Dodaj do ulubionych

Dobra rada mile widziana!!!

IP: *.*.*.* 15.06.01, 13:27
Mam pewien problem. Mój mąż planuje na najbliższą sobotę wypad z kolegami z
pracy nad jezioro. Kłopot leży w tym, że chcą tam wynająć domek i nie wracać na
noc. Na moje propozycje, że poniego przyjadę, jeżeli zechce odpowiada, że w
żadnym razie. Nie mam nic przeciwko temu, zeby poszli posiedzieś do knajpki,
ale nie podoba mi się, że nie ma zamiaru wracać na noc, tym bardziej, że wiem
iż to on jest prowodyrem tego i stawia mnie przed faktem dokonanym. Uważa, że w
małożeństwie pewne sprawy powinno się uzgadniać. Proszę o odpowiedź czy mam
rację i jeżeli tak to jakich argumentów mam użyć, żeby go od tego odwlec.
Obserwuj wątek
    • Gość: facet Re: Dobra rada mile widziana!!! IP: 172.16.20.* / 212.191.128.* 15.06.01, 13:58
      Nie masz zaufania do męża no cóż. Moja żona to nie odzywa się i są ciche dni(również bez sexu)
      • Gość: Ciri Re: Dobra rada mile widziana!!! Do faceta IP: *.*.*.* 15.06.01, 14:05
        Pewnie, że bezsensu. Ja potrzebuję rady na przed, a nie na po fakcie.
    • Gość: Maria Re: Dobra rada mile widziana!!! IP: 213.25.97.* 15.06.01, 14:21
      A dlaczego nie chcesz go puscic ? Przeciez wiesz gdzie i w jakim towarzystwie
      jedzie.
      • Gość: mo Re: Dobra rada mile widziana!!! IP: *.cezex.pl 15.06.01, 14:29
        Albo jesteś krótko po ślubie, albo boisz sie , że twoj facet sie upije, albo
        zdradzi. jeśli nic z tych spraw, to nie rozumiem, czemu się temu sprzeciwiasz?
    • Gość: ja Re: Dobra rada mile widziana!!! IP: 213.77.91.* 15.06.01, 14:31
      bez sensu, dlaczego ma nie jechać, chyba nie chcesz, żeby zaczął sie przy tobie
      dusić
      no chyba, że jesteś pewna, że nie nad jezioro i nie z kolegami, ale to już
      wymaga zupełnie innej rozmowy
      • Gość: m Re: Dobra rada mile widziana!!! IP: 216.129.192.* 15.06.01, 14:40
        Ciri
        Sprobuj zaufac swojemu mezowi. Mowie to z chlopskiego punktu widzenia. Tym
        bardziej ze wiesz gdzie jedzie i z kim i co bedzie robil. Przeciez trzeba
        czasem poszalec z kumplami tak i ty masz prawo do tego zeby z kolezankami wyjsc
        a moze nawet i wyjechac. Wiec przedewszystkim zaufanie obojga do siebie. On
        wyjezdzajac na weekend moze rownie dobrze obawiac sie ze ty go mozesz w tym
        czasie zdradzic choc mysle ze jesli sie na wyjazd decyduje to Tobie ufa i
        oczekuje tego samego.
        Pozdrawiam
    • Gość: Maciek Re: Dobra rada mile widziana!!! IP: 217.168.129.* 15.06.01, 14:41
      Przecież nie jest Twoją własnością. Skoro chce się zabawić (oczywiście w
      granicach rozsądku) to na zdrowie. Porozmawiaj z nim i kwita. A kiedy Ciebie
      najdzie ochota na babskie spotkanie, wtedy on po Ciebie nie przyjedzie. :)
      Generalnie wydaje mi sie, ze rozmowa moze zdziałac cuda. A trzymanie męża na
      pasku może sie skończyć nie zbyt dobrze kiedy ten pasek się urwie.
      • Gość: Ciri Re: Dobra rada mile widziana!!!Do wszystkich IP: *.*.*.* 15.06.01, 14:50
        Dzięki wszystkim. Skoro tyle osób myśli w ten sposób to istnieje duże
        prawdopodobieństwo, że takie myślenie jest właściwe. Może ja oceniam go podług
        siebie, Ja bym sobie nie zaufała, ale skoro radzicie zaufać to przemyślę to
        jeszcze. Jeszcze raz dzięki wszystkim.
    • Gość: lalka Re: Dobra rada mile widziana!!! IP: *.home.cgocable.net 15.06.01, 14:53
      Kazdemu potrzebny jest zawor bezpieczenstwa.
      pusc go, co Ci przeszkadza, wymoz na nim jednak obietnice wzajemnosci.
      Gdy bedziesz chciala sama gdzies wyjsc bedzie jak znalazl.
      Im bardziej bedziesz upierala sie przy swoim ,tym gorzej dla Ciebie.
      Moze powiedz tylko, ze wolalabys spedzic ten czas z nim.
      A tak poza temamtem. Wyobraz sobie, ze jestes z kolezankami na wypadzie i do
      jednej z nivh przyjazdza "pan"- przeciez zazdrosc by Cie zezarla i wszystkie
      mialybyscie do niej zal, ze zlamala "celibat grupy".
      pozdrawiam
      • Gość: Ciri Re: Dobra rada mile widziana!!! IP: *.*.*.* 15.06.01, 14:59
        Ja nie widzę problemu ze wspólnym wyjściem, nie podoba mi się tylko, że nie
        chce wrócić na noc, a co do przyjazdu jeswtem raczej wygodna i gdyby facet tej
        koleżanki podwiózł i mnie nie miała bym nic przeciwko, ja również mogłabym
        odwieźć ich wszystkich do domów. Mój niepokuj jest głównie spowodowany tym, że
        byłam już świadkiem takich wypadów z jego strony i wiem, że nie kończy się na
        jednym, wprost przeciwnie - to wciąga. A poza tym skąd mam mieć pewność, że
        jedzie tam gdzie mówi?
    • Gość: Dzidka Re: Dobra rada mile widziana!!! IP: 195.94.212.* 15.06.01, 15:02
      Robiłam kiedyś imprezę dla ludzi z mojej firmy. TYLKO dla ludzi z firmy, bez osób towarzyszących.
      Odbywała się za miastem. Dwaj żonaci koledzy, przyjaciele na dodatek, wyłgali sie w domu. Tylko ze
      nie uzgodnili zeznań. Jeden powiedział, ze jedzie na weekendowy kurs komputerowy, drugi - że firma
      oraganizuje imprezę dla kierowników działu. Co prawda żonom nie przysżło do głów porównać ich
      wersji, ale pomyślałam sobie, ze szkoda, ze musieli się uciekać do takich wykrętów.
    • Gość: Ciri Re: Dobra rada mile widziana!!! IP: *.*.*.* 15.06.01, 15:04
      Przepraszam bardzo wszystkich, ale już koniec pracy i lecę na chatę trenować
      mojego zniewolonego i ciemiężonego męża. Życzcie mi powodzenia, a ja Wam życzę
      miłego weekendu.Pa!
      • Gość: Michal Re: Dobra rada mile widziana!!! IP: *.246.88.45.Dial1.NewYork1.Level3.net 15.06.01, 18:18
        Gość portalu: Ciri napisał(a):

        > Przepraszam bardzo wszystkich, ale już koniec pracy i lecę na chatę trenować
        > mojego zniewolonego i ciemiężonego męża. Życzcie mi powodzenia, a ja Wam życzę
        >
        > miłego weekendu.Pa!

        I teraz pomysl, o tym co napisala "Dzidka", gdyby twoj maz musial w ten sposob
        klamac , o czym myslisz?......no koniec zdradzil mnie, tak? i BUM lezysz a on
        ryby lowi, i jak sie czujesz?.
        Facet z kumplami chce pojechac bez "bab" nad jeziorko , nachlac sie , dowcipy
        sprosne poopowiadac ,uwalic sie na trawie i oddetchnac od swiata (nie od ciebia-
        ty jestes dla niego , chyba cie zdobywal?). Meski swiat, czy on chetnie idzie
        na spotkanie kolezanek (przepisy na ciasto, ciuchy, ploty, faceci, ktory lakier
        jest najlepszy, nowy scieg na drutach, jaki kolor ma kupka agusi.....no chyba
        odpada). Wiesz oni jada za miasto ,pozniej przyjada panienki z agencji i bedzie
        masowa orgia - no mozesz tak myslec i co z tego ,zadreczasz siebie i jego.
        Kup wino idz do kolezanki i zrobcie sobie dyskoteke.......pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka