Dodaj do ulubionych

Nowobogaccy i bogaci

08.09.07, 23:20
Zainspirowana wątkiem o narzeczonym siostry z furą kasy, doszłam do
wniosku, ze chyba stranie trudno jest wychować fajnego człowieka w
bogatej rodzinie. Bo trzeba sie strasznie przyłożyc, zeby nauczyć
dziecko szacunku do innych, nie wywyższania sie i pokory. Czasami
pracuję z młodziezą z zamożnych domów i widze, ze jeśli taki
człowiek pochodzi z sensownej, czest wykształconej rodziny to i
potrafi maczynia po sobie zmyć i do szkoły autobusem pojedzie. A
dzieci nowobogackich muszą koniecznie do szkoły przyjeżdżać
wypasionym autkiem, które rodzice kupili im na 17 czy 18 urodziny.
Przeciez wychowujac dziecko w przekonaniu o wyższosci z powodu kasy
i dobrych ciuchów robi mu sie koszmarna krzywde. I potem wychodzą
takie egzamplarze jak narzeczony siostry małej miss
Obserwuj wątek
    • princessa29 Re: Nowobogaccy i bogaci 08.09.07, 23:22
      racja
    • marina111 Re: Nowobogaccy i bogaci 08.09.07, 23:25
      nowobogaccy rodzice wychowują takie same dzieci. Jesli pieniadze w
      rodzinie są od lat to podchodzi ise do nich naturanie. A jak ktos
      się wyrwał z blokowiska i dorobił ise super domu to sie z tym obnosi
      i czuje się lepszy a dzieci to widzą i naśladują.
      • prom_do_szwecji Re: Nowobogaccy i bogaci 08.09.07, 23:31
        tak sie dzieje, gdy wyrwał sie z blokowiska i dorobił targując na
        Stadionie stanikami z Chin.
        Jeśli ktoś wyrwał sie z biednej rodziny a dorobił się sensowną pracą
        a stanowisko zawdzieczna wykształceniu i kompetencja to jest inny.
        Coraz czściej się przekonuje, ze to strasznie ważne z jakiej rodziny
        pochodzi facet z kórym sie spotykam...choć generalizować oczywiście
        nie wolno
      • mala-miss2 Re: Nowobogaccy i bogaci 08.09.07, 23:37
        Dla mnie to akurat facet mojej siostry jest zjebem genetycznym,
        wybaczcie slownictwo ale innej wymowki dla jego swiatopogladu nie
        mam... W moim watku bardziej odnosilam sie do tego iz po prostu
        ludziom takim wszyscy slodza, kim to oni nie sa. O facecie mojej
        siostry kazdy mowi jak o ambitnym mldoym czlwoieku, ktory sie
        dorobil i teraz uzywa zycia. A to po prostu bogaty dzieciak, ktory
        tak sczerze mowiac nie ma talentu do zrobienia ze zlotowki 1,50
        zl... Jego osiagniecia sa w glownej mieszrze osiagneciami ojca, ale
        nitk tego nie widzi i wychwala go po niebiosa... Mam wsrod znajomych
        rowniez osoby z tzw. "grubymi portfelami"... Ale oni tacy nie sa.
        Oni nie wstydza sie powiedziec "Pozyczylem od ojca pieniadze na
        zalozenie firmy", a "banan" z mojego watku, co chwila robi sie na
        normalnie najbardziej preacwitego czlowieka swiata. Na rodzinnych
        psotkaniach mowi jak ciezko pracuje, ile wysilku poswieca na prace
        zeby zyc w dobrobycie, a prawda ejst taka ze wstaje o 12 spotyka sie
        z kumplami, dzwoni do ksiegowej swego ojca, ktora od 30 lat prowadzi
        finanse a reszte imprezuje i sie bawi... Tacy ludzie mnie po prostu
        wkurzaja... A co do wychowania jak sie dziecku na 18 urodziny kupuje
        samochod za 50 czy 100 tys.. to Pozal siee Panie Boze... Ale nie ma
        sil ze on wyronie na normalnego...
        • prom_do_szwecji Re: Nowobogaccy i bogaci 08.09.07, 23:41
          miałam ostatnio takiego bananowego adoratora. Nie podobał mi sie.
          Jak mu to powiedziałam to zwyzywał mnie od szmat i dziwek bo nie
          mógł uwierzyć, że moge go nie chcieć :)
          • mala-miss2 Re: Nowobogaccy i bogaci 08.09.07, 23:45
            prom_do_szwecji napisała:

            > miałam ostatnio takiego bananowego adoratora. Nie podobał mi sie.
            > Jak mu to powiedziałam to zwyzywał mnie od szmat i dziwek bo nie
            > mógł uwierzyć, że moge go nie chcieć :)
            To jest dla nich typowe!!!! :) Najlepiej im w tedy odpowiedziec iz
            sa dziecmi z bogatego domu, co to w zyciu bez ojca i matki nci by
            nie potrafili zrobic! zazwyczaj w odpowiedzi uslyszysz "zazdroscisz
            ze Ty nie masz! ", " Zazdrscisz ze Ty sie nie dorobilas!" haha, kupa
            smiechu znich w tedy:)
            • prom_do_szwecji Re: Nowobogaccy i bogaci 08.09.07, 23:47
              po co się kłócić. Iść w swoją stronę i olać drania
              • mala-miss2 Re: Nowobogaccy i bogaci 08.09.07, 23:51
                Ja nie mogę:) Jestem zbyt złośliwa i musze mu dopiec:)
                • prom_do_szwecji Re: Nowobogaccy i bogaci 08.09.07, 23:58
                  ale po co? Przeciez i tak nie zrozumie. Misjonarka z ciebie ;)
                  • mala-miss2 Re: Nowobogaccy i bogaci 09.09.07, 00:26
                    Wiem:) Ale radosc z zepsucia mu dnia i powiedzenia prawdy prosto w
                    cozy ejst bloga:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka