vanilla-dream
03.08.07, 12:38
Jestem nauczycielka j. angielskiego i obecnie prowadzę wakacyjne kursy dla
dorosłych. Ostatnio po zajęciach podszedł do mnie jeden z uczestników kursu i
zapytał czy POMOGę mu w napisaniu CV po angielsku. Sądziłam, że razem
przetłumaczymy część, czy też sama ewentualnie wprowadzę jakieś drobne zmiany.
Na następne zajęcia facet po prostu przyniósł mi swoje dokumenty w j. polskim
i powiedział, ze będzie wdzięczny za przetłumaczenie. Wyszło na to, ze ja
poświęciłam swój prywatny czas analizując jego dokumenty, nadając temu jakąs
formę. I to k... za darmo. Ale ze mnie frajerka. Nie robiłam tego w godzinach
pracy, wiec uważam, ze należy mi sie zaplata jak za zwykle zlecenie. Teraz
boje sie, zeby inni uczestnicy kursu nie wpadli na ten wspanialy pomysl. Jak
przekazac im, ze to trochę wykracza poza zakres moich obowiazkow na kursie i
ze za takie rzeczy sie płaci...?Czy to może ja jestem dziwna...? :\