Dodaj do ulubionych

Facet zostawił mnie na przystanku!

06.11.07, 23:37
Byliśmy w teatrze, po sztuce poszlismy na przystanek. Jedziemy do
domów tym samym autobusem, z tym że ja w jedną stronę, on w
przeciwną (jego przystanek był po drugiej stronie ulicy). Ja jadę do
domu ok. 15min, on ok. 25. Podeszliśmy na mój przystanek, on
zerknął w rozkład jazdy - okazało się, że mój autobus będzie dopiero
za 40 minut. Powiedział wtedy, że nie będzie tyle czekać i żebym go
zrozumiała, bo on ma dalej do domu, po czym odwrócił się na pięcie i
pobiegł na swój przystanek, bo właśnie cos wyjeżdżało zza rogu!
Zostałam sama, jakiś smierdzący pijak mnie zaczepiał (kilka metrów
dalej stał jakiś facet, ale oczywiście udawał że nie widzi), więc
poszłam się przejść kilka przystanków, bo bałam się tam stać.

Było ciemno, po 22-giej, mój chłopak sam widział, że do mojego
autobusu jeszcze hohoho czekania, a mimo to sobie poszedł i mnie
zostawił. Uważam, że mężczyzna, w dodatku 30-letni, nie powinien tak
postąpić:( Moim zdaniem powinien zaczekać ze mną, aż mój autobus
przyjedzie i do niego wsiądę. Jestem zła:( Jakie jest Wasze zdanie?
Obserwuj wątek
    • julia0001 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 06.11.07, 23:38
      wygodny egoista...
    • kotkaaaa Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 06.11.07, 23:39
      no... juz by nie byl moj po takim zachowaniu
      • torba_podrozna Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 06.11.07, 23:46
        Prowokacja:P
        • kotkaaaa Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 06.11.07, 23:46
          tu tez? rece opadaja;)
        • aawionetka82 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 06.11.07, 23:48
          Niestety to nie prowokacja:(
    • julia0001 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 06.11.07, 23:47
      w jakim miescie to sie stalo?jaka sztuka?
      • his_girl Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 15:54

        A czy sztuka, na której byli, robi jakąś różnicę?
        • thelma3333 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 10.11.07, 13:45
          pewnie ze robi
          jak kiepska to mial racje ;)
          no ale jak dobra to go nie rozumiem!
    • sumire Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 06.11.07, 23:47
      uch... wszelkie moje chłopy albo wsadzały mnie do taksówki, albo (we wczesnych czasach studenckich, kiedy jedno i drugie było zbyt ubogie, żeby się taryfami rozbijać) razem ze mną tym autobusem wracały a dopiero potem same do domu jechały. i nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej.
      • julia0001 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 06.11.07, 23:49
        mnie tez zawsze nawet dranie odprowadzaly do domku nawet na piechote
        przez pol miasta ....
        • torba_podrozna Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 06.11.07, 23:50
          Jesli to nie prowokacja to nie facet tylko zwykla c.. ekhm.
    • conveyor Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 06.11.07, 23:57
      30-letni facet, a jezdzi autobusami i nie ma na taksowke, to jest najbardziej zastanawiajace.
      • acorns Blachara? 08.11.07, 11:49
        Czy każdy 30 latek musi mieć prawo jazdy a jak go nie ma to wozić
        się taksówkami? Wiesz ile taksówki kosztują? Autobusem jest znacznie
        taniej. A jak jakiejś dziewczynie to przeszkadza to znaczy że jest
        blachara i tyle. No ale w czym problem? Po mieście kręci się sporo
        łysych w BMW - wybór duży.
      • vivian.darkbloom nie każdy musi mieć samochód 08.11.07, 21:27
        Nie wiemy czy ma prawo jazdy czy nie - brak auta nie zawsze wynika z braku
        pieniędzy.
        A co do taksówek - nie ma sensu wyrzucać na nie pieniędzy gdy ma się w miarę
        dogodny autobus. Taksówkę powinna wiec wziąć co najwyżej Autorka wątku.
    • i.nes o tempora, o mores! 07.11.07, 00:01
      za moich czasów studenckich to miałam takich kolegów, którzy mnie do domu po
      nocnej imprezie odwozili autobusem... nocnym! I pod drzwi klatki odstawiali :))
      • kuba1005 Re: o tempora, o mores! 07.11.07, 00:17
        30 letniego faceta trzeba do siebie zaprosić, albo dac się zaprosić.
        A wtedy brak rozterek :)
        • eeela Re: o tempora, o mores! 07.11.07, 01:33
          Zapraszanie do siebie faceta, ktory jest zdolny zostawic kobiete na przystanku
          sama poznym wieczorem, byloby bardzo powaznym bledem.
    • greczynka_77 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 01:51
      takie cos charakteryzuje czlowieka doskonale, chcesz byc z kims
      takim??? nie gniewaj sie na niego, tylko zastanow sie czy chcesz byc
      z kims takim, czy taki ktos ci sie w ogole podoba.
    • silic Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 03:10
      Powinien był odwieźć cię złotą karocą zaprzężoną w ósemkę białych koni.

      Mogłaś też powiedzieć mu, że jako ostatnia sierota masz problemy z rozpoznaniem
      i wejściem do właściwego autobusu a po 22 twoje problemy z tym nasilają się
      bardzo i dlatego potrzebujesz w tym pomocy.
      Może by sie ulitował...
      • sandrunia87 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 13:01
        jakbys byl choc odrobine rozumny, doszedlbys do tej niebywalej
        mysli, ze nie chodzi tu o "rycerskosc" wymagana od faceta ani o to,
        ze babka zachowuje sie jak krolewna,lub nie moze trafic sama do
        domu, tylko o to, ze czula sie niebezpiecznie:| kobiety sa
        zaczepiane na kazdym kroku, juz nie mowiac o tym co sie dzieje po
        22h i skoro facetowi na niej zalezy to powinien zadbac o jej
        bezpieczne dotarcie do domu. Idioto.
        • izabellaz1 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 13:58
          sandrunia87 napisała:

          > kobiety sa zaczepiane na kazdym kroku,

          Zrobiłam właśnie krok w lewo...nikt mnie nie zaczepił;( Może jak zrobię w prawo
          to ktoś się znajdzie...

          > juz nie mowiac o tym co sie dzieje po 22h

          Co się dzieje po 22 bo może coś przegapiam jak wracam???
        • greczynka_77 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 15:55
          nie chodzi o rycerskosc, ani o bezpieczenstwo, chodzi o to ze gosc
          nie ma klasy.
          • krzysiek1042 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 15:59
            greczynka_77 napisała:

            > nie chodzi o rycerskosc, ani o bezpieczenstwo, chodzi o to ze gosc
            > nie ma klasy.

            nie ma klasy i kasy dodajmy :)
            A na karnet dał ?
        • silic Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 08.11.07, 01:42
          No tak, a ja zastanawiałem się jak kobiety nie mające mężczyzny pod ręką
          poruszają się po 22... to chyba heroiny same - skrzyżowanie Grażyny z Amazonką.
          Jeśli źle się czuła to powinna powiedzieć choć słowo - jakoś nie powiedziała. A
          o ile pamiętam dane policyjne to ofiarami rozbojów częściej padają mężczyźni
          więc jeśli jej zależało na nim to powinna o tym pomyśleć.
          Tak z ciekawości - co się dzieje po 22 ? Ja zawsze myślałem, że następuje 23.
          Wiesz coś więcej ?
          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 08.11.07, 15:29
            widzisz silic, jak ja zwrocilam uwage na to, ze to mezczyzna jest czesciej
            zaczepiany, a do tego czesto moze sciagnac klopoy na glowe odprowadzanej, to
            dowiedzialam sie, ze sie nie szanuje. Eeech, krolewny...
        • vivian.darkbloom bezpieczeństwo - przydałyby się statystyki 08.11.07, 15:26
          dobrze byłoby usłyszeć opinię jakiegoś kryminologa - czy kobiety rzeczywiście są
          bardziej narażone na stanie się ofiarą przestępstw dokonywanych, że tak to
          określę w "przestrzeni publicznej". To oczywiste, że są bez porównania bardziej
          narażone na gwałt. Ale czy w przypadku kradzieży, pobicia, rozboju, zabójstwa
          jest tak samo?

          Przydałaby się naukowa podstawa do dyskusji.
    • simon_r Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 08:30
      Tak po prawdzie to powinien nie tylko poczekać ale także odwieźć Cię do domu...
      no ale przecież mamy równouprawnienie.. mogłabyś się poczuć dyskryminowana :P


      -------------------

      SuDoKu... wciąga :)
    • agda17 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 09:26
      ja nie mam z tym problemów bo zawsze jedziemy w tą samą strone albo
      on do mnie albo ja do niego... szczególnie po kinie albo teatrze
    • modliszka24 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 12:50
      masz rację 30 letni facet to nie 15-latek coś tu jest nie tak
      • horpyna4 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 13:18
        Niech zgadnę... jest ukochanym syneczkiem swojej mamusi? Mamusia
        pewnie usuwa mu spod nóżek wszelkie niewygody i pilnuje, żeby się
        nie zmęczył?
        Wiać od takiego jak najdalej!
        • aawionetka82 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 18:39
          Ma samochod, ale dzisiaj pozyczyl go w naglej sprawie koledze z
          pracy. No i rzeczywiscie troche taki syneczek mamusi z niego jest...
          Jets prawie jedynakiem, ma siostre, ale duzo starszą i jest to
          siostra przyrodnia, wychowywal sie tylko z rodzicami, bez
          rodzenstwa, wiec w sumie niemal jedynak. Mama rzeczywiscie wokol
          niego troche lata...
    • cioccolato_bianco Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 13:59
      cham i prostak.
    • greczynka_77 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 15:17
      zreszta dorosli ludzie po teatrze kontynuuja wieczor, a nie
      rozjezdzaja sie AUTOBUSAMI....
      • reniatoja Greczynka - bardzo celna uwaga :) 07.11.07, 16:12
        Śmieszny gostek ten facet.
      • aawionetka82 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 18:48
        Wiesz, po teatrze, o 22:00, to ja nie mam siły kontynuować wieczoru,
        bo o 5:30 następnego dnia (a był to w końcu środek tygodnia, a nie
        piątek czy sobota!) muszę wstać do pracy. Więc o jakiej dorosłości
        mówisz? Nie wszyscy moga sobie pozwolić na rozrywki późnym
        wieczorem, niektorzy rano wstają.
        Tym bardziej, że nie mamy możliwości tak ot spać u któregoś z nas,
        bo ja mieszkam w pokoju z młodszą siostrą, zaś on też nie mieszka
        niestety na razie sam. Chcoiaż w świetle późniejszego incydentu
        cieszę się, że się dowiedziałam, jak dba o moje bezpieczeństwo.
        Jesteśmy razem 2 lata, a to wydarzenie zszokowało mnie.
    • rozczochrany_jelonek Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 15:26
      dziwnie się zachowałaś, powinnaś odprowadzić go na autobus :)
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 15:26
      nigdy nie oczekiwalam zeby ktokolwiek odprowadzal mnie w nocy do domu, nigdy tez
      nie czulam sie specjalnie zagrozona. Zaczepki pijaczkow co najwyzej mnei bawia,
      napewno nie budza zaklopotoania, nie mowiac o przerazeniu.
      Poza tym wydaje mi sie ze bardziej jestesmy zagrozone gdy wracamy z facetem.
      Podpici mlodziency bowiem nie szukaja dymu z kobietami, zaczepiaja mezczyzn,
      ktorzy akurat moga odprowadzac swoje damy. Wiec nie dosc ze odprowadzanie moze
      na glowe niewiasty sciagnac klopoty, to jeszcze wydluza okres zagrozenia samego
      faceta (bo ten musi do domu wrocic).
      Faktem jest, ze korona by mu z glowy nie spadla gdyby zaczekal, podobnie jak
      Tobie spadac nie powinna dlatego ze pognal na autobus.
      Poza tym 22 to mloda godzina, sporo 'normalnych' ludzi chodzi jeszcze wtedy po
      ulicach.
      • trusia29 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 15:58

        widać malo sie szanujesz
        no i dlatego znowu w życiu ci nie wyszło...
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 16:01
          acha, poniewaz zachowuje sie inaczej niz Ty, znaczy ze gorzej. Rozumiem gdybym w
          jakis sposob ublizyla dziewczynom ktore chca byc odprowadzane... Lepiej ci od
          tej arcymadrej uwagi?
          • trusia29 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 16:09
            Według mnie gorzej. Czyzbym nie miała prawa do wlasnego zdania?
            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 16:10
              poddalas mnie surowej ocenie, wiec chyba oczywistym jest ze musze zareagowac.
              • trusia29 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 16:15
                Surowej? Nie wydaje mi się. A uwaga odnoszaca się do twojego nicka
                była po prostu ironią, nic więcej:)
                • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 16:23
                  no przepraszam, ja nie mowie ludziom, szczegolnie obcym, ze sie nie szanuja. dla
                  mnie to juz dosc powazny zarzut.
                  co do uwag do mojego nicka, mam taka obserwacje: silace sie na uszczypliwe uwagi
                  osoby zawsze go wykorzystuja w ten sam sposob, do znudzenia. wymyslcie cos nowego.
                  • trusia29 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 18:56
                    znowuwzyciuminiewyszlo napisała:
                    no przepraszam,

                    nie musisz przepraszać, ja nie czuję się obrażona

                    "ja nie mowie ludziom, szczegolnie obcym, ze sie nie szanuja"

                    a ja mówię jesli tak myslę, zwłaszcza jeśli te osoby zabiaraja
                    dobrowolnie glos na forum (powinni sie liczyć, że ktos może miec
                    inne zdanie)


                    > co do uwag do mojego nicka, mam taka obserwacje: silace sie na
                    uszczypliwe uwag
                    > i
                    > osoby zawsze go wykorzystuja w ten sam sposob, do znudzenia.
                    wymyslcie cos nowe
                    > go.

                    no może ty sobie wymysl inny nick, to nikt nie będzie do niego
                    nawiązywał
                    tymczasem wybrałas taki jaki wybrałaś a skojarzenia nasuwaja się
                    same - twoj problem
                    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 19:56
                      siedz zatem jak cicho, jak trusia.
                      • trusia29 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 08.11.07, 09:04
                        znowu mnie rozbawiłaś:)

                        troche luzu dziewczyno, bo stres szkodzi :)
                        • dzioucha_z_lasu Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 08.11.07, 14:54
                          co Ty od niej chcesz, przecież jej nie wyszło, to i zestresowana.. :-
                          D
                • sloneczko216 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 16:31
                  Mnie mój facet zawsze albo odprowadza do domu pod klatke albo czeka az moj
                  autobus przyjedzie i jeszcze dzwoni czy dotarłam do domu. A ten o którym TY
                  piszesz takie dziwne rzeczy to dupek. Moim zdaniem powinnaś się albo obrazić
                  albo powiedzieć co myślisz o takim zachowaniu.
    • zimna_suka Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 15:33
      Po pierwsze to 30-letni facet bez auta to juz dla mnie porazka , nie
      mówie tu zaraz o jakimś BMW żeby zaraz nie było , ale o czym kolwiek
      co ma cztery koła:)

      A gdyby mnie tak facet zrobil to albo zerwała bym tę znajomość ,
      jeśli by mi jakoś specjalnie nie zależało , albo się jakoś
      odegrała , np udawała że coś mi się stało wtedy przykrego i że to
      jago wina:P
      • onioni Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 09.11.07, 22:36
        > Po pierwsze to 30-letni facet bez auta to juz dla mnie porazka

        no koleś ma auto, nawet je pożyczył ponoć (mało kto pożycza), więc
        tu plus.
        Ale że ty zimna suka, to zawsze znajdzujesz najgorszą opcje %-)
        Do Jarka bys się już nie nadawała, mimo że ma sporo kasy :D
        ale nie ma auta.

        Fajne są te porady kobiet, praktycznie w każdym wątku od razu radzi
        się:
        - zerwij %-)


        Ja bym na jej miejscu dał mu szanse, czyli zadac pytanie: co to
        było, co to miało znaczyć i co ma na swoje usprawiedliwienie.

        (może ma chory pęcherz i nie chiał sikać koło wiaty przy niej %-
        ))))))))))) )

        Jak koles powie, że nic dziwnego w tym nie widzi i nie przeprosi, no
        to raczej faktycznie pa pa.

        Ale normalny dorosły człowiek najpierw rozmawia, jesli jest co
        obgadać. Tutaj chyba można :)


        ps. może się na mecz spieszył ;)
    • yagiennka Współczuję 07.11.07, 15:33
      To serio twój chłopak??? Powinien warować tam i wsadzić cię do autobusu i
      jeszcze zadzwonić lub wysłać smsa potem z pytaniem czy szczęśliwie dojechałaś.
      Wyrazy współczucia.
    • his_girl Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 15:49

      Chciałyśmy równouprawnienie, to mamy. ;-)
    • trusia29 cham po prostu 07.11.07, 15:56
    • ginger43 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 16:42
      Nie chce mi się czytać wszystkich wpisów i pewnie się powtórzę, ale
      rozumiem, że to było wasze ostatnie spotkanie... To jest moje zdanie
      na temat tego pana.
    • 2martulina Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 17:09
      dla mnie byloby to juz ostatnie spotkanie z nim, zenada....
    • minasz Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 17:17
      a co to za wiocha ze czeka sie na autobus 40 minut?
      • nivea63 Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 18:13
        Dziwię się że autoka wątku jeszcze pyta na forum o zdanie w tej
        sprawie. Ten człowiek ma ją gdzieś, nie dba o nią, nie szanuje jej.
        Nie posiada podstaw cywilizacyjnych, bo o dobrym wychowaniu nie ma
        co mówić.
    • figgin1 A ty go odprowadzasz? 07.11.07, 19:55
      I czekasz nza przystanku nawet jak ci zwiewa twój autobus? Kobiety! Z taką
      postawą to wracajcie do garów! Równouprawnienie ma niestety swoje prawa. A jak
      ci bardzo zależało na tym, by poczekał (jejku jej, sama po 22, normalnie umrzeć
      można z zagubienia) to mogłaś powiedzieć jak bardzo tego chcesz.
      • tracja4 Re: A ty go odprowadzasz? 07.11.07, 21:07
        Równouprawnienie nie jest przejmowaniem zachowań męskich. Jeśli
        mężczyzna da ci kwiaty, to następnego dnia ty mu też kupisz bukiet?
        Jak otworzy przed tobą drzwi, to potem ty przed nim otworzysz? Jeśli
        cię odprowadzi, to ty go też odprowadzasz?

        Są pewne zachowania, jakie należa do mężczyzn. Odprowadzenie kobiety
        do domu (a tu dziewczyna chciała jedynie, by poczekał z nią na
        autobus!) jest jednym z nich. I dziwi mnie, że jest to rozpatrywane
        przez pryzmat równouprawnienia, bo jest to zagadnienie z kategorii
        kultura i dobre maniery. Olał ją wieczorem na ulicy, bo już chciał
        być w domciu. A sam widział, że na autobus będzie musiała trochę
        jednak się naczekać.

        PS. są takie miejsca w niektrych miastach, że nie chciałabym się tam
        znaleźc w południe, a co dopiero o 22. Niestety różne rzeczy się
        zdarzają. Moją mamę napadnięto przed 20stą w centrum miasta. Jakiś
        sku... pchnął ją na ściane budynku, trzasnął jej nosem w mur, zabrał
        torebkę i zwiał. Mama leżała na chodniku i mijali ją ludzie, nikt
        się nie zainteresował co się stało!
        • figgin1 Re: A ty go odprowadzasz? 09.11.07, 17:48
          tracja4 napisała:
          > Są pewne zachowania, jakie należa do mężczyzn.

          Taa, a zmywanie garów należy do kobiet...
          • onioni Re: A ty go odprowadzasz? 09.11.07, 22:41
            > Taa, a zmywanie garów należy do kobiet...


            :)))))))
            no też o tym pomyślałem.
            Jak by się tak zastanowić, to w sumie kobiety same nie wiedzą o co
            chodzi w tym równoupranieniu :D

            Często mówią, że w tym, że kobieta powinna tyle samo lub więcej
            zarabiać. I dokładnie te same kobiety, gdy zarabiają ciut więcej od
            faceta, to pisza watki:
            - ach gdzie te chłopy %-)

            Teoretycznie więc, każdy facet powienien zarabiac więcej od nich, by
            był facetem. A z drugiej strony, chcą zarabiac tyle samo - realnie,
            prektycznie, teoretycznie, logicznie NIE jest to możliwe.

            Ale kto powiedział, że kobiety są logiczne? :D
            • thelma3333 Re: A ty go odprowadzasz? 10.11.07, 13:51
              od logiki kobiet to Ty sie odpindol ;)
              my jestemy ba
              • thelma3333 Re: A ty go odprowadzasz? 10.11.07, 13:52
                my jestemy bardzo logiczne
                tylko faceci nie potrafia tego zrozumiec
                • onioni Re: A ty go odprowadzasz? 11.11.07, 01:13
                  no ja wiem, że jesteście logiczne :D

                  Pewnie nasze problemy ze zrozumieniem was, biora się stąd, że za
                  dużo oczekujecie.

                  Facet ma być męski, silny, ale i romantyczny, delikatny.

                  Kasa się nie liczy, ale musi ja miec, a auto to już podstawa.

                  Rówouprawnienie tak, ale kobieta bez auta to luz, facet to jakis
                  fajtłapa.

                  Facet nie może byc nudny, musi być spontanyczny i zabawny, ale i
                  poważny i odpowiedzialny (za rodzine, mnie).


                  Itd. itp.

                  a nam wystarczy, byście czasem coś nam dały %-) ;) i nie gadały za
                  duzo, jak nie mamy akutar na to ochoty, bo chcemy sobie
                  mecz/boks/pstro.

                  %-) ;)
      • vandikia Re: A ty go odprowadzasz? 07.11.07, 23:57
        chyba nie rozumiesz idei równouprawnienia
        czy ma ona oznaczać "żyjmy sobie oddzielnie", spotykajmy sie czasem
        w łóżku, w teatrze, w kuchni, ale dbajmy tylko o swoje dobro i w
        ogole w dupie miejmy partnera - kochana osobe?
        wiesz co? ok takiemu "rownouprawnieniu" mowie nie i wole gary - ale
        w jednoosobowym domu
        • lupus76 Re: A ty go odprowadzasz? 08.11.07, 08:22
          vandikia napisała:

          > chyba nie rozumiesz idei równouprawnienia
          > czy ma ona oznaczać "żyjmy sobie oddzielnie", spotykajmy sie
          czasem
          > w łóżku, w teatrze, w kuchni, ale dbajmy tylko o swoje dobro i w
          > ogole w dupie miejmy partnera - kochana osobe?
          > wiesz co? ok takiemu "rownouprawnieniu" mowie nie i wole gary -
          ale
          > w jednoosobowym domu

          Ale taka ideaa jest całkiem kusząca. Zacznijcie sie z nią oswajać
          Drogie Panie :D
        • figgin1 Re: A ty go odprowadzasz? 09.11.07, 17:49
          vandikia napisała:

          > chyba nie rozumiesz idei równouprawnienia
          > czy ma ona oznaczać "żyjmy sobie oddzielnie", spotykajmy sie czasem
          > w łóżku, w teatrze, w kuchni, ale dbajmy tylko o swoje dobro i w
          > ogole w dupie miejmy partnera - kochana osobe?



          Właśnie. I w dupie miejmy to, że jego autobus przyjedzie nie wiadomo kiedy...
          • vandikia Re: A ty go odprowadzasz? 09.11.07, 19:30
            Jasne, lepiej zabrac dupe w troki i leciec do domku, a panna niech
            czeka az przyjedzie, albo i nie przyjedzie.. zeby to dzien byl, ale
            w nocy? Zostawic kobiete na pustym przystanku? Prawdziwy mezczyzna z
            tego pana hehe
    • vandikia Re: Facet zostawił mnie na przystanku! 07.11.07, 21:41
      Nie spojrzałabym więcej na niego jak na "mężczyznę", patrzyłabym jak
      na tchórzliwą, egoistyczną, leniwą pierdołę..
      zdecydowanie nie dla mnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka