agaoki
06.09.07, 16:29
problem mam dość nietypowy jak na to forum chyba
otóż dwa dni temu w skrzynce na kwiaty za oknem zagnieździły mi się gołębie, a
dokładnie jeden. to znaczy najpierw przylatywały dwa i mimo usilnego
odganiania jednak założyły gniazdo i został jeden. to samica i dzisiaj rano
zniosła jedno jajeczko. jak wrócił samiec, to samica odleciała, a on został.
ja go przegoniłam i zdjęłam skrzynkę z zamiarem wyrzucenia gniazda wraz z
jajkiem. i wtedy okazało się, że... nie mogę tego zrobić. sumienie mi nie
pozwala. skrzynka z jajkiem stoi teraz w łazience, a ja nie mam pomysłu.
chociaż teraz to i tak za późno, bo pisklę i tak już pewnie się nie wykluje,
takie nie wysiedziane.
cholera, zła jestem na siebie, że jestem taka wrażliwa. nie nadaję się do
takich historii
co byście zrobiły (zrobili) na moim miejscu???
tylko mi nie piszcie, że mam to jajko sama wysiedzieć. ja pytam poważnie.