Dodaj do ulubionych

Jak to jest z uzależnieniem?

26.09.07, 17:31
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=529&w=65372796&a=67457207
Wkleiłam powyżej link, w którym pisze pan o mniej lub bardziej świadomym uzależnieniu ofiary. Zgadzam się z panem całkowicie, ale czytając posty kolejnych ofiar wciąż nie bardzo rozumiem na czym polega taka chora zależność?
Wykluczając masochizm, tak często przypisywany ofiarom oraz miłość do krzywdziciela, która jest w tym wypadku zupełnie absurdalna, jakie czynniki sprawiają, że kobiety muszą się uciekać do opisanych przez pana praktyk, aby "ubezwłasnowolnić się" przez osoby trzecie i "uwolnić" od podtrzymywania kontaktu?
Obserwuj wątek
    • shangri.la Re: Moim zdaniem 26.09.07, 20:03
      Oczywiście, po dwóch latach koszmaru , mam swoja koncepcję na ten temat.
      Uważam, że powodem nieustannego uzależnienia emocjonalnego jest KONTRAST między człowiekiem, jakim nękacz był w fazie uwodzenia i podczas trwania związku a tym , kim się stał po rozstaniu.
      Kontrast jest tak jaskrawy, że nie do zaakceptowania przez przeciętnego człowieka.
      Sama popełniałam wiele błędów, dając sie poniesć złudzeniom, "że juz mu przeszło", "to niemożliwe , aby, on mógł mi to zrobić", " poniosło go, ale mnie przeprosi" itp.....
      Chyba wszystkie ofiary myślą podobnie i dlatego dają się nieustannie zwodzić (?)
    • shangri.la Re:Odp dla venge 28.09.07, 16:46
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=529&w=69501025&a=69700800
      Po pierwsze, pomyliłaś wątki i to dwukrotnie.
      Po drugie, wypowiadasz się w imieniu ofiar nękaczy, a z treści Twojego postu wynika, że nie masz pojęcia o tym, co to znaczy.
      Po trzecie, po co ten kamuflaż, skoro wiadomo kim jesteś?
      • your_vengeance Re:Odp dla venge 01.10.07, 17:10
        "Po pierwsze, pomyliłaś wątki i to dwukrotnie."
        Nie pomyliłam, ale jak widać i do tego moja odpowiedź pasuje.

        "Po drugie, wypowiadasz się w imieniu ofiar nękaczy, a z treści Twojego postu
        wynika, że nie masz pojęcia o tym, co to znaczy."
        Tak Ci się tylko wydaje. Żeby rozegrać układ nękacz - ofiara, potrzebny jest
        rzeczony nękacz i ktoś, kto będzie ofiarą. Są osoby, które zdając sobie sprawę,
        jak wiele je taki układ kosztuje, dalej będą siedziały w roli ofiary. Dlaczego?
        Napisałam w innym wątku. Właśnie z powodu subiektywnych a czasem nie do końca
        uświadamianych "korzyści", które będą zdobywały, tkwiąc w takim układzie i
        pozornie próbując go zmienić. Póki, te "korzyści" przewyższają straty, póty
        siedzą w roli ofiary i znajdą milion wytłumaczeń, by uzasadniać swoje postępowanie.

        "Po trzecie, po co ten kamuflaż, skoro wiadomo kim jesteś?"

        Uświadom mnie. Kim?

        Więcej spokoju życzę,
        V
        • shangri.la Re:Odp dla venge 01.10.07, 20:30
          Jeśli jesteś rzeczywistą ofiarą, w co osobiście nie wierzę, jakie "korzyści" Ty osobiście czerpiesz/czerpałaś z takiego układu?
          Bo dla mnie, akurat taka argumentacja, jest czystą demagogią.

          Założyłam wątek, zwracając się do prawdziwych ofiar molestowania, aby uświadomiły sobie powody, dla których muszą się uciekać do drakońskich praktyk , opisanych przez Pawła.
          Swoje zdanie przedstawiłam w drugim z postów, ale znam też inne koncepcje zaprezentowane mi przez psychologów, wiktymologów, również te, przedstawione w książce Hirigoyen.
          Jak widzicie swoją zależnosć, ofiary przemocy mentalnej?
          Na czym ona polega? Dlaczego nie można jej przerwać?
          Od odpowiedzi na te i podobne pytania może zależeć reszta Waszego życia.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka