Dzieci a Wielki Brat

12.06.01, 17:38
Czy dzieci powinny bawić się w Wielkiego Brata? Czy zabawa w �wykluczanie� Twoim zdaniem może być
niebezpieczna? Co powiedzieć odrzuconemu dziecku?
    • Gość: kaja Re: Dzieci a Wielki Brat IP: *.chello.pl 12.06.01, 19:35
      Co to w ogóle za pomysł zabawa w Wielkiego Brata to pachnie Orwellem jest taka
      książka p.t. "Wladca Much" znacie...no własnie.A poważnie.Uwazam za ogromnie
      szkodliwe pozwalanie dzieciom na oglądanie tej bzdury z różnych powodów,przede
      wszystkim z takiego że promuje ona bardzo nieciekawych ludzi i ich bardzo
      nieciekawe zachowania jako pewnego rodzaju wzorzec.Po za tym program
      realizowany jest w ten sposób,że dziecko może odnieść wrażenie że jest to coś
      niezwykle ciekawego i ważnego a przecież tak nie jest.Na szczęście dzieci są
      mądrzejsze niż nam się wydaje i już dawno się Wielkim Bratem znudziły,wiem bo
      uczę w gimnazjum i obserwuję jak po początkowej euforii nastąpiło totalne
      znudzenie.A odrzucenie w tej zabawie....? My naiwni dorośli nie mamy pojęcia o
      tym jak naprawdę wygladaja stosunki między dziećmi w szkole o odrzuceniu one
      wiedzą znacznie więcej niż my i co swięcej wliczają to w koszta.Ostatnio
      rozmawiałam sobie lużno z uczniami klasy I gimnazjum ,kiedy zwróciłam im
      uwaę,że być może jeden z ich kolegów żle się czuje bo nie jest zbyt akceptowany
      oni na to powiedzieli proszę pani kazdy musi przez to przejść z nami też tak
      było....tak,że spokojnie świat dzisiejszych nastolatków jest bardziej okrutny
      niZ nam się wydaje,a z drugiej strony oni akceptują reguły nim rzadzące łatwiej
      niż nam się wydaje.Problem polega tylko na tym,żeby zdawać sobie z tego sprawę
      i starć się czuwać by ten "nie pasujący" nie znalazł akceptacji tam gdzie nie
      powinien.A o to łatwo bo zapędzeni rodzice,którym wodę z mózgu robią między
      innymi Wysokie Obcasy (zresztą moje ulubione pismo) i inne pisemka typu Twój
      Styl Sukces itd ,lansując model kariery kariery i jeszcze raz kariery oraz
      kobiety wyzwolonej robiącej tęże zamiast siermiężnie zajmować się zupą i
      rozmową z dziećmi.Nie macie pojęcia jakie to niebezpieczne.Czyli nic nam nie
      zrobi Wielki Brat jeśli będziemy kochać i akceptować nasze dzieci- bo to jest
      jedyna naprawdę wartościowa rzecz,którą możemy im dać. Pozdrowienia kaja
      • Gość: Lidka Re: Dzieci a Wielki Brat IP: 195.116.71.* 21.06.01, 14:00

        Gość portalu: kaja napisał(a):

        >Uwazam za ogromnie
        > szkodliwe pozwalanie dzieciom na oglądanie tej bzdury z różnych powodów,przede
        > wszystkim z takiego że promuje ona bardzo nieciekawych ludzi i ich bardzo
        > nieciekawe zachowania jako pewnego rodzaju wzorzec.Po za tym program
        > realizowany jest w ten sposób,że dziecko może odnieść wrażenie że jest to coś
        > niezwykle ciekawego i ważnego a przecież tak nie jest.

        Dlaczegoz to ogladanie Big Brothera uwaza Pania za takie naganne?
        To, ze ogladamy np. film ukazujacy sceny przemocy, wcale nie oznacza, ze MY (i
        nasze dzieci) promujemy ta przemoc i sie z nia utozsamiamy.
        Idac Pani tokiem rozumowania, dzieci i mlodziez powinny ogladac
        tylko "Dobranocke" i "Ziarno"- ale te programy zupelnie nie odzwierciedlaja zycia!
        Jezeli w rodzinie zle sie dzieje i rodzice nie interesuja sie dziecmi, to nie ma
        znaczenia fakt, czy dzieci ten program ogladaja, czy nie; jesli natomiast jest
        dobra atmosfera i wzajemne rozmowy, mozna przy ogladaniu Wielkiego Brata
        komentowac niektore "niemodelowe" zachowania bohaterow, a nie zabraniac W OGOLE
        ich ogladania.
        Zapomina chyba Pani, ze zabranianie wzmaga tylko ciekawosc.
        Nie obejrzy dzieciak w domu, bo mamusia "dba o jego morale" - to obejrzy u
        kolegi, ktory to dla niego nagra, albo wtedy, kiedy rodzice sa w pracy.
        >Na szczęście dzieci są
        > mądrzejsze niż nam się wydaje i już dawno się Wielkim Bratem znudziły,wiem bo
        > uczę w gimnazjum i obserwuję jak po początkowej euforii nastąpiło totalne
        > znudzenie.

        Chyba TROCHE Pani przesadzila; jakis przesyt na pewno byl, ale "totalne
        znudzenie" to dopasowywanie faktow do teorii.
        Moze te dzieci, znajac Pani nastawienie do Big Brothera wolaly sie nie
        przyznawac, ze lubia ten program?

        > zapędzeni rodzice,którym wodę z mózgu robią między
        > innymi Wysokie Obcasy (zresztą moje ulubione pismo) i inne pisemka typu Twój
        > Styl Sukces itd ,lansując model kariery kariery i jeszcze raz kariery oraz
        > kobiety wyzwolonej robiącej tęże zamiast siermiężnie zajmować się zupą i
        > rozmową z dziećmi.

        Czy Pani aby przypadkiem nie uczy w tej szkole katechezy?
        Wnioskuje to na podstawie Pani "ukierunkowania w temacie co dobre i sluszne a co
        odwrotnie", zupelnie oderwanego od realiow.
        Zyjemy teraz w takich czasach, kiedy rzadko do utrzymania rodziny starczy jedna
        pensja i praca drugiej osoby nie jest "kaprysem wyzwolonej emancypantki" ale
        ZYCIOWA KONIECZNOSCIA, (jesli sie nie chce wyladowac pod przyslowiowym mostem,
        gdzie na pewno bede miala cale mnostwo wolnego czasu, ale nie wiem, czy moje
        dzieci beda takie szczesliwe, jak Pani zapewnia)
        A w ogole w kontakcie z dziecmi wazniejsza jest JAKOSC, nie ilosc.
        Mozna siedziec zgnusnialym w domu z szostka dzieci przy spodnicy, gotowac ta Pani
        przyslowiowa zupe(jak dadza pare groszy z "opieki") i byc bardzo nieszczesliwym i
        obarczac za to bezbarwne,biedne i monotonne zycie dzieci; a mozna tez pracowac i
        kochac swoje dzieci i interesowac sie nimi i ich sprawami, pomimo tego, ze nie ma
        nas kilka godzin w domu;( bo nie przesadzajmy, ile z nas robi taka kariere, ktora
        wymaga pracy po 16 godzin na dobe!)
        Reasumujac, wedlug Pani swiat bylby o wiele lepszy, gdyby nie nadawali Big
        Brothera i nie drukowali "Twojego Stylu"; kobiety siedzialyby- jak Pan Bog
        przykazal- przy swoim warsztacie, czyli w kuchni - a wtedy.....problemy z dziecmi
        skonczylyby sie,"jak reka odjal"!
        Piekne, tylko....UTOPIJNE.
        P.S.
        Ź wstawiamy do tekstu, naciskajac Alt i X.

        Pozwalajaca ogladac Big Brothera,
        Grzeszaca praca zawodowa
        i bardzo kochajaca dwojke swoich dzieci
        Lidia Borkowska
        Szczecin
        • Gość: kaja Re: Dzieci a Wielki Brat IP: *.chello.pl 04.07.01, 01:05
          Odpowiadac na ten stek bzdur szanowna Lidko nie bede bo kompletnie nie
          zrozumialas o co mi chodzilo.Na prawde nie nalezy wszystkiego brac doslownie i
          tlumaczyc sobie slowo w slowo.Tez jestem przcujaca matka ucze angielskiego i
          pracuje na jakichs mw.3,5 etatu ale w odroznieniu od Ciebie wiem co mowie
          Pozdrawiam
    • Gość: Joaśka Re: Dzieci a Wielki Brat IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 15.06.01, 09:51
      Dzieci mają to do siebie, że lubią naśladować
      dorosłych. 10 lat temu bawiły się w "Dynastię",
      wcześniej w "Isaurę", a i tam nie brakowało
      tzw. "szkodliwych tematów". Obecnie najpopularniejszym
      i zarazem najbardziej kontrowersyjnym programem
      jest "Wielki Brat" więc i dzieci go naśladują. Co się
      zaś tyczy "wykluczania" to nie będzie to nowe odkrycie
      w dziecięcej zabawie. Dzieci są z natury szczere aż do
      bólu, okazują swoje uczucia, także niechęć, nie
      potrzeba było "Wielkiego Brata", żeby dzieci wykluczły
      się nawzajem z zabaw. Nie sądzę więc, żeby program ten
      wpłynął na nie żle.
    • Gość: Luca Re: Dzieci a Wielki Brat IP: *.waw-bro.leased.ids.pl 18.06.01, 10:37
      Dzieci zawsze chciały naśladować dorosłych, uważając, iż szybciej dorosną.
      Wcześniej bawiły się w inne programy, jednak zabawa w wielkiego Brata jest
      szczególnie niebezpieczna. Bo na czym w ogóle polega Wielki Brat? Na
      rywalizacji, wykluczaniu, głupocie i prześciganiu się w coraz bardziej
      idiotycznych pomysłach. Jeśli dzieci będą to naśladować, nauczą się od
      najmłodszych lat tych typowych "złych" zachowań dorosłych.
      A co z wykluczaniem?
      Jeśli dziecko zostanie wykluczone, może nie spać całą noc i myśleć tylko o tym,
      dlaczego jego dzieci nie lubią. W tym momencie staje się to już poważną sprawą,
      bo przez najbliższy czas dziecko straci chęć do zabawy.
      Własnego dziecka nie mam, ale ... jak powiem, gdybym miała to, wtedy każdy
      powie:"Łatwo ci mówić". Więc nie pozwolę, tak jak zabraniam swojej siostrze.
      • Gość: Ania Re: Dzieci a Wielki Brat IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.01, 14:20
        Sądzę, że dzieci są mądrzejsze niż przewrażliwieni dorośli. Moje dzieci od
        początku bojkotowały ten program (bo cała klasa uważała, że oglądanie go jest
        poniżej godności 10 latka). A jeśli chodzi o wzajemne eliminowanie się, to
        zgadzam się z Joaśką, że tego chyba nikt nie uniknie.
        • Gość: chrizz Re: Dzieci a Wielki Brat IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 18.06.01, 18:16
          Myślę, że Big Brother ma mniej groźny wpływ na dzieci niż na dorosłych. Dzieci
          nie zdają sobie sprawy z tego, czym naprawdę jest ten program i jakie są
          konsekwencje uczestniczenia w takim "fenomenie". Dla dzieci to po prostu zabawy
          i myślę, że jest ona mimo wszystko lepsza niż "zabawa w wojnę",
          czy "policjantów i złodziei".
    • Gość: x Re: Dzieci a Wielki Brat IP: 195.216.121.* 25.06.01, 00:00
      .
    • kwas Re: Dzieci a Wielki Brat 09.07.01, 13:55
      powinny sie bawic a jak odpadna to niech sie przyzwyczaja bo takie jest zycie
    • suzume Re: Dzieci a Wielki Brat - rozpacz mnie ogarnia, kiedy... 09.07.01, 14:21
      ... czytam takie bzdury jak np. te wypisywane przez p. Lidkę. Aż mnie wykręca.
      Pyta Pani 'co jest nagannego w oglądaniu BB?'. Odpowiadam: pewnie nic To zależy
      od poziomu intelektualnego - osoby inteligentne mogą zostać posądzone o
      samookaleczanie (ja osobiście z trudem zmęczyłam 10 minut, a i to przez
      przypadek). Naganne jest natomiast pozwalanie dzieciom na oglądanie takich
      programów, z paru powodów:
      1) o tej porze, o której nadawany był program dzieci, zwłaszcza w wieku tych,
      które bawiły się w BB, powinny spać;
      2) program pokazywał osoby niezbyt ambitne intelektualnie - a to nie jest
      najlepszy przykład;
      3) promowano w nim obmowę, donosicielstwo, lekceważenie jakichkolwiek więzi
      itp. w myśl hasła "wszystko dla kasy"
      Muszę przyznać, że dla mnie już te 3 rzeczy są wystarczające, żeby nie pozwolić
      dziecku na oglądanie BB. Jeśli chodzi o problem "owocu zakazanego", to każdy z
      nas nie mógł obejrzeć jakiegoś filmu czy przeczytać jakiejś książki, bo rodzice
      uważali, że są dla niego nieodpowiednie. I jakoś wszyscy żyjemy (chociaż pewnie
      uraz jest olbrzymi ;))). I, doprawdy , nie stawiałabym tu kwestii co może
      uczynić dziecku większą krzywdę: brutalny kryminał, film erotyczny czy BB.
      Zadawanie takich pytań jest wręcz śmieszne, bo wiadomo, że dziecko nie powinno
      oglądać żadnego z tych trzech programów.
      Zadaniem rodziców jest chyba takie organizowanie czasu dzieciom i proponowanie
      im takich rozrywek, żeby nawet nie miały czasu ani ochoty na oglądanie
      takiego "czegoś".
      Pozdrawiam
    • Gość: sovet Re: Dzieci a Wielki Brat IP: 212.214.128.* 17.07.01, 11:31
      Sadze ze zabawa w Wielkieg brata moze byc bardzo dobrym cwiczeniem dla dzieci
      poniewaz ucza sie talentow aktorskich. Moja siostra tak samo jak jej kolezanki
      bawia sie w przeczkolu, ale uzywajac imion i zachowan prawdziwych mieszkancow.
      Jest to wtedy zabawa w naslodowanie innych osob. Osobiscie pochwalam!
Pełna wersja