Dodaj do ulubionych

skąd mężczyzna wie, że może

02.08.07, 15:01
Może to temat nie najwyższych lotów, ale zależy mi na odpowiedzi, jako że nie mam bogatego doświadczenia w tych sprawach. Skąd
mężczyźni wiedzą kiedy z nowo poznaną kobietą mogą sobie pozwolić na seks, bo ona jest już na to gotowa? Jak wiadomo, jedne
kobiety chcą seksu na 3 randce, drugie dopiero po 3 miesiącach - ja nie mam nic do ich wyborów. Chodzi mi tylko o to, po czym
mężczyzna poznaje, kiedy kobieta jest już na to gotowa.

Jakie sygnały są zwykle wysyłane przez kobietę? Czy tylko takie bezpośrednie, jak wyraźne zaproszenie do siebie do domu na noc?
Albo położenie się na łóżku? Odpowiedzcie mi konkretnie, proszę.

Załóżmy, że kobieta zaprasza mężczyznę (z którym miała już kilka "zwykłych" randek) do siebie do domu na herbetkę w dzień. Skąd
mężczyzna wie, że teraz już może się do niej zacząć "dobierać" (przepraszam za wyrażenie)? Nie zawsze jak kobieta zaprasza do domu
to chce seksu, więc czym to się różni.

Mam nadzieję, że zrozumieliście o co mi chodzi i odpowiecie.
Obserwuj wątek
    • butterflymk oj, coś sie powtarzasz z tym wątkiem 02.08.07, 15:02
    • aserath Re: skąd mężczyzna wie, że może 02.08.07, 15:11
      hahahahaha "skąd mężczyzna wie"
      on nie wie, on po prsotu CAŁY CZAS PRÓBUJE aż do skutku :D ;)
      • alba.alba Re: skąd mężczyzna wie, że może 02.08.07, 15:47
        "Cały czas próbuje" mnie to się raczej wydaje, że tak postępuje jedynie bardzo młody chłopak - nastolatek albo niewiele ponad 20. A mnie chodzi raczej o przedział wiekowy 30-(+).
        • l0vely Re: skąd mężczyzna wie, że może 02.08.07, 15:56
          alba.alba napisała:

          > A mnie chodzi raczej o przedział wiekowy 30-(+).

          No to ja przepraszam - taki facet po prostu wie. Albo ja tylko
          takich "wiedzących" w życiu spotykałam...
        • tasmanski-diabel Re: skąd mężczyzna wie, że może 02.08.07, 16:00
          mam ponad 30 i nadal próbuje :D
          • yagiennka Ja w ogóle nie rozumiem problemu :)) 02.08.07, 16:23
            Przeciez to nie matematyka. To się dzieje i już. Można powiedzieć wprost, mozna
            dać do zrozumienia, można pokazac gestami, mozna spojrzeniem, usmiechem, czynem,
            o rany!! Nie bądź dzieckiem.
            • alba.alba Re: Ja w ogóle nie rozumiem problemu :)) 02.08.07, 16:53
              Trochę mnie źle zrozumiałyście. Ja wiem, że można pokazać gestem, ale kobiecie może chodzić np. tylko o pocałunek, delikatne pieszczoty w ubraniu itd. Więc skąd facet wie, kiedy może pójść na całość a kiedy nie.
              • qw994 Re: Ja w ogóle nie rozumiem problemu :)) 02.08.07, 17:39
                O matko... Po prostu próbuje coraz dalej i jeśli nie widzi oporu, to się nie
                zatrzymuje. Chyba że następuje inna opcja - kobieta sama się na niego rzuca.
                Wtedy też wątpliwości żadnych. Ile ty masz lat, że takie pytania zadajesz?
                • alba.alba Re: Ja w ogóle nie rozumiem problemu :)) 02.08.07, 17:50
                  Moje doświadczenie nie jest proporcjonalne do wieku, niestety. Dlatego pytam. Domyślam się, że jak facet widzi opór to się zatrzymuje, ale jak dać facetowi do zrozumienia, że dalej nie może nie dlatego, że jest nieatrakcyjny, tylko dlatego że kobieta jeszcze nie jest gotowa. Bo jak facet napotka na opór to - w zależności od charakteru - może się czuć urażony albo pomyśleć, że kobieta go definitywnie nie chce. A żeby nie było wątpliwości - mnie chodzi o taką sytuację, że kobieta i mężczyzna się od jakiegoś czasu spotykają, mają się ku sobie, ale kobieta z samym seksem chce jeszcze trochę zaczekać. No i nie chce tego mówić wprost, tylko chce dać do zrozumienia jakoś "niewerbalnie", żeby facet wyczuł o co chodzi.
                  • yagiennka Re: Ja w ogóle nie rozumiem problemu :)) 02.08.07, 18:35
                    Kobieto - boś chyba kobieta? - jak facet czuje opór jak to nazywasz to jak nie
                    jest chamem i gwałcicielem zastopuje. Kazdy ma inne tempo. Jak jest
                    nieatrakcyjny dla ciebie to chyba w ogóle mu się nie dasz dotknąć no nie?? Nie
                    dziel włosa na czworo, to się dzieje naturalnie. Najgorzej za dużo myśleć.
                    • asia96301 Re: Ja w ogóle nie rozumiem problemu :)) 02.08.07, 18:37
                      dokładnie...ja nie znoszę, jak facet mnie pyta, czy cos tam może zrobić. Jak
                      pyta, to się wkurzam i mówie, ze nie...Bo zaczynam myślec, ze może to kiepski
                      pomysł
                    • kitek_maly Re: Ja w ogóle nie rozumiem problemu :)) 02.08.07, 19:19
                      podzielam zdanie yagiennki.
                      jeśli mnie facet nie jest dla mnie atrakcyjny to nie dam mu się dotknąć/
                      pocałować.
                  • silic Re: Ja w ogóle nie rozumiem problemu :)) 02.08.07, 18:37
                    >No i nie chce tego mówić wprost, tylko chce dać do zrozumienia jakoś
                    >"niewerbalnie", żeby facet wyczuł o co chodzi.

                    A czemu to nie można werbalnie dać znać ? Po co komplikować coś co jest proste i
                    jasne ? Nic nie da lepszego obrazu sprawy jak słowa. Mężczyźni naprawdę nie mają
                    wbudowanego czytnika myśli. Przy "wyczuwaniu" o pomyłkę łatwo.
    • mia17 jak... 02.08.07, 17:36
      dostanie w twarz to znaczy, że nie może ;-)
      • graviola Re: jak... 02.08.07, 18:33
        facet to nie baba...nie ma takiej opcji zeby rozumial "znaki". albo sie mu
        powie wprost albo sprzeda liscia. no zycie :))
    • zdzichu-nr1 Re: skąd mężczyzna wie, że może 02.08.07, 19:05
      Facet 30-+ zazwyczaj odczytuje samo spojrzenie i już wie, co i jak. A
      zaproszenie do domu... też można się z miejsca domyśleć czy chodzi o seks, czy
      tylko o herbatkę- z samej jego formy, mowy ciała itp. Tego naprawdę nie trzeba
      rozbierać logicznie, ani uczyć się na kursach korespondencyjnych. To przychodzi
      samo. A potem wysyłasz sygnał, a facet reaguje jak ułan na trąbkę:-)
      • yagiennka Re: skąd mężczyzna wie, że może 02.08.07, 19:09
        Z małą poprawką. Czasami zaprasza się kogoś do domu i nie wiadomo co z tego
        wyniknie, może coś a może nic :) Zależy jak się potoczy. Chociaz zwykle fakt,
        można się nastawić na to czy tamto, ale czasami i rozmyślic.
    • souls_hunter to piesci zuchwaly 02.08.07, 21:55
      alba.alba napisała:

      co kocha niesmialy.
      A skad Ty wiesz ze cos bedziesz lubiec albo nie? Wystarczy ja delikatnie gdzies musnac niby przypadkowo, z roztargnienia i zaobserwowac reakcje.
      Czy jezyk ciala Ci cos mowi? Po prostu jest takie cus i juz.

      > Jakie sygnały są zwykle wysyłane przez kobietę? Czy tylko takie bezpośrednie,
      > jak wyraźne zaproszenie do siebie do domu na noc?
      > Albo położenie się na łóżku? Odpowiedzcie mi konkretnie, proszę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka