Dodaj do ulubionych

punkt wyjścia

07.11.07, 14:15
Wszystko już było powiedziane, wszystko zaplanowane i nagle się
wypaliło coś na etapie planów;
mam wrażenie, że zaczynamy od początku, jakbyśmy się nie znali, znów
flirt, zawstydzenia,brak pewności, obawy o wszystko;
Czy warto to zaczynać?Gdzie tkwi błąd?Czy można naprawić coś
zaczynając od początku?
Oczom i własnym intuicjom nie mogę uwierzyć, ale to się poprostu
dzieje-on na nowo zabiega o moje względy.
To chyba taki połowiczny związek, ale dlaczego wracamy do zalotów?
Obserwuj wątek
    • rasgeea Re: punkt wyjścia 07.11.07, 14:17
      może po prostu zapytaj jego wprost?
      może poczuł, że zaczęło się wypalać i ponieważ zależy mu na Tobie
      stara się i zabiega od nowa.
      A to dla CIebie bardzo źle?
      • traicionera Re: punkt wyjścia 07.11.07, 14:25
        Boję się,że ten etap nigdy się nie skończy (żartuję)jest miło być
        ciągle adorowanym szczególnie, że sposób jest wyszukany i
        niesamowicie delikatny, ale obawiam się, ze to ja jestem winna-może
        brak mu czegoś-zapewnień może, że jest ok?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka