Dodaj do ulubionych

Dziewczyny czy wy oszczędzacie?

IP: *.intrstar.net 12.07.03, 03:34
Boze, to jakis koszmar. Kiedy w tym kraju zacznie sie normalnie
zyc, a nie wszystko kalkulowac?!
Obserwuj wątek
    • letta1 Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? 12.07.03, 11:03
      To jakieś idiotyczne wyliczenia.14 zł dzienne na jedzenie, ja
      wydaję minimum 50 i nie mogę pozwolić sobie na wiele rzeczy.
      • Gość: Joanna Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 20:34
        Kupić jedzenie za 14 zł na 1 dzień można, ale jutro czy za kilka dni trzeba
        będzie wydać więcej. Nieprzewidziane wydatki - suma bierze w łeb, kiedy ktoś z
        członków rodziny zachoruje. Bardzo biedne rodziny podobno "radzą" sobie w ten
        sposób, że nie kupują wtedy lekarstw, tylko czekają na pogorszenie się stanu
        zdrowia dziecka i zabranie go do szpitala, bo tam leki są darmowe. Stara skoda
        wymaga napraw, z których jedna pewnie "kasuje" rezerwę takąż na pół roku. A w
        ogóle gdzie jest takie tanie przedszkole, bo w moim mieście kosztuje około 150
        zł z wyżywieniem i uważam, że to względnie tanio. Nie da się niestety uciułać z
        14 zł jeszcze na środki czystości. Podobno kilkadziesiąt lat temu kobiety
        zamiast podpasek (bo ich wtedy nie było) uzywały lnianych szmatek wielokrotnego
        uzytku. Może w następnym artykule poproszę o takie rady. Będą świetnym
        przykładem gospodarności, chłe, chłe...
        • Gość: rozrz Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.uz.zgora.pl 14.07.03, 13:41
          Artykuł do niczego, tylko dołuje, wmawiając, że jakieś
          oszczędności mogą pomóc, jak się nie ma forsy. Biedni
          oszczędzają na wszystkim, bo muszą, a nie dlatego, że zrobili
          sobie taki plan finansowy. Kogo nie stać na porządnego
          specjalistę, ten idzie do konowała w przychodni i nie wykupuje
          lekarstw. Kogo nie stać na wakacje, ten siedzi w domu lub na
          działce. Albo inaczej: pozwala sobie, bo przez chwilę ma zgęstkę
          finansową, więc raz jeden jedzie w świat i ma co wspominać,
          nawet jeśli potem będzie latami spłacać, plując krwią.
          Mam 56 lat, całe życie pracujemy oboje w budżetówce. Dzieci
          poszły na swoje, ale cienko przędą i też trzeba czasem pomóc.
          Najtańsze kosmetyki, ciuchy z lumpeksu i to z rzadka, buty i
          zimowa odzież noszone do ostatecznego upadu, domowe sprzęty
          elektryczne po trzydziestu latach użytkowania wymagające
          wymiany, skromne jedzenie, ograniczenie prasy, którą kupujemy,
          niezwykle rzadko kupowane książki, do kina dwa razy w roku...
          Czy jeśli odłożę złotówkę dziennie, to dzięki temu będę mogła
          zaszaleć? Nie, bo pod koniec miesiąca i tak zabraknie mi na
          życie (jeszcze wcześniej, przez te codzienne złotówki). Rowerem
          do pracy? Mam chore kolana, a poza tym, za co mam kupić rower?
          To wszystko jest żałosne. Trudno mieć do kogoś pretensje -
          żyjemy w takich czasach, w jakich żyjemy, za komuny i poskomuny,
          jak się zrobi lepiej, to już i tak będziemy na głodowych
          emeryturach ze starego systemu (czy wystarczy mi wtedy na
          zapłacenie za mieszkanie? Na pewno jest na to światła rada:
          wyprowadzić się do domku na działce, a mieszkanie wynająć
          studentom!). Ale na litopść boską, chociaż mnie jeszcze nie
          dołujcie, jeśli będę nieoszczędna i pojadę do pracy autobusem
          komunikacji miejskiej.
      • Gość: lalina niemozliwe jest niemozliwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.03, 16:16
        zarabiam 1200 zl.
        Czynsz 270 (+ woda, scieki, ale bez ogrzewania )
        prad 40 ( zima 120 - 150 )
        gaz 60 ( platny 120 co 2 miesiace )
        telefon 100 ( z abonamentem )
        splata raty 250 ( za 18 m2 / na 25 lat )
        wyjazd do rodzicow 80 ( 1x w miesiacu )

        zostaje na czysto 400 zl( lub 300 zima )- i to jest ZA MALO, bo:
        wyzywienie, srodki czystosci, 1x w roku przeziebiam sie - wiec
        leki, 1x w roku MUSZE robic badanie okulistyczne ( platne,ale
        dokladne i na tym nie moge oszczedzac ), nie mowiac o tym, ze
        powinnam sie urzadzic w mieszkaniu, ktore splacam ( na
        szczescie dostalam stara wersalke ). Nie chodze do kina, nie
        kupuje ksiazek, nie robie zdjec i nie planuje dzieci. Nie
        wymienilam tez paru innych rzeczy do zycia niezbednych.

        Dodam tylko, ze zeby dostac od banku kredyt, musialam miec 20 %
        wkladu, ktory "uciulalam" z debetow w czterech bankach i kiedys
        bede musiala je splacic ( na razie zongluje pensja, ktora jest
        okrajona przez bankowa prowizje oczywiscie, wiec zostaje jej
        jeszcze mniej ).

        Jak sobie daje rade? Przy takich wydatkach i takiej pensji sama
        nie dalabym rady. A przeciez moje WYDATKI to sa tylko podstawowe
        rzeczy. Przykre, bo pracuje i nawet nie stac mnie na wegetowanie.

        Moim ratunkiem stalo sie to, ze zamieszkal ze mna moj zyciowy
        partner ( ktory zarabia nieco wiecej ) i dzieki temu powoli -
        ale jednak - splacamy debety. Dopiero pozniej - jak sie z tego
        wydzwigniemy, sprobujemy skrocic splate rat z 25 lat na 10 lat.
        Dopiero pozniej pewnie uda sie nam cos odlozyc.

        Jaki jest jeszcze plus? Raz w roku wyjezdzamy na Dlugi Majowy
        Weekend ( w Polske lub na Slowacje ). No i kupilam rower, ktorym
        jezdze do pracy a w weekendy robie fajne trasy. Pelnia sczescia?
        Nie, ale daje cien szansy na nadzieje, a to juz nastraja
        pozytywnie.

        Nieraz jednak wpadam w depresje.........

        • Gość: Polaki dziady Re: niemozliwe jest niemozliwe IP: *.mpipks-dresden.mpg.de 05.08.03, 12:10
          > Moim ratunkiem stalo sie to, ze zamieszkal ze mna moj zyciowy
          > partner ( ktory zarabia nieco wiecej ) i dzieki temu powoli -
          > ale jednak - splacamy debety. Dopiero pozniej - jak sie z tego
          > wydzwigniemy, sprobujemy skrocic splate rat z 25 lat na 10
          lat.

          No czyli kurwisz sze Ty szwinio!
    • Gość: polcia Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.doratex.pl / 192.168.1.* 12.07.03, 12:10
      Gdzie ona znalazła przedszkole za 68 zł????????I czynsz 120zł???
      Za przedszkole (państwowe) mojej córki płacę co miesiąc ok.180 zł,chciałabym
      płacić 68.................
      A czynsz 120,przepraszam to psia buda, a może klateczka, czy co, bo za niezbyt
      duże mieszkanie ok 35m2 czynsz zwykle wynosi 300-350zł. Chyba trzeba się
      przeprowadzić.......
      I ten limit dzienny , co oni jedzą korzonki? Bo ja mam trzy osobową rodzinę i
      nie umiałabym za 14 zł jej wyżywić, a środków czystości Ania nie kupuje, bo w
      budżeciku miejsca na nie nie widziałam................
      • Gość: ciiin Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.crowley.pl 14.07.03, 10:12

        > I ten limit dzienny , co oni jedzą korzonki? Bo ja mam trzy
        osobową rodzinę i
        > nie umiałabym za 14 zł jej wyżywić,


        Zainwestuj w działkę. Jeśli zaczniesz ją uprawiać to nie
        będziesz miała problemów ze zmniejszeniem wydatków na jedzenie.
        A witamin napewno nie będzie ci brakowało.
        • Gość: kami Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.id.pl 05.08.03, 13:35
          > Zainwestuj w działkę. Jeśli zaczniesz ją uprawiać to nie
          > będziesz miała problemów ze zmniejszeniem wydatków na
          jedzenie.
          > A witamin napewno nie będzie ci brakowało.


          a czy można uprawiać działkę nocą ? Bo ja na przykład długo
          pracuję jeśli ktoś o tym nie pomyślał.
          No można jeszcze zainwestować ( jak się ma co ) w działkę i
          wysłać tam z motyką teściową albo dziadka , niech się nie
          marnująmoce przerobowe.
      • Gość: rekinka MOZNA OSZCZEDZAC I PRZEZYC IP: *.kbn.gov.pl 15.07.03, 09:27
        tak czytam to i czytam i czasami sie zastanawiam czy to ze zyje
        jak zyje to jest normalne czy nie?
        mam 29 lat kupilam sobie mieszkanie 3 lata temu, w dobrej
        dzielnicy, 40 metrow (na tyle bylo mnie w miare stac) za
        gotowke. Zabraklo mi 40 tys na ktore wzielam pozyczke - od
        znajomych i rodziny. Wynajmuje mieszkanie aby go splacic zostalo
        mi juz tylko okolo 5-6 tys do splacenia.
        Mieszkam troche u mamy (35 metrow kwadratowych, nie moge po 22
        ogladac TV bo ona idzie spac, ani nie mam sie jak ruszyc za to
        mam tapczan do spania i czasami zjem cos co ona ugotuje -
        chociaz glownie zywie sie sama) facet z ktorym jestem ma swoje
        mieszkanie ale "nie umawialismy sie na wspolne mieszkanie" wiec
        u niego nie mieszka tylko pomieszkuje (swoje rzeczy osobiste
        mam wiec w dwoch mieszkaniach)
        Palce sobie za studia miesiecznie 300 zl, zarabiam 1400, z czego
        musze kupic bilet miesieczny, jedzenie dla siebie, srodki
        czystsci, szkole i czesc spalty dlugu. Zostaje mi na wydatki
        okolo 100 zl. Te 100 zl wydaje na kawiarnie, rajstopy, lub
        ubrania w lumpeksie. Kosmetyki mam bo czasmai dostaje od siostry.
        Nie jestem brzydka zaniedbana dziewczyna. Pracuje od 11 lat,
        umiem pochylac glowe w pokorze. Moja bratowa zarabiajaca 6 tys
        miesiecznie zapytala sie jak ja zyje? jak mi sie udaje tak zyc?
        bo ona wszytsko wydaje....
        No tak tylko ona nie musiala kupic sobie mieszkania i placic za
        studia. Zalatwili to za nia maz i rodzice....

        Nie ma zalu do swiata... bo wiem ze potrafie przetrzymac
        wszytsko i nie podac sie.
        Jestem pewna ze kiedys bedzie mi sie lepiej powodzilo.. Jestem
        za madra zeby tak sie nie stalo, za inteligentna i za duzo
        umiem...
        Nie wolno sie poddawac - trzeba robic swoje. a pokora jest
        potrzebna kazdemu.
        • Gość: mamosz Re: MOZNA OSZCZEDZAC I PRZEZYC IP: *.acn.pl 26.07.03, 02:57
          Gość portalu: rekinka napisał(a):

          > tak czytam to i czytam i czasami sie zastanawiam czy to ze zyje
          > jak zyje to jest normalne czy nie?
          > mam 29 lat kupilam sobie mieszkanie 3 lata temu, w dobrej
          > dzielnicy, 40 metrow (na tyle bylo mnie w miare stac) za
          > gotowke. Zabraklo mi 40 tys na ktore wzielam pozyczke - od
          > znajomych i rodziny. Wynajmuje mieszkanie aby go splacic zostalo
          > mi juz tylko okolo 5-6 tys do splacenia.
          > Mieszkam troche u mamy (35 metrow kwadratowych, nie moge po 22
          > ogladac TV bo ona idzie spac, ani nie mam sie jak ruszyc za to
          > mam tapczan do spania i czasami zjem cos co ona ugotuje -
          > chociaz glownie zywie sie sama) facet z ktorym jestem ma swoje
          > mieszkanie ale "nie umawialismy sie na wspolne mieszkanie" wiec
          > u niego nie mieszka tylko pomieszkuje (swoje rzeczy osobiste
          > mam wiec w dwoch mieszkaniach)
          > Palce sobie za studia miesiecznie 300 zl, zarabiam 1400, z czego
          > musze kupic bilet miesieczny, jedzenie dla siebie, srodki
          > czystsci, szkole i czesc spalty dlugu. Zostaje mi na wydatki
          > okolo 100 zl. Te 100 zl wydaje na kawiarnie, rajstopy, lub
          > ubrania w lumpeksie. Kosmetyki mam bo czasmai dostaje od siostry.
          > Nie jestem brzydka zaniedbana dziewczyna. Pracuje od 11 lat,
          > umiem pochylac glowe w pokorze. Moja bratowa zarabiajaca 6 tys
          > miesiecznie zapytala sie jak ja zyje? jak mi sie udaje tak zyc?
          > bo ona wszytsko wydaje....
          > No tak tylko ona nie musiala kupic sobie mieszkania i placic za
          > studia. Zalatwili to za nia maz i rodzice....
          >
          > Nie ma zalu do swiata... bo wiem ze potrafie przetrzymac
          > wszytsko i nie podac sie.
          > Jestem pewna ze kiedys bedzie mi sie lepiej powodzilo.. Jestem
          > za madra zeby tak sie nie stalo, za inteligentna i za duzo
          > umiem...
          > Nie wolno sie poddawac - trzeba robic swoje. a pokora jest
          > potrzebna kazdemu.
          Przy takich zarobkach JAKIM CUDEM kupiłaś to mieszkanie?
      • Gość: yenna Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: 217.153.87.* 18.07.03, 10:20
        Zgadzam sie z polcią! Jaki czynsz za 120 zlotych? Ja place
        600!!! A mieszkanie jest dwupokojowe i nie calkiem moje.
        Zarabiam 1,5 tysiaca, moj narzeczony podobnie. Oboje jeszcze
        studiujemy (STUDIA ZAOCZNE SA PLATNE!!! NIE MOGE PRACOWAC NA
        NORMALNY ETAT UCZAC SIE DZIENNIE!!!), splacamy kredyt za ktory
        kupilismy komputer. I niech nikt mi nie wmawia, ze 14 zl
        dziennie na jedzenie, srodki czystosci i "rezerwa" na ubrania w
        podanej wysokosci sa mozliwe do realizacji w Duzym miescie.
        Zaiste dolujace...
      • Gość: Kami Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.id.pl 05.08.03, 13:31
        Ja za mieszkanie 25m2 płacę czynszu 200 zł.
        Jestem zmarźluchem, w zimie podkręcałam kaloryfer żeby mi było
        ciepło, teraz prezes spółdzielni przysłał mi pismo że mam
        wpłacic 1300 zł.bo mam niedopłatę !!!! Byłam u niego na
        rozmowie i jedyne co mogę zrobić to się odczepić od niego i
        zapłacić. ( mieszkanie ma 25 metrów i wymienione okna na
        próżniowe i nowe drzwi, to była inwestycja poczyniona po to
        żeby właśnie było ciepło, ironia losu )
        Żeby wyżywić się za 14 zł dziennie to trzeba mieć na to czas,
        żeby pójść na targ po ziemniaki i inne tanie produkty, jak się
        pracuje do wieczora nie ma na to czasu ani siły.
    • summa Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? 12.07.03, 13:40
      Dziwna jakaś rodzina. W momencie, gdy limit dzienny na wyzywienie to 14 zł
      (wyjątkowe zaciskanie pasa!), zero wydatków na proszek do prania, papier
      toaletowy czy podstawowe kosmetyki nie mówiąc o ubrankach czy zabawkach dla
      dziecka - po kiego grzyba im ta kamera???
      A czynsz to chyba za mieszkanie komunalne?
      ----
      Zwycięstwo w dyskusji należy do perkusji.
      St.J.Lec
      • Gość: rekinka czynsz IP: *.kbn.gov.pl 15.07.03, 11:44
        za moje mieskzanie w dobrej dzielnicy place czynszu140 zlotych (4o metrow)
        mieszkaniw wlasnosciowe wiec nie wykluczam ze w innym miescie za takie samo
        placi sie 120 Ludzie zejdzcie na ziemie....
        Zachowujecie sie jak moja bratowa dla ktoerej mieszkanie zaczyna sie od 60
        metrow










        summa napisała:

        > Dziwna jakaś rodzina. W momencie, gdy limit dzienny na wyzywienie to 14 zł
        > (wyjątkowe zaciskanie pasa!), zero wydatków na proszek do prania, papier
        > toaletowy czy podstawowe kosmetyki nie mówiąc o ubrankach czy zabawkach dla
        > dziecka - po kiego grzyba im ta kamera???
        > A czynsz to chyba za mieszkanie komunalne?
        > ----
        > Zwycięstwo w dyskusji należy do perkusji.
        > St.J.Lec
        • Gość: ewa Re: czynsz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.03, 11:52
          Czynsz w dobrej dzielniucy 140 zl. :):):) sama tu piszesz ze
          mieszkanie wlasnosciowe czyli kiedys cuiebylo stac na takie.Ja
          faktycznie mieszkam jak to twoja bratowa mowi od 60m. w gore
          a;le jest to mieszkanie w kamienicy prywatnej i nikt sie nie
          zamieni a nie strac mnie na to aby kupic nie mowiac ze co s\z
          tego ze mam duze jak w nim ieszka 6 osob bo ja z mezem i 3
          dzieci pluis babcia i tak dzieci mieszkaja na kupie w jednym
          pokoju.Wiec dyrdymalow nie opowiadaj ze mieszkania kozsztuja
          120zl. chyba ze naprawde w jakies bardzo malej miejscowosci.
          • Gość: rekinka Re: czynsz IP: *.kbn.gov.pl 15.07.03, 12:05
            place dokladnie 120 zlotych czynszu do tego oczywiscie dochodzi 40 zloty na
            fundusz remontowo budowlany
            razem 160 zlotych
            z groszami
            mieszkanie jest na Moktowie w warszawie
        • Gość: lolyta Re: czynsz IP: *.bct.bellsouth.net 18.07.03, 23:38
          Gość portalu: rekinka napisał(a):

          > za moje mieskzanie w dobrej dzielnicy place czynszu140 zlotych (4o metrow)
          > mieszkaniw wlasnosciowe wiec nie wykluczam ze w innym miescie za takie samo
          > placi sie 120 Ludzie zejdzcie na ziemie....

          Echem... a co to za miasto? bo ja za 25 metrow za wlasnosciowe w przyzwoitej,
          ale nie najdrozszej dzielnicy w duzym miescie, ale nie w Warszawie, place
          160...
        • Gość: kami Re: czynsz IP: *.id.pl 05.08.03, 13:52
          > placi sie 120 Ludzie zejdzcie na ziemie....
          > Zachowujecie sie jak moja bratowa dla ktoerej mieszkanie ...

          No więc proszę :
          mam mieszkanie własnościowe 24,8 m2 z księgą wieczystą.
          Płacę co miesiąc czynszu 200 PLN !
      • Gość: Ania Swietny komentarz! IP: 80.227.103.* 15.07.03, 12:10
        Aaaaaaaaaaale sie usmialam! Swietne podsumowanie tego artykulu
      • Gość: catcat Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.magma-net.pl 05.08.03, 15:09
        ja wiem!
        kupili kamere, nakreca film "jak przezyc za 13pln" i beda
        plywac w forsie!!!
    • Gość: ber Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.smstv.pl / 192.168.10.* 12.07.03, 16:25
      Jak można tak wciskać ludziom kit. Do tej pory miałam dobre
      zdanie o Wysokich Obcasach, a teraz to jak w szmatławcu. Gdzie
      ci ludzie żyją, w Polsce? Nie słyszeli, że wszystko drożeje
      (abonament rtv też), nie myją się, nie jeżdżą, jedzą nie
      wiadomo co, gazet nie czytają i po co im drugi tv....
      Taki artykuł mogła napisać osoba młoda, mieszkająca z rodzicami,
      która nie ma bladego pojęcia o utrzymaniu rodziny. Tylko wstyd
      pozostał..
      • Gość: Dora Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.chello.pl 13.07.03, 11:08
        Gość portalu: ber napisał(a):

        > Jak można tak wciskać ludziom kit. Do tej pory miałam dobre
        > zdanie o Wysokich Obcasach, a teraz to jak w szmatławcu. Gdzie
        > ci ludzie żyją, w Polsce? Nie słyszeli, że wszystko drożeje
        > (abonament rtv też), nie myją się, nie jeżdżą, jedzą nie
        > wiadomo co, gazet nie czytają i po co im drugi tv....
        > Taki artykuł mogła napisać osoba młoda, mieszkająca z rodzicami,
        > która nie ma bladego pojęcia o utrzymaniu rodziny. Tylko wstyd
        > pozostał..

        Zgadzam się w 100%. "Wyskokie obcasy" - dodatek niby adresowany do kobiet robi
        kobietom wodę z mózgu. Aż dziw bierze, że nie zaproponowano spędzania upojnych
        wieczorów przy lamce naftowej w ramach oszczędności prądu oraz zakupu
        barchanowych gaci, które można cerować w niskończoność aby służyły przez co
        najmniej 20 lat. Bez używania środków czystości, bez zaspokajania potrzeb
        kulturalnych ( książki, prasa, kino, teatr) bliżej nam do azjatyckich stepów
        niż do Europy. Z taką filozofią w krótkim czasie staniemy się społeczeństwem
        zapyziałych, niedomytych analfabetów. Prawdą jest, że aby oszczędzać trzeba
        mieć z czego to robić. I proszę mi nie wciskać kitu, że warto oszczędzać
        choćby 10 zł miesięcznie. Cały rok wyrzeczeń spowodowanych oszczędzaniem
        generuje bowiem tak oszałamiającą kwotę 120 zł ( przez 10 lat jak łatwo
        przeliczyć 1200 zł), że nawet nie wiadomo na co ją przeznaczyć - zakup
        mieszkania, samochodu, podróż dookoła świata?
        Obrzydliwą hipokryzją jest również zamieszczanie podobnych artykułów w
        sąsiedztwie stron prezentujących ciuchy i kosmetyki dostępne za kwoty
        stanowiące często połowę średniej krajowej pensji.Czuję się w najwyższym
        stopniu zniesmaczona tym artykułem.
      • Gość: kami Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.id.pl 05.08.03, 14:11
        > ci ludzie żyją, w Polsce? Nie słyszeli, że wszystko drożeje
        > (abonament rtv też), nie myją się, nie jeżdżą, jedzą nie
        > wiadomo co, gazet nie czytają i po co im drugi tv....
        > Taki artykuł mogła napisać osoba młoda, mieszkająca z
        rodzicami,
        > która nie ma bladego pojęcia o utrzymaniu rodziny. Tylko
        wstyd
        > pozostał..


        Npomyliłam ) jest jakąś 24 letnią studentką, mieszka z
        rodzicami i postanowiła wydymać organizatorów konkursu :))))
        Zmyśliła biznesplan i wygrała, bo inne, prawdziwe, nadsyłane
        przez ludzi scenariusze pewnie końca z końcem nie wiązały he he.
        W dodatku pani Agnieszka w sumie nie wiadomo po co żyje. Nie ma
        żadnych potrzeb , takich jak czytanie czy kino albo teatr ,
        zero żyłki podróżnika, cale życie ciułania na mebelki, nie myją
        się ( to już ustaliliśmy ). W tym cudnym "Strzał w krok"
        biznesplanie nie uwzględniono żadnych świąt , a gwiadka
        przecież jest kosztowna, no ale można przeciez zrezygnować z
        Bożego Narodzenia, coż biznesplan - siła wyższa ;)i mebelki -
        można dziecku powiedzieć że prezent będzie za pięć lat. Zero
        wielkanocy, urodzin, chorób, szpitali, antykoncepcji ( niedługo
        przyjdzie kupować drugi komplecik mebelków a to już ryzykowne
        dla tego budżetu ), dziecko musi być samodzieielne skoro nie
        kupuje musię zabawek, a może to celowe działanie.. popadnie w
        regres i nie będzie wymagało potem podręczników, wystarczy że
        mamusia zrobi na szydełku misia, prując za mały już sweterek po
        sąsiadce. No i biednemu pacholęciu nie ma prawa skrzywić się
        kręgosłup ani ząbek bo biznesplan skrzętnie uściślony dziecięć
        lat do przodu,żadnych wypadków losowych ! Dyscyplina musi być ,
        acha no i zero komputera , ach, ale on przecież niepotrzebny bo
        dziecko,jak ustalilismy się nie rozwija.... Nie po to żyje
        człowiek żeby ciułać całe życie. Można iść do EMPKIKU i czytać
        książki i gazety na schodach , ale trzeba mieć na to pieniądze
        żeby pozwolić sobie na niepracowanie w tym czasie. Artykuł jest
        durny to fakt.... ale myślę że został napisany właśnie po to
        żeby ludzi podnieść na duchu i pokazać jakieś wyjście w trudnej
        sytuacji , jednak mam wrażenie że to się nie uda. Może Pani
        Agnieszka daje radę, ja tak żyć nie potrafię, potrzebuję się
        rozwijać, tak z resztą nawet sam Bóg nakazał ...
    • Gość: Ewa Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.visp.energis.pl 12.07.03, 18:04
      Właśnie przeczytałam o tej wzorcowej Annie i jej
      oszczędnościach. Ktoś nam tu robi wodę z mózgu. Wśród jej
      comiesięcznych wydatków nie ma:
      1. żadnych środków czystości
      2. żadnych kosmetyków (mydło, szampon, krem dla niej i dla niego)
      3. żadnych podpasek, lekarstw
      4.kompletnie żadnych ubrań, nawet dla dziecka, żadnych rajstop,
      skarpet
      No bo chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy, że to
      wszystko kryje się pod hasłem "nieprzewidziane wydatki"

      No, a poza tym , bardzo chciałabym poznać jadłospis (koniecznie
      z owocami i warzywami), ktory pozwala trzem osobom wyżywić się
      za 14 PLN dziennie.
    • Gość: miłka Ten artykuł to potworne banialuki! Wiem co mówię.. IP: *.chello.pl 12.07.03, 19:14
      Gość portalu: reda napisał(a):

      > Boze, to jakis koszmar. Kiedy w tym kraju zacznie sie normalnie
      > zyc, a nie wszystko kalkulowac?!

      ...bo od dwudziestu lat staram się wyżyć w Warszawie z czteroosobową rodziną?
      Skąd się wzięły takie idiotyczne sumy? Kompletna kompromitacja.

      A oszczędzać niestety trzeba.
      • araya Re: Ten artykuł to potworne banialuki! Wiem co mó 14.07.03, 13:16
        Gość portalu: miłka napisał(a):

        > A oszczędzać niestety trzeba.
        Dobra myśl, tylko z czego? Na 5-osobową rodzinę mamy 3,5 tys.
        dochodu, a życie kosztuje nas ok. 4 tys. To ile możemy odłożyć?
        100,200 czy może 500 złotych?

        A na chello napewno nas nie stać :-/
      • Gość: maratigo Re: Ten artykuł to potworne banialuki! Wiem co mó IP: 213.17.252.* 14.07.03, 16:12
        Rzeczywiście to są okropne bzdury: mieszkam w Gdańsku i nigdzie
        nie widziałam przedszkola za 68 złotych, chyba, że Anna
        zostawia tam swoje dziecko na jedną godzinę dziennie i to bez
        wyżywienia. Przedszkolw bez żadnych dodatkowych zajęc to
        wydatek rzędu 200 złotych miesięcznie. Moje mieszkanie kosztuje
        mnie też o wiele więcej, niż mieszkanie tej niesamowicie
        oszczędnej kobiety: powyżej 200złotych poza sezonem
        grzewczym.Czy Anna jeździ samochodem na baterie?
        Kto widział samochód, którego utrzymanie kosztuje miesięcznie
        mniej niż 100 zł?
        Kto przyznaje te nagrody? Chyba Tym z Fedorowiczem...
    • Gość: Darek Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.03, 23:41
      Bardzo zasmuca mnie to, że większość osób, które się wypowiadają
      na forum, nie wyobraża sobie i nie może zrozumieć tego, że
      jednak Polska to nie tylko Warszawa, dobra praca, pełny koszyk
      zakupów, wyjazdy wakacyjne, dostęp do internetu, dostęp do
      kultury, i wiele wiele innych dóbr, o których setki tysięcy mogą
      tylko pomarzyć. Proszę sobie wyobrazić, że są w Polsce miejsca
      gdzie ludzie wydają jeszcze mniej niż 14 zł dziennie na
      wyżywienie. Jak to robią? A co mają zrobić, jak nie mają szans
      na więcej? Uważam, że należy ich podziwiać za to, że dają sobie
      radę, nie załamują rąk, mają plany na przyszłość, myślą o
      edukacji swoich dzieci. Nie sztuką jest coś robić jak się ma
      pieniądze na wszystko. Co to za mówienie, nie da się, to
      niemozliwe, co oni tutaj plotą w tej gazecie, przeciez to nie
      realne, niemożliwe. A dlaczego miałoby być niemozliwe? Bo my tak
      oceniliśmy? Bo my tak nie potrafimy? A kamera, no cóż, widocznie
      jest dla nich ważna , skoro zdecydowali się świadomie na jej
      zakup. Nie wiem jak na was, ale na mnie postawa tej rodziny
      wywarła bardzo pozytywne wrażenie, wiem że poradzą sobie ze
      wszystkimi trudniościami w życiu. Czarno natomiast widzę
      przyszłość tych narzekających, mówiących że to wszystko jest
      nierealne, nierzeczywiste, że tak się nie da. Pierwsze załamanie
      budżetu rodzinnego, utrata pracy, spowoduje u nich kryzys nie do
      ptrzezwyciężenia.
      Zamiast biadolić bierzcie przykład, jak sobie radzić, jak się
      nie poddawać, jak być optymistą nawet w takich trudnych czasach
      jak obecne. Dwadzieścia lat temu wyszedłem z wojska mając tylko
      dwie puste kieszenie i wydawałoby się żadnych perspektyw na nic.
      Stan wojenny, puste półki w sklepach...Nie załamywałem nigdy
      rąk, systematycznie pracując, planując i osczędzając na czym się
      tylko da. W tej chwili mam swój dom, który sam wybudowałem,
      firmę, stać mnie na bardzo wiele. W dalszym ciągu jednak jestem
      człowiekiem oszczędnym, planującym z ołówkiem w ręku każdy
      wydatek. Nigdy nie wydaję pieniędzy bez potrzeby i bez sensu.
      Zawsze też byłem optymistą, wierzyłem, że ciężką systematyczną
      pracą można do czegoś dojść. To nie prawda, że pierwszy milion
      trzeba ukraść. I kto powiedział ,że to musi być od razu milion?
      Trzeba umieć cieszyć się czymkolwiek, być pracowitym, uczciwym,i
      patrzeć z optymizmem w przyszłość.Po przeczytaniu artykułu wiem,
      że oni sobie poradzą. Pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: Optima Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: viger:* / 192.168.1.* 13.07.03, 10:48
        Mieszkam w niedużym mieście na południu Polski. Ludzie o których piszesz
        rzeczywiście muszą życ za "śmieszne" pieniądze. Ale oni nie kupują też
        telewizora 28 cali, ani kamery ani żadnych takich rzeczy. O tym mogą tylko
        pomarzyć. A budżet Ani nie ma nic wspólnego z prawdziwym życiem. Mam 4-osobowa
        rodzinę, więc wiem co piszę.
      • summa Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? 13.07.03, 12:38
        Gość portalu: Darek napisał(a):


        > Proszę sobie wyobrazić, że są w Polsce miejsca
        > gdzie ludzie wydają jeszcze mniej niż 14 zł dziennie na
        > wyżywienie. Jak to robią? A co mają zrobić, jak nie mają szans
        > na więcej? Uważam, że należy ich podziwiać za to, że dają sobie
        > radę, nie załamują rąk, mają plany na przyszłość, myślą o
        > edukacji swoich dzieci. Nie sztuką jest coś robić jak się ma
        > pieniądze na wszystko. Co to za mówienie, nie da się, to
        > niemozliwe, co oni tutaj plotą w tej gazecie, przeciez to nie
        > realne, niemożliwe. A dlaczego miałoby być niemozliwe? Bo my tak
        > oceniliśmy? Bo my tak nie potrafimy? A kamera, no cóż, widocznie
        > jest dla nich ważna , skoro zdecydowali się świadomie na jej
        > zakup. Nie wiem jak na was, ale na mnie postawa tej rodziny
        > wywarła bardzo pozytywne wrażenie, wiem że poradzą sobie ze
        > wszystkimi trudniościami w życiu. Czarno natomiast widzę
        > przyszłość tych narzekających, mówiących że to wszystko jest
        > nierealne, nierzeczywiste, że tak się nie da. Pierwsze załamanie
        > budżetu rodzinnego, utrata pracy, spowoduje u nich kryzys nie do
        > ptrzezwyciężenia.
        > Zamiast biadolić bierzcie przykład, jak sobie radzić, jak się
        > nie poddawać, jak być optymistą nawet w takich trudnych czasach
        > jak obecne. Dwadzieścia lat temu wyszedłem z wojska mając tylko
        > dwie puste kieszenie i wydawałoby się żadnych perspektyw na nic.
        > Stan wojenny, puste półki w sklepach...Nie załamywałem nigdy
        > rąk, systematycznie pracując, planując i osczędzając na czym się
        > tylko da. W tej chwili mam swój dom, który sam wybudowałem,
        > firmę, stać mnie na bardzo wiele. W dalszym ciągu jednak jestem
        > człowiekiem oszczędnym, planującym z ołówkiem w ręku każdy
        > wydatek. Nigdy nie wydaję pieniędzy bez potrzeby i bez sensu.
        > Zawsze też byłem optymistą, wierzyłem, że ciężką systematyczną
        > pracą można do czegoś dojść. To nie prawda, że pierwszy milion
        > trzeba ukraść. I kto powiedział ,że to musi być od razu milion?
        > Trzeba umieć cieszyć się czymkolwiek, być pracowitym, uczciwym,i
        > patrzeć z optymizmem w przyszłość.Po przeczytaniu artykułu wiem,
        > że oni sobie poradzą. Pozdrawiam serdecznie.

        Mieszkam w niewielkiej miejscowości daleko od Warszawy. Dwa lata temu byłam
        bezrobotna, bez zasiłku, a mąz uczący w szkole przynosił co miesiąc 1200 zl.
        Wiem, co to znaczy oszczędzać, bo każde 10 groszy miało dla mnie znaczenie. Na
        zakupy chodziłam, nie jeździłam, znałam podstawowe ceny we wszystkich sklepach
        w promieniu 5 km. Miałam do wyzywienia 5 osobową rodzinę, na dzienne wyzywienie
        przeznaczałam 20zł - i absolutnie w tej kwocie nie dało się wcisnąć owoców,
        słodyczy itp, porcje jedzeniowe były nieomal wydzielane. Kosmetyki i środki
        czystości tylko podstawowe (150zl/mies). O zakupie ubrań nie było mowy, buty
        dla dzieci sponsorowała babcia.
        I nie wyobrażam sobie, żeby w takiej sytuacji priorytetowym dla mnie zakupem
        była kamera czy telewizor! Chociazby dlatego, że jak się żyje z dnia na dzień,
        wydając tylko i wyłącznie na bieżące potrzeby, w domu narastają "dziury" - a to
        piecyk gazowy się sypie, a to wykładzina wyciera, ubrania zimowe się drą...
        Wtedy każdy dodatkowy grosz przeznacza się na takie rzeczy. Moja sytuacja
        finansowa poprawiła sie, ale do dziś nie załatałam wszystkich "dziur", i nie
        wiem czy i kiedy je załatam.
        Dlatego też uważam, że budżet cytowany w artykule jest spreparowany tylko i
        wyłącznie na potrzeby konkursu, jak to ktoś wcześniej słusznie zauważył.
        • megxx Re: Prawdę zawiera post summy 13.07.03, 14:32
          To jest rzeczywistość, a nie budżet z artykułu. Nie wiem, czy istnieje
          możliwość, aby autorka budżetu z art. przedstawiła nam miesięczny jadłospis. I
          nie wiem jak to jest, że oszczędza się na edukację(zamiast odżywić dziecko by
          było zdrowe i uczyło się samo na państwowych uczelniach), a nie myśli się o
          tym ,że dziecię podrośnie, może będzie jeść więcej. No, chyba, że anoreksja
          jest już też zaplanowana.
          Podziwiam rodziny, które przeżywają kolejne miesiące w biedzie, ale kazać im
          oszczędzać, kiedy nie ma co do garnka włożyć to bandytyzm, który powinien być
          karalny. Mam nadzieję, że oni po prostu nie przeczytają tego artykułu, bo ta
          kropla goryczy, może przechylić kielich życia w stronę tragedii.
          • melila Re: Prawdę zawiera post summy 25.07.03, 11:19
            megxx napisała:
            > nie wiem jak to jest, że oszczędza się na edukację(zamiast odżywić dziecko by
            > było zdrowe i uczyło się samo na państwowych uczelniach), a nie myśli się o
            > tym ,że dziecię podrośnie, może będzie jeść więcej. No, chyba, że anoreksja
            > jest już też zaplanowana.
            No właśnie - dla mnie takie myślenie jest strasznie pesymistyczne - to jakby
            przewidywać od razu klęskę swojego dziecka. A jeśli Anna i jej mąż sa
            ineteligentami po studiach, którzy podejdą poważnie do wychowania dziecka, to
            Dominika na pewno dostanie się na studia.
      • Gość: carmi Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 15.07.03, 14:21
        tam Polska to nie tylko Warszawa, ale w moim miescie - na Slasku placimy za
        duze mieszkanie bardzo duzo- mimo, ze wlasnosciowe (udalo sie wykupic jeszcze
        za komuny)
        moja babcia za komunalne dwa male pokoiki placi prawie 300 zl
        a woda, swiatlo, gaz????
        Przedszkole za 68 zl?? tez nie wierze

        ja zarabiam troche ponad 700 zł, nie stac mnie na mieszkanie samodzielne
        niestety. Rzadko kupuje ciuchy, kosmetyki, ale chyba trzeba sie myc- gdzie
        rozdaja szampony i mydla za darmo. Dziecko z tego co wiem kosztuje niemalo.
      • Gość: Eledue Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: 213.134.132.* 18.07.03, 12:05
        Wielu dyskutujących jest z małych miast do czego sami się przyznają. Przyzanają
        się również do niskich pensji i luk w budżetach. Na dobrą sprawę nikt tu jednak
        nie narzeka, wiele osób natmiast zauważa tendencyjność tego artykułu
        sponsorowanego przez GTFI. Od gazety wymaga się rzetelności, a nie
        kryptoreklamy. Nie można z czytelników robić debili, tym bardziej, że wielu z
        nich może na własnym przypadku udowodnić, że wyliczenia odstają od
        rzeczywistości. A ta nawet jeśli jest inna w Gdańsku, a inna w Nowym Bytomiu to
        jednak nie aż tak by uwierzyć, że trzyosobowa rodzina wydaje 14 PLN na jedzenie
        kupuje kamerę wideo i ją spłaca. Nawet jeśli tak jest, to mam szczęście, że w
        moim domu były inne priorytety i mama wolała kupić dla mnie kilogram jabłek niż
        płacić ratę za kamerę.
    • Gość: mm Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: 62.233.197.* 13.07.03, 00:06
      rzeczywiscie telewizor 28 cali to wydatek pierwszej potrzeby
      • Gość: gazeciarz Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.euv 13.07.03, 11:27
        Gość portalu: mm napisał(a):

        > rzeczywiscie telewizor 28 cali to wydatek pierwszej potrzeby
        • Gość: nat Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 14.07.03, 09:28
          Rodzina z art. chyba jeździ samochodem bez OC!!!Za swoją starą
          ładę (1991 r. 1.3)płacę z 60% zniżką - maksymalną - 600 zł
          rocznie (tj. 50 zł miesięcznie) a gdzie paliwo, naprawy etc???
          Rzeczywiście - BANIALUKI!
          • megxx Re: tu możesz zaoszczędzić 14.07.03, 13:39
            Zmień towarzystwo ubezpieczające, albo auto na takie o mniejszej pojemności.
            • Gość: kami Re: tu możesz zaoszczędzić IP: *.id.pl 05.08.03, 14:42
              albo żonę na bardziej operatywną ;)
    • Gość: panidalloway Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: w3cache.* / 192.168.0.* 13.07.03, 11:28
      Oczywiście, że są w Polsce biedni ludzie, ktorzy nie mają nawet
      14 zł dziennie na jedzenie ale oni nie planują z pewnością kupna
      drugiego telewizora. Plan, który nie zawiera wydatków na szampon
      do włosów, mydło, kredki, plastelinę, lekarstwa, papier
      toaletowy,książeczki z cyklu "Poczytaj mi mamo", a zakłada
      zaoszczędzenie 37 tys na studia jest napisany pod naiwnych
      jurorów, ktorzy nie znają realiów życia i chetnie nagradzają
      rozwiązania cudowne. Brawo Pani Anno! Nie ma Pani z czego
      oszczędzać ale udało się Pani zasilić domowy budżet. WIĘCEJ
      TAKICH KONKURSÓW!
    • Gość: gazeciarz Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.euv 13.07.03, 11:36
      Sorry zbyt nerwo wcisnalem enter i wyskoczyl pusty post.
      Drogie Panie jako facet ja sam jestem w stanie spokojnie
      przezyc za stawke zywieniowa wysokosci 14 zlotych.
      A jak prosze bardzo:
      mozna ugotowac bigos - kapusta jest tania i zdrowa
      Na sniadanko chleb z dzmikiem, nastepny obiad gesta
      zupka na kurczaku, krupniczek itd. Zupy sa na prawde
      tanie, zdrowe i dobrze zapychaja. Poniewaz nie umiem robic
      pierogow ale np nalesniki i perogi tez sa tanie.
      Bardzo sie ciesze ze wszystkim odwiedzajacym gazeta.pl
      tak sie dobrze powodzi ale przestancie krecic nosem i udawac
      ze nie ma biedy i nie da sie przezyc za mniej niz 60.
      pozdrawiam
      biedny student



      Gość portalu: reda napisał(a):

      > Boze, to jakis koszmar. Kiedy w tym kraju zacznie sie normalnie
      > zyc, a nie wszystko kalkulowac?!
      • summa Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? 13.07.03, 12:09
        Gość portalu: gazeciarz napisał(a):

        > Sorry zbyt nerwo wcisnalem enter i wyskoczyl pusty post.
        > Drogie Panie jako facet ja sam jestem w stanie spokojnie
        > przezyc za stawke zywieniowa wysokosci 14 zlotych.

        Nikt nie wątpi, że sam przeżyjesz za taka kwotę. Ale tu jest mowa o 14 zl na
        TRZY osoby.
        • Gość: panidalloway Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: w3cache.* / 192.168.0.* 13.07.03, 14:26
          Oczywiście, że 14 zł na jedną osobę to, jak mówią moje dzieci,
          full wypas. Pani Anna ma 4zł70gr. Są tacy, którzy mają mniej i
          żyją lub ledwie wegetują. Biednych ludzi nie należy denerwować,
          wmawiając im, że jeśli tylko dobrze zaplanują wydatki będzie ich
          stać na drugie mieszkanie, samochód i drogie studia dla dziecka.
          Gazeta wyborcza oderwała się od realiów i lewituje. A to
          przytacza wydatki bezrobotnego małżeństwa, które kupuje dziennie
          2 kilogramy mięsa i mnóstwo rożnych różności [nie chce mi się
          szukać tytułu ale było coś takiego], a to znowu nadworny pan
          psycholog radzi, żeby osobie prowadzącej dom odprowadzać co
          miesiąc na konto z domowego budżetu co najmniej 1200 zł. Przy
          jakich dochodach, jesli wolno spytac? Jestem wstretną
          zazdrośnicą, udręczoną prowadzeniem wydatków sześcioosobowej
          rodziny i wieczną walką z debetem ale mam wrażenie, że Państwo w
          GW zarabiacie za dużo by prowadzić takie poradnictwwo.
          Oszczędzać oczywiście trzeba. Ponieważ nie odnoszę sukcesów w
          tej dziedzinie, chętnie poczytam rady osób naprawdę
          doświadczonych.
      • Gość: Ania Do Gazeciarza IP: 80.227.103.* 15.07.03, 12:27
        Chyba przeoczyles, ze w artykule jest mowa o 3 osobach, a nie
        jednej, i sume 14 zl nalezy podzielic na 3, co daje, panie
        student, 4 zl z hakiem na osobe. Nagotuj wiec sobie bigosu,
        narob pierogow i najedz sie chleba z drzemikiem (na kawe z
        mlekiem juz nie starczy). Poza tym, mowa jest o dziecku.
        Panie student, dieta dziecka to nie tylko pierogi i bigos, ale
        owoce, warzywka (witaminki!!!), mleko, sery, jogury,
        miesko.... A to za 4 zl dziennie???? A ty nie piszesz do nas
        z Indii bynajmniej???
      • Gość: Eledue Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: 213.134.132.* 18.07.03, 12:17
        Ty sam na pewno, ale wyobraź sobie, że pracujesz na budowie, czyli lubisz
        dobrze zjeść, do tego masz małe dziecko, które rośnie i żonę, która niestety od
        czasu do czasu też by coś wtrząchnęła. I tak radzicie sobie świetnie przez cały
        dzień jedząc chleb z dżemem, a w niedziele i święta krupnik. Jak będziecie
        bardzo oszczędzać to wystarczy na witaminę C, by zapobigać szkorbutowi.
        Powodzenia.
    • Gość: znak czasu Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 18:28
      Dzien dobry,za 14zl na trzy osoby,w tym dziecko,zstanawiam sie
      co z tego bedzie ,lepiej juz nie myslec o drugim
      telewizorze,sprzedac samochod dzialke oraz kamere przynajmniej
      zaczac normalnie i racjonalnie odzywiac dziecko.niech ta kobieta
      przestanie wyzej srac niz d... ma.Ponadto,te oszczednosci nza
      krotka i dluga mete -smiech na sali,zaraz wyda wiecej na
      doprowadzanie do zdrowia siebie dziecka i nie wiem czy meza,czy
      warto?Lepiej ukrocic Bezczelnosc glupiej wlady ktora zmusza
      narod do takich debilnych kalkulacji.
    • Gość: aek Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.student.pw.edu.pl / 10.1.6.* 13.07.03, 18:41
      nigdy
    • Gość: aek Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.student.pw.edu.pl / 10.1.6.* 13.07.03, 18:46
      Tak goje, za duzo zrecie i za dobrze mieszkacie.
      Do nory sie przeiescie toie bedziecie plakac, chłe, chłe
      • mha1 Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? 13.07.03, 21:59
        Gość portalu: aek napisał(a):

        > Tak goje, za duzo zrecie i za dobrze mieszkacie.
        > Do nory sie przeiescie toie bedziecie plakac, chłe, chłe

        zainwestuj w słownik języka polskiego studenciku
        • Gość: aek Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.student.pw.edu.pl / 10.1.6.* 14.07.03, 18:14
          Właśnie zainwestowałem.
          Jakie jeszcze porady mi udzielisz goju?
          • Gość: zdegustowany Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.crowley.pl 14.07.03, 19:15
            Znajdz lepszego psychiatre - poprzedni wyraznie Ci nie pomaga.
            • Gość: aek Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.student.pw.edu.pl / 10.1.6.* 14.07.03, 20:09
              Moje zdrowie psychiczne jest w jak nalepszym porządku.\
              Ale ciekawy jestem, goju, jakie bedzie wasze gdy wam wszystko
              wykupipmy. Bedziecie tak mieszkac jak my zdecydujemy.
              • Gość: zdegustowany Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.crowley.pl 15.07.03, 00:32
                Dzieciaku, jak widze nauczyles sie nowego dla siebie slowka i
                wyraznie jestes z siebie dumny - Twoja prowokacja jest
                cieniutka i niezbyt dobrze o Tobie swiadczy. Jesli tak ma
                wygladac przyszla inteligencja - zal sciska serce.
                • Gość: aek Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.student.pw.edu.pl / 10.1.6.* 15.07.03, 10:50
                  Nie jestem dziciakiem, to dla Twojejego słabego rozumku.
                  Prowokacja, :-o, skąd taki wniosek?

                  Uważaj żeby Ci nie za mocno nie ścisneło serca. A chociaż w
                  sumie to mała strata będzie, przynajmnijej jednego goja mniej.
                  • Gość: zdegustowany Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.crowley.pl 15.07.03, 11:55
                    Ktoś bardzo słusznie zwrócił uwagę na to, że słownik języka
                    polskiego bardzo by Ci się przydał.
                    Przecież widzę, że to żałosna prowokacja - niestety bawisz się
                    w to wysoce nieudolnie.
                    Studenciku - niezależnie od tego co chcesz w ten sposób
                    osiągnąć jesteś po prostu śmieszny.
                    • Gość: aek Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.student.pw.edu.pl / 10.1.6.* 15.07.03, 18:13
                      Niedokładnie czytasz, ale to normalne dla goi.
                      Widze trolu ze jasnowidzem tez jesteś ale kiepskim. Juz
                      studencikiem dawno nie jestem, popaprańcu nie potrafiącym
                      wyciagać wniosków.
                  • Gość: zdegustowany Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.crowley.pl 15.07.03, 11:56
                    Zresztą - koniec tematu, rozmowa z bezmyślnymi trollami nigdy
                    do niczego nie prowadziła.
                    • Gość: aek Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.student.pw.edu.pl / 10.1.6.* 15.07.03, 18:08
                      :-o
                      To oprócz tego, że jesteś gojem to jeszcze jesteś trolem.
                      Widzisz zawsze czlowiek się czegoś nowego może dowiedziec, nawet
                      od takiego trola jak ty.
    • Gość: kosciotrup Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 19:09
      taka oszczednosc moze pozwoli na zaplate rychlego pogrzebu calj trojki,lepiej
      ruszyc nna palac prezydencki,rade ministrow oraz sejm!
    • Gość: niepewna sorki, ze nie na teamt ale WAZnE!!! IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:* 13.07.03, 23:53
      Drodzy uzytkownicy!
      Mam takie pytanie. Moj mezczyzna kiedy stoi nago ma troszke
      odstajacego penisa w lewa strone, a takze od kilku gornych
      centymatrow czlonka, jest on leciutko zaokraglony. Czy to
      normalne??? Co mam zrobic?

      niepewna
      • Gość: MIIB Re: sorki, ze nie na teamt ale WAZnE!!! IP: 213.134.132.* 18.07.03, 12:22
        To na pewno od zbyt niskiej stawki żywieniowej (ok. 5 PLN dziennie), co
        spowodowało krzywicę kości. Dużo tranu doustnie pomoże :-)

        Gość portalu: niepewna napisał(a):

        > Drodzy uzytkownicy!
        > Mam takie pytanie. Moj mezczyzna kiedy stoi nago ma troszke
        > odstajacego penisa w lewa strone, a takze od kilku gornych
        > centymatrow czlonka, jest on leciutko zaokraglony. Czy to
        > normalne??? Co mam zrobic?
        >
        > niepewna
    • dariuszgrz Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? 14.07.03, 00:03
      a jak sie pojawi kolejne dziecko?
      • Gość: xxx Wynika z tego artykułu, że Anna nigdy nie robiła IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.03, 08:10
        takich wyliczeń. Pozycje kosztów które podała to zaledwie 50-
        60%- w zależności od rodziny, które występują. Wyliczanka
        wprowadza w błąd ale sam pomysł na liczenie kosztów jest dobry.
        Sam to robię od 2 lat, w bardziej złożonej formie.
        zastanawiające jednak jest to, że spora grupa społeczeństwa żyje
        za takie pieniądze, a czasami nawet mniejsze. ,,Za dużo aby żyć
        za mało aby umrzeć''. Ktoś, kto ma dużo nigdy nie zrozumie tego
        komu brakuje na podstawowe produkty żywnościowe. Czy przypadkiem
        stawka żywieniona więźniów nie wynosi 16 zł/dzień?
      • Gość: Ewik Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: 195.44.197.* 14.07.03, 12:50
        Nie pojawi sie bo nie jest w budgecie.
    • Gość: uasiczka BZDURA IP: 212.244.209.* 14.07.03, 08:50
      BZDURA I JESZCZE RAZ BZDURA!!!
      Pani Anna chyba na księzycu mieszka
    • Gość: marlene Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: pentan2:* 14.07.03, 08:50
      Anna chyba nie ma pojecia o ekonomii. tak samo jak pani
      pyrzynska. jesli ktos odklada miesiecznie pareset PLN na tak
      zwane dlugoterminowe cele, nie zastanawiajac sie, w jaki sposob
      je odkladac, to robi dluzy blad. bo te super wygladajace 37 tys.
      zl za 13 lat beda duzo mniej warte niz dzisiaj - podstawowa
      zasada kazdego najprostszego biznesplanu. wiec zanim wrzucicie
      200, 300 zl do skarpetki, rozejrzyjcie sie, czy te pieniadze nie
      sa w stanie zarobic przynajmniej na to, aby nie stracic na
      wartosci.
    • Gość: Marek Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: 149.246.34.* 14.07.03, 09:43
      Co prawda nie jestem dziewczyna a na dodatek jako osoba
      zamieszkala juz prawie od dwudziestu lat poza granicami polski
      nie chce sie wypowiadac na temat wysokosci cen w Polsce ale moje
      zdziwienie wywolal juz sam sposob obliczania "wartosci netto
      gospodarstwa domowego"
      Jak mozna liczyc wartosc lodowki ,telewizora,auta czy
      tymbardziej niesplaconej jeszcze kamery wedlug wartosci w
      momencie ich zakupu.Jezeli przyjda klopoty finansowe mozna takie
      rzeczy sprzedac tylko grubo ponizej ich wartosci a dodatkowo
      jest to zawsze suma ktora z miesiaca na miesiac maleje.
      Jezeli tak wyglada podstawa rozumowania ,to cala reszte mozna z
      mojego punktu widzenia potraktowac jako dobry zart ,ktory z
      ekonomia nie ma nic wspolnego.
    • Gość: tomek.r Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.03, 10:55
      piramidalne bzdury! Wszystkie te wyliczenia to totalna fikcja,
      nawet jeżeli można wyżyć za 14zł dziennie i mieć mały czynsz, to
      i tak ten budżecik się nie składa, nie ma w nim miejsca na wiele
      niezbędnych codziennych wydatków - czyli nie podano w nim lewych
      dochodów, prezentów od bogatej rodziny itp. Nikt przy zdrowych
      zmysłach przy tak niskich dochodach nie kupi telewizora 28 cali,
      kamery, nie pomyśli o kupnie następnego telewizora itd., jeżeli
      nie ma dodatkowych lewych wpływów.
      • nido Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? 14.07.03, 11:17
        Hihi, najbardziej podoba mi się pozycja utrzymanie samochodu (11 letnia skoda) -
        40 zł/m-c; no a przepraszam, ale ktoś z nas kpi w żywe oczy
    • Gość: abc Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.ifpk.pk.edu.pl 14.07.03, 11:48
      Oszczędzać trzeba zawsze. Większość ludzkości na ziemi żyje
      poniżej minimum socjalnego. To co nazywamy "żyć normalnie"
      czyli móc wydawać nie oszczędzajac to to jest znikomy procent
      ludzkości. Może potrzeba nam troszkę więcej optymizmu. Co mają
      powiedzieć ludzie którzy nie mają nawet na chleb. Jeżeli ktoś
      jest niezadowolony że musi oszczędzać to jest to już
      zachłanność... Dlaczego zawsze porównujemy się z Niemcami i USA?
      • Gość: Wireless Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.megabajt.com.pl 22.07.03, 12:19
        Gość portalu: abc napisał(a):

        > Oszczędzać trzeba zawsze. Większość ludzkości na ziemi żyje
        > poniżej minimum socjalnego. To co nazywamy "żyć normalnie"
        > czyli móc wydawać nie oszczędzajac to to jest znikomy procent
        > ludzkości. Może potrzeba nam troszkę więcej optymizmu. Co mają
        > powiedzieć ludzie którzy nie mają nawet na chleb. Jeżeli ktoś
        > jest niezadowolony że musi oszczędzać to jest to już
        > zachłanność... Dlaczego zawsze porównujemy się z Niemcami i
        USA?

        Przepraszam, ale czy to nie jest czasem proba legalizacji
        ubostwa?.. Wmawiac ludziom ze norma jest biedowanie na granicy
        zycia i smierci, zeby ludziom wmowic ze "to jest normalne" -
        zeby im czasem nie przyszlo do glowy sie buntowac. Zasada jest
        raczej "rownac do dobrego" a nie do zlego - czyli bierzmy
        przyklad z Niemiec czy USA niz z Bangladeszu.
    • Gość: Monka Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.almainternet.pl 14.07.03, 12:00
      Pani Anna nie kupuje środków czystości.... bo je wynosi z pracy :)
      • Gość: Ewik Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: 195.44.197.* 14.07.03, 12:56
        Przeciez Pani Ania nie pracuje, wiec nie wynosi. Predzej maz z
        pracy modlo i papier toaletowy skubnie.
    • Gość: Ijon Re: Dziewczyny czy wy oszczędzacie? IP: *.crowley.pl 14.07.03, 12:03
      To jest wlasnie normalne - zyc z planem kalkulujac.
      Inaczej do niczego nie dojdziesz.
    • Gość: mąż szczęśliwy mąż, który... IP: *.kghm.pl 14.07.03, 12:22
      zarabia więcej niż jego żona jest w stanie wydać...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka