Dodaj do ulubionych

Brak rozwodu a wspolnota majatkowa

01.12.07, 00:40
Witam! Bardzo prosze o porade w nastepujacej sytuacji: jestem mezatka, mamy
male dziecko. Rozeszlismy sie z mezem, jednak nie mamy rozwodu. Maz jest
alkoholikiem, na chwile obecna nie wyobrazam sobie zycia z nim, ale wolalabym
nie decydowac sie od razu na rozwod gdyz po prostu ciagle kocham meza i ciagle
licze na to, ze w koncu podejmie leczenie. Jak w takiej sytuacji rozwiazac
nasze wspolne sprawy finansowe? Kazde z nas ma swoje wlasne mieszkanie, nabyte
jeszcze przed zawarciem malzenstwa, ale nie mamy rozdzielnosci majatkowej.
Moj dochod to 3000 netto, dochod meza 1800 netto.
1) Jak wyglada kwestie lozenia na dziecko, czy moge jakos prawnie ustalic, ze
maz kazdego miesiaca bedzie placil okreslona kwote na corke? Jak ustala sie
wysokosc takiej comiesiecznej kwoty na dziecko, kto decyduje jakie alimenty sa
realne i dla ojca, i dla matki w takiej sytuacji? Nie oczekuje od niego
oddawania nam polowy dochodow, ale z drugiej strony kwota 200-300 zl tez mnie
nie urzadza. Czy bez rozwodu mozna wystapic o alimenty? Sadze, ze maz bez
problemu bedzie lozyl na dziecko, jednak wole dmuchac na zimne i miec jakies
potwierdzenie, czy jego prawnie potwierdzone zobowiazanie - ze rzeczywiscie
bedzie placil.

2)Czy maz moze zadac ode mnie alimentow, biorac pod uwage fakt roznicy w
naszych zarobkach? Czy jesli stracilby prace to mam wobec niego jakiekolwiek
zobowiazania finansowe?

3) Czy w tej sytuacji nie lepiej jednak zdecydowac sie na rozwod by nie
obudzic sie kiedys z przyslowiowa reka w nocniku? Moj maz zawsze byl w
porzadku jesli chodzi o sprawy finansowe, jak rowniez traktowanie mnie i
dziecka, ale jest teraz na krawedzi i do tego ma 'przedsiebiorcza' rodzinke.
Boje sie, ze moga mnie w cos wrobic, i ze bede musiala placic za jego zycie
w nalogu. Z drugiej strony nie chce dochodzic niewiadomo czego przez sad, bo
maz i tak ma mnostwo problemow, i nie chce go po prostu dobijac jakims zbyt
ostrym podjezdzaniem do niego od strony prawnej.
Obserwuj wątek
    • kamelia04.08.2007 tu odpowiedź 01.12.07, 14:09
      1. "Rozeszlismy sie z mezem, jednak nie mamy rozwodu"
      to jak jest w końcu? albo jedno albo drugie. jeśli jednak ty
      mieszkasz gdzie indziej, a on gdzie indziej to nadal jesteście
      małżeństwem z ustawową współnością majątkową.

      2. "na chwile obecna nie wyobrazam sobie zycia z nim, ale wolalabym
      nie decydowac sie od razu na rozwod gdyz po prostu ciagle kocham
      meza
      znowu to samo, zdecyduj się albo w lewo, albo w prawo

      3. "i ciagle licze na to, ze w koncu podejmie leczenie"
      oj naiwna, naiwna, naiwna...

      4. obecnie wasze pobrane zarobki wpadają do wspólnego wora. Z
      ważnych powodów każdy z małżonków może żądać zniesienia przez sąd
      wspólności majątkowej zarówno ustawowej, jak i umownej, możesz to
      zrobić w trakcie trwania małżeństwa i nawet z datą wsteczną (musisz
      złożyć odpowiedni pozew).

      5. jeśli mąż nie łoży na utrzymanie rodziny sąd może zasądzić
      alimenty, nawet w trakcie trwania związku małżeńskiego. Nie da sie
      powiedzieć jak ustala sie kwotę zarobków, nie ma czegos takiego, że
      np. jest to 35%. Wysokośc alimentów ustala sie w kazdym przypadku
      indywijualnie, biorąc pod uwage mozliwości zobowiązanego i jego
      sytuację, potrzeby dziecka, twoje zarobki.
      Lepiej jednak dmuchać na zimne i mieć zasadzone te alimenty niz nie
      mieć.

      6.
      Art. 60. [Obowiązek alimentacyjny] § 1. Małżonek rozwiedziony, który
      nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który
      znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka
      rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie
      odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz
      możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.
      § 2. Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego
      rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie
      sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka
      niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest
      przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania
      usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie
      znajdował się w niedostatku.

      Jesli mąż zostanie uzany wyłącznie winnym rozkładu pozycia to nie
      będzie mógł wystapic o alimenty od ciebie

      7. rodzina meża nic od ciebie nie może ządać, ale jeśli pozostajecie
      nadal we wspólności, to coż ale siedziswz na bombie. Szanowny
      małzonek może ci trochę napsuć. Na twoim miejscu byłabym bardziej
      rozsądna i przeprowadziabym zniesienie wspólności majatkowej.
      Użalasz sie nad meżem, a nie widzisz dobra własnego dziecka.

      8. co do hamletyzowania rozwodzić sie czy sie nie rozwodzić, to
      powiedziałabym ci cos, ale ci sie to na pewno by nie spodobało.

      "Z drugiej strony nie chce dochodzic niewiadomo czego przez sad, bo
      maz i tak ma mnostwo problemow, i nie chce go po prostu dobijac
      jakims zbyt ostrym podjezdzaniem do niego od strony prawnej."

      Głupia jestes czy ślepa, czy naiwna? Kobieto przejrzyj na oczy. masz
      męza alkoholika który może ci narobic problemów, tak że będziesz sie
      do konca zycia z tego wygrzebywac. Tylko czemu twoje dziecko ma
      ponosic konsekwencje twojej łatwowierności.
      Jak tak bardzo kochasz meża i wierzysz (nie wiadomo dlaczego) w jego
      chęc leczenia alkoholizmu, to po rozwodzie zawsze możesz ponownie
      wyjsc za niego za mąż.



    • bobula1 Re: Brak rozwodu a wspolnota majatkowa 01.12.07, 19:01
      Jeżeli Twój mąż jest w stosunku do Ciebie w porządku, to powinien
      się zgodzić na rozdzielność majątkową, którą przeprowadzicie u
      notariusza (za zgodą obu stron. Natomiast o alimenty na dziecko
      możez wnieść sprawę do sądu podając jakiej sumy oczekujesz. Jeżeli
      mąż się zgodzi nie będzie problemu, ale jeżeli nie, to sąd rozpatrzy
      sprawę biorąc pod uwagę realne koszty utrzymania dziecka i
      możliwości finansowe ojca (niekoniecznie zarobki, ale możliwości
      jakie ma, biorąc pod uwagę stan jego zdrowia, wykształenie...)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka