Dodaj do ulubionych

wolnosc kobiet

26.09.07, 01:56
Czy kobieta ktora spedza duzo godzin w pracy, pracujac ciezko,
zamknieta w 4 scianach dla firmy czuje sie naprawde wolna? Firma a
raczej jej praca zabiera jej polowe zycia. Pomimo to niektore mowia
(wmawiaja byc moze sobie) ze sie realizuja w zyciu, rozwijaja. Jakie
wiec i na czym polega to ich realizowanie sie czy rozwoj.
Wykonywanie tych samych rzeczy na przestrzeni lat czy zycia jest
monotonia, szczegolnie jesli je sie robi dla kogos za pieniadze.
Monotonia tez moze byc praca kury domowej, nie watpie, ale ta ma
wieksze pole manewru. Nikt jej nie kaze np. gdzie i czy ma kwiaty
zasadzic w ogrodku, lub kiedy je podlac. Moze wyjsc do miasta nie
pytajac nikogo (w pracy takiej mozliwosci raczej nie ma albo jest
malo -pomijam prace dla siebie). Moze miec i zazwyczaj ma lepszego
meza niz karierowiczka w 4 scianach osaczona. Czasem mysle, i pewnie
slusznie, ze kobiety swoja wolnosc widza przez pryzmat pieniedzy,
ale ta, czy taka wolnosc jest zludna. Pieniadze przeciez same nie
przychodza. Tak jak juz napisalem, zabieraja czesc zycia. Zycia
spedzonego, oddanego dla firmy. Czasem tez mysle ze duzo z was tak
naprawde zyje wiecej w "niewoli" niz na wolnosci. Jak ty i w czym
widzis swoja wolnosc o ktora slusznie zreszta sie upominasz czy
dazysz do niej.
Obserwuj wątek
    • bitch.with.a.brain Re: wolnosc kobiet 26.09.07, 07:04
      liczy się wolność wyboru.
      Zresztą nikt ci nei zabrania spędzić życia na sadzeniu kwiatków i wychodzeniu do
      miasta kiedy tylko chcesz.
      Tyle,że jak sie potem obudzisz bez kasy na starość, bez żadnego zawodu to nie
      leć do społeczeństwa po pomoc tylko ponoś konsekwencje swojego wyboru życiowego.
      Prawdziwa wolnośćwiąże sie z odpowiedzialnością.
    • modliszka24 Re: wolnosc kobiet 26.09.07, 13:48
      kobieta wolna to taka co moze robic co chce i nie zamykac sie w pracy tylko
      jezeli chce to pracuje jezeli nie to facet ma ja utrzymac a ona niech robi co chce
    • aurelia_aurita Re: wolnosc kobiet 26.09.07, 14:00
      a czy kobieta, która jest:
      naukowcem, wykładowcą akademickim, projektantką, lekarką "z powołaniem",
      grafikiem komputerowym, piosenkarką, pisarką, architektem, prawniczką,... ,... ,...
      ... jest kobietą wolną?
      bo mi się wydaje, że tak...
      dlaczego dyskusje wokół "wolności"/"zniewolenia" kobiet mają się opierać na
      założeniu, że praca to wyłącznie harówka w nielubianej firmie?? praca może być
      też pasją.
    • prom_do_szwecji Re: wolnosc kobiet 26.09.07, 14:03
      takiej wolności jaką ma wiatr, to chyba zaden człowiek nie ma szans
      doświadczyć. Niezaleznie co robimy w zyciu, zasze mamy pewne
      zobowiązania. Jak nie musimy dokończyć projektu, to zapłacić
      rachunek za prąd czy odebrać dziecko z przedszkola.
      Normalne, zycie
    • learn_to_be Re: wolnosc kobiet 26.09.07, 14:44
      > Czy kobieta ktora spedza duzo godzin w pracy, pracujac ciezko,
      > zamknieta w 4 scianach dla firmy czuje sie naprawde wolna?
      ...
      > spedzonego, oddanego dla firmy. Czasem tez mysle ze duzo z was tak
      > naprawde zyje wiecej w "niewoli" niz na wolnosci.

      zamień 'kobieta' na 'człowiek'
      i już nie musisz pytać, sam znasz odpowiedź
    • tengoku77 Re: wolnosc kobiet 26.09.07, 15:13
      Wazne, zeby zachowac rownowage miedzy praca a zyciem PO pracy..
      Czesto ludzie po pracy nie maja innych tematow do rozmow niz te nt.
      kariery itd. Jesli ktos ma pasje, jest wolny..
    • windadogwiazd Re: wolnosc kobiet 26.09.07, 15:15
      Wielokropku, co Cie napadlo?
      Produkujesz watki chyba z jakiejs frustracji?
      Wolnosc to przeciez moznosc wyboru.
      • wielo-kropek Re: wolnosc kobiet 26.09.07, 21:07
        Alez oczywiscie, wybory nasze z pewnoscia do nas naleza i jesli je
        sami od siebie wybieramy mozna z pewnoscia powiedziec ze sa nasza
        wolnoscia. Ale to tylko wybory. Wybory to decyzja, a zycie dosc
        czesto to koniecznosc. Rozumiem to ze praca jest czy moze byc
        pasja. Ale ile osob tak naprawde ma pasje w pracy? Woekszosc i to
        zdecydowana pracuje tylko i wylacznie z racji kasy. Inaczej nigdy i
        za nic w zyciu by do niej nie poszli i jej nie wykonywali. Stad tez
        i napisalem, ze kariera dosc czesto stawia was w
        sytuacji "niewolnika" niewolnika pieniedzy. Kariera to wyscig,
        walka, by dorownac by nie pozostac w tyle, a to raczej z
        koniecznosci wynika niz z wolnosci czynu czy mysli. Tak wiec czasem
        mysle ze wmawiacie sobie te wolnosc, bo tak naprawde to realnosc
        zycia jest inna. Wyjazdy do UK np tez sa wolne, ale praca jest
        zazwyczaj niewolnicza. I jak pogodzic jedno z drugim? Czyzby wolnosc
        miala do niewoli prowadzic? Wyglada na to ze tak.
        • tengoku77 Re: wolnosc kobiet 26.09.07, 22:03
          wielo-kropek napisał:

          > Alez oczywiscie, wybory nasze z pewnoscia do nas naleza i jesli je
          > sami od siebie wybieramy mozna z pewnoscia powiedziec ze sa nasza
          > wolnoscia. Ale to tylko wybory. Wybory to decyzja, a zycie dosc
          > czesto to koniecznosc. Rozumiem to ze praca jest czy moze byc
          > pasja. Ale ile osob tak naprawde ma pasje w pracy? Woekszosc i to
          > zdecydowana pracuje tylko i wylacznie z racji kasy. Inaczej nigdy
          i
          > za nic w zyciu by do niej nie poszli i jej nie wykonywali. Stad
          tez
          > i napisalem, ze kariera dosc czesto stawia was w
          > sytuacji "niewolnika" niewolnika pieniedzy. Kariera to wyscig,
          > walka, by dorownac by nie pozostac w tyle, a to raczej z
          > koniecznosci wynika niz z wolnosci czynu czy mysli. Tak wiec
          czasem
          > mysle ze wmawiacie sobie te wolnosc, bo tak naprawde to realnosc
          > zycia jest inna. Wyjazdy do UK np tez sa wolne, ale praca jest
          > zazwyczaj niewolnicza. I jak pogodzic jedno z drugim? Czyzby
          wolnosc
          > miala do niewoli prowadzic? Wyglada na to ze tak.

          O nie nie.. Ja akurat mialam na mysli cos innego.. Praca pracą..
          Moze sprawiac przyjemnosc i byc jednoczesnie pasja, ale nie musi i
          nie zawsze sprawia.. Praca=pieniadz.. (za cos trzeba zyc, prawda?)..
          Pasje to inna bajka.. Pasje PO pracy.. umiejetnosc oddzielenia zycia
          w pracy od zycia po pracy..
          Wyjazd za pieniadzem.. Widzisz, skoro w Polsce czlowiek nie ma
          zapewnionych warunkow chociaz godnych, to.. rusza tam, gdzie jest
          lepiej.. I nie zawsze to pogon za pieniadzem.. To po prostu zycie..
          • wielo-kropek Re: wolnosc kobiet 26.09.07, 23:17
            W Anglii warunki zycia nie sa wcale lepsze niz w Polsce. Mowie tu o
            Polakach jaie tam maja warunki a jakie w Polsce mieli czy zostawili.
            Nikt raczej nie spal w Polsce w pokoju gdzie zyje kilka osob (nawet
            zycie studenckie biorac), a w Angli dla wielu jest to standardem.
            Nie mow mi wiec ze nie jest to pogon za pieniadzem. Jesli nie to co?
            • friday133 Re: wolnosc kobiet 26.09.07, 23:50
              Wielo-kropku.
              1) Jaki ty masz problem z pracującymi kobietami?

              2) Zadałbyś takie samo pytanie mężczyźnie?

              3) Nic mnie tak nie uskrzydla, jak kolejny fajny artykuł mojego
              autorstwa :)
            • tengoku77 Re: wolnosc kobiet 27.09.07, 07:05
              wielo-kropek napisał:

              > W Anglii warunki zycia nie sa wcale lepsze niz w Polsce. Mowie tu
              o
              > Polakach jaie tam maja warunki a jakie w Polsce mieli czy
              zostawili.
              > Nikt raczej nie spal w Polsce w pokoju gdzie zyje kilka osob
              (nawet
              > zycie studenckie biorac), a w Angli dla wielu jest to standardem.
              > Nie mow mi wiec ze nie jest to pogon za pieniadzem. Jesli nie to
              co?

              Welu Polakow wyjezdzajacych z kraju nie goni za pieniadzem.. Zycie
              ich zmusza do tego, by szukac czegos lepszego.. Chca zapewnic dobre
              warunki rodzinie.. Niekoniecznie musza miec wille, chca tylko godnie
              zyc..
    • friday133 Re: wolnosc kobiet 28.09.07, 00:37
      Wielo-kropku, widzę, że jesteś na forum, więc upominam się o
      odpowiedź. czemu nie zadasz takiego samego pytania facetom? Czy
      czują się wolni, tyrając po 12 godzin za pieniądze?
      • wielo-kropek Re: wolnosc kobiet 28.09.07, 01:05
        Tak, to samo dotyczy tez facetow, to fakt bezsprzeczny. Chcialem
        tylko zwrocic uwage na to, ze kobiety przyspiszaja wyscig szczurow.
        I o ile jest on niekorzystny dla facetow ogolnie, to dla kobiet
        ogolnie on jest utrapieniem. Nie zrozum mnie ze ja cos chce zmieniac
        czy dyktowac komukolwiek jak ma zyc. Z obserwacji widze ze dla wielu
        facetow pogon za pieniedzmi jest niekorzystna (czasem mocno nawet na
        zdrowiu sie odbija) ale dla wiekszosci kobiet jest to tragedia bym
        nazwal. Jest to swoja droga choroba, ktora zmienia kobiete czasem
        nie do poznania. Oczywiscie zadna sie do tego nie bedzie chciala
        przyznac, bo to jest najnormalniejsza rzecz dla niej to co robi czy
        czym sie zajmuje. W koncu dobrze jest ze jest wolna, robi swoje
        wybory, robi co chce(powiedzmy, co chce) Zadna nie powie ze robi bo
        musi robic (musi nie w doslownym znaczeniu slowa ze jest zmuszona
        przez kogos, jezeli juz to cos). Osobiscie chcialbym widziec inaczej
        kobiety, nie zapracowane, nie zabiegane, nie majace glow zabitych
        kariera i pieniedzmi.........Ale ja sie rozmarzylem, a moze
        zapomnialem ze zyje w realnym swiecie, innym. Czasem chce sie
        wspolczuc kobietom (wiekszosci z was) ale..........jak mozna
        wspolczuc czegos co sie samemu wybralo i to wolnie (no bo tak
        dzisiaj wybieracie). Zostawiajac meza (lub odwrotnie) i jadac do
        Angli, nie jest poprawa bytu, jest raczej cierpieniem w zyciu. No,
        ale pieniadze ciesza i zagluszaja cierpienia wszelakie.
    • crazyrabbit Re: wolnosc kobiet 28.09.07, 01:09
      Jeteś "męską szowinistyczną świnią"

      Mam nienormowany czas pracy , służbowe auto , telefon i laptop.
      Dużą swobodę w działaniu.
      Nie czuję się uwięziona , wręcz przeciwnie - kocham swoją pracę , bo
      nadaje sens mojemu życiu. Zaraz po moim dziecku.

      A Ty masz chyba jakiś poważny kompleks... Pracująca na etacie żona
      zarabia więcej? upssss...
      • wielo-kropek Re: wolnosc kobiet 28.09.07, 01:24
        Alez tu nie chodzi kto zarabia wiecej. Wlasnie takie zakodowanie w
        psychice "wiecej" znaczy sie automatycznie "jestem lepsza" to typowe
        dla wielu obecnych kobiet (mezczyzn zreszta tez). Powiem ci cos. Sa
        ludzie ktorzy zarabiaja kolosy, ale sensu zycia nie maja. Moze
        trudno ci w takie cos uwierzyc, ale ja takich znam. Rodziny tez
        przez "zarobek" sa rozbite. Duzo by gadac na ten temat.
    • straszny_nudziarz "wolnosc kobiet i mężczyzn" 28.09.07, 20:45
      Niektórzy tyrają po 12 godzin dziennie po to, żeby zrobić karierę, spłacić
      kredyt hipoteczny, samochód - czyli "godnie żyć"
      W imię tej idei, oraz ambicji pracują 6 dni w tygodniu, a w niedzielę jeszcze
      zaglądają do pracy. Kiedyś też tak pracowałem - przez dwa lata, aż do dnia,
      kiedy moja dziewczyna zadzwoniła z z wiadomością - że woli mężczyznę od numeru
      telefonu - mogłem mieć rodzinę - mam tylko wspomnienia.
      Dzięki temu, do dnia dzisiejszego nie mam się z kim rozwieść.
      Czy to kariera - czy niewola?
      Niech każdy sobie odpowie sam.
      Żadna niania, ani przedszkole nie wychowa dziecka tak dobrze - jak kochająca
      matka. Zaden nauczyciel nie nauczy młodego chłopca tego - czego można się
      nauczyć tylko od ojca. (wiem coś o tym - mój ojciec umarł gdy miałem 6 lat). Czy
      realizacja w życiu polega na rezygnacji z życia? - może dla niektórych, z
      pewnością nie dla mnie.
      Każdemu radzę tak planować karierę zawodową - żeby nie pozbawiać się szansy na
      normalne życie.
      Pamiętajcie jedną starą prawdę - jeśli siebie nie szanujesz -nikt inny nie
      będzie miał do ciebie szacunku.

      To by było na tyle.

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka