Dodaj do ulubionych

Ciuchy, których nie mam

30.07.03, 16:12
Czy Wy też to macie? Interesują mnie tylko ciuchy, których jeszcze nie mam.
Jak tylko jakaś szmatka wyląduje na półce mojej szafy, zaraz tracę nią
zainteresowanie. Chodzenie po sklepach jest prawdziwą męką dla duszy - dziś
widziałam co najmniej kilka ubrań, które bardzo chciałbym mieć. Straszne
uczucie...
Obserwuj wątek
    • anahella Re: Ciuchy, których nie mam 30.07.03, 16:54
      qian napisała:

      > Czy Wy też to macie? Interesują mnie tylko ciuchy, których jeszcze nie mam.
      > Jak tylko jakaś szmatka wyląduje na półce mojej szafy, zaraz tracę nią
      > zainteresowanie. Chodzenie po sklepach jest prawdziwą męką dla duszy - dziś
      > widziałam co najmniej kilka ubrań, które bardzo chciałbym mieć. Straszne
      > uczucie...

      Moze zapisz sie na kurs tanca albo na plywalnie? Bo to
      moze sie obsesja skonczyc.
      • qian Re: Ciuchy, których nie mam 30.07.03, 17:10
        Daruj sobie takie porady.
        Pracuje codziennie od 12 do 22, w weekendy też. Jedyna chwila przyjemności to
        ta godzinka po sklepach przed pójściem do pracy.
        • anahella Re: Ciuchy, których nie mam 31.07.03, 00:42
          qian napisała:

          > Daruj sobie takie porady.
          > Pracuje codziennie od 12 do 22, w weekendy też. Jedyna chwila przyjemności to
          > ta godzinka po sklepach przed pójściem do pracy.

          Wybacz, nie chcialam Cie urazic. Ten kurs tanca czy plywalnia to tylko
          przyklady. Chodzi o to ze nasze przyjemnosci ma ja byc wielkie, dawac nam
          radosc. Czy naprawde chcesz ograniczac swoja radosc do jakiejsc kiecy?
    • Gość: hania :o) Re: Ciuchy, których nie mam IP: *.virnxx1.adsl.tele.dk 30.07.03, 17:13
      to sobie przelicz ile godzin zajmie ci zeby zapracowac na taki ciuszek i ile
      krocej moglabys pracowac nie kupujac tego i owego, Ja sie oduczylam w taki
      sposob kupowania badziewia.
    • Gość: magda.no Re: Ciuchy, których nie mam IP: 212.182.122.* 30.07.03, 21:26
      Hehe mam to samo ale z kosmetykami!
    • aankaa Re: Ciuchy, których nie mam 30.07.03, 21:39
      to przecież zupełnie naturalne, że kupuje się "do szafy" :))

      niedługo powinnam wywalić sąsiada - jego mieszkanie akurat na garderobę by się
      nadało ;)
    • falochronka Re: Ciuchy, których nie mam 30.07.03, 21:58
      qian napisała:

      > Czy Wy też to macie? Interesują mnie tylko ciuchy, których jeszcze nie mam.
      > Jak tylko jakaś szmatka wyląduje na półce mojej szafy, zaraz tracę nią
      > zainteresowanie. Chodzenie po sklepach jest prawdziwą męką dla duszy - dziś
      > widziałam co najmniej kilka ubrań, które bardzo chciałbym mieć. Straszne
      > uczucie...

      U mnie jest zupełnie odwrotnie. Przechodzę dość obojętnie obok sklepów.
      Rzeczy, których nie mam nie za bardzo mnie podniecają.
      Inaczej z tymi, którym przypadło wejść w moje posiadanie....
      • aankaa Re: Ciuchy, których nie mam 30.07.03, 21:59
        falochronka napisała:

        > Rzeczy, których nie mam nie za bardzo mnie podniecają.
        > Inaczej z tymi, którym przypadło wejść w moje posiadanie....

        dalej o ... ciuchach ... mówimy ;)
        • falochronka Re: Ciuchy, których nie mam 31.07.03, 00:12
          Tylko i wyłącznie o ciuchach :)
          • aankaa łeeeeeeeee 31.07.03, 00:14
            a już miałam nadzieję na coś bardziej pikantnego ;)
            • falochronka Re: łeeeeeeeee 31.07.03, 00:18
              Będąc przy nadziei ma się podobno ochotę na pikantne :)))
              • anahella Re: łeeeeeeeee 31.07.03, 00:44
                falochronka napisała:

                > Będąc przy nadziei ma się podobno ochotę na pikantne :)))


                a jestes przy nadziei?
                • falochronka Re: łeeeeeeeee 31.07.03, 15:46
                  anahella napisała:

                  > falochronka napisała:
                  >
                  > > Będąc przy nadziei ma się podobno ochotę na pikantne :)))
                  >
                  >
                  > a jestes przy nadziei?
                  >
                  Pozostaje w nadziei, ze nie jestem przy nadziei (czyli wszystko w swoim
                  czasie).
                  Dobrego dnia:)
    • Gość: Gal Re: Ciuchy, których nie mam IP: polpak:* / 192.168.100.* 30.07.03, 23:44
    • Gość: max Re: Ciuchy, których nie mam IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 31.07.03, 08:17
      Dlaczego lezysz pod drzewem i sie lenisz?
      A co mam robic?
      Idz popracuj, zarob pieniadze?
      Po co?
      Jak to po co? Bedziesz bogaty.
      A po co?
      Inni beda za Ciebie pracowali wtedy.
      Po co?
      Bedziesz mogl sobie odpoczywac.
      Przeciez wlasnie to robie.

      Przepraszam, iz nie dokladnie, ale pisze z pamieci... gonimy za czyms, wciaz
      chcemy pieniadze, najpierw planujemy odlozyc 5 tys, potem 10 tys. Gdy osiagamy
      taki pulap okazuje sie, ze apetyt rosnie w miare jedzenia. Chcemy wiecej i
      wiecej. A wszystko sie sprowadza do tego samego. Do obsesji posiadania. Szkoda,
      iz pragniemy miec wiecej niz potrzebujemy. W ten sposob niszczymy ziemie,
      srodowisko, nasze zwiazki i wlasne zdrowie.

      Chcac w tym swiecie byc kims - trzeba byc albo slawnym, albo geniuszem albo
      bogatym.

      Jesli cie zadowala byle jaki samochod, mieszkanie i rodzina to jestes w oczach
      innych dupa :(

      Sam mam te przypadlosc. Pracuje, urlopu, na ktorym moge wypoczac nie mialem od
      ponad 3 lat. Urlop maksymalnie tygdzien ( z godzinnymi przerwami na konatkty z
      firma) - reszta zjadana jest na jakies okazje 2 dni wolne + swieto. Malo czasu
      na rodzine, wciaz za malo pieniedzy. Sam wiem, ze ide w zlym kierunku. Ale nie
      robiac tego zostane z niczym. Nawet zony, dziecka czy siebei leczyc nie
      moglbym. To co w wieku 20 kilku lat bylo duza suma, marzeniem do osiagniecia,
      teraz jest minimum zapewniajacym jakotaka egzystencje.

      Budda - zostal swietym - bo znalazl przyczyna bycia ludzi nieszczesliwymi - ta
      przyczyna jest zawsze chec i ambicja osiagniecia czegos co jest w danej chwili
      poza naszym zasiegiem. Nie umiemy sie cieszyc tym co mamy. W naszym zyciu
      istotna role gra pieniadza, rywalizacja o prestiz.

      Kiedys zabijano zwierze dla jedzenia, teraz dla futra lub zaspokojenie
      ambicji "pseudo-mysliwych"

      Pozdrawiam i sorki za te melancholie - ma swoja przyczyne dzis :(
      • Gość: uasiczka Re: Ciuchy, których nie mam IP: 212.244.209.* 31.07.03, 10:21
        własnie przechodzę kurację odwykową od kupowania ciuchów "ile wlezie" w ramach
        której to kuracji nabyłam wczoraj nową koszulkę - dokładnie taką jaką juz mam -
        tylko że z innym zwierzątkiem na brzuszku
    • raszefka Re: Ciuchy, których nie mam 31.07.03, 16:49
      ...ma dziewczyna mojego brata :)))) Jak ona jest zawsze ubrana! Tylko że ma
      lepszą figurę...

      A te, które mam i tak muszą jakiś czas powisieć z szafie i nabrać ważności,
      zanim je zedrę po prostu :))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka