peter_bz
03.08.07, 22:20
Witam.
Mamy w mieszkaniu staaaaaaaaaaaaaarą jak świat pralkę.
Po raz pierwsszy prałem w Niej rzeczy. No i coś poszło nie tak, bo zaczęło coś
się palić. Tu był może i mój błąd , bo zamiast wyłączyc od razu z prądu
pralkę, to zmniejszyłem tylko temperaturę.
W każdym badz razie padły korki !I dym w mieszkaniu!
Poszedłem na doł do sąsiada. Bardzo miły człowiej pomógł mi :) I powiedział
ze zwojnica silnika sie przepaliła. I pogadał i poszedł.
Zadzwonilem do rodziców. Ojciec potwierdził przyczynę, ogólnie nie ieli do
mnie pretensji tylko mowili spokojnie, ze trzeba wietrzyc mieszkanie etc.
I zadzwoniłem do mojej dizewzyny. Jak to usłyszała co narobilem to...
sitwerdizła ze zle zrobiłem bo powienenem od razu wyłaczyc pralkę, a
najważniesjze to, ze nie podniosłem jednej pokrywy i chodziła wirówka.
Tyle, ze ja z Jej tezą się nie zgadzam...
No i po tym rzeczowym Jej wywodzie zaczeło się:
Ze jestem "psychiczny" , że zachowuję się jak "psychiczny", ze "debil ze
mnie", ze dać mi kulkę metalowa to ją zepsuję.
Etc. Nie wytrzymalem ! Rzucilem słuchawką....A Ona napsała mi sms o treści:
"Odbierz ten pieprzony telefon, nie zachowuj sie jak gó..arz!"
No i odebrałem/ "CO chcesz?" -spytałem. "Gó.."-odpowiedziła/ Znow rzuciłem!
Dzwoniła znowu i znów odebrałem. Tym razem dostałem przymioty "kretyna"i...
nie wytrzymałem i rzuciłem i wieej juz nie odebrałem.
Przepraszam że tak sie rozwodzę,ale chciałem przedstawić w miarę obiektywnie
sytuację.
Sory za tresc, ale jestem zdenerwowany.
Sąsiad, rodzice-wsparcie i pomoc.
Własna dziewczyna - objechanie i sms na koniec"Ze to ja wszystko gó.. obchodzi!"
A teraz siedzę na balkonie i wietrze mieszkanie :/ ........ (Obym sie nie
zatruł tym dymem)
Chciałem sie wyzalic.
Może jakiś komentarz?