Dodaj do ulubionych

nagie zdjęcia

07.11.07, 21:24
Drogie kobietki..
Wyobraźcie sobie, że Wasz ukochany mężczyzna jest fotografem. Fotografuje
śluby, robi reportażówki, fotografuje modę, robi portfolia dziewczynom itd. I
nagle zachciewa mu się robić akty.. Czy miałybyście z tym problem? Bo ja mam
ogromny.. Nie potrafię sobie wyobrazić, że do studia przychodzi ładna kobieta,
zdejmuje całe ubranie, staje przed nim nago, a on mówi jej jak ma się ustawić,
ona coś sama kombinuje z wyginaniem się itd. I jeszcze ze sobą współpracują,
rozmawiają, śmieją się, gadają. A potem on przychodzi do domu jakby nigdy nic,
jakby układał towar na półce, zgrywa zdjęcia na komputer i pokazywałby Wam
jakie świetne udało mu się zrobić foty gołej, wyginającej się kobiecie. A Wy
przy okazji powinnyście reagować: "Oj tak!!! Rewelacyjne!!! W ogóle to piękna
kobieta.. I jaki ma piękny biust.. Naprawdę zdjęcia świetne!"
Nie wiem.. może jestem prostacka, ale ja nie potrafię tego przełknąć. Kocham
go bardzo i ufam, ale to jest dla mnie nie do przeskoczenia.
Powiedzcie czy Wy też byście tak bardzo to przeżywały czy traktowały to jako
coś ot tak sobie?
Obserwuj wątek
    • ansag Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 21:29
      Powiedz, że Ty masz ochotę potańczyć, ale... Przy rurze, w nocnym klubie. Skoro dla niego nagość to nic takiego, to Ty mu oznajmij, że też masz piękne ciało i chcesz się pokazywać, ale nie na zdjęciach, tylko przed publicznością. Może to mu da do myślenia? Nie wiem, dla mnie to jakiś absurd, posłałabym go do diabła (może i jestem nietolerancynja, ok, ale to już dla mnie zbyt wysoka poprzeczka).
    • kontik_71 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 21:30
      A co bys zrobila gdyby byl np ginekologiem? Zawod to zawod i koniec
      • ansag Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 21:32
        > A co bys zrobila gdyby byl np ginekologiem? Zawod to zawod i koniec

        Zapewne dowiedziałaby się o tym wcześniej, a nie: "Jestem lekarzem, ale teraz chcę pobyć trochę ginekologiem." - na takiej zasadzie oznajmił jej facet, że teraz będzie robił akty, a za tydzień powie, że chce robić zdjęcia XXX.
        • kontik_71 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 21:35
          A co to zmienia? Czyzby wychodzily z Ciebie jakies kompleksy?
          • ansag Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 21:45
            > A co to zmienia? Czyzby wychodzily z Ciebie jakies kompleksy?

            Zupełnie nie wiem o co Ci chodzi. Chciałam Ci tylko udowodnić, że warto się zastanowić chwilę nad tym, czym on zaczął się zajmować. Gdyby mój facet np. palił papierosy, a potem przerzucił się na maryśkę, bo to go bardziej kręci, to bym się zatrzymała nad tym.
            • kontik_71 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 21:46
              To bylo tylko pytanie.. Zly przyklad.. Facet jest fotografem i akty
              sa czescia jego zawodu..
          • rybka_83 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 21:48
            Nie mam kompleksów. Sama jestem modelką i nie mam sobie absolutnie nic do
            zarzucenia :) Chodzi tylko o pokazywanie swoich intymnych miejsc w jak
            najpiękniejszy sposób mojemu mężczyźnie.
            • kontik_71 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 21:49
              Nie Twojemu facetwoi tylko obiektywowi, karcie pamieci itp
              • rybka_83 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 21:54
                Zanim mój mężczyzna spojrzy w obiektyw, to najpierw musi modelkę ustawić i
                spojrzeć jak to wygląda poza obiektywem.. I nie do końca jest tak, że fotograf
                nie dotyka modelki (układa włosy, ustawia ręce, biodra itd.)
                • kontik_71 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 21:56
                  Czy Twoj facet jest profesjonalista czy fotografem amatorem?
                  Jelsi profesjonalista to nie masz sie absolutnie czego obawiac... to
                  jest praca jak kazda inna
                  • rybka_83 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 22:16
                    Jest fotografem bardzo krótko. Gdy go poznałam, jeszcze nim nie był. Nie ma
                    dużego doświadczenia jeżeli chodzi o fotografię. A w aktach nie ma żadnego
                    doświadczenia.
                    • kontik_71 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 22:16
                      Wiec musi je zdobyc...
                      • polla.k Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 22:19
                        zaborczośc, zazdrośc, brak zaufania...zawiąż mu oczy, skrepuj ręce, a swobodę
                        oddaj tylko w Twojej obecności :(
        • rybka_83 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 21:37
          Poza tym do ginekologa idzie się nie po to by poczuć się piękną, i by lekarz to
          pokazał, tylko dlatego że ma się problem, a lekarz go rozwiązuje.. To jest
          ogromna różnica. Lekarz nie traktuje kobiety jako obiekt piękna, tylko jako
          problem medyczny do rozwiązania..
          Uważam, że nie ma tu porównania..
          • kontik_71 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 21:38
            Taaa... ginekologom oczy wypalaja.. myslisz, ze mlody ginekolog nie
            potrafi sie podniecic na widok ladnej dziewczyny lezacej przed nim
            bez majtek?
            • mozambique Re: nagie zdjęcia 08.11.07, 11:49
              strasznie głupiutka jestes !!!

              zapytaj byle którego ginekologa, nawet bardzo młodego - powie ci ze
              ze nie jest jzu w stanie na ulicy spojrzec normalnie na kobietę, a
              po paru latach parcy dla gina kobieta to po prostu wagina. nic
              wiecej.
            • mrsnice Re: nagie zdjęcia 08.11.07, 14:06
              a stary to nie? Niby już nie chłop?
      • polla.k Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 21:33
        kontik_71 napisał:

        > A co bys zrobila gdyby byl np ginekologiem? Zawod to zawod i koniec

        z ust mi to wyjąłeś :)
    • ewa_err Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 21:38
      Nie jestem z kamienia ale raczej nie mialabym nic przeciwko. Kazdy
      profesjonalny fotograf powie Ci ze robienie aktow nie jest dla
      niego 'czynnoscia erotyczna'. To praca i juz. Skupia sie na ujeciu,
      odpowiednim swietle i mysli o tym jak zrobic zdjecie tak zeby wyszlo
      najlepiej.
      I wiem tez ze do zdrady nie trzeba robic aktow. Jak bedzie chcial
      albo jesli miedzy nim a jakąs kobieta zaiskrzy to naprawde nie
      bedzie do tego potrzebne zdjecia bez ubrania.
      Tak wiec wyluzuj, troche dystansu, zaufania i radosci z tego ze
      facet robi to co lubi. Jak facet jest fajny i na to zasluguje to Ci
      sie 'odwdzieczy' za ten brak drobiazgowosci...
      • ansag Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 21:47
        > I wiem tez ze do zdrady nie trzeba robic aktow. Jak bedzie chcial
        > albo jesli miedzy nim a jakąs kobieta zaiskrzy to naprawde nie
        > bedzie do tego potrzebne zdjecia bez ubrania.

        Hah... Chcesz powiedzieć, że prawdopodobieństwo zdrady przez faceta jest takie samo, jeśli pracuje jako fotograf aktów lub jako górnik w kopalni? No sorry, ale fotograf na pewno prędzej przeleci pannę, która mu się rozbiera pod nosem, niż górnik, który siedzi głęboko w kopalni i nie widzi nic poza węglem.
        • kontik_71 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 21:50
          Profesjonalny fotograf nie tknie panny... to bylaby jego zawodowa
          smierc
        • ewa_err Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 21:54
          ansag napisała:

          > Hah... Chcesz powiedzieć, że prawdopodobieństwo zdrady przez
          faceta jest takie
          > samo, jeśli pracuje jako fotograf aktów lub jako górnik w kopalni?
          No sorry, al
          > e fotograf na pewno prędzej przeleci pannę, która mu się rozbiera
          pod nosem, ni
          > ż górnik, który siedzi głęboko w kopalni i nie widzi nic poza
          węglem.


          Znam dwoch fografow(obaj fotografują mlode, czesto ladne dziewczyny
          a jeden z nich robi rowniez akty) i zaden z nich nie zdradzil swojej
          kobiety. I znam informatyka ktory zdradza swoją kobiete notorycznie.
          I tak, mysle ze to zalezy od natury/zasad czlowieka a nie od
          wykonywanego zawodu. Mysle ze jak facet nie chce to chocby mu laska
          do wyrka wchodzila to nic sie miedzy nimi nie stanie.
          • rybka_83 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 22:01
            Jako autorka postu zgadzam się z przedmówczynią. Tu nie chodzi o możliwość
            zdrady, bo bardzo mu ufam i na 99% jestem pewna, że on by mnie nie zdradził
            nawet gdyby dziewczyna rozłożyła przed nim nogi. To po prostu nie ten typ
            faceta.. Ale nie potrafię tego przełknąć, że patrzyłby na inną kobietę nago niż
            ja. To pewnie zaborczość, ale jest to ode mnie silniejsze. Po takich zdjęciach
            czułabym się jakby.. zdradzona.. Nie ważne, że on by nic nie robił.
            • kontik_71 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 22:03
              Nie "to pewnie zaborczosc" tylko to jest zaborczosc i chyba problem
              z wiara w sama siebie i swoja wartosc
            • ewa_err Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 22:07
              rybka_83 napisała:

              > Jako autorka postu zgadzam się z przedmówczynią. Tu nie chodzi o
              możliwość
              > zdrady, bo bardzo mu ufam i na 99% jestem pewna, że on by mnie nie
              zdradził
              > nawet gdyby dziewczyna rozłożyła przed nim nogi. To po prostu nie
              ten typ
              > faceta.. Ale nie potrafię tego przełknąć, że patrzyłby na inną
              kobietę nago niż
              > ja. To pewnie zaborczość, ale jest to ode mnie silniejsze. Po
              takich zdjęciach
              > czułabym się jakby.. zdradzona.. Nie ważne, że on by nic nie robił.


              No to problem lezy w Tobie i sprobuj jakos tę swoją zaborczosc
              okielznac. A Twoj facet nie oglada innych golych kobiet? Zdjec i
              filmow? Albo Ty? Czujesz ze wtedy zdradzasz swojego faceta?
              • rybka_83 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 22:12
                Na żywo nie oglądam..
                I o to tu chodzi. O ten kontakt z nagą kobietą.. Nie dość, że patrzy to jeszcze
                z nią rozmawia, ustawia jak chce itd. Zdjęcie to tylko kawałek papieru. Film to
                tylko ekran i ruszające się postacie.
                • kontik_71 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 22:14
                  zapominasz, ze erotyzm rodzi i rozwija sie w glowie i nosnik
                  erotycznej informacji nie jest wazny.
                  • rybka_83 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 22:21
                    A Ty zapominasz, że erotyzm rodzi się nie tylko poprzez patrzenie na nagie
                    ciało, ale przede wszystkim poprzez kontakt bezpośredni (ruchy, gesty, ton
                    głosu, sposób mówienia, słowa, zapach)- to jest podstawa..
                    • polla.k Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 22:23
                      podstawą jest zaufanie
                      • rybka_83 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 22:28
                        Podstawą jest zaufanie i stosunek do intymności.
                        Byłam wychowana w domu, gdzie części intymne były zakrywane i pokazywane jedynie
                        najbliższej osobie. Tak więc robię, nie wyobrażam sobie, by moje "skarby"
                        oglądał ktokolwiek inny i by mój mężczyzna tego nie doceniał :/ Może po prostu
                        do siebie nie pasujemy, bo mamy inne poczucia intymności.. :/
                        • kontik_71 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 22:30
                          Ale tez dlatego jestes dorosla osoba aby potrafic uzyc glowy do
                          przewartosciowania pewnych rzeczy...
                        • ewa_err Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 22:31
                          rybka_83 napisała:

                          > Podstawą jest zaufanie i stosunek do intymności.
                          > Byłam wychowana w domu, gdzie części intymne były zakrywane i
                          pokazywane jedyni
                          > e
                          > najbliższej osobie. Tak więc robię, nie wyobrażam sobie, by
                          moje "skarby"
                          > oglądał ktokolwiek inny i by mój mężczyzna tego nie doceniał :/
                          Może po prostu
                          > do siebie nie pasujemy, bo mamy inne poczucia intymności.. :/


                          Bycie w zwiazku to moze byc fascynująca podroz. Naprawde chcialabys
                          byc z kalką siebie? Czy to nie jest fajne-poznawac sie, docierac,
                          spotykac w polowie drogi? Rozstac sie pomimo wielkiej milosci z
                          powodu innego stosunku do jakiejs 'rzeczy' to trąci o grzech. Milosc
                          nie przytrafia sie co dzien;)
                          • rybka_83 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 22:38
                            Staram się to przewartościować, ale mi się nie udaje :( Tak jak powiedziałam,
                            nie umiem tego przeskoczyć, mimo, że bardzo go kocham i ufam. Jest we mnie zbyt
                            silny lęk przed tym. Zdarzają się o to ostre awantury i nie spanie po nocach :(
                            • kontik_71 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 22:41
                              Nie powtrafisz czy nie chcesz? Jesli bedziesz miala pecha to wlasnie
                              znajdujesz sie na prostej drodze do stracenia tego zwiazku
                              • rybka_83 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 22:58
                                Niestety nie potrafię :( A chcę bardzo. Niestety nie umiem sobie tego
                                przetłumaczyć..
                                • kontik_71 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 23:01
                                  Czyli albo bedziesz miala faceta niezadowolonego, ze zostal do
                                  czegos zmuszony, albo bedziesz cierpiala katusze zazazdrosci.. w obu
                                  przypadkach bedzie to raczej koniec zwiazku
                                  • rybka_83 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 23:03
                                    No raczej tak..
                                    • kontik_71 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 23:08
                                      I ta swiadomosc tez nie jes tw stanie ruszyc Cie? Jesli nie to i tak
                                      nie warto walczyc.. nie zalezy Ci az tak bardzo na nim
                                      • rybka_83 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 23:28
                                        Zależy mi strasznie, ale coś Ci opowiem.
                                        Oglądałam kiedyś taki film, nie wiem czy był on mądry czy nie, ale była w nim
                                        bardzo znacząca scena..
                                        Akcja rozgrywa się w czasach "peace,love...", gdzie ukazane są losy hipisów. Jak
                                        to w tamtych czasach, każdy z każdym był sobie bratem i siostrą "do
                                        wszystkiego". Kobieta i mężczyzna mimo swawolności związkowej i łóżkowej
                                        stworzyli parę. Mężczyzna oczywiście sypia ze wszystkimi koleżankami ze swojej
                                        "paczki", kobieta ma przed tym wielkie opory i sypia tylko z nim. Jednak
                                        mężczyzna cały czas ją namawia w myśl swojej ideologii, by sypiała z mężczyznami
                                        z grupy. Pewnego razu na imprezie mężczyzna wchodzi do pokoju i widzi, że jego
                                        kobieta uprawia seks z innym. Ona się do niego uśmiechnęła, on do niej na znak,
                                        że w końcu działa w myśl ideologii. Po czym mężczyzna wyszedł i zwymiotował..
                                        Dlaczego???
                                        Nie można robić niczego wbrew swej woli..
                                        Coś o tym wiem.
                    • ewa_err Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 22:27
                      rybka_83 napisała:

                      > A Ty zapominasz, że erotyzm rodzi się nie tylko poprzez patrzenie
                      na nagie
                      > ciało, ale przede wszystkim poprzez kontakt bezpośredni (ruchy,
                      gesty, ton
                      > głosu, sposób mówienia, słowa, zapach)- to jest podstawa..


                      To wlasnie Ci tlumacze;) ze do tego wszystkiego nie potrzeba aktow i
                      rozebranej dziewczyny. Poza tym-nie wiesz ze absolutna nagosc bywa
                      mniej seksualna od odpowiedniego ubrania i klimatu? Jeden facet mnie
                      ostatnio bardzo zakręcil a byl ubrany w garnitur;) Zadnej nagosci
                      ani aktow;)
            • guinda Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 23:36
              a ja Cie rozumiem....
    • palya Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 21:54
      mam znajomego fotografa. ostatnio rozmawialismy o jego wystawach itd.
      powiedzial ze planuje sesje aktow..ale sposob, w jaki opisywal to,
      co zamierza zrobic byl raczej malo erotyczny.
      dla fotografa liczy sie swiatlo, ujecie, czas naswietlania,
      ostrosc..zeby zrobic dobre foto nie wystarczy wcisnąć mmigawki.. no
      i nie sądze zeby w takiej sytuacji bardziej krecila go modelka niz
      foto, ktore robi..
      porozmawiaj z nim o tym, mysle ze jesli juz sie zdecydowal na akty,
      to jest pewnien ze nie bedzie mial z tym problemu..
    • maya110 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 22:05
      Znam jednego fotografa, robi akty, portrety, sesje zdjeciowe z profesjonalnymi
      modelkami. I jest z tym roznie w tej branzy tzn do samych zdjec podchodzi
      profesjonalnie, koncentruje sie na przygotowaniu sesji, ustawieniu modelki i
      dobrym ujeciu, ale jednak taka sesja zbliza fotografa i modelke, wiem z relacji
      tego znajomego ze sesja konczy sie czasami w łozku.
    • nekomimimode Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 23:04
      ;/ ja bym nie była w stanie na to mu pozwolić ani tego "przeżyć" nie
      wyobrażam sobie .
      wg mnie tak jesteś prostacka jeśli mu na to pozwalasz i jesteś
      pobłażliwa a on jest prostacki względem Ciebie komentując biusty
      modelek i to bardzo prostacki ;/
      • rybka_83 Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 23:09
        Spokojnie.. Jeszcze nie było żadnych zdjęć. To tylko rozmowy na ten temat..
        • 88mlodziutka Re: nagie zdjęcia 07.11.07, 23:40
          Z moją ogromną (chorą?) zazdrością, to bym tego po prostu nie przeżyła...
        • betty88 Re: nagie zdjęcia 08.11.07, 00:01
          Rybka,sprawdź @
          • rybka_83 Re: nagie zdjęcia 08.11.07, 00:21
            betty88 napisała:

            > Rybka,sprawdź @

            Dziękuję betty za wsparcie. Jest ono dla mnie bardzo ważne.
            Kiedyś byłam przekonana, że można dogadać się z każdym człowiekiem i niemalże z
            każdym mężczyznom o podobnym wartościach utworzyć szczęśliwy związek poprzez
            kompromisy. Jednak zmieniłam zdanie. Pewne rzeczy się niekiedy wykluczają.
            • betty88 Re: nagie zdjęcia 08.11.07, 00:26
              Widzę,że nadal tu jesteś i szybko zareagowałaś. Przepraszam za ogólny chaos w meilu,ale jestem już zmęczona...Myślisz,że on nie będzie chciał iść na ustępstwa?Dlaczego to dla niego tak ważne?
    • vandikia Re: nagie zdjęcia 08.11.07, 00:04
      szczerze?
      z moim temperamentem i nerwowoscia to bym chyba w jakąś psychozę
      wpadła :) no nie wyobrażam sobie tego niestety - nie z powodu
      kompleksow, nie z powodu braku zaufania.. po prostu nie podobaloby
      mi sie, ze obce baby sie rozbieraja i ustawiaja w seksownych pozach
      przed moim facetem i tyle :)
    • naprawdetrzezwy Kobieca logika? ;>>> 08.11.07, 09:30
      "Kocham go bardzo i ufam, ale to jest dla mnie nie do przeskoczenia."

      ALBO go kochasz i ufasz mu, ALBO nie możesz tego przeskoczyć.


      Rozejdź się z nim, skoro go nie kochasz i mu nie ufasz, że o braku umiejętności
      porozmawiania z nim, a o paplaniu o tym z obcymi, nie wspomnę.
      • estra23 Re: Kobieca logika? ;>>> 08.11.07, 09:32
        I tu się mylisz.. Rozmawiamy o tym codziennie.
    • virusti ciężki masz poroblem 08.11.07, 10:16
      Brat mojego dobrego kumpla jest fotografikiem. Nie ma czasu na stała dziewczynę
      – zajęty jest hurtowym zaliczaniem kolejnych panienek wybranych spośród jego
      klientek.
      Ginekolog to zupełnie inna sprawa – średnia urody kobiet nie jest nawet
      porównywalna ze średnią kobiet przychodzących po profesjonalne zdjęcia. Przecież
      to praca z młodymi, zgrabnymi i pięknymi kobietami, zaprawionymi w wyrafinowanym
      uwodzeniu mężczyzn. Do ginekologa przychodzą, siadają, rozkładają nogi i tyle –
      często nie ma żadnej konwersacji. Fotografik musi rozluźnić klientkę rozmową,
      zbudować więź, często przy użyciu alkoholu. Stąd już tylko krok do sexu. A
      wiadomo, że facetowi wystarczy sam widok do podniecenia. Gdzie łatwiej o widoki
      niż w takim zawodzie?
      • trypel Re: ciężki masz poroblem 08.11.07, 10:20
        a masażysta? ten to dopiero rozluźnia kobiety...
        to tez zawód zabroniony?
        • virusti Re: ciężki masz poroblem 08.11.07, 10:25
          nie piszemy o zawodach zabronionych tylko szacujemy zagrożenie dla kobiety
          będącej z fotografikiem
          • trypel Re: ciężki masz poroblem 08.11.07, 10:27
            Kolega jest księgowym i zdradza żonę srednio raz w tygodniu. I co ma do rzeczy
            kim jest? Zachowywałby sie tak samo jakby był górnikiem. Może jedynie jako
            badacz polarny zamkniety w labolatorium z dwoma kolegami przez pół roku
            zachowywałby sie porządniej.
            • virusti Znasz to: okazja czyni złodzieja? 08.11.07, 10:44
              Chodzi o zwiększenie ryzyka zdrady. Jest ono zdecydowanie mniejsze w pracy
              księgowych niż u fotofrafików robiących akty.
              • trypel Re: Znasz to: okazja czyni złodzieja? 08.11.07, 11:17
                znam ale sie nie zgadzam :)
                okazja czyni złodzieja jak ktos jest złodziejem z natury.
                A od takich to z daleka bo okazje ZAWSZE znajdą
                • virusti Re: Znasz to: okazja czyni złodzieja? 08.11.07, 13:22
                  > znam ale sie nie zgadzam :)

                  czulem ze rekami i nogami bedziesz sie bronił byle nie przyznac sie do bledu
                  jakim bylo ocenienie zawodu ksiegowego i fotografika modelek jako rownie duze
                  zagrozenie dla zwiazku. a to ze tak nie jest wiedza przedszkolaki. ale upieraj
                  sie przy swoim jak ci sie wydaje ze uchronisz swoj autorytet na forum. ja koncze
                  ta przedszkolna wymiane zdan
                  • trypel Re: Znasz to: okazja czyni złodzieja? 08.11.07, 13:37
                    Rekami i nogami? Ja tylko piszę że jak w jego umysle w ogóle pojawia sie pojecie
                    zdrady to co za różnica czy okazje ma 3x dziennie czy 1x w miesiacu? Zdradzi i tak.
                    A jak sie nie pojawia to niezależnie kim jest to i tak nie zdradzi
                  • simon_r Re: Znasz to: okazja czyni złodzieja? 08.11.07, 15:29
                    A ja przyznam tryplowi rację... ale argumenty mam ździebko inne:
                    1. modelki to raczej dziewczynki doceniane... może sie nie znam ale wydaje mi
                    się, że nie puszczają się tak od razu z każdym fotografem..
                    2. w przeciwieństwie do modelek... księgowa... ooooo z tym to różnie bywa... ale
                    tak mi się wydaje, że środowisko księgowych jest mocno sfeminizowane i właśnie
                    tam zdrzaja się dziewczynki mocno napalone i niedopieszczone... czyli
                    potencjalnie bardziej niebezpieczne :))

                    -------------------

                    SuDoKu... wciąga :)
                    • rybka_83 Re: Znasz to: okazja czyni złodzieja? 08.11.07, 15:46
                      A ja powiem tak..
                      Modelka od modelki się bardzo różni. Do fotografa bardzo rzadko przychodzą
                      profesjonalne modelki z wybiegów, bo ona takie zdjęcia to ma za darmo i jeszcze
                      jej za to zapłacą furę kasy. Do studia przychodzą raczej kobiety, które chcą się
                      stać modelkami, czasami są niedowartościowane, chcą mieć dla siebie pamiątkę,
                      czy po prostu się przy tym pobawić. I jeszcze za to zapłacą, bądź gdy jest
                      bardzo ładna, zgodzi się zapozować za zdjęcia (profesjonalnym się nie chce). I
                      jest kompletną bzdurą, że one są doceniane, bo w takim razie nie przyszłyby do
                      studia fotograficznego.
                      Zgadzam się z tryplem, że jak się jest złodziejem, to każda okazja jest dobra i
                      zawsze się znajdzie. Ale trzeba wziąć też pod uwagę wypowiedź fotografki, która
                      wypowiedziała się na kontakcie fotografa z modelką, w szczególności kontakcie
                      przy aktach. Od tego bardzo zależy zdjęcie. Jeżeli jest dystans i potraktuje się
                      to jak układanie towaru na półkach, to zdjęcie będzie beznadziejne. Przy aktach
                      musi być emocjonalny kontakt między fotografem a modelką o wiele większy niż
                      przy zdjęciach modowych, muszą czuć jakąś więź, musi być miło, a to już tylko
                      krok do fascynacji drugą osobą. A to nie są modelki, które takich sesji miały
                      dziesiątki tylko takie, które miały ich mało albo wcale. A on nigdy takich zdjęć
                      nie robił..
        • estra23 Re: ciężki masz poroblem 08.11.07, 10:33
          Po cyckach nie masuje.. Ani ich nawet nie ogląda.
          • trypel Re: ciężki masz poroblem 08.11.07, 11:16
            ale po tyłku tak :)
            • estra23 Re: ciężki masz poroblem 08.11.07, 11:37
              Nie jesteś kobietą i uwierz mi, że piersi są 100% bardziej strefą erogenną niż
              pośladki. Poza tym piersi i krocze u kobiety są częściami intymnymi. Pośladki nie.
              • trypel Re: ciężki masz poroblem 08.11.07, 11:46
                estra23 napisała:

                > Nie jesteś kobietą i uwierz mi, że piersi są 100% bardziej strefą erogenną niż
                > pośladki. Poza tym piersi i krocze u kobiety są częściami intymnymi. Pośladki n
                > ie.

                Jakby Ci to powiedziec żeby nie zburzyć porzadku Twego świata....
                Otóż dla większosci facetów pośladki sa co najmniej równie podniecające jak
                piersi jak nie bardziej... to raz.
                Dwa to zapytaj koleżanek co sprawia im wiekszą przyjemnosć - pieszczoty piersi
                czy pośladków - możesz sie bardzo zaskoczyć :)
                • rybka_83 Re: ciężki masz poroblem 08.11.07, 11:57
                  Hmmm.. Mojego lubego o wiele bardziej kręcą piersi niż pośladki i ma na ich
                  punkcie hopla. Jak jest z innymi mężczyznami zupełnie mnie nie obchodzi. Tu
                  akurat najważniejszy jest mój facet i panny z obnażonym biustem.
                  A mnie osobiście o wiele bardziej kręci masaż piersi niż pośladków.
              • justysialek Re: ciężki masz poroblem 08.11.07, 12:04
                Nie generalizuj swoich własnych pogladów i odczuć na wszystkie
                kobiety, droga Estro!
                Dla mnie pośladki są dużo bardziej erogenną strefą niż piersi.

                A co do intymności i erogenności - nie mam nic przeciwko, gdy
                ginekolog wkłada mi palce do środka, czy obmacuje piersi w celu
                badania, ale jakby mi zaczął obmacywać pośladki, czy nawet głaskać
                po szyi to bym się poczuła zbrukana (bo jest to już niezgodne z moim
                wyobrażeniem tego, co może robić lekarz). Jeśli sprzedawczyni w
                sklepie z bielizną dotyka moich piersi w trakcie przymierzania
                bielizny, to też nie jest to dla mnie ani intymne ani erotyczne.

                A jak reagujesz na przykład na plaży, kiedy obok twojego faceta
                pręży się piękna, młoda, opalona kocica?
                Oczywiście każdy ma inne odczucia, ale ja bym się tym nie
                przejmowała. O akty na pewno byłabym zazdrosna, ale nie w takim
                stopniu, by powiedzieć "nie"!
                Zawsze może się trafić jakaś ładniejsza ode mnie laleczka, chętna na
                mojego faceta i zdecydowana, by go zdobyć. I nie będzie wtedy ważne,
                czy jest naga, czy ubrana, czy na plaży, czy w biurze, czy w studiu
                fotograficznym. Wtedy będą ważne zupełnie inne rzeczy ;-)

                Pozdrawiam
    • modliszka24 Re: nagie zdjęcia 08.11.07, 10:23
      jasne ze bym miala problem i napewno bym sie na to nie zgodzila on powinien
      ogladac tylko Ciebie a nie inne laski
      • betty-blue Re: nagie zdjęcia 08.11.07, 11:55
        Cześć,
        niełatwy masz orzech do zgryzienia. Jestem fotografką, robię zdjęcia
        dziewczynom, może nie nagie, ale z pewną dozą erotyzmu, która
        podczas sesji z kobietami zawsze ma miejsce, nawet jeśli są ubrane.
        Kobiety inaczej odnoszą się do kobiety fotograf, inaczej do faceta.
        To, jakie zdjęcia wyjdą zależy najczęściej od więzi pomiędzy
        fotografem a ,,obiektem". Nagość czyni tę wieź zdecydowanie
        silniejszą, zwłaszcza ze strony modelki. Wiele lat temu sama
        pozowałam do zdjęć, do dziś pamiętam potrzebę, hmm... "kuszenia"
        fotografa- ruchem, spojrzeniem itd., a fotograf nie jest ze skały,
        zwłaszcza jeśli jest facetem, reaguje po prostu na sygnały...
        Trudna sytuacja, bo przecież on chce się rozwijać, tworzyć coś
        pięknego (a akty=dla chłopa najwyższe piękno:), z drugiej strony
        świadomość że twój facet siedzi sobie z modelką sam na sam może być
        nie do wytrzymania.
        Współczuję, na szczęście nie mam takiego problemu, mój mąż nie jest
        na razie zazdrosny, nie doszłam jeszcze do aktów męskich :)
        Może np. naucz się wizażu, stylizacji i pomagaj mu podczas tych
        sesji? Może z czasem jako asystentka slawnego fotografa aktów?
        :D
        • rybka_83 Re: nagie zdjęcia 08.11.07, 12:06
          Zaproponowałam mu, że pójdę do szkoły wizażu, nauczę się tego i będę mu
          pomagała. Tym bardziej, że od dawien dawna uwielbiałam robić makijaże koleżankom
          itd. Powiedział, że to wykluczone, że nie chce abym była przy jakichkolwiek
          zdjęciach, bo dziewczyny się peszą przy dziewczynie fotografa :/ Że nie
          potrzebne mu widowisko, bo dziewczyna przy mnie nie będzie mogła poczuć się
          seksownie i wyjdą beznadziejne zdjęcia :/ Przy aktach to już kompletnie byłoby
          to wykluczone, bo to on by się peszył i bał, że zrobi coś nie tak i będę miała
          do niego pretensję i nie będzie mógł się skupić. Więc co ja mam sobie
          pomyśleć??? Z jednej strony to rozumiem, ale z drugiej wydaje mi się to dziwne.
          Tym bardziej, że jego wspólnik, też fotograf pracuje tylko ze swoją dziewczyną
          wizażystką. Ona przygotowuje mu dziewczyny do sesji. Także rozbieranych. Gdy mu
          to powiedziałam, to odrzekł, że oni poznali się na planie i jego dziewczyna to
          artystka, a ja nią nie jestem..
    • rybka_83 Więc jak to jest??? 08.11.07, 12:20
      Drogie Panie i Panowie,
      z wypowiedzi wynika, że ja nie mam za bardzo prawa powiedzieć nie, bo ten
      związek z mojej winy się rozpadnie... Takie to trochę destrukcyjne.
      Przytaczałam przykład filmu, z którego wynika, że każdy nawet nie powinien, a
      MUSI żyć w zgodzie nie z innymi tylko ZE SOBĄ przede wszystkim. Życie jest zbyt
      krótkie, by marnować je na poświęcanie się drugiemu człowiekowi kosztem siebie.
      Tym bardziej, gdy druga osoba nie ma najmniejszego zamiaru poświęcić się dla
      mnie.. :(
      To takie moje przemyślenia o bezsensie trwania tego związku.
      Bardzo mi tego szkoda i jest niesprawiedliwe, że za rozpad tego związku będę
      posądzana ja a nie mój luby :( Przykro mi z tego powodu :(
      • betty-blue Re: Więc jak to jest??? 08.11.07, 12:32
        zagadam jeszcze raz
        myślę sobie, że on cię nie docenia, nie troszczy się o ciebie oraz
        manipuluje twoimi uczuciami (sorry że tak pisze, przecież Was nie
        znam, jednak to wszystko wyczytałam z twoich wpisów)
        czy on widział jak malujesz? Jeszcze z nim nie zerwałaś a już
        obarczasz się za to winą- to jest taka manipulacja częstwo w
        związkach wykorzystywana: wszystko jest winą jednej stony!
        Nie daj sobą pomiatać, moja droga, a przede wszystkim rób to, co
        czujesz że masz do zrobienia: pójdź na kurs, zrób portfolio, zacznij
        pracę z prawdzimymi fotografami. Pomyśl o sobie jak ostatnia
        egoistka, bez względu na to czy z nim będziesz czy nie, zajmij się
        sobą, zacznij wcielać 100 pomysłów naraz a zobaczysz że zmieni ci
        się pogląd na całą sytuację a może i facet ci się zmieni...:)
        • kontik_71 Re: Więc jak to jest??? 08.11.07, 13:29
          Betty.. chyba nie doczytalas do konca.. to ja autorce pisalem o
          zerwaniu zwiazku.. a nie jestem strona w tej historii
      • betty88 Re: Więc jak to jest??? 08.11.07, 14:09
        Biorąc pod uwagę przytoczone przez Ciebie jego argumenty, jestem przekonana,że musi być w tym jakieś drugie dno. Poglądy Twojego faceta są nie do przyjęcia, zważywszy na Twoje uczucia i trącą egoizmem. Przykro mi,ale z mojego pktu widzenia nie wróży to związkowi przyszłości, skoro on nie potrafi iść na żadne ustępstwa w tak ważnych przecież kwestiach...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka