czujesz sięchyba najlepiej
                    > > www.judoinfo.pl/kata-guruma_judo1882
                    > > P.S. Tak sięzóżyło, że sygnowane nazwiskiem mojego trenera :D. A wybrałem
                    >
                    > > pierwszy wynik z google ;D
                    >
                    > W bjj najczęściej wejście w nogi i obalenie wygląda inaczej:) Rzadko dochodzi
                    d
                    > o
                    > takich rzutów:)
                    >
                    >
                    Myslałem, ze brazylijskie ma więcej wspólnego z tym klasycznym - japońskim :)
                    • izabellaz1 Re: noszenie na rękach 09.07.07, 11:57
                      lupus76 napisał:

                      > Myslałem, ze brazylijskie ma więcej wspólnego z tym klasycznym - japońskim :)

                      Na pewno ma sporo ale wejście w nogi akurat inaczej wygląda:)
                      Wejście robisz ze stójki, w obniżonej pozycji na nogach i najczęściej atakujesz
                      biodro i udo spychając do parteru barkiem i lekko unosząc nogę przeciwnika:)
                      • lupus76 Re: noszenie na rękach 09.07.07, 12:23
                        izabellaz1 napisała:

                        > lupus76 napisał:
                        >
                        > > Myslałem, ze brazylijskie ma więcej wspólnego z tym klasycznym - japoński
                        > m :)
                        >
                        > Na pewno ma sporo ale wejście w nogi akurat inaczej wygląda:)
                        > Wejście robisz ze stójki, w obniżonej pozycji na nogach i najczęściej
                        atakujesz
                        > biodro i udo spychając do parteru barkiem i lekko unosząc nogę przeciwnika:)
                        >
                        >
                        Nasz trener, jak ktoś skrewił rzut - zawsze ryczał "tak, to Ty se możesz na
                        brazylijskim rzucać" :D
                        • izabellaz1 Re: noszenie na rękach 09.07.07, 12:49
                          lupus76 napisał:

                          > Nasz trener, jak ktoś skrewił rzut - zawsze ryczał "tak, to Ty se możesz na
                          > brazylijskim rzucać" :D

                          I ile osób przeniosło się na brazylijskie;P?
                          • lupus76 Re: noszenie na rękach 09.07.07, 12:51
                            izabellaz1 napisała:

                            > lupus76 napisał:
                            >
                            > > Nasz trener, jak ktoś skrewił rzut - zawsze ryczał "tak, to Ty se możesz
                            > na
                            > > brazylijskim rzucać" :D
                            >
                            > I ile osób przeniosło się na brazylijskie;P?
                            >
                            >
                            Nikt. Sami ambitni byli :P
    • funny_game Re: noszenie na rękach 08.07.07, 19:39
      lacido napisała:

      > Oczywiscie facet musi mieć tę krzepę albo chudą laskę co by sie nie przemęczyć
      i nie przedźwigać :)

      A to faceci z chudą laską są silniejsi, niż z grubą? ;)))
      • zapachwiatru Re: noszenie na rękach 08.07.07, 19:42
        niedawno czytalam tutaj jak facet niósł laske do łóżka i wyrżnął jej głową w
        sufit,i podobno nawet trzezwy był...także chyba trzeba miec sporo odwagi,żeby
        pozwolic sie nosic na rękach
        • funny_game Re: noszenie na rękach 08.07.07, 19:44
          Też to czytałam, zabawne było ;)
          Tylko ja o innej lasce :D
          • panigazeta Re: noszenie na rękach 08.07.07, 20:00
            toi nie o sufi ja trzasnął a o porecz na schodach :D chyba
      • lacido Re: noszenie na rękach 08.07.07, 22:20
        ja coś takiego napisałam? z mojej wypowiedzi jasno wynika ze ja facet nie ma
        krzepy to powinien mieć chuda laskę
        • funny_game Re: noszenie na rękach 08.07.07, 22:33
          No właśnie... :D
          A ja pokrętnie zrozumiałam, ale przecież się nie czepiam, tylko cieszę :)
          • lacido Re: noszenie na rękach 08.07.07, 22:44
            ej no z 5 min zastanawiałam sie nad tym co napisałam, zeby zrozumieć Twój tok
            myślenia :) i nie twierdzę ze sie czepiasz :)
            • funny_game Re: noszenie na rękach 09.07.07, 11:35
              Dziś już jestem grzeczna ;)
    • obca1 Re: noszenie na rękach 08.07.07, 21:40
      w końcu po coś oni mają to umięśnione ciało ;)
    • merediith Re: noszenie na rękach 08.07.07, 22:07
      Uwielbiam gdy mnie mój mężczyzna na rękach nosi!
      coś w tym jest...
    • lupus76 Ale po co? n/t 09.07.07, 11:08

      • izabellaz1 Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 11:10

        • lupus76 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 11:14
          Po co ryzykować zanik nóg u babeczek?
          • izabellaz1 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 11:29
            lupus76 napisał:

            > Po co ryzykować zanik nóg u babeczek?

            hahaha mnie nie pytaj:)
            Ja nie przepadam za noszeniem mnie na rekach ale ja dziwna jestem:D
            • lupus76 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 11:32
              izabellaz1 napisała:

              > lupus76 napisał:
              >
              > > Po co ryzykować zanik nóg u babeczek?
              >
              > hahaha mnie nie pytaj:)
              > Ja nie przepadam za noszeniem mnie na rekach ale ja dziwna jestem:D
              >
              >
              Po prostu masz instynkt samozachowawczy, a nie dziwna jesteś. Przecież kobiece
              nogi są seksowne, prawda? A jakby zanikły?
              • izabellaz1 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 11:37
                lupus76 napisał:

                > Po prostu masz instynkt samozachowawczy, a nie dziwna jesteś. Przecież kobiece
                > nogi są seksowne, prawda? A jakby zanikły?

                Mam nadzieję, że na moje da się patrzeć bez zagrożenia utratą wzroku dla
                obserwatora;)))))

                A dziwna to jestem na 100% i dosyć "męska" ale w sumie nie przeszkadza mi to:D
                • lupus76 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 11:46
                  izabellaz1 napisała:

                  >
                  > Mam nadzieję, że na moje da się patrzeć bez zagrożenia utratą wzroku dla
                  > obserwatora;)))))


                  Nie wiadomo. Cały czas są zasłonięte spodniami. Ale wnioskując pośrednio, to:
                  Uprawiasz seks z mężem
                  Nie robisz tego w spodniach, więc
                  Mąz widział Twoje nogi
                  I nic nie wspominałaś, że oślepł
                  ergo : na Twoje nogi da się patrzeć bez zagrożenia utratą wzroku dla
                  > obserwatora;)))))
                  q.e.d.

                  > A dziwna to jestem na 100% i dosyć "męska" ale w sumie nie przeszkadza mi
                  to:D

                  E tam, nie jesteś dziwna, tylko oryginalna. A to, co oryginalne - jest lepsze :D
                  >
                  >
                  • izabellaz1 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 11:59
                    lupus76 napisał:

                    > Nie wiadomo. Cały czas są zasłonięte spodniami. Ale wnioskując pośrednio, to:
                    > Uprawiasz seks z mężem
                    > Nie robisz tego w spodniach, więc
                    > Mąz widział Twoje nogi
                    > I nic nie wspominałaś, że oślepł
                    > ergo : na Twoje nogi da się patrzeć bez zagrożenia utratą wzroku dla
                    > > obserwatora;)))))
                    > q.e.d.

                    No powinieneś zrobić papiery i zostać detektywem;PPP

                    > > A dziwna to jestem na 100% i dosyć "męska" ale w sumie nie przeszkadza mi
                    >
                    > to:D
                    >
                    > E tam, nie jesteś dziwna, tylko oryginalna. A to, co oryginalne - jest lepsze > :D

                    Normalnie szkoda, że mnie nie widzisz! Miałbyś okazję dojrzeć rumieniec na mojej
                    twarzy a to rzadkość!:D
                    :*
                    • lupus76 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 12:28
                      izabellaz1 napisała:

                      >
                      > No powinieneś zrobić papiery i zostać detektywem;PPP
                      >
                      Nie. Jestem strasznie niuważny :D

                      E tam, nie jesteś dziwna, tylko oryginalna. A to, co oryginalne - jest le
                      > psze > :D
                      >
                      > Normalnie szkoda, że mnie nie widzisz! Miałbyś okazję dojrzeć rumieniec na
                      moje
                      > j
                      > twarzy a to rzadkość!:D

                      Jestem zaszczycony :D

                      > :*
                      Dzięki :D

                      Ciekawe, jak zareagujesz, kiedy wycisnęz Ciebie łzy, hehe
                      • izabellaz1 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 12:35
                        lupus76 napisał:

                        > izabellaz1 napisała:
                        >
                        > >
                        > > No powinieneś zrobić papiery i zostać detektywem;PPP
                        > >
                        > Nie. Jestem strasznie niuważny :D

                        Ja nie wiem czy to było zamierzone ale faktycznie jesteś "niuważny";PPP


                        > > :*
                        > Dzięki :D
                        >
                        > Ciekawe, jak zareagujesz, kiedy wycisnęz Ciebie łzy, hehe

                        Byłoby to możliwe tylko gdybyś dał mi do obierania z 5 kilo jakiejś cebuli albo
                        dał fangę w nos bo tak mam głupio skonstruowaną twarz w okolicy nosa i oczy, że
                        jak oberwę to mimo, że nic nie boli to mi łzy napływają do oczu...oj jak muszę
                        sie wtedy powstrzymywać żeby nie poleciały z oczu bo wyszłabym na jakiegoś
                        mięczaka i mazgaja!;))) Na szczęście bardzo rzadko mi się to zdarza:D
                        • lupus76 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 12:44
                          izabellaz1 napisała:

                          > Byłoby to możliwe tylko gdybyś dał mi do obierania z 5 kilo jakiejś cebuli
                          albo

                          Mnie wystarczy kilka cebulek. Dlatego obieram i kroję w okularach pływackich.
                          Wtedy można kroić cały dzień i nic sięnie dzieje :)

                          > dał fangę w nos bo tak mam głupio skonstruowaną twarz w okolicy nosa i oczy,
                          że
                          > jak oberwę to mimo, że nic nie boli to mi łzy napływają do oczu...oj jak muszę
                          > sie wtedy powstrzymywać żeby nie poleciały z oczu bo wyszłabym na jakiegoś
                          > mięczaka i mazgaja!;)))

                          To całkiem normalne. Taka konstrukcja człowieka :) A łez nie powstrzymasz, bo
                          ciśnienie je wypycha :)

                          Na szczęście bardzo rzadko mi się to zdarza:D

                          Tak niewrażliwa jesteś... :P
                          >
                          • izabellaz1 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 12:47
                            lupus76 napisał:

                            > To całkiem normalne. Taka konstrukcja człowieka :) A łez nie powstrzymasz, bo
                            > ciśnienie je wypycha :)

                            Co nie zmienia faktu, że wygląda to głupio;)))

                            > Na szczęście bardzo rzadko mi się to zdarza:D
                            >
                            > Tak niewrażliwa jesteś... :P

                            No bezdusznica okrutna!

                            ...Ale jest jeden film przy którym szkli mi się lekko oko (łza jakos nie chce
                            wypaść ale się wzruszam!)...:D
                            • lupus76 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 12:52
                              izabellaz1 napisała:

                              > lupus76 napisał:
                              >
                              > > To całkiem normalne. Taka konstrukcja człowieka :) A łez nie powstrzymasz
                              > , bo
                              > > ciśnienie je wypycha :)
                              >
                              > Co nie zmienia faktu, że wygląda to głupio;)))

                              E, tam, co najwyżej zabawnie...
                              > > Na szczęście bardzo rzadko mi się to zdarza:D
                              > >
                              > > Tak niewrażliwa jesteś... :P
                              >
                              > No bezdusznica okrutna!

                              Na żelazko faktycznie nie wyglądasz...

                              > ...Ale jest jeden film przy którym szkli mi się lekko oko (łza jakos nie chce
                              > wypaść ale się wzruszam!)...:D

                              Shrek????
                              >
                              >
                              • izabellaz1 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 13:00
                                lupus76 napisał:

                                > > > Tak niewrażliwa jesteś... :P
                                > >
                                > > No bezdusznica okrutna!
                                >
                                > Na żelazko faktycznie nie wyglądasz...

                                Dzięki Ci!!! Cóż za oryginalny komplement!;)))


                                > > ...Ale jest jeden film przy którym szkli mi się lekko oko (łza jakos nie
                                > chce
                                > > wypaść ale się wzruszam!)...:D
                                >
                                > Shrek????

                                "Terminator 2":D Ten moment kiedy Arnie opuszcza się na łańcuchu w płomienie pod
                                koniec filmu z kciukiem zwróconym ku górze! chlip;)))
                                • lupus76 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 13:13
                                  izabellaz1 napisała:

                                  >> > Na żelazko faktycznie nie wyglądasz...
                                  >
                                  > Dzięki Ci!!! Cóż za oryginalny komplement!;)))
                                  >
                                  Co Ty z tymi komplementami? Ot - stwierdzenie faktu :P

                                  > > > ...Ale jest jeden film przy którym szkli mi się lekko oko (łza jako
                                  > s nie
                                  > > chce
                                  > > > wypaść ale się wzruszam!)...:D
                                  > > > > Shrek????
                                  >
                                  > "Terminator 2":D Ten moment kiedy Arnie opuszcza się na łańcuchu w płomienie
                                  po
                                  > d
                                  > koniec filmu z kciukiem zwróconym ku górze! chlip;)))
                                  >
                                  >
                                  No ale też komedia :P
          • obca1 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 11:49
            > Po co ryzykować zanik nóg u babeczek?

            więc wkładanie kobiecie do ust czegoś smacznego grozi zanikiem rączek? :)
            i czy jazda samochodem też grozi zanikiem nóg? :P

            jak to po co? po to, żeby było przyjemnie :)

            • lupus76 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 11:53
              obca1 napisała:

              > > Po co ryzykować zanik nóg u babeczek?
              >
              > więc wkładanie kobiecie do ust czegoś smacznego grozi zanikiem rączek? :)
              Raczej rozwinięciem kubków smakowych i spadkiem zdolności manualnej paluszków.
              Czyli samobój, jakby nie patrzeć:D

              > i czy jazda samochodem też grozi zanikiem nóg? :P

              Zdecydowanie tak !!! Widzę po sobie :(
              > jak to po co? po to, żeby było przyjemnie :)
              >

              Ech - stronami...
              • obca1 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 12:00
                > Raczej rozwinięciem kubków smakowych i spadkiem zdolności manualnej paluszków.
                > Czyli samobój, jakby nie patrzeć:D

                to może wypróbuj inną technikę karmienia..żeby rozwijała inne zdolności :D

                > > i czy jazda samochodem też grozi zanikiem nóg? :P
                >
                > Zdecydowanie tak !!! Widzę po sobie :(

                booshe..nogi Ci zanikły? :000

                > > jak to po co? po to, żeby było przyjemnie :)
                > >
                >
                > Ech - stronami...

                ja też zrobię ..ech..bo nikt nie dba o moje nóżki i ich nie nosi ;)
                • izabellaz1 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 12:04
                  obca1 napisała:

                  > ja też zrobię ..ech..bo nikt nie dba o moje nóżki i ich nie nosi ;)

                  Ale masz satysfakcję, że potrafisz swoje nosić sama bez niczyjej pomocy!:)))
                  • obca1 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 12:06
                    wiele rzeczy umiem sama..ale czasem fajniej jest z kimś :D
                • lupus76 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 12:41
                  obca1 napisała:

                  > > Raczej rozwinięciem kubków smakowych i spadkiem zdolności manualnej palus
                  > zków.
                  > > Czyli samobój, jakby nie patrzeć:D
                  >
                  > to może wypróbuj inną technikę karmienia..żeby rozwijała inne zdolności :D

                  Piersiąnie da rady. Tu macie większe pole do popisu....
                  > > > i czy jazda samochodem też grozi zanikiem nóg? :P
                  > >
                  > > Zdecydowanie tak !!! Widzę po sobie :(
                  >
                  > booshe..nogi Ci zanikły? :000

                  Zanikają. Ale zaczałem więcej łazić, więc się odbudowują :)

                  > > > jak to po co? po to, żeby było przyjemnie :)
                  > > >
                  > >
                  > > Ech - stronami...
                  >
                  > ja też zrobię ..ech..bo nikt nie dba o moje nóżki i ich nie nosi ;)

                  Co zrobisz??
                  Najlepiej zadbasz o nóżki, jak bedziesz dużo ich używała.
                  • obca1 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 12:51
                    > Najlepiej zadbasz o nóżki, jak bedziesz dużo ich używała

                    może zacznę jeździć konno, żeby mi niektóre mięśnie nie padły z braku używania :)

                    > > to może wypróbuj inną technikę karmienia..żeby rozwijała inne zdolności :
                    > D
                    > Piersiąnie da rady. Tu macie większe pole do popisu..

                    mięsień odpowiedzialny za wyobraźnię też można trenować <ehem> :)

                    • lupus76 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 12:54
                      obca1 napisała:

                      > > Najlepiej zadbasz o nóżki, jak bedziesz dużo ich używała
                      >
                      > może zacznę jeździć konno, żeby mi niektóre mięśnie nie padły z braku
                      używania
                      > :)
                      Brawo :) Tylko, czy koń podziela Twój entuzjazm?

                      > > Piersiąnie da rady. Tu macie większe pole do popisu..
                      >
                      > mięsień odpowiedzialny za wyobraźnię też można trenować <ehem> :)
                      >
                      No ale jak ja mam trenować komputer?
                      • obca1 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 13:00
                        > Brawo :) Tylko, czy koń podziela Twój entuzjazm?

                        taki, który zwykle nosi mężczyznę będzie podzielał :)

                        > No ale jak ja mam trenować komputer?

                        może tydzień bez komputera przyniesie jakieś olśnienie :P
                        • lupus76 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 13:10
                          obca1 napisała:

                          > > Brawo :) Tylko, czy koń podziela Twój entuzjazm?
                          >
                          > taki, który zwykle nosi mężczyznę będzie podzielał :)


                          Widziałaś kiedyś jockey'a? No, ale faktycznie - w sumie, to pół mężczyzny :D
                          > > No ale jak ja mam trenować komputer?
                          >
                          > może tydzień bez komputera przyniesie jakieś olśnienie :P

                          Nie. muszęopracować dla niego jakąś metodę treningową :P
                          • obca1 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 13:14
                            > Widziałaś kiedyś jockey'a? No, ale faktycznie - w sumie, to pół mężczyzny :D

                            koń wyścigowy to kiepski pomysł :lol:

                            > Nie. muszęopracować dla niego jakąś metodę treningową :P

                            żeby opracować też potrzeba wyobraźni i krótkie wakacje się przydadzą :)
                            • lupus76 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 13:56
                              obca1 napisała:

                              > > Widziałaś kiedyś jockey'a? No, ale faktycznie - w sumie, to pół mężczyzny
                              > :D
                              >
                              > koń wyścigowy to kiepski pomysł :lol:

                              No nie wiem. Lepszy chyba, niż pociągowa chabeta :P

                              > > Nie. muszę opracować dla niego jakąś metodę treningową :P
                              >
                              > żeby opracować też potrzeba wyobraźni i krótkie wakacje się przydadzą :)

                              E tam, wyobraźni. E tam krótkie. E, tam wakacje :D
                              • izabellaz1 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 14:03
                                lupus76 napisał:

                                > obca1 napisała:
                                >
                                > > > Widziałaś kiedyś jockey'a? No, ale faktycznie - w sumie, to pół męż
                                > czyzny
                                > > :D
                                > >
                                > > koń wyścigowy to kiepski pomysł :lol:
                                >
                                > No nie wiem. Lepszy chyba, niż pociągowa chabeta :P

                                O nie! Ja na przykład uwielbiam takie wielkie pociągowe konie. Mają niesamowitą
                                muskulaturę, taką dynamiczną, ciężką. Cudowne pęciny mmmmmmmmmm. Jest taka rasa
                                konia SHIRE. To były gigantyczne konie używane przez ciężką jazdę rycerską:) Są
                                kapitalne!!!:)))))

                                pl.wikipedia.org/wiki/Shire_(konie)
                                • lupus76 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 14:17
                                  izabellaz1 napisała:

                                  > lupus76 napisał:
                                  >
                                  > > obca1 napisała:
                                  > >
                                  > > > > Widziałaś kiedyś jockey'a? No, ale faktycznie - w sumie, to p
                                  > ół męż
                                  > > czyzny
                                  > > > :D
                                  > > >
                                  > > > koń wyścigowy to kiepski pomysł :lol:
                                  > >
                                  > > No nie wiem. Lepszy chyba, niż pociągowa chabeta :P
                                  >
                                  > O nie! Ja na przykład uwielbiam takie wielkie pociągowe konie. Mają
                                  niesamowitą
                                  > muskulaturę, taką dynamiczną, ciężką. Cudowne pęciny mmmmmmmmmm. Jest taka
                                  rasa
                                  > konia SHIRE. To były gigantyczne konie używane przez ciężką jazdę rycerską:)

                                  > kapitalne!!!:)))))
                                  >
                                  > pl.wikipedia.org/wiki/Shire_(konie)
                                  >

                                  Ale to pomimo wszystko koń pod wierzch :P
                                  • izabellaz1 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 14:29
                                    lupus76 napisał:

                                    > Ale to pomimo wszystko koń pod wierzch :P

                                    No i co w związku z tym?:)
                                    • lupus76 Re: Ale co "po co?"?;P n/t 09.07.07, 14:30
                                      izabellaz1 napisała:

                                      > lupus76 napisał:
                                      >
                                      > > Ale to pomimo wszystko koń pod wierzch :P
                                      >
                                      > No i co w związku z tym?:)
                                      >
                                      >
                                      A nie chabeta pociagowa :DD
          • lacido a podobno nogi są nie wazne bo i tak idą na bok :) 09.07.07, 14:12

            • lupus76 Re: a podobno nogi są nie wazne bo i tak idą na b 09.07.07, 14:18
              No i właśnie wtedy miło się rozejrzeć na boki :P
              • lacido Re: a podobno nogi są nie wazne bo i tak idą na b 09.07.07, 14:25
                no wiesz boki w trakcie - wstydziłbyś się
                • lupus76 Re: a podobno nogi są nie wazne bo i tak idą na b 09.07.07, 14:30
                  lacido napisała:

                  > no wiesz boki w trakcie - wstydziłbyś się

                  Dopóki nie zacząłbym zrywaćboków ze śmiechu - nie ma powodów do wstydu :P
                  • lacido Re: a podobno nogi są nie wazne bo i tak idą na b 09.07.07, 14:35
                    albo dopóki ona nie zaczęłaby zrywać boków ze śmiechu :)))
                    • lupus76 Re: a podobno nogi są nie wazne bo i tak idą na b 09.07.07, 14:37
                      lacido napisała:

                      > albo dopóki ona nie zaczęłaby zrywać boków ze śmiechu :)))
                      Fajnie się jest tak razem pośmiać. Sporo stresów wtedy przechodzi :)
                      • lacido Re: a podobno nogi są nie wazne bo i tak idą na b 09.07.07, 14:40
                        razem to i fajnie, gorzej jak śmieje się tylko jedna strona w dodatku z tej drugiej
      • lacido Re: Ale po co? n/t 09.07.07, 14:08
        a po co jeżdzisz samochodem ,chcesz zeby Ci nogi zanikły?
        Bo to przyjemne kiedy mona się wtulić w mężczyznę i takie rycerskie ehhh
        • lupus76 Re: Ale po co? n/t 09.07.07, 14:21
          lacido napisała:

          > a po co jeżdzisz samochodem ,chcesz zeby Ci nogi zanikły?

          Bo czasami nie mam wtboru. Jak się da - wskakujęna welocyped :P

          > Bo to przyjemne kiedy mona się wtulić w mężczyznę

          Do tego nie jest potrzebne noszenie - możesz na ten przykład zasiąść na tylnym
          siedzeniu motocykla. Takiego Ducati Monster choćby...

          i takie rycerskie ehhh

          Jakie??? Rycerze wyginęli dawno temu. To pewnie przez te zakute łby...
          • lacido Re: Ale po co? n/t 09.07.07, 14:28
            no tak ale nie każdy facet ma motocykl - niestety, to pewnie musi być
            ekscytujące, niestety nie miałam okazji tego doswiadczyć
            przytulanie jak facet trzyma na rękach jest zupełnie inne od innych przytulań,
            daje poczucie bezpieczeństwa no chyba ze facet nie jest zbyt trzeźwy to dosć
            ryzykowne :)
            marzy mi się jakiś rycerz, moze być na motocyklu :D
            • lupus76 Re: Ale po co? n/t 09.07.07, 14:31
              lacido napisała:

              > no tak ale nie każdy facet ma motocykl - niestety, to pewnie musi być
              > ekscytujące, niestety nie miałam okazji tego doswiadczyć
              > przytulanie jak facet trzyma na rękach jest zupełnie inne od innych przytulań,
              > daje poczucie bezpieczeństwa no chyba ze facet nie jest zbyt trzeźwy to dosć
              > ryzykowne :)
              > marzy mi się jakiś rycerz, moze być na motocyklu :D

              Ostatecznie - z braku motocykla może być łóżko :)

              A rycerze się już dawno pozabijali :P
              • lacido Re: Ale po co? n/t 09.07.07, 14:37
                ło matko zbyt dosłownie pojmujesz tego rycerza :)))
                no wiesz, łóżko to ja znam i chyba nie ma co równać z motocyklem - no chyba ze
                się mylę to mnie wyprowadź z błędu
                • lupus76 Re: Ale po co? n/t 09.07.07, 14:39
                  lacido napisała:

                  > ło matko zbyt dosłownie pojmujesz tego rycerza :)))
                  > no wiesz, łóżko to ja znam i chyba nie ma co równać z motocyklem - no chyba ze
                  > się mylę to mnie wyprowadź z błędu

                  Nie wiem. Po prostu spróbuj. De gustibus non disputandum est :D
                  • lacido Re: Ale po co? n/t 09.07.07, 14:42
                    no i tak trzeba będzie chyba zrobić :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka