Dodaj do ulubionych

Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczenia.

05.09.07, 21:27
Prawie dwa miesiące rozmawiałem na GG z pewna kobieta, wymieniliśmy się nr
telefonów, zdjęciami itp... Wszystko było ok, zaproponowałem spotkanie,
zgodziła się. Spotkaliśmy sie wczoraj, tylko, ze ona to nie zupełnie była ona.
Mówiąc delikatnie trochę się odmłodziła na tych zdjęciach, wyszczuplała,
podrosła i ogólnie fajna laska, w rzeczywistości, szkoda gadać :-(
Powiedzmy sobie szczerze, ze chodziło mi raczej o luźna znajomość, mówiąc
konkretniej o niezobowiązujący seks, toteż po takim szoku jaki przeżyłem,
chyba oczywiste jest, ze znajomość zakończyłem błyskawicznie. To było moje
pierwsze doświadczenie tego typu, pierwszy raz spotkałem się z osoba poznana
przez internet i od razu taka wtopa. Tak się zastanawiam, czy zawsze ludzie
siebie "podrasowują" w internecie? Spotkaliście się z kimś poznanym przez
neta? Czy byli tacy jak pisali, czy może przeżyliście niemiłe rozczarowanie
tak jak ja? Podzielcie się własnymi doświadczeniami, bo teraz, to aż się boje
do kogokolwiek napisać, nie ma to jak stare dobre knajpy :-) Jak sie wyrywa
panienkę to przynajmniej wiadomo co i jak, a tutaj... randka w ciemno. Motywów
działania nie rozumiem i chyba zrozumieć nie chce, interesuje mnie tylko
częstotliwość takiego upiększania się. Podzielcie się własnymi doświadczeniami.
Obserwuj wątek
    • avital84 Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:30
      Pierwszy raz podrasował swój wygląd.
      Drugi raz charakter...a może tak...nie był uczciwy.

      Mogę mieć jednak pretensje przede wszystkim do siebie.
      Za pierwszym razem nie poprosiłam o zdjęcie.
      Za drugim razem byłam zbyt zaślepiona.
      • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:33
        spotkałaś sie z kimś kogo nie poprosiłaś o zdjęcie? ;-)))
        ja sobie nie wyobrazam takiego bzykanka w ciemno... nie wyobrażam, ale prawie
        doświadczyłem, chociaz myslałem, że to bedzie fajna laska :)
        • kontik_71 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:34
          A dziewczyna wiedziala po co sie z nia chcesz spotkac?
          • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:36
            > A dziewczyna wiedziala po co sie z nia chcesz spotkac?

            a skąd mam wiedzieć? poznaliśmy sie przez internet, byliśmy znajomymi, obydwoje
            jesteśmy dorosłymi ludzmi, tak wiec róznie mogło się to skończyć :)
            • avital84 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:37
              No to miej pretensje tylko do siebie.
              • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:39
                > No to miej pretensje tylko do siebie.

                ale dlaczego do siebie, ja wysłalem prawdziwe zdjęcia i nie kłamałem, czyli
                byłem uczciwy... w przeciwienstwie do niej :(
                • avital84 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:40
                  Nie byłeś jeżeli ona nie wiedziała jaki był cel spotkania.
                  Oboje siebie oszukaliście. Trafił swój na swego.
                  • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:42
                    ale chwila, czy ja jestem jakims gwałcicielem? poszlibyśmy do łózka tylko wtedy
                    gdyby tego chciała, czyli ani do niczego nie zmuszałem, ani nie kłamałem? Co w
                    tym dziwnego, ze dwoje dorosłych, samotnych ludzi idzie razem do łózka?
                    • kontik_71 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:43
                      Przemilczenie tez moze byc oszustwem.. i dokladnie to zrobiles.
                      • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:46
                        > Przemilczenie tez moze byc oszustwem.. i dokladnie to zrobiles.

                        skoro nie było pytania, to nie było odpowiedzi
                        zresztą skąd ja moge wiedzieć co jej w głowie siedziało, może tez się chciała ze
                        mna przespać?
                        • kontik_71 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:48
                          Zaczynasz gadac glupoty i sie kompromitujesz...
                        • ana_belle Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 22:23
                          kubo796 ile Ty masz lat?? przeczytaj jeszcze raz uważnie co wszyscy
                          Ci odpisali, zwłaszcza kontik_71 i avital84. pomyśl czy chciałbyś
                          żeby ktoś tak Ciebie potraktował...
                          • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 22:26
                            żeby fajna laska się ze mną przespała? Jasne, że bym chciał :-)
                            a kontik i avital uwazają chyba tylko tyle, ze kobieta nie ma prawa do
                            niezobowiązujacego seksu
                            • avital84 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 22:32
                              Oczywiście, że kobieta ma prawo. Przecież kobiety też to robią i się na taki
                              seks umawiają...ale chodzi o to by to było świadome.
                    • avital84 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:44
                      No tak, a ona czekałaby potem na telefon od Ciebie, ale telefonu by nie było, bo
                      to przecież tylko niezobowiązujący seks.
                      Takie rzeczy ustala się od razu. Obie strony powinny wiedzieć na czym stoją.
                      Masz do niej preensje, a sam zachowujesz się jak dzieciak.
                      Może Ty też nie jesteś wcale taki atrakcyjny.
                      • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:48
                        ale dlaczego z góry zakłądacie, ze to ja jestem swinią? moze ona tez chciała
                        tylko seksu?
                        a co do atrakcyjności, to wysłałem PRAWDZIWE zdjecia i się jej spodobałem
                        • avital84 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:50
                          A co miała powiedzieć. Mi się mój facet wcale nie podobał, ale byłam
                          zafascynowana jego 'wymyśloną' osobowością. I myślisz, że mu powiedziałam, że
                          nie jest w moim typie?
                          • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:53
                            to wychodzi na to, ze Ty jesteś nieuczciwa a nie ja. Po co więc ciągniesz taką
                            znajomość, skoro i tak wiesz, ze nic z tego nie będzie?
                            • avital84 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:56
                              Ale było. Bo wygląd nie jest najważniejszy.
                              Był fajnym facetem, więc zaczął mnie pociągać i go zapragnęłam.
                              To nie było kłamstwo. Zaczął mnie kręcić i coś z tego było.
                              Miał erotyczny umysł.
                • kontik_71 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:40
                  Nie byles uczciwy bo nie poinformowales jej o swoich zamiarach i
                  planach...
                  • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:43
                    > Nie byles uczciwy bo nie poinformowales jej o swoich zamiarach i
                    > planach...

                    tak, a Ty zawsze mówisz dziewczynie, ze chcesz ją przeleciec i nic więcej?

                    Nie powiedziałem, że chce się z nią tylko przespać, ale nie powiedziałem tez, ze
                    ją kocham, czyli uczciwie
                    • kontik_71 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:45
                      tak sie skalda, ze sex dla sex mnie nie interesuje.. ale gdybym mial
                      sie z kims tak spotkac to by ta osoba o tym wiedziala, chocby po to
                      aby mogla przed spotkaniem podjac decyzje czy chce.
                      • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:49
                        no nie zachowuj się jak dzieciak... kobiety potrzebują troche romantyzmu, a
                        powiedzenie wprost, ze chodzi tylko o seks burzy ten ich idealny swiat
                        • kontik_71 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:50
                          oszustwo to dla ciebie "troche romantyzmu"... zaczynam ci
                          wspolczuc.. i kobietom w twoim otoczeniu tez..
                          • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:54
                            dzięki ale nie muszisz, oszustwo, to okłamanie kogoś, a seks pomiedzy dwojgiem
                            ludzi to seks, nie doszukuj się tutaj jakichś ideologii
                            • kontik_71 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:57
                              Nie rozumiesz, albo nie chcesz zrozumiec.. Gdybys jej powiedzial
                              PRZED spotkaniem, ze celem jest seks to nie byloby w ogole sprawy..
                              ale ty "niechcacy" zapomniales ja uprzedzic... a to juz jest klamstwo
                              • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 22:00
                                gdybym jej przed spotkaniem powiedział, ze chce się z nią przespać, to by się do
                                mnie nie odezwała... i taka niestety jest prawda. No chyba, ze rzecyzwiście ona
                                też chciała seksu :)
                                • kontik_71 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 22:01
                                  Szczerosc to jest dla ciebie onbce slowo, prawda? Po "trupach" do
                                  celu..
                                  • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 22:02
                                    jeszcze raz powtarzam, nie okłamałem jej. Ja zakładałem seks, ona z całą
                                    pewnością tez czegoś ode mnie oczekiwała, czy jesli się ze mną nie podzieliła
                                    tymi oczekiwaniami to tez mnie okłamała?
                                    • kontik_71 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 22:04
                                      Na sile szukasz usprawiedliwienia.. stosujesz metode argumetacji a
                                      al pis... co z tego ze klamiemy.. tamci tez klamia.. fuj
                                • avital84 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 22:02
                                  Nieprawda. To by było uczciwe.

                                  >No chyba, ze rzecyzwiście ona
                                  > też chciała seksu :)

                                  Skoro nie chciała to sam pomyśl jak to wszytsko wygląda.;)
                        • avital84 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:51
                          No i to jest właśnie skur...wielstwo za przeproszeniem.;)
                          • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:55
                            > No i to jest właśnie skur...wielstwo za przeproszeniem.;)

                            jestem innego zdania
                            poszłabyś z facetem do łóżka gdyby powiedział Ci wprost, ze chce się z Toba
                            przespać? wątpię, a gdyby trochę o sobie poopowiadał, był zainteresowany twoją
                            osoba? wtedy już jest jakas szansa
                            • avital84 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:57
                              Ja poszłam do łóżka z facetem, z którym od długiego czasu rozmawiałam o seksie i
                              wiedziałam, że to tak się skończy.
                              • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 22:01
                                a powiedział Ci wprost: "chce Cię tylko przeleciec, na więcej nie licz"? :)
                                delikatne erotyczne rozmowy to nie to samo co walnięcie prosto z mostu o co chodzi
                                • avital84 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 22:05
                                  To nie było tylko przelecenie. A nic z tego nie wyszło z innego powodu i to ja
                                  nie chciałam kontynuować tej znajomości.
                                  Nie trzeba odrazu mówić...chcę Cię tylko przelecieć.
                                  Można po prostu powiedzieć, że chodzi Tobie o niezobowiązujący seks i przyjaźń.
                                  • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 22:07
                                    > Można po prostu powiedzieć, że chodzi Tobie o niezobowiązujący seks i przyjaźń.

                                    ponad 90% rezygnuje po czymś takim... zarówno z przyjaxni jak i z seksu -
                                    sprawdziłem :)
                                    kiedy nie wypowiesz tego zdania, to 90% się z Toba umówi. Jedno zdanie a widzisz
                                    ile psuje? :)
                                    • avital84 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 22:09
                                      A może po prostu zanim się z kimś spotkasz delikatnie przejdź do spraw
                                      związanych z erotyką i poczekaj na rekacje. Kiedy ja wiedziałam czego chciałam
                                      to po prostu sobie o tym pisałam z tym facetem. Jeżeli ktoś ma wyobraźnie to wie
                                      jak to rozwiązać.
                                      • kontik_71 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 22:10
                                        Avital.. czego Ty wymagasz? Przeciez do tego trzeba sie postarac,
                                        zainwestowac czas itp.. a tak male oszustwo i po sprawie.. majtki
                                        same spadaja.. no chyba, ze wredna baba oszukuje :D
                                      • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 22:11
                                        nie zrozumielismy się, delikatne aluzje o zabarwieniu erotycznym to standard,
                                        ale powiedzenie wprost: "chce się z Tobą przespac" nie jest ani aluzją, ani tym
                                        bardziej delikatne
                        • wielo-kropek Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:52
                          kuba796 napisał:

                          > no nie zachowuj się jak dzieciak... kobiety potrzebują troche
                          romantyzmu, a
                          > powiedzenie wprost, ze chodzi tylko o seks burzy ten ich idealny
                          swiat
                          Juz nie klam. Romantyzm glownie w twoim nastawieniu jest widoczny.
                          Umuwiles sie zeby ja tylko wygrzmocic a teraz mowisz tu o
                          romantyzmie. Trzeba bylo np. do knajpy z nia isc i swiece zapalac,
                          a nie "romantycznie" bo blyskawicznie spieprzac.
                  • bcde Re: Doświadczenia z facetami. 06.09.07, 02:14
                    Kur.wa, Kontik, nie pier.dol głupot, bo już czytać tego nie mogę.
                • bilokacja1 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 23:36
                  A może ona jak Cię zobaczyła to też pomyślała,ze ja oszukałeś. Każdy
                  siebie widzi inaczej niż ktoś kto stoi z boku...
          • avital84 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:37
            Właśnie. To jest pytanie. Ja na przykład nie umówiłabym się na niezobowiązujące
            bzykanko z gościem, którego w ogóle nie znam.
            Może tak wyjść przez przypadek.;) Ale nie może to być celem spotkania.
            To głupota.
            • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:38
              gdyby wysłał Ci prawdziwe zdjęci to byś go znała :)
              zresztą nikt nie mówi wprost o bzykanku, to zawsze tak samo wychodzi
              • avital84 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:40
                I to jest logika mężczyzn.
                • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:44
                  > I to jest logika mężczyzn.

                  tego akurat nie rozumiem, możesz rozwinąć? :)
                  • avital84 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:48
                    Dla niektórych kobiet seks znaczy coś więcej niż sport i wolałyby wiedzieć na
                    jakich warunkach idą z kimś do łóżka.
                    Bajerujesz kogoś, wciskasz kity aby zaciągnąć kogos do łóżka. A potem nie
                    widzisz tego, że kogoś zbajerowałeś i oszukałeś. Ja się takimi facetami akurat
                    brzydzę.
                    • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:50
                      a skąd wiesz, ze ona była własnie takim typem kobiety? to po pierwsze, a po
                      drugie, to nie bajerowałem, bo nie przypominam sobie, abym w jakiejkolwiek
                      kwestii ją okłamała
                      • avital84 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:52
                        Niedomówienie też jest kłamstwem.
                        A czemu zakładasz, że miał byc w ogóle niezobowiązujący seks.
                        Może ona chciała po prostu z kimś porozmawiać.
                        Gdyby się okazała piękna, atrakcyjna, seksowna, a nie chciała seksu to też byś
                        się czuł oszukany?
                        • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:58
                          > A czemu zakładasz, że miał byc w ogóle niezobowiązujący seks.

                          a dlaczego miałbym zakładac, ze miało go nie być?

                          > Może ona chciała po prostu z kimś porozmawiać.

                          moze chciała, ja też, ale ja nie za bardzo lubie rozmawiac z osobami które mnie
                          okłamuja. Gdyby na samym poczatku grała czysto, moglibyśmy się spotkac, pogadac,
                          może zostać przyjaciólmi

                          > Gdyby się okazała piękna, atrakcyjna, seksowna, a nie chciała seksu to też byś
                          > się czuł oszukany?

                          oczywiście, ze nie. Czy Wy naprawde nie widzicie tego, ze głównie chodzi o kłamstwo?
                          • kontik_71 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:59
                            Alez widzimy, widzimy.. przede wszystkim twoje klamstwo
                          • avital84 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 22:00
                            Ale jakie kłamstwo?
                            Widziałeś to co chciałeś.
                            Może ją wyidealizowałeś i liczyłeś na coś więcej.
                            Pewnie jest fotogeniczna i to wszystko. Zazwyczaj pokazuje się zdjęcia, na
                            których się wyszło dobrze, a nie na których jest się nieuczesanym, bez makijażu
                            i w piżamie.
                            • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 22:05
                              > Ale jakie kłamstwo?
                              > Widziałeś to co chciałeś.
                              > Może ją wyidealizowałeś i liczyłeś na coś więcej.

                              bez przesady, slepy nie jestem i wiem co widziałem :) Na moje oko, to była ona
                              sprzed 3,4 lat, po wyjściu prosto od fryzjera albo z jakiegoś salonu, po
                              drobnych obróbkach photoshopem :)
                              • avital84 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 22:07
                                No to nie było seksu i po sprawie.
                                Czemu jesteś taki rozgoryczony?
                                Skoro jesteś taki przystojny to bez problemu wyriwesz kogoś innego.
                                • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 22:09
                                  nie jestem rozgoryczony, zadałem proste pytanie a Wy na mnie naskoczyliście jak
                                  na jakiegoś potwora. Badzmy szczerzy, zaden normalny facet nie powie, ze chodzi
                                  tylko o seks, prawie kazdy o tym mysli. Mężczyźni o tym wiedzą, kobiety o tym
                                  wiedżą i nikt nic wprost mówić nie musi.
                                  • avital84 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 22:17
                                    A gdyby zapytała? Byłbyś szczery?
                                    • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 22:19
                                      > A gdyby zapytała? Byłbyś szczery?

                                      gdyby zapytała... ale nie zapytała
                                      zresztą ja też jej nie pytałem czego ona ode mnie oczekuje, po prostu mieliśmy
                                      sie spotkac, ja miałem swój plan, ona pewnie swój... no a nie został
                                      zrealizowany ani mój ani jej
        • avital84 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:35
          Za pierwszym razem miałam 20 lat i nie chodziło mi o bzykanko.
          Poznałam go na czacie, a nie poprosiłam o zdjęcie, bo nie chciałam dac swojego
          zdjęcia. Wtedy wydawało mi się to trochę dziwne i niebezpieczne. No, ale
          generalnie chodziło o brud za paznokciami i opowiadanie o swoich byłych laskach.
          Miał wybujałą wyobraźnię.
          • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:37
            uuu, no to współczuję, ze tez miałas jeszcze ochote próbowac ponownie :)
            • avital84 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:39
              Nie próbowałam. Tak po prostu wyszło. Przerwa była 3 letnia.
              Różnie to bywa. Ale teraz już wiem, że w przeważającej części faceci chcący się
              umawiać przez net to sku...trzy kropki kropki trzy...;) i ich unikam.;)
              • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:45
                eee, no nie przesadzaj, ja akurat nie jestem sku...
                • avital84 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:48
                  Z tego co piszesz to właśnie wynika.
                  Nie jesteś obiektywny.
                  • kuba796 Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:52
                    ale Ty też nie jesteś obiektywna, gdybym był kobieta i napisał, ze chciałem się
                    przespać z facetem, ale on mi się nie spodobał, to na pewno byś mnie nie
                    skrytykowała
                    • ona_28_i_pol Re: Doświadczenia z facetami. 05.09.07, 21:56
                      A i owszem.. jeśli byś Jej od razu powiedział, że chcesz się
                      przespać i szukasz chętnej, to nie ma sprawy:)
    • wielo-kropek Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 21:37
      Piszesz ze chodzilo ci o luzna znajomosc, a pozniej ze skonczyles te
      znajomosc blyskawicznie. Troche nieladnie, powinienes raczej okazac
      troszke szacunku dla kobiety Jezeli juz uznales ze trzeba te
      znajomosc skonczyc,nic w tym zlego, ale nie blyskawicznie. Osobiscie
      nigdy sie tak nie umawialem z zadna. Doswiadczen tez zadnych nie
      mam. Jedno wiem, blyskawicznie bym nie konczyl. W koncu byla
      kobieta, a to ze nienajladniejsza to w koncu nie jej wina. Dobrze ze
      chociaz zdjecia miala ladne.
      • kuba796 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 21:40
        jaki był cel kontynuowania tego, skoro po pierwsze mnie okłamała, a po drugie
        nie poszedłbym z nią do łóżka nawet gdyby ona nalegała?
        nie lubie udawania, mówie wprost, zakończyłem znajomośc szybko ale kulturalnie,
        pretensje powinna miec do siebie a nie do mnie
        • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 21:42
          Ty ją też okłamałeś.:)
          • kuba796 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 21:45
            > Ty ją też okłamałeś.:)

            w jakiej kwestii?
            • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 21:54
              Już to napisałam 100 razy.;)
        • wielo-kropek Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 21:46
          Ja mysle ze w takich przypadkach nikt do nikogo nie powinien miec
          pretensji. Czy ty do niej ja masz?
    • vandikia Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 21:38
      tak, spotkalam sie, nie zawiodlam sie i jest moim przyjacielem, nie
      podrasowal sie na zdjeciach, ale i nie o niezobowiazujacy seks
      chodzilo
      jesli piszesz, ze nie informowales 2 strony o swoich zamiarach, to
      masz za swoje.. w sumie to co piszesz jest obrzydliwe i glupie.. nie
      stac Cie na panienke do lozka w realu? musisz sie uciekac do
      wczesniejszego "urobienia" koniety w sieci? no to cos z Toba jest
      nie tak :) z nia zreszta tez, jesli jest tak jak napisales.
    • kontik_71 Avital 05.09.07, 21:46
      On tego nie zrozumie.. szkoda czasu i klawiatury :(
      • toto1 Re: Avital 05.09.07, 21:52
        hehe, Ty za to wszystko i zawsze rozumiesz :))))))
        • kontik_71 Re: Avital 05.09.07, 21:53
          Ooo taki co to nie moze zapomniec.. i bedzie sie teraz mscil... hehe
          • toto1 Re: Avital 05.09.07, 22:22
            nie mszcze sie, po prostu nie wytykaj komus czegos, czego nie jestes
            w stanie sam zrobic nalezycie
            • kontik_71 Re: Avital 05.09.07, 22:24
              Moglbys troche precyzyjniej sie wypowiadac? Co wytykam czego sam nie
              potrafie zrobic nalezycie?
              • toto1 Re: Avital 05.09.07, 22:27
                nie potrafisz zrozumiec, to co do Ciebie sie mowi, a masz pretensje
                do goscia, ze nie potrafi zrozumiec to co Ty i Avi mowiliscie jemu
                • kontik_71 Re: Avital 05.09.07, 22:28
                  Faktycznie nie potrafie zrozumiec, ze przejechanie na czerwonym jest
                  usprawiedliwione.. zreszta autorka wyluszczyla cie dosc dokladnie
                  sytuacje w ktorej sie znalazla.. Czepiasz sie chlopie i tyle
                  • toto1 Re: Avital 05.09.07, 22:41
                    czepiam sie Ciebie, bo Ty nie wiedzac nic, powiesil bys goscia
                    nastepnym razem, postaraj sie o wiecej danych, zanim kogos bedziesz
                    ocenial, osadzal, bo nie zawsze pierwsze co ktos napisze, jest
                    prawda, albo cala prawda...
                    • kontik_71 Re: Avital 05.09.07, 22:44
                      Nie powiesil, tylko pozwolil odpowiednim sluzbom ocenic jego
                      zachowanie. Jesli mial awarie, zachodzaca przyczepe czy cokolwiek
                      innego to wtedy nic by mu sie nie stalo.. od tego te slzby sa i
                      ldatego nalezy je informowac.. miedzy innymi dlatego radzilem
                      autorce aby poinformowala policje a nie pracodawce. Informowanie
                      pracodawcy byloby "zemsta", policji normalna procedura i tzw
                      obowiazkiem obywatelskiem.
                      • toto1 Re: Avital 05.09.07, 22:55
                        policja jest od tego zeby sami pilonowac zeby wszystko bylo ok, a
                        nie od tego zeby kazdy dzwonil na kazdego, bo popelnil jakies
                        przewinienie
                        a jak nie maja odpowiednia ilosc ludzi, to trzeba pomyslec o
                        monitoringu, tak jak w innych krajach
                        • kontik_71 Re: Avital 05.09.07, 22:58
                          Czyli chcesz placic wyzsze, duzo wyzsze podatki, ktore maja oplacic
                          kilkadziesiat tysiecy wiecej policjantow? Ciekawe podejcie do
                          zagadnienia,,,
                          • toto1 Re: Avital 05.09.07, 23:16
                            a Ty dalej swoje, wszystko wiedzacy
                            to wyjasnij mi jak to jest w innych krajach, gdzie podatek jest
                            prawie o polowe mniejszy, to jest monitoring w calym miescie, jest
                            dosc sporo policjantow i jezdza duzo lepszymi samochodami niz nasi
                            • kontik_71 Re: Avital 05.09.07, 23:18
                              Bo wiesz.. te inne kraje mialy duuzo wiecej czasu na sfinansowanie
                              tego co w Polsce finansuje sie od 18 lat... I wez pod uwage wysokosc
                              budzetow lokalnych i krajowych...
        • avital84 Re: Avital 05.09.07, 21:54
          Jakiś nowy nick?
          Jak mnie to denerwuje. Ludzie, kiedy chcą kogoś skrytykować muszą się przelogowywać.
          • kontik_71 Re: Avital 05.09.07, 21:55
            Ee nieee.. to jest ten z watku o cysternie na czerwonym.. tek ktory
            uwaza, ze przejazd na czerownym jest cool i nie ma sprawy gdy na
            kims wymusi pierwszentwo...
            Chyba mnie nie lubi :)
            • toto1 Re: Avital 05.09.07, 22:25
              heh, do teraz nie zrozumiales co pisalem...
          • toto1 Re: Avital 05.09.07, 22:26
            nie oceniaj mnie na podstawie jakichs swoich przezyc
            ja mam tylko ten nick, nie potrzebuje zmieniac znicku, zeby
            powiedziec co mysle
            • avital84 Re: Avital 05.09.07, 22:28
              Po prostu widzę ten nick poraz pierwszy, a piszę tu często.
              Zazwyczaj jest tak, że jak ktoś chce komuś nawrzucać to nagle pokazuje się jakiś
              nowy nick nikomu nie znany wcześniej. Może w Twoim przypadku się mylę.
              • toto1 Re: Avital 05.09.07, 22:35
                wiem ze czesto piszesz, bo wczesniej czytalem, ale to ze nowy nick,
                to nie oznacza odrazu ze chce komus cos nawrzucac, bo mam jeszcze na
                tyle odwagi, zeby to robic pod tym pod ktorym pisze, czyli po tym
                ktory widzisz
                • avital84 Re: Avital 05.09.07, 22:37
                  Jeżeli tak jest to w porządku i mam nadzieję, że Twój nick nie zniknie równie
                  szybko jak się pojawił.;)
                  pozdrawiam:)
                  • toto1 Re: Avital 05.09.07, 22:43
                    nie wiem kiedy zniknie, bo jak widze, to tutaj pisze troche osob, z
                    ktorymi nie da sie normalnie porozmawiac, bo albo sie odrazu
                    oburzaja, tylko dlatego ze czlowiek ma swoje zdanie, lub nie
                    potrafia zrozumiec co sie do nich pisze, albo sa wszystko wiedzacymi
                    • avital84 Re: Avital 05.09.07, 22:47
                      No to znikniesz. Trudno.
    • lacido Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:04
      a wogóle po co się spotykać z netowymi znajmomymi?masz problem z zawieraniem
      znajomości w realu?Jak mnie ktoś na dzień dobry prosi o zdjecie to wiem że nie
      ma co się takim zajmowac bo chodzi mu o to co i Tobie (no chyba ze mam taki sam
      cel :D )
      • kontik_71 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:05
        Tu sie nie zgodze.. sama kwestia zdjeciowa niekoniecznie wskazuje na
        erotyczny cel znajomosci.. ja np lubie "widziec" z kim rozmawiam..
        • lacido Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:29
          ja też sie z Tobą nie zgodzę, wszystkie moje znajomosć po wymianie zdjeć
          przeszły w fazę kiedy sie spotkamy i nutkę kokieteryjno seksualną . Poza tym
          wydaje mi się, że widok osoby nie powinien mieć wpływu na rozmowe ale okazuje
          się ze widocznie ma.Ja jakoś nie odzuczwam potrzeby poznawania wyglądu, bo mam
          ne calu tylko rozmowę, a do tego widok osoby nie ejst niezbedny, no chyba ze
          planuję spotkanie to żeby się rozpoznać dobrze wiedziec jak ktoś wygląda :)
          • kontik_71 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:31
            Oczywiscie, ze widok osoby ma wplyw. Wiesz, w przeciwienstwie do Was
            my jestesmy wzrokowcami i moze dlatego lubimy widziec :)
            • lacido Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:33
              też jestem wzrokowcem (czyzby meska strona mojej natury :))) ale nie odczuwam
              takije potrzeby po co mi wiedziec jak ktoś wygląda?Wytłumacz mi jakie to ma
              znaczenie czy gadasz złądną, brzydką, szczupła, grubą, niską, wysoką itp
              • kontik_71 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:35
                U mnie jest to przede wszystkim niepohamowana ciekawosc. Jesli mi
                sie z kims fajnie rozmawia, jesli tego kogos polubilem to jest to
                dla mnie oczywista kolej rzeczy.. I przeciez nie mowimy tu o nagich
                fotkach :)
                • lacido Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:41
                  zalezy od tego jakie masz doświadczenie, u mnie też zacznało się od przyzwoitych
                  zdjeć a potem były propozycje rozbieranych :)))
                  • kontik_71 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:45
                    ja juz przerozne rzeczy przezylem.. od niesmialosci trwajace
                    miesiacami (ciakowac mi prawie noge odgryzla) do rozbranych fotek
                    przysylanych bez mojej ingerencji :)
                    • lacido Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:51
                      cha cha cha, chyba ktoś CI chciał skusić
                      JA ogólnie nie rozumiem tego, nie czuję takiej potrzeby podonbie jeak nie
                      rozumiem parcia na spotkanie w realu.
                      No zdołowałeś mnie ja rozbieranych nie dostałam w końcu (a podobno nie kobiety
                      oznacza tak)
    • ciocia_helenka heh 05.09.07, 22:13
      Dobrze ci tak, dupku.
      • kontik_71 Re: heh 05.09.07, 22:14
        Krotko, ale tresciwie :)
      • kuba796 Re: heh 05.09.07, 22:16
        alez Wy jesteście ograniczenie
        nie wiem gdzie wy zyjecie, ale w Polsce w XXIw nie ma zakazu umawiania się na
        seks. Tak wam ciężko przełknąć fakt, ze ktos spotyka się na seks? Chyba nie
        musze tego ogłaszac wszem i wobec. Rozumiem, ze wiekszosć tutaj to albo
        sfrustrowane dziewice/prawiczki, albo księżą/zakonniece moralizatorki
        • kontik_71 Re: heh 05.09.07, 22:20
          Umawias sie na seks mozna, to fakt.. ale ty sie nie umowiles na
          seks.. ten drobby fakt przemilczales... i tu wiek nie ma znaczenia..
          • kuba796 Re: heh 05.09.07, 22:22
            skoro się tak czepiasz szczegółów to stwierdzmy jasno: umawiałem się na
            SPOTKANIE, a co w tym złego, ze chciałem iść z ładną dziewczyną do łóżka?
            Zakazane nie jest. Tobie nigdy się żadna panienka nie podobała?
            • kontik_71 Re: heh 05.09.07, 22:23
              Za cholere nie chcesz zrozumiec co sie do ciebie pisze... widocznie
              taki juz twoj urok...
              • kuba796 Re: heh 05.09.07, 22:25
                Ty tez nie rozumiesz
                poza tym nie wiem dlaczego z góry zakłądacie, że kobiety nie moga miec ochoty na
                niezobowiązujacy seks. Jesli by nie chciała, to by ze mną do łózka nie poszła...
                zreszta top nie ważne, bo póxniej to ja nie chciałem
                • kontik_71 Re: heh 05.09.07, 22:26
                  NIczego takiego nikt nie zakladal.. wrecz przeciwnie.. Avital dala
                  przyklad, ze jest inaczej..
                  • kuba796 Re: heh 05.09.07, 22:28
                    > NIczego takiego nikt nie zakladal.. wrecz przeciwnie.. Avital dala
                    > przyklad, ze jest inaczej..

                    w czym więc problem? dorosła kobieta chyba sama jest w stanie zdecydowac, czy
                    chce iśc z kims do łózka czy nie
                    • kontik_71 Re: heh 05.09.07, 22:29
                      Jesli o tym wie, ze ten ktos ma tylko i wylycznie taki plan..
                      • kuba796 Re: heh 05.09.07, 22:31
                        > Jesli o tym wie, ze ten ktos ma tylko i wylycznie taki plan..

                        aha, chyba zaczynam rozumieć, gdybym miał plan ożenienia się z nią i posiadania
                        gromadki dzieci to byłbym uczciwy, jeśli chodzi tylko o czystą przyjemnośc to
                        jestem nieuczciwy. Dobrze rozumiem? O to wam cały czas chodzi?
                        • kontik_71 Re: heh 05.09.07, 22:37
                          Zaczynasz byc cokolwiek irytuajcy.. Ale pociesz sie, bylo tu juz
                          paru takich, ktory za cholere nie chcieli zrozumiec co im dziesiatki
                          osob mowilo...
                • simply_z Re: heh 05.09.07, 22:31
                  Ty faktycznie nie rozumiesz..,przez 2 miesiace gadales z
                  dziewczyna ,glownie po to ,zeby sie z nia przespac o czym jej w
                  mniej lub bardziej zaawalowany sposob nie powiedziales ( a raczej
                  nie napisales).Nie chodzilo ci o nic wiecej tylko o seks.Czy teraz
                  rozmumiesz czy nadal nie?
                  • kuba796 Re: heh 05.09.07, 22:32
                    oczywiście że rozumiem, tylko o co innego Twoim zdaniem miało mi chodzić? O slub
                    i gromadkę dzieci?
                    • simply_z Re: heh 05.09.07, 22:33
                      > oczywiście że rozumiem, tylko o co innego Twoim zdaniem miało mi
                      chodzić? O slu
                      > b
                      > i gromadkę dzieci?
                      moze najpierw znajomosc a potem cos wiecej?
                      • kuba796 Re: heh 05.09.07, 22:34
                        > moze najpierw znajomosc a potem cos wiecej?

                        przeciez była znajomość
                        zreszta, twoim zdaniem to po jakims czasie znajomości można iśc z kims do łóżka? :))
                        • simply_z Re: heh 05.09.07, 22:36
                          zalezy od osoby ale zauwaz ,ze nie znales sie z nia na żwyo ,wiec o
                          czym my mowimy..
                          • kuba796 Re: heh 05.09.07, 22:39
                            no i co z tego, ze nie na żywo? ja wiedziałem co trzeba o niej (niestety za mało
                            :() ona o mnie, to wystarczy
              • ana_belle Re: heh 05.09.07, 22:27
                on nie ma żadnego uroku... i zupełnie nie rozumie o co cho...
                • kuba796 Re: heh 05.09.07, 22:29
                  > on nie ma żadnego uroku... i zupełnie nie rozumie o co cho...

                  mam, mam, tylko jeszcze o tym nie wiesz :))
                  • lacido Re: heh 05.09.07, 22:31
                    chyba starannie go ukrywasz :)))
                  • ana_belle Re: heh 05.09.07, 22:33
                    kuba796 napisał:

                    > > on nie ma żadnego uroku... i zupełnie nie rozumie o co cho...
                    >
                    > mam, mam, tylko jeszcze o tym nie wiesz :))


                    cieszę się że nie wiem i nie chcę wiedzieć... może wypróbuj swój
                    urok gdzieś indziej?
    • trusia29 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:27
      Spotkalam się jeden raz z kims poznanym w necie. To mój drugi mąż:)
      Cale szczęscie złe doświadczenia mnie ominęly:)
      • kuba796 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:29
        nareszcie ktoś normalny, dzięki za odpowiedz :)
        • miszpat Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:30
          kuba796 napisał:

          > nareszcie ktoś normalny, dzięki za odpowiedz :)

          Próba zjednania sobie kogoś :>?
          • kuba796 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:35
            > Próba zjednania sobie kogoś :>?

            chyba nieudana, bo nadal wszyscy na mnie naskakują :)))
            • miszpat Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:39
              kuba796 napisał:

              > chyba nieudana, bo nadal wszyscy na mnie naskakują :)))

              Tak czy inaczej gratuluję, jak tak dalej pójdzie dojdziesz do 200 wpisów.
              • kuba796 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:40
                > Tak czy inaczej gratuluję, jak tak dalej pójdzie dojdziesz do 200 wpisów.

                wolałbym, zeby 200 osób zamiast mnie krytykowac napisały coś sensownego, ale na
                to chyba nie mam co liczyć
                • kontik_71 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:42
                  A sensowne to tylko takie ktore zaspokoi twoje oczekiwania? Na takie
                  cos mozesz tylko w lustrze liczyc..
                • miszpat Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:43
                  kuba796 napisał:

                  > wolałbym, zeby 200 osób zamiast mnie krytykowac napisały coś sensownego, ale
                  na to chyba nie mam co liczyć

                  A jest tu aż tyle osób?
                  A na jaki temat, bo się nieco pogubiłem ;). Znaczy w czym sedno jeśli tak można
                  zapytać.
                  • kuba796 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:45
                    pytałem o doświadczenia innych osób jesli chodzi o zawierane znajomości przez
                    internet, ale juz chyba wszyscy zapomnieli :))
                    • miszpat Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:48
                      kuba796 napisał:

                      > pytałem o doświadczenia innych osób jesli chodzi o zawierane znajomości przez
                      internet, ale juz chyba wszyscy zapomnieli :))

                      Tak z cyt. coby się nie pogubić ;)
                      Jestem zadowolony ze wszystkich znajomości zawartych internetowo. Niewiele
                      przekłada się na realne spotkania ale wszystkie uważam za jak najbardziej udane.
                      • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:51
                        A apropos znajomości intenretowych to znam wiele par, małżństw, które się tak
                        poznały. Ale Tobie chyba nie o to chodzi. Tylko o to czy ktoś wyglądał
                        atrakcyjnie czy nie.;)
                        • miszpat Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:52
                          avital84 napisała:

                          > A apropos znajomości intenretowych to znam wiele par, małżństw, które się tak
                          > poznały. Ale Tobie chyba nie o to chodzi. Tylko o to czy ktoś wyglądał
                          > atrakcyjnie czy nie.;)

                          Do mnie zapytko?
                          • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:53
                            Nie, przepraszam. Pomyliło mi się. Oczywiście do Kuby.:)
                            • miszpat Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:55
                              Żeby mi to było przed ostatni raz zrozumiano! ;) :D
                              • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:01
                                Postaram się, ale niczego nie obiecuję.;)
                • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:44
                  Konstruktywna krytyka jest dla Ciebie bezsesowna.
                  Ale gdybyśmy zaczęli Cię głaskać i pocieszać to było by sensowne.;)
                  • kuba796 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:47
                    to nie jest konstruktywna krytyka, tylko jakas nagonka :)
                    naprawde was nie rozumiem, co w tym złego, ze facet chce iśc z kobieta do łózka,
                    zwłaszcza w sytuacji gdy oboje są "wolni"? Przeciez nie bedę jej obiecywał
                    gruszek na wierzbie tylko dlatego, że się ze mna przespała. Bylismy przyjaciółmi
                    (albo raczej znajomymi)i tak mogło zostać
                    • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:50
                      No to wróćmy do sprawy wyglądu i tego co napisała Simpy_Z.
                      Znajomość była tylko internetowa. Jak widać to za mało by robić sobie takie
                      plany. Przekonałeś się na własnej skórze i masz nauczkę. Koniec kropka.
    • izabellaz1 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 22:31
      Nie wiem. Siebie nie upiększam ani na nikogo "upiększonego" też nie spotkałam:)
      • miszpat Do Kuby... 05.09.07, 22:58
        z zapytaniem,
        A czy zaproponowałeś jej seks?
        • kontik_71 Re: Do Kuby... 05.09.07, 23:00
          Juz pare razy pisal, ze nic nie mowil bo by mu uciekla a potem
          okzalo sie, ze mu sie nie podoba... Dlatego ten watek tak sie
          rozwinal bo tlumaczym mu, ze ja oszkal.. cuego on nie rozumie
          • miszpat do Kontik 05.09.07, 23:02
            oszukał bowiem nie zaproponował seksu, czy zwodził utrzymaniem znajomości
            mającej na celu coś więcej?
            • kontik_71 Re: do Kontik 05.09.07, 23:06
              Oczulak bo przemilczal ta drobnostke, ze to jest jego jedny cel
              znajomosci i spotkania
              • miszpat Re: do Kontik 05.09.07, 23:10
                A może oszukał bowiem nie zaproponował seksu na który ta Pani miała ochotę, tego
                nie wiemy i wiedzieć nie będziemy. Wszak to też mogło leżeć w intencji drugiej
                strony.
                • kontik_71 Re: do Kontik 05.09.07, 23:13
                  MOglo i gdyby byl szczery to moglo by sie okazac, ze dziewczyna ma
                  ochote i spokojnie mogliby sie na seks umowic.. no ale chlopak sie
                  boi prawdy wiec kreci.. :(
                  • miszpat do Kontik 05.09.07, 23:15
                    Prawda jest być może taka że jednak nie tylko na seksie mu zależało, albo taki
                    lękliwy jest żeby wprost się do tego przyznać.
                    • kontik_71 Re: do Kontik 05.09.07, 23:19
                      Przczytaj caly watek.. tam o innych interesach sie nawet nie
                      zajaknal.. A juz chocby po to abysmy sie z Avital odczepili mogby
                      cos napisac o wyzszych uczuciach :)
                      • gzegzolka1 do Kontik 05.09.07, 23:29
                        Aż się sobie dziwię ale przeczytałem, nie było to łatwe.
                        A czy dali byście spokój? Ciężko powiedzieć...
                        Dla mnie kluczowe było że ktoś pokazał mu inny obraz (fotografia) siebie niż ta
                        której mógł się spodziewać. A cała reszta to za przeproszeniem szum.
                        • miszpat Re: do Kontik 06.09.07, 00:02
                          wybacz zamianę ników, ale coś mi się posypało
    • vbn567 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:03
      gdyby Ci stuknęła prawdziwą fotę nie byłoby randki. i odwrotnie
      gdybyś Ty umówił się z nią na niezobowiązujący sex na pierwszej
      randce (wyartykuował to) też nie byłoby spotkania.
      moim zdaniem wyszliście na remis.
      • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:14
        I właśnie o to w tej całej dyskusji chodzi.
        Zwięźle i mądrze napisane.;)
    • wiarusik Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:05
      Ale o pierdołach gadacie;P
      • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:13
        Co żałujesz, że przegapiłeś?;)
        • wiarusik Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:19
          Czytałem 5te przez 10te i pitolicie ciągle o prawdzie jak więźniowie
          Big Brothera;)
          • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:24
            :P:P:P
            No bo jak do ściany.:P
            A Ty co o tym sądzisz? To Twoja chwila prawdy.:P
            • wiarusik Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:26
              Jak podniosłaś pączki fotoszopem to masz z liścia:PPPP
              • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:29
                Nie używałam fotoszopu. Mam dobry push-up po prostu.;)
                Tu wyglądają pewnie na jakieś D, a ja mam C.
                A poza tym nie staram się wyrwać nikogo na pączki.
                Powróćmy do pytania.
                • wiarusik Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:32
                  A jakie jest pytanie?;)
                  • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:34
                    Pytanie było o prawdę. Temat naszego sporu i pierdzielenia jak więźniowie
                    wielkiego brata.;)
                    • wiarusik Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:36
                      Na prawku mnie uczą,że ten co zeznaje wszystko co przeskrobał,ten
                      kretyn;)
                      Tak więc skoro prawo to zalegalizowana nieprawda,tak więc prawda
                      jest kretyńska;)
                      • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:38
                        Prawo jest kretyńskie to fakt. Ale prawda nie jest.
                        • wiarusik Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:39
                          Prawda to pojęcie względne;)
                          Lepiej się pytać co jest legalne;)
                          • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:42
                            Legalność też jest względna, bo obowiązuje tylko na terenie jednego państwa. A
                            prawda jest uniwersalna.
                            • wiarusik Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:44
                              Nie bardzo;)
                              Są różne rodzaje prawd:święta prawda,tyż prowda i goowno prowda;)
                              Ale to komunał,który powinnaś znać;)
                              • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:47
                                Każdy ma swoją prawdę w sobie. To też słyszałam.
                                A skoro tak jaka jest Twoja prawda?:P
                                • wiarusik Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:48
                                  A na jaki temat?;)
                                  • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:49
                                    Na temat sprawy JakubaX.:)
                                    Rozumiesz go? :D
                                    • wiarusik Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 06.09.07, 00:00
                                      Że babka bawiła się fotoszopem i z makaka zrobiła się na Scarlett
                                      Johanson?;)
                                      Tak,rozumiem jego rozczarowanie,biedaczek...;)
                                      • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 06.09.07, 00:02
                                        A nie uważasz, że są sobie warci skoro nie uporzedził jej, że spotkanie miało
                                        polegać na niezobowiązującym seksie? Nie sądzisz, że warto aby znała intencje i
                                        cel spotkania?
                                        • wiarusik Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 06.09.07, 00:09
                                          Jestem zdania,że ludzie dwóch płci po to się spotykają żeby bzykać;)
                                          Desperacja decyduje czy jest to prędzej czy później;)
                                          Osobowość i powierzchowność decydują czy na długo,czy krótko;)
                                          Najłatwiej o singli jest na forach dedykowanych i tam trzeba szukać
                                          przygód;)
                                          • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 06.09.07, 00:11
                                            No i dziękujemy za odpowiedź.;) Byłabym dobrym prawnikiem.;)
                                            • wiarusik Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 06.09.07, 00:22
                                              To Ty sobie prawko studiuj,a ja może kucharzem zostanę?;)
                                              • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 06.09.07, 00:23
                                                Wtedy będziesz ideałem.:P
                                                Nie ma tak.:P
                                                • wiarusik Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 06.09.07, 00:26
                                                  Czego nie ma?;)
                                                  Jutro spróbuję się zapisać do policealnej na kucharza.Jeśli sesja
                                                  nie wypali będę miał co robić.A w tygodniu znajdę sobie robotę.Może
                                                  kiedyś jak uzbieram 8000 zł wznowię prawko.Ale na razie to są plany.
                                                  • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 06.09.07, 00:29
                                                    Skoro tak to radzę wyjechać do Anglii. Tam szybciej zarobisz.
                                                    Ja jestem zdania, że jak juz coś się zaczęło to trzeba to skończyć.
                                                    A kucharzem możesz być równolegle. Przyda się.:)
                                                  • wiarusik Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 06.09.07, 00:32
                                                    W poniedziałek mam 1szy egzam.W środę drugi.Chęci mizerne,stres duży.
                                                    Nigdy nie marzyłem,że będę prawnikiem.To było dziełem przypadku i
                                                    tak samo może się skończyć.
                                                  • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 06.09.07, 00:36
                                                    Ja też znalazłam się na moich studiach przypadkowo.
                                                    Chciałam być prawnikiem...albo kimkolwiek innym ale nie ekomomistą,a już
                                                    tymbardziej urzędnikiem. A teraz nie żałuję. Nic nie dzieje się bez powodu.
                                                    Wygląda na to, że się poddałeś. W bardziej beznadziejnych sprawach się nie
                                                    poddajeszl;), więc potrafisz.
                                                    I tak całkiem poważnie...fajnie się ględzi o pierdołach, ale może przez ten
                                                    tydzień powinieneś skoncentorować się na nauce.
                                                    Stres jest zawsze. A chcesz być kucharzem? Jeżeli tak to spoko.
                                                    Ale pewnie nie to Ci się marzyło. Po prawie możesz robić wszystko i niech to
                                                    będzie motywacją.
                                                  • wiarusik Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 06.09.07, 00:40
                                                    Z wysokiego stołka zawsze się boleśniej spada;)
                                                    Spróbuję co w mojej mocy,dlatego załatwię jutro co mam załatwić i
                                                    postaram się nie pykać w net.Ale co z tego wyjdzie?700 stron prawie
                                                    na pamięć to monstrualny piece of shit!
                                                  • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 06.09.07, 00:45
                                                    Prawda jest taka, że miałeś całe wakacje...ale nie będę moralizować.;)
                                                    Dasz radę, a przynajmniej się postaraj. Ja w zimowej sesji musiałam nauczyć się
                                                    całej historii Europy od Starożytności poprzez czasy współczesne. I to nie były
                                                    przelewki, bo egzamin był z profesorem, z który jest postrachem wydziały
                                                    historyczno-filozoficznego.
                                                    Wszyscy mieli swa tygodnie, a ja miałam dwa dni i dwie noce i jeszcze siedziałam
                                                    na forum. Nauczyłam się tylko części. Nie przeczytałam skrptów, ale zaliczyłam
                                                    na 3 co było dla mnie sukcesem.
                                                    To było niemożliwe, a się udało. Czasem zdarzają się cuda. Ponoć głupi ma
                                                    szczęście.;)
                                                  • wiarusik Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 06.09.07, 00:47
                                                    No zobaczymy;)
                                                    Dobranoc:)
                                                  • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 06.09.07, 00:49
                                                    Dobranoc:)
      • kontik_71 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:15
        Wiraus, to jest idealny watek aby zaproponowac autorowi
        swingowanie :)
        • wiarusik Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:18
          Ale ja nie swinguję z chłopakami;)
          • kontik_71 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:21
            Nie z nim jako partnerem seksualnym, ale jako kims z kim moznaby
            urzadzic takowe.. Ty przyprowadzasz kobitke, on to robi i jest
            miniswing: )
            • wiarusik Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:22
              Panowie to zawsze chętni do bzykania,ale pannę przyprowadzić to nie
              ma komu;)
              • kontik_71 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:23
                Wiarus, rusz tylek a nie marudz.. :)
                • wiarusik Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:24
                  Mam stresa i życiowy problem.Nie w głowie mi
                  stukanko,yebanko,pierdzielonko teraz;)
                  • kontik_71 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:26
                    Co nie nauczyles sie? Oblejesz? Czujesz to przez skore?
                    • avital84 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:30
                      Kontik nie bądź okrutny.:P
                    • wiarusik Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:32
                      kontik_71 napisał:

                      > Co nie nauczyles sie? Oblejesz? Czujesz to przez skore?

                      To moja sprawa;)
      • lacido Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:20
        cha cha
        odezwał się ten, co sypie mądrościami jak z rękawa :)))
        • wiarusik Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:23
          You talking to me mada fak?;)
          • wielo-kropek Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 05.09.07, 23:45
            I co teraz zrobisz kuba, bedziesz dalej sie umawial na internecie
            z kobietami, czy dasz juz spokoj?
    • milczucha1 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 06.09.07, 00:32
      Ja podobnie jak Lacido nie odczuwam potrzeby sprawdzenia jak wyglada ktos z kim
      mi sie fajnie pisze,czatuje.
      Wole sobie budowac obraz kogos na podstawie rozmow.
      Nigdy nie gadam z zamiarem, ze nastapi czas na osobiste spotkanie;-)
      Ale bywalo.
      To znaczy dochodzilo do spotkan albo dostawalam zdjecia.
      Jak mam byc szczera to jeden chlopak naprawde byl bardzo przystojny i nie
      sklamal ani troche co do swojego wygladu:)
      Reszta miala zdecydowanie zbyt duze wyobrazenie o swoim wygladzie.
      • wiarusik Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 06.09.07, 00:33
        Bordo:)
        Vive la France,vive la Republique.
    • yagiennka Hłe hłe :) 06.09.07, 00:45
      Eh Kuba, a co ci przyszło do głowy się umawiac na sex z niewiadomokim?? Idź
      człowieku do klubu, na dyskotękę, do pubu tam dziewczyny podobno same w ręce
      włażą. Znaczy takie słuchy chodzą. I od razu widzisz z kim masz do czynienia,a
      nie takie przez szybkę.
      Co do mnie to poznałam masę ludzie przez internet, zwykle sa tacy jacy się
      przedstawiają, nie zdarza mi się raczej aby ktos ściemniał czy oszukiwał - no
      może poza tym że faceci sobie nagminnie dodają te kilka cm wzrostu a niektórzy
      odejmują kilka lat :D Pół biedy jeśli nie wyglądają, to w sumie nie ma znaczenia.
      Ludzie różnie wychodzą na zdjęciach, wcale nie musza ściemniac. Jedni sa
      fotogeniczni inni nie, zdarza się że ktoś na żywo zyskuje a ktoś traci. Dlatego
      nie ma co się nastawiac, najpierw dokonac rozpoznanai wstępnego i to im szybciej
      tym lepiej :) W gg to się nie bawię, chociaż kiedyś poznałam swojego chłopaka
      przez gg i nawet z rok ze sobą byliśmy. Wyglądał też inaczej niż na zdjęciu ale
      jakoś mi załapał ;)
      • miszpat Gratuluję Kuba 06.09.07, 01:08
        202 wpisy ;)
    • naga_bron Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 06.09.07, 01:53
      moje doswiadczenia....:

      3 osoby...1 kiedys kiedys udana..jedna trwa caly czas o ponad roku (moj M:)))))
      ) a kiedys niestety byla i nieudana..bo facet "pominal" w rozmowach fakt ze ma
      narzeczona a mnie chcial tylko do lozka(o czym dowiedzialam sie pozeniej) ..i
      wiesz jak sie tlumaczyl?? doslownie tak jak ty.."nie pytalas" .. skutek?? moje
      łzy bo ja sie angazowalam emocjonalnie. i choc juz dawno o nim zapomnialam bo
      mam teraz cudownego faceta na zawsze pozostanie dla mnioe oszustem i dupkiem !!
      tak jak ty dla tamtej dziewczyny.
      • meg303 Re: Rozczarowanie interneowe - Wasze doświadczeni 06.09.07, 08:09
        Nie wiem czym kierują się osoby wysyłające nieswoje lub podrasowane fotki.
        Przecież w momencie spotkania wszystko się wyda i będzie głupio.
        Kuba, rozmawiasz z kimś aż przez dwa miesiące aby mieć z tą osobą sex? Na sex
        można wyrwać kogoś nawet tego samego dnia po rozmowie na czacie. Sama tak kiedyś
        robiłam, to nieprawda, ze kobiety oczekują romantycznej otoczki. Nie zawsze.
        Zawsze zaznaczałam w rozmowie, ze nie ma mowy o dalszym ciągu.
        Ale... trzy lata temu właśnie przez neta poznałam mojego męża:) i całkowicie
        straciłam motywację do sex randek;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka