Dodaj do ulubionych

problem z chlopakiem

IP: 130.94.107.* 24.07.03, 13:06
Spotykam sie od trzech miesiecy z chlopakiem.
Jest kulturalny, pszystojny i inteligentny.
Jedynym problemem jest fakt ze pochodzi on z rozbitej
rodziny (jego rodzice sa rozwiedzeni).
I boje sie tego gdyz podobno ludzie z takich domow
nie umiaja wchodzic w zwiazki.
Tyle sie teraz mowi o unikaniu ludzi z problemami
(tzw. osob toksycznych) a dobieraniu
sobie na towarzyszy ludzi szczesliwych i
bezproblemowych. Czuje sie oszukana ze nie powiedzial
mi o tym na samym poczatku tylko dopiero po miesiacu.
Czy ma ktos z was doswiadczenia z takiego zwiazku?
Obserwuj wątek
    • Gość: Xanatos Re: problem z chlopakiem IP: 195.92.39.* 24.07.03, 13:08
      O czym Ty dziewczyno mówisz!!! Ludzie to mają dopiero problemy...
    • Gość: Xanatos Re: problem z chlopakiem IP: 195.92.39.* 24.07.03, 13:09
      Mam pytanie? Ty chyba jesteś zbyt szczęśliwa w życiu? Prawda?
    • aguszak No tak... 24.07.03, 13:10
      Jeżeli problemy są niewidoczne, to najlepiej je sobie stworzyć...?
      Gratuluję braku innych zmartwień...
      • Gość: Xanatos Re: No tak... IP: 195.92.39.* 24.07.03, 13:11
        aguszak napisała:

        > Jeżeli problemy są niewidoczne, to najlepiej je sobie stworzyć...?
        > Gratuluję braku innych zmartwień...
        >


        Szczerze mówiąc bawi mnie to, że ludzie szukają wiecznie problemów. Jakby nie
        potrafili być szczęśliwi. Zawsze muszą mieć jakiś garb inaczej czują
        dyskomfort...
      • drzazga1 Re: No tak... 24.07.03, 13:13
        aguszak napisała:

        > Jeżeli problemy są niewidoczne, to najlepiej je sobie stworzyć...?
        > Gratuluję braku innych zmartwień...
        >

        Dokładnie, jak on śmiał! Dopiero po miesiącu!
        Natentychmiast go rzuć, tosycznego typa!

        O wszyscy święci i aniołowie, ja już nie wiem, czy to ma być żart, czy ktoś
        rzeczywiście ma takie "problemy"???? To chyba ten upał...
    • tralalumpek Re: problem z chlopakiem 24.07.03, 13:12
      no coz, moi przedmowcy ci nagadali ale mnie tez nie pozostaje nic innego,
      chcac pozostac w zgodzie z moimi pogladami na swiat, jak tylko spytac ile ty
      masz lat dziecinko?
      strasznie masz naiwniutkie spojrzenie na swiat
    • Gość: aly asiu -żle sformułowałaś temat.. IP: 62.121.128.* 24.07.03, 13:14
      powinien brzmieć np "moje problemy z sobą samą - iść do specjalisty czy z
      wiekiem mi to przejdzie? "
    • moboj Re: problem z chlopakiem 24.07.03, 13:18
      dziewczynko, nie masz większych problemów? gdzieś ty wyczytała te wszystkie
      rzeczy, które tu przytoczyłaś? w bravo girl i tym podobnych brukowcach?
      naiwna jesteś i chyba nie dorosłaś jeszcze do bycia z kimś. daj sobie spokój, a
      twój chłopak niech sobie znajdzie mądrzejszą dziewczynę.
    • Gość: Xanatos Re: problem z chlopakiem IP: 195.92.39.* 24.07.03, 13:21
      Ależ zaprawdę powiadam wam kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień -
      mówię o naiwności. Każdy kiedyś był naiwny. Na przykład wierzył w różne rzeczy
      nie do końca prawdziwe.
      • Gość: suri naiwnosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.03, 11:53
        jest deficytowa. ja uwazam, ze nalezy ja pielegnowac - na przyklad ja wierze,
        ze wszyscy ludzie sa dobrzy :)) a skazonych moge naprawic:)) noco.
        • Gość: Xanatos Re: naiwnosc IP: 195.92.39.* 25.07.03, 11:57
          Gość portalu: suri napisał(a):

          > jest deficytowa. ja uwazam, ze nalezy ja pielegnowac - na przyklad ja wierze,
          > ze wszyscy ludzie sa dobrzy :)) a skazonych moge naprawic:)) noco.



          Żeby naprawiać innych skarbie trza się samemu wpierw naprawić. To tak jak z dwa
          dni temu powiedział mi koleś "przestań jeździć z tą piłką". Popatrzyłem na
          niego i mówię "to mógł mi powiedzieć każdy, ale nie ty, bo ty cały czas wozisz
          się z piłką i nie masz prawa mówić mi tego". Taka prypowiastka z rana :))
          • Gość: suri Re: naiwnosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.03, 12:00
            terefere. moj warsztat naprawczy sie rozwija. fach w reku po prostu:) a ze
            szewc bez butow chodzi... co z tego skoro usmiechniety :)

            o co biega z ta pilka????????
            • Gość: Xanatos Re: naiwnosc IP: 195.92.39.* 25.07.03, 12:03
              Gość portalu: suri napisał(a):

              > terefere. moj warsztat naprawczy sie rozwija. fach w reku po prostu:) a ze
              > szewc bez butow chodzi... co z tego skoro usmiechniety :)

              :-? skonfundowany Xan, trza szefcowi buty uszyć... najlepiej betonowe i pod
              lód :)))


              > o co biega z ta pilka????????

              ... że za dużo się kiwam... to pewnie ten browar... ;))
              • Gość: Xanatos Re: naiwnosc IP: 195.92.39.* 25.07.03, 12:07
                Gość portalu: Xanatos napisał(a):

                > Gość portalu: suri napisał(a):
                >
                > > terefere. moj warsztat naprawczy sie rozwija. fach w reku po prostu:) a ze
                >
                > > szewc bez butow chodzi... co z tego skoro usmiechniety :)
                >
                > :-? skonfundowany Xan, trza szefcowi buty uszyć... najlepiej betonowe i pod
                > lód :)))
                >
                >
                > > o co biega z ta pilka????????
                >
                > ... że za dużo się kiwam... to pewnie ten browar... ;))



                Z ostatniej chwili, podali w faktach "szefc" pisze się przez w... dzisiaj stać
                mnie tylko na bzdurę :))


                • Gość: suri Re: naiwnosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.03, 12:19
                  betonowe i do wody :))) no wiesz??? szewc tez napisalam przez f ale sie
                  zreflektowalam, ha!
                  gorrraco wszystko przez to, ot co.
                  • Gość: Xanatos Re: naiwnosc IP: 195.92.39.* 25.07.03, 12:23
                    Gość portalu: suri napisał(a):

                    > betonowe i do wody :))) no wiesz??? szewc tez napisalam przez f ale sie
                    > zreflektowalam, ha!
                    > gorrraco wszystko przez to, ot co.


                    A ja tak po tobie przepisałem... i wierzyć kobiecie... sic!!! Was wszystkie
                    zapakowałbym do jakiegoś statku kosmicznego i skaził Marsa... Miałbym tydzień
                    zayebistego życia, ale potem byłaby straszna nuuuda... no ale tydzień bym pożył
                    w szczęściu :)))
                    • Gość: suri Re: naiwnosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.03, 12:24

                      > A ja tak po tobie przepisałem... i wierzyć kobiecie... sic!!! Was wszystkie
                      > zapakowałbym do jakiegoś statku kosmicznego i skaził Marsa... Miałbym tydzień
                      > zayebistego życia, ale potem byłaby straszna nuuuda... no ale tydzień bym
                      pożył
                      >
                      > w szczęściu :)))


                      odpowiem jednym slowem : jaaaaaaasne :))))
                      • Gość: Xanatos Re: naiwnosc IP: 195.92.39.* 25.07.03, 12:27

                        >
                        > odpowiem jednym slowem : jaaaaaaasne :))))



                        Albo sprzedałbym was kobity na jakimś straganie Turkom. Ot co. Za daaarmo bym
                        oddał ;)))
                        • Gość: suri Re: naiwnosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.03, 12:29
                          aha. albo doplacil nawet.
                          i tak by sie oplacalo.
        • Gość: uasiczka Re: naiwnosc IP: 212.244.209.* 25.07.03, 12:02
          to tak jak ja - ale niestety naiwność boli
          • Gość: suri Re: naiwnosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.03, 12:13
            to chyba jak z woda utleniona na rane. boli ale pomaga i leczy :)
    • Gość: mat Re: problem z chlopakiem IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 24.07.03, 13:22
      Faktycznie ludzie z rozbitych rodzin moga miec problemy ze swoimi zwiazkami. To
      nie znaczy jednak ze musza, albo ze Ty masz im je wynajdywac. A za takie
      kalkulowanie to sie wstydz.
      Mialem takie doswiadczenie, i to ona stwierdzila ze 'nie umie kochac', ale
      warto bylo sprobowac. A nuz by sie udalo...
    • capa_negra Podaj go do sądu 24.07.03, 13:58
      niech ci zapłaci ścierwo jedne za straty moralne
      A co, jak można było nie powiedzieć że się ma rozwiedzionych rodziców.
      A może najlepiej by było jakby wszyscy byli oznakowani??? jakaś nalepka na
      czole na przykład???

      Biedny chłopak - szkoda, że on tu nie napisał bo bym mu chętnie cos poradziła.

      Myśle, że gdybyś tyle czytała ile nam tu sugerujesz to byś sie rowniez
      doczytała, że ludzie z rozbitych rodzin robia wszystko, aby ich rodzina przez
      nich stworzona nie była taka jak ta z której wyszli.

      Rozumiem, ze następny chłopak o ile przejdzie przez wstępne sito eliminacji tz.
      nie będzie miał rozwiedzionych rodziców, będzie musiał robic badania
      genetyczne , bo przeciez nie będziesz ryzykować złej kombinacji genów???
      • Gość: veris Re: Podaj go do sądu IP: *.crowley.pl 24.07.03, 17:41
        ale wy wszyscy madrzy jestescie. wystarczy ze jedna osoba
        zaszydzi, a cala reszta za nia!
        Ja w tym poscie i pytaniu nie widze nic tak oburzajacego.
        Tak sie sklada, ze mialam kiedys faceta, ktory wychowywal
        sie bez ojca i wierzcie mi, ze z niego to wylazilo.
        Doszlo do tego, ze zaczal mi wyrzucac, ze ja mialam
        szczesliwe dziecinstwo!! Oczywiscie sie skonczylo.
        Nie twierdze, ze to regula, ale jak widac na moim
        przykladzie, pytanie nie jest pozbawione sensu.
        A wybor czy byc z kims czy nie wg kryterium z jakiej
        rodziny pochodzi to juz inna sprawa.
        • dorotka1970 Re: Podaj go do sądu 24.07.03, 17:54
          Gość portalu: veris napisał(a):

          > Ja w tym poscie i pytaniu nie widze nic tak oburzajacego.
          > Tak sie sklada, ze mialam kiedys faceta, ktory wychowywal
          > sie bez ojca i wierzcie mi, ze z niego to wylazilo.
          -
          • Gość: aly Re: Podaj go do sądu IP: 62.121.128.* 25.07.03, 12:05
            Gość portalu: veris napisał(a):

            > ale wy wszyscy madrzy jestescie. wystarczy ze jedna osoba
            > zaszydzi, a cala reszta za nia!
            > Ja w tym poscie i pytaniu nie widze nic tak oburzajacego.
            > Tak sie sklada, ze mialam kiedys faceta, ktory wychowywal
            > sie bez ojca i wierzcie mi, ze z niego to wylazilo.
            > Doszlo do tego, ze zaczal mi wyrzucac, ze ja mialam
            > szczesliwe dziecinstwo!! Oczywiscie sie skonczylo.
            > Nie twierdze, ze to regula, ale jak widac na moim
            > przykladzie, pytanie nie jest pozbawione sensu.
            > A wybor czy byc z kims czy nie wg kryterium z jakiej
            > rodziny pochodzi to juz inna sprawa.

            gadasz bzdury , szyderstwo nasuwa sie prawie kazdemu na klawiature po
            przeczytaniu takiego posta jak pierwszy autorki tematu. rozumiem , ze gdyby
            chlopak byl zonaty i jej o tym nie powiedzial to by mogla i powinna robic
            tragedie..
            usprawiedliwieniem moze byc ze autorka ma zapewna nie wiecej niz ok
            20-tki.../albo ktos sobie robi jaja tym tematem ;) /
            rodzina rozbita czy nie..-moze i trudniej temu ktorego rodzice sie rozwiedli- a
            myslisz ze temu ktorego rodzice sie nie rozwiedli i jest "pelna" rodzina ktora
            od 20 lat urzadza sobie wzajemne pieklo -to jest latwiej?
            i jeszcze przekreslanie chlopaka dlatego ze na pierwszej randce nie
            powiedzial "sluchaj, moi rodzice sie rozwiedli- jestem przez to dziedzicznie
            obciazony! zastanow sie powaznie czy chcesz sie jeszcze ze mna umowic.." - czy
            to nie jest smieszne?
            • Gość: aly ps IP: 62.121.128.* 25.07.03, 12:14
              a jak chce unikac ludzi toksycznych i bezproblemowych to nie powinna w ogle
              wychodzic z domu ani nawet odbierac telefonow.. a nuz dzwoni ktos z
              problemem!?..
          • Gość: veris Re: Podaj go do sądu IP: *.crowley.pl 31.07.03, 17:19
            > Ja w tym poscie i pytaniu nie widze nic tak
            oburzajacego. Tak sie sklada, ze mialam kiedys faceta,
            ktory wychowywal sie bez ojca i wierzcie mi, ze z niego
            to wylazilo.
            >Sorry, ale to ma byc potwierdzeniem, ze ludzi z
            rozbitych rodzin trzeba traktowac inaczej, bardziej
            podejrzliwie? To bzdura po prostu.
            oczywiscie, ze bzdura. Tyle ze ja tego nie napisalam.
            Czytaj uwaznie, zanim zarzucisz komus ze gada bzdury.

            >Ja mam odpowiadac za bledy swoich rodzicow? Nie sadzisz,
            ze ocenianie kogos na tej podstawie jest po prostu
            krzywdzace? A poza tym, co z niego wylazilo? Ja
            > jestem z takiej rodziny i chcialabym wiedziec, co wg
            ciebie ze mnie wylazi?...
            Chryste Panie, kobieto wyluzuj sie, bo sie zaperzylas az
            milo. Nie wiem czy i co z ciebie wylazi, pisalam o
            konkretnej osobie, ale stracilam juz ochote na dyskusje,
            bo takiej sie tu nie prowadzi, tylko byle komus
            przywalic. Nie lepiej jest po prostu pogadac i
            powymieniac doswiadczenia?? JA napisalam o swoim, a ty od
            razu, ze bzdety.

            >To jest kompletnie wyrwane z kontekstu zdanie. Dlaczego
            zaczal ci wyrzucac? Moze po prostu zauwazyl u ciebie
            kompletny brak zrozumienia? Moze wrazliwosci? Skad mamy
            wiedziec?
            Taaaaak, to wlasnie zauwazyl ... jestes bezbledna.

    • mamalgosia Re: problem z chlopakiem 25.07.03, 11:46
      Czasem dzieci z rozbitych rodzin właśnie chcą, żeby ich związek się nie rozpadł
      i często nawet lepiej im to wychodzi, niż dzieciom z tzw. pełnych rodzin.
      Aczkolwiek na pewno trudno jest wzbudzić w sobie wiarę w udane małżeństwo,
      jeśli rodzice zademonstrowali coś zgoła innego
    • summa Re: problem z chlopakiem 25.07.03, 12:20
      Jeżeli już mowa o wpływie rodziny na partnera, to ja bym miała inną praktyczną
      radę - popatrz jak ojciec chłopaka traktuje własną żonę, z dużym
      prawdopodobieństwem można stwierdzić, że chłopak tak Ciebie będzie traktował.
    • Gość: taaaaa Re: problem z chlopakiem IP: *.mielec.sdi.tpnet.pl 30.07.03, 21:20
      pozalem dziewczyne i spotykalem sie z nia. tez jestem z rozbitej rodziny bo nie
      mam ojca. Sa rozwiedzeni. nie mowilem mojej dziewczynie o tym bo sadzilem ze to
      nie jest najwazniejsze i ze na to przyjdzie jeszcze czas. pewnego ranka sie
      budzi i zadaje mi pytanie: co jest z moimi rodzicami? bo snilo sie jej ze sa
      rozwiedzeni. no i wtedy jej o tym powiedzialem. I CO I RZUCILA MNIE!!!!!!!
      Zartuje oczywiscie NIE RZUCILA MNIE. kurwa kobieto kto ci napisal ze tak jest.
      Ktos wczesniej napisal prawde. ze ktos kto pochodzi z rozbitej rodziny to stara
      sie aby jego przyszle zycie bylo inne i bylo lepsze i zeby jego dzieci nie
      musialy dorastac bez ojca, bo to jest troche przewalone. Szkoda ze nie spytalas
      sie czy jego dziadek nie byl rozwiedziony albo pradziadek. Aha z moja
      dziewczyna jestem juz 11 miesiac bo jest naprawde zajebista i nie szuka
      niepotrzebnych problemow.
      to tyle ODDAJE GLOS DO STUDIA W WARSZAWIE. HALO HALO WARSZAWA.
    • Gość: hania :o) Re: problem z chlopakiem IP: *.virnxx1.adsl.tele.dk 30.07.03, 21:39
      bylam zamezna trzy razy mam troje dzieci z dwoma roznymi czyli piec zwiazkow
      ten ostatni jest szczesliwy moj maz jest z rozbitej rodziny (ja nie!) kazdy
      poprzedni wymagal zebym znosila kazde ich zachcianki dla dobra rodiny
    • Gość: Gal Re: problem z chlopakiem IP: polpak:* / 192.168.100.* 30.07.03, 23:48
    • Gość: M. Re: problem z chlopakiem IP: *.zefa.pl 01.08.03, 12:01
      Musze zaraz podziękowac mojemu mężowi, że się ze mną ożenił mimo iz od 12 lat
      mój tata nie żyje...... Jestem pewnie jeszcze gorsza niż ciz rozbitych
      rodzin.... I jakie obciążenie genetyczne....

      Dziewucho puknij się w ten swój małoletni łepek!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka