pigwaa 14.12.07, 13:55 Mam 40 lat. Chcę mieć dziecko. On też chce. Ale jednak strach mnie oblatuje... Czy są tu "dojrzałe" młode mamy, które mogą coś na ten temat powiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pigwaa Re: 40 lat i dziecko 14.12.07, 14:10 Wszystko się zmienia. Przyzwyczaiłam się do tego co jest ale nie jestem szczęśliwa. Wiem, że brakuje mi dziecka ale boję się, że nie będę dobrą mamą. To inaczej jak z facetem-można mieć i można nie mieć a dziecko się ma i koniec. Już nie można się rozmyśleć:) Odpowiedz Link Zgłoś
dita.von.teese Re: 40 lat i dziecko 14.12.07, 14:26 zgadzam sie z tym co napisala arszana . tylko dlaczego boisz sie ze nie bedziesz dobra mama? obawiasz sie ze mozesz nie miec tyle sil i cierpliwosci co mlodsze mamy, czy chodzi o cos innego? Odpowiedz Link Zgłoś
arszana unikaj kretynskich opinii 14.12.07, 14:05 ze jestes nieodpowiedzialna i za stara, bo takie oewnie zaraz zaczna sie pojawiac, jak nie tu, to w Twoim otoczeniu, jesli jestes gotowa na dziecko i Twoj partner tez, macie warunki, aby dziecko utrzymac i dac mu to co dobre, to Wasze pragnienie, to poddaj sie naturze i zajdz w ciaze,pozne macierzynstwo ma wiele zalet, pewnie boisz sie ewentualnych chorob, ryzyka powiklan itd, kazda z nas majac ponad 35 lat tego sie boi, rozsadek pewnie podpowiada Ci, ze juz za pozno, ze to egoistyczne, ze to ze tamto, jesli potrafisz mysl o macierzynstwie spokojnie wycofac i zyc dalej bedac szczesliwa, to odpusc, ale jesli nie, to ja bym sprobowala. Odpowiedz Link Zgłoś
ewik_75 Re: 40 lat i dziecko 14.12.07, 14:21 jest chyba nawet takie forum prywatne "dojrzała mama" czy coś takiego... poszukaj. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz-oo Re: 40 lat i dziecko 14.12.07, 14:51 Nie będę Cię ani namawiać ani zniechęcać, ale jedno weź pod rozwagę. Gdy Twoje dziecko przestanie być rozkosznym maluszkiem i wejdzie w wiek młodzieńczego buntu, Ty będziesz przechodzić menopauzę. Oba stany potrafią przybierać bardzo burzliwą formę. O przepaści międzypokoleniowej już nawet nie wspominam. Odpowiedz Link Zgłoś
przedszkolanka_anka Re: 40 lat i dziecko 14.12.07, 15:22 > O przepaści międzypokoleniowej już nawet nie wspominam. A warto ,warto,tylko zapewne nie jedno i to samo mamy na mysli ,bo z mego obecnego doswiadczenia wynika,iz wspanialymi matkami sa wlasnie te kobiety ktore ogolnie mowiac urodzily dzieci powyzej 35 i 40.Te mlodsze ktore urodzily w "normalnym" wieku hmmmmmm,czesto ,gesto dzieci wychowują im dziadkowie i babcie a oni sami pracują,pracują,pracują lub emigrują.Nie jest to zjawisko jednostkowe,w wielu przedszkolach czesc dzieci wychowują juz dziadkowie i babcie bo mlode pokolenie wyjechalo sie dorabiac na wyspy.A dzieci tych drugich "starszych" i bardziej swiadomych matek,sa zadbane,dopieszczone (ale nie rozpieszczone ) i po prostu kochane na codzien.Wiec widzisz ,ze i tak frazes o przepasci pokoleniowej mozna odwrocic jak znoszoną podszewke bo teraz wszystko sie pokrecilo pokoleniowo.......... Pozdrawiam anka Odpowiedz Link Zgłoś
kaz-oo Re: 40 lat i dziecko 14.12.07, 15:48 Chyba niezbyt dokładnie przeczytałaś moj post. Nie pisałam o przedszkolakach. Odpowiedz Link Zgłoś
przedszkolanka_anka Re: 40 lat i dziecko 14.12.07, 16:28 kaz-oo napisała: > Chyba niezbyt dokładnie przeczytałaś moj post. Nie pisałam o przedszkolakach. Przeczytalam dokladnie.Odnioslam go do rzeczywistosci.Nie bede sie powtarzac,no moze jedynie powiem prosciej-nie ma teraz czegos takiego jak "przepasc pokoleniowa" miedzy dzieckiem a rodzicem bo czesto gesto dziecko wychowują obcy lub dziadkowie lub samo sie wychowuje ,dokladnie widac to w przedszkolach. Pozdrawiam anka Świetne i przydatne forum dla nauczycielek przedszkola i rodziców dzieci w wieku przedszkolnym.Zapraszamy!!! forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=47465 Odpowiedz Link Zgłoś
kaz-oo Re: 40 lat i dziecko 14.12.07, 19:08 To, że jak napisałaś często dziecko wychowują dziadkowie lub obcy to jedynie smutny przykład nieprawidłowego funkcjonowania rodziny, a nie argument na nieistnienie tzw. róznicy pokoleniowej między rodzicami a dziećmi. Ta różnica oczywiście nie występuję w wieku przedszkolnym, gdy rodzic czy inny dorosły opiekun jest przez dziecko akceptowany i podziwiany. W okresie dojrzewania i buntu już tak różowo nie jest. Rodzice poddawani są ostrej krytyce, a auorytetem stają się koledzy. Rodzce słuchają innej muzyki, mówią innym językiem, oglądają inne filmy, często nie akceptują ubioru i zachowania swoich dzieci, nie nadążają za technicznymi nowinkami. Czym są starsi tym różnice są bardziej wyraźne, bo nie każdy 60-letni tatuś pogra z synem w nogę, nie każda 55-letnia mamusia zrozumie, że 15 letnia córka chce wolności jaką ona zdobyła w wieku lat 20. Na koniec mała refleksja. Ci zapracowani spychający opiekę nad dziećmi na dziadków bądź obcych są na podwójnie straconej pozycji, bo nie zdążą wypracować bliskich więzi ze swoimi dziećmi, które pomogły by im potem przetrwać ciężki czas dojrzewania nastoletnich pociech. Zresztą podstawowe pytanie brzmi, po co dzieci skoro nie ma się dla nich czasu? Odpowiedz Link Zgłoś
przedszkolanka_anka Re: 40 lat i dziecko 14.12.07, 20:30 . W okresie dojrzewania i > buntu już tak różowo nie jest. Rodzice poddawani są ostrej krytyce, a auorytete > m > stają się koledzy. Kobietko,Ty wierzysz ze Ci emigracyjni rodzice wrocą do Polski???O naiwnosci :-) Wiek przedszkolny jest tylko przykladem,jasne ze to sie rozciagnie na cale dalsze zycie i te dzieci beda bez rodzicow.A ci ze "starszymi " rodzicami hahaha to juz nie to pokolenie wojenne,to tylko slogan,to sa wspolczesni rodzice,niejednokrotnie bardziej szalejący (czytaj zmieniający partnerow) od swych dzieci. Rzucasz tylko sloganami,to juz nawet nie XX a XXI wiek :-) Sluchający nie tej muzyki?A co to za argument,czyzby zespoly rockoweczy inne konca lat 80 czy '90 nie byly tak odjazdowe jak Doda.?Bez przesadyzmu,ona tylko powiela pewne pomysly ktore juz dawno wynaleziono przed nią.No zreszta mozna by dlugo dyskutowac,szkoda weekendu,lepiej pozyc w realu na jakims odjazdowym koncercie pa :-) Pozdrawiam rockowa babcia po '40 :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kaz-oo Re: 40 lat i dziecko 14.12.07, 21:27 przedszkolanka_anka napisała: Kobietko,Ty wierzysz ze Ci emigracyjni rodzice wrocą do Polski???O > naiwnosci :-) Czy ja coś pisłam na ten temat??? to sa wspolczesni rodzice,niejednokrotnie > bardziej szalejący (czytaj zmieniający partnerow) od swych dzieci. Rotacja partnerów ma być pomostem międzypokoleniowym?! A co to za argument,czyzby zespoly > rockoweczy inne konca lat 80 czy '90 nie byly tak odjazdowe jak > Doda.? A kto słucha Dody?? Dla 17 latka (i nie tylko)to megaobciach;) szkoda weekendu,lepiej pozyc w realu na jakims odjazdowym > koncercie pa :-) Dody?;)) rockowa babcia po '40 :-) Nie przefanuj babciu, bo granica śmieszności jest cieniutka;) Odpowiedz Link Zgłoś
przedszkolanka_anka Re: 40 lat i dziecko 14.12.07, 21:52 kaz-oo napisała: > przedszkolanka_anka napisała: > > Kobietko,Ty wierzysz ze Ci emigracyjni rodzice wrocą do Polski???O > > naiwnosci :-) > > Czy ja coś pisłam na ten temat??? Jasne,bo Ty dalej wyklad o roznicach pokoleniwoych a jak one ,te roznice,mają byc miedzy rodzicami a dziecmi skoro rodzice nie widza swych dzieci na oczy bo sie szlajają po zagranicach? Baju baju bedziem w raju..... Odpowiedz Link Zgłoś
kaz-oo Re: 40 lat i dziecko 14.12.07, 21:58 No ale chyba jeszcze pare milionów rodziców i dzieci w Polsce pozostało?;)) A w ogóle to daj już spokój, bo się na "odjazdowy" kocert Dody spóźnisz;)) Odpowiedz Link Zgłoś
przedszkolanka_anka Re: 40 lat i dziecko 15.12.07, 08:21 kaz-oo napisała: > No ale chyba jeszcze pare milionów rodziców i dzieci w Polsce pozostało?;)) > A w ogóle to daj już spokój, bo się na "odjazdowy" kocert Dody spóźnisz;)) Skojarzenia Ci sie pieprzą i logika,rockowe babcie nie chadzaja na koncerty Dody,dalam przyklad symbolu pewnej dekady.Hehhh zomo sie klania,im trzeba tez łopatologicznie hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
kaz-oo Re: 40 lat i dziecko 15.12.07, 09:07 Przedszkolanko _anko to co napisałaś potwierdza tylko katastrofalne skutki selakcji negatywnej do zawodu nauczyciela i opiekuna. To smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: 40 lat i dziecko 14.12.07, 22:25 Kiedy się urodziłam moi rodzice byli w wieku 25-26 lat.Czyli młodzi.Nie pamiętam wyczynów sportowych w ich towarzystwie. Nie rozumieli tego,że chcę wolności. Kłocilismy się o strój, niemal o wszystko. To sprawa naturalna,że między rodzicami i dziećmi jest róznica pokoleniowa - na tym to własnie polega. Odpowiedz Link Zgłoś
przedszkolanka_anka Re: 40 lat i dziecko 15.12.07, 08:22 > tym to własnie polega. Mowa jest raczej o terazniejszosci a nie o kilkudziesieciu zeszlych dekadach,czytaj ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: 40 lat i dziecko 15.12.07, 08:43 "Rodzce słuchają innej muzyki, mówią innym językiem, oglądają inne filmy, często nie akceptują ubioru i zachowania swoich dzieci, nie nadążają za technicznymi nowinkami. Czym są starsi tym różnice są bardziej wyraźne, bo nie każdy 60-letni tatuś pogra z synem w nogę, nie każda 55-letnia mamusia zrozumie, że 15 letnia córka chce wolności jaką ona zdobyła w wieku lat 20." Odwołałam się do tego fragmentu. Tu jest mowa o sprawach uniwersalnych a nie związanych z konkretnym okresem. Taką rzeczą uniwersalną jest własnie pokoleniowa przepaść między rodzicami a dziećmi.To naturalne, że rodzice są o pokolenie starsi od dziecka. I zanim zarzucisz komuś to,że nie rozumie co czyta zastanów się nad sobą.Szczególnie,że nigdzie nie wspomniałam o kilkudziesięciu zeszłych dekadach. Odpowiedz Link Zgłoś
piano00 Re: 40 lat i dziecko 15.12.07, 15:33 nigdzie nie wspomniałam o kilkudziesięciu zeszłych dekadach > . Heheheh ale jaja,twoi rodzice urodzili sie w tej dekadzie? Pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: 40 lat i dziecko 16.12.07, 10:40 kilkadziesiąt oznacza kilka dziesiątek czyli minimum 20.Wyobraź sobie,że moi rodzice nie urodzili się 20 dekad temu.Moze twoi mają 200 lat ale to jakiś wybryk natury. Odpowiedz Link Zgłoś
eevita Re: 40 lat i dziecko 14.12.07, 15:32 Jak urodziłąm dziecko nie miałam co prawda 40lat, ale teraz juz mam.. i fantastycznego 6latka ).Do tej pory ani razu nie żałowałam, nigdy nikt nie wziął mnie za babcie mojego synka ( a bałam sie tego ) i w ogóle jest super ( odpukac ) Nie bój się, nie ma czego.. Jak chcesz, mozesz napisac na gazetowego, pogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
eevita Re: 40 lat i dziecko 14.12.07, 22:57 W mojej rodzinie w ogóle późne macierzyństwo jest normą, mam dwie ciotki już sporo po 60tce, które mają 20kilku letnie córki. Jesteśmy zżytą rodziną, więc obserwowałam dzieje tych rodzin.Córki przechodziły wszystkie stadia, buntu również, ale nie zauważyłam specjalnych różnic pomiędzy ich relacjami wtedy a relacjami w innym rodzinach, z mniejszą różnicą wieku.. Nie wiem też, czy to kwestia charakteru, genów, czy jednak ma to jakiś związek z macierzyństwem, czyli obowiązkami wobec dzieci, ale obydwie moje ciotki są bardzo aktywne zawodowo, duzo podrózują ( ostanio już bez dzieci ), jedna w tym roku wybudowała dom, wszystko sama nadzorowała. Myślę,że takie późne macierzyństwo daje jakiegoś kopa, człowiek się czuje cały czas potrzebny, a to chyba fajnie, nie?:) Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: 40 lat i dziecko 15.12.07, 10:45 W mojej rodzinie późne macierzyństwo też jest normą (najpóźniej to 45, ale przeważnie 30 - 40). I nie jest to chyba przypadek, że te późne matki wyglądają znacznie młodziej od rówieśnic, które rodziły bardzo młodo. Prawdopodobnie hormony robią swoje. Myślę też, że lepsza rozsądna i zrównoważona matka, niż postrzelona smarkula. A co do ilości lat, jaka zostanie do przeżycia razem z dzieckiem, to młody wiek nie daje ŻADNEJ gwarancji. Nawet najzdrowsza osoba może zginąć w wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
kalina.tt Re: 40 lat i dziecko 14.12.07, 17:12 Nie wiem w czym problem. Matka natura mądra jest i zaopatrzyła kobiety w STOP zwany menopauzą. Dopóki jesteś płodna możesz rodzić dzieci. A co za różnica czy masz 20, 30 czy 40 lat, każda kobieta boi sie zmiany i każda rodzi dziecko na całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk-zielony Re: 40 lat i dziecko 14.12.07, 20:20 Znam kilka przypadków "dojrzałych mam", są to różne sytuacje i różne relacje matka-dziecko, jak to w życiu. Jeżeli masz u boku dojrzałego faceta, dach nad głową, stały przychód i zdrowie - to do dzieła. Obecnie wiek poczynania potomstwa mocno się przesunął, 40-letnia mama z brzdącem u boku już tak nie dziwi. Odpowiedz Link Zgłoś
asiuniap Re: 40 lat i dziecko 14.12.07, 20:21 pigwaa napisała: > Mam 40 lat. Chcę mieć dziecko. On też chce. Ale jednak strach mnie > oblatuje... Czy są tu "dojrzałe" młode mamy, które mogą coś na ten > temat powiedzieć? Jako dziecko poznych rodzicow - odradzam. Z punktu widzenia dziecka. Rodzic swoje egoistyczne zamiary bez problemu moze wprowadzic w czyn. Dziecko jest ofiara. Rodzic wyglada starzej niz rodzice rowiesnikow, nie ma sily na wypady do knajp, sklepow, nie ma sily ani ochoty na gry w pilke, wyprawy wspinaczkowe w gory, woli spokoj, dobra ksiazke, zaczyna miec klopoty ze zdrowiem. Jedyny plus to to, ze ma wiecej cierpliwosci niz mlodzi rodzice. Przeraza mnie obecna moda wsrod ludzi w srednim wieku na posiadanie potomkow. Np. Tomasz Jastrun, 55 latek zostal ojcem (horror), podobnie po 50tce dojrzal do kolejnego tacierzynstwa Zakowski. 45 letni Holowczyc i jego zona w porownywalnym wieku sa przy nadziei. Ciesza sie i sa dumni. Z czego pytam? W tym wieku zaniedlugo powinni szykowac sie do dziadko- i babciorzynstwa. Nie zdaja sobie sprawy z krzywdy jaka zrobia swojemu dziecku! Odpowiedz Link Zgłoś
asiuniap Re: 40 lat i dziecko 14.12.07, 20:25 Poczytaj sobie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=73312479 Odpowiedz Link Zgłoś
adela38 Re: 40 lat i dziecko 14.12.07, 21:35 Ja wrecz przeciwnie... Jesli chcecie i wiecie, ze bedziecie je kochac i jestescie w stanie sie o nie zatroszczyc, powinniscie je miec.. 40 lat to nieduzo... Srednia zycia juz teraz zbliza sie 80 i wciaz rosnie, wiec statystycznie macie jeszcze 40 lat towarzyszenia jemu w zyciu... pigwaa - zapominasz, ze ludzie sa rozni, starzeja sie tez roznie... jeden juz po 40 mysli tylko o cieplych kapciach, inny zas czerpie z zycia garsciami... Krzywde swojemu dziecku czynia ci co je zaniedbuja badz drecza... Co do wygladu- czasem starszy rodzic lepiej wyglada niz mlody...Porownaj chocby przywolanego przez ciebie Holowczyca z kolegami z dyskoteki... Odpowiedz Link Zgłoś
liselle Re: 40 lat i dziecko 15.12.07, 15:25 ??? Ja pierniczę...poglądy rodem ze średniowiecza. Co to za różnica i kogo to obchodzi czy rodzic wygląda starzej czy młodziej. To nie jest Hollywood. Ja mam bardzo młodych rodziców (różnica pomiędzy mną i mamą 20 lat, a pomiędzy mną i tatą 26) i nie przypominam sobie żebyśmy chodzili wspólnie do knajp. Na zakupy chadzamy bez problemu i teraz. Moja babcia urodziła mamę w wieku 41 lat. Mojej mamie nawet by do głowy nie przyszło zeby takie bzdury wygadywać, że stara, ze się wstydzi. Boże. Góry, wypady, gra w piłkę. Oj za dużo chyba reklam oglądasz. Mam 33 lata i sporo znajomych mających kilkuletnie, a nawet nastoletnie dzieci. Nie widze jakoś weekendowych rodzinnych wypadów. Praca, dom i tak w kółko. Za to dziadkowie owszem - ciągle z dziećmi. Ludzie są różni, wiele się zmieniło przez ostatnie lata. A społeczeństwo ciągle myśli stereotypami. Odpowiedz Link Zgłoś
golfstrom Re: 40 lat i dziecko 16.12.07, 09:10 Taka mała glosa do naszej dyskusji gdzie indziej - zaznaczam, że mój brat urodził się, gdy rodzice mieli po 23 lata, a ja, gdy mieli po 30. Ojciec był komandosem, wysportowanym człowiekiem z niewieloma, ale silnymi pasjami (np. jest świetnym grzybiarzem). Był świetnym biegaczem, doskonale pływał. Miał uprawnienia instruktora narciarskiego. Teraz nadal często jeździ na grzyby, parę lat temu załapał bakcyla wędkarskiego, uwielbia ogrodnictwo. Ani mój brat, ani ja nie posiadamy jego umiejętności, nie przekazał nam swoich pasji. Pływać uczył mnie instruktor, bo koleżanka z ojcem wyciągnęli mnie na basen. Narciarstwa liznęłam na wycieczkach szkolnych, podobnie chodzenia po górach. Na grzybach się nie znam. Jak prosiłam, żeby mnie w podstawówce zapisać do klubu sportowego na bieganie, to nigdy nie było czasu. Jak prosiłam, żeby mi zapłacić za lekcej gitary (którą kupiłam za własne kieszonkowe), to nie było pieniędzy (co nie było prawdą), poza tym powinnam sie skupić na angielskim, powtarzali. Kładli duży nacisk na to, żebym była grzeczną dziewczynką i nie sprawiała im takich kłopotów, jak brat (dość egoistyczne, nie uważasz?) No i co? Rodzice w sile wieku - jeśli nie dla mnie, to dla mojego brata. I żadnych atrkcji, choc według Twojego przepisu któreś z nas (mój brat, albo ja) powinno zostać człowiekiem-orkiestrą. O tym, czy ktoś jest dobrym rodzicem nie decyduje wyłącznie wiek. To stan psychiczny rodziców, a nie ich wiek decyduje o rodzicielstwie. Jak ktoś się zaczyna czuć staro w wieku 35 lat, to jest jego problem, a nie powszechnie obowiązująca reguła. To, że Twoi rodzice zachowywali się jak Twoi dziadkowie i masz poczucie krzywdy, to nie znaczy, że wszystkie dzieci starszych rodziców maja i będa miały poczucie krzywdy. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: 40 lat i dziecko 16.12.07, 17:13 asiuniap napisała: > Rodzic wyglada starzej niz rodzice rowiesnikow, nie ma sily > na wypady do knajp, sklepow, nie ma sily ani ochoty na gry > w pilke, wyprawy wspinaczkowe w gory, woli spokoj Jako dziecko po górach najwięcej to łaziłam z dziadkiem, który też był dość "późny", jak się rodziłam miał prawie 60 lat. W piłkę ze mną też grywał. Babcia (w chwili moich narodzin lat 63) natomiast z wielką energią latała ze mną po sklepach, a nawet knajpach. Odpowiedz Link Zgłoś
irmina-live Re: 40 lat i dziecko 20.12.07, 15:16 Guzik prawda. Ja mam 40 lat. Straszy syna ma 14, niedługo skończy 15. Jak to każdy gimnazjalista, przechodzi teraz okres buntu i naporu. Napewno, nie jest z nim lątwo. Młodszego urodzilam w wieku 37 lat i wcale tego nie żałuje. Odmłodniałam, właśnie teraz mam więcej sił, chęci do życia, mam cel bo mam małe dziecko, które musze wychować. Wcale nie odstaję od innych mam przedszkolaków, bo wyglądam młodo, mimo że w jednej i drugiej ciąży przytyłam ponad 20 kg. to wyglądam szczupło i nikt (zapewniam) nie daje mi tyle lat ile mam. Poza tym ta różnica wieku nie wynika z mojego lenistwa ale z tego powodu, że nie mialam wcześniej warunków mieszkaniowych na drugie dziecko, choć bardzo chciałam je mieć.Sama jestem jedynaczką i chcialam mieć dwoje dzieci, żeby później, kiedy nas już z mężem zabraknie, te dzieci mialy oparcie w sobie. Tłumaczę im to, zwłaszcza starszemu synowi, że kiedy nas -rodziców zabraknie, starszy syn ma się młodszym zając i opiekować.poza tym mimo różnicy wieku, jednak chłopcy się świetnie dogadują, abwią się razem, wygłupiają. Jak zespuje sie młodszemu zabawka, to wie, że jak tylko starszy wroci ze szkoły, zaraz mu ja naprawi. Przykro mi tylko, że nie mam brata lub siostry, z ktorymi moglabym wyjść do sklepu, na kawę, czy po prostu wyjechac gdzieś na wakacje. Tak więc jestem pomiędzy "światem" nastolatka a 3-latka i musze powiedzieć, że mam bardzo ciekawie, Każdy z nich ma inne problemy a ja dzięki temu czuję się potrzebna. Dlatego osobiście nie widzę żadnych przeszkód, że jeśli pragniesz dziecka i czujesz się już gotowa na dziecko, to zdecyduj sie na nie, żebys później nie żałowala.... Aha,co do zdrowia, rzeczywiście, mam problemy z sercem ale wynikają one z mojeo niedbalstwa, a nie z wieku.Te "problemy" dały o sobie znać własnie przy pierwszej ciąży, choć mialam dwadzieścia parę lat. Wtedy okazało się ,że mam wrodzoną wadę serca, ale bylam mloda, głupia, machnęłąm na to ręką, mysłąlam, że to przejdzie, ale nie przeszło. I włąściwie to jest jedyny problem zdrowotny, z ktorym mam "problem". Poza tym czuję się młodo, chce mi się żyć, bo iwme , że mam dla kogo. Odpowiedz Link Zgłoś
listekklonu Re: 40 lat i dziecko 15.12.07, 09:03 Moja mama urodziła mnie w wieku 41 lat. Jest świetną mamą:) Odpowiedz Link Zgłoś
pigwaa Re: 40 lat i dziecko 15.12.07, 11:38 Dziękuję za to co piszecie. Wwiększości jest to podnoszące na duchu. wiem, że to ja muszę zdecydować ale dobrze jest posłuchać zdania innych. Fizycznie się nie boję (no może troszeczkę)-jestem zdrowa, chodzę po górach, jeżdż na rolkach. Boję się raczej psychicznie ale może to każda przyszła mama tak ma. Czy da radę, czy będzie wystarczająco kochać, czy dziecko będzie szczęśliwe? Myślę, ze relacje rodziców z dziećmi zależą nie tylko od wieku. Moja mama urodziła mnie jak miała 21 lat i nie dogadywałyśmy się przez wiele lat, ale to już za nami. Czasu do zastanawiania się nie mam wiele ale poinformuję jak coś się wydarzy:) Odpowiedz Link Zgłoś
aquira Re: 40 lat i dziecko 15.12.07, 11:55 Boję się raczej psychicznie ale > może to każda przyszła mama tak ma. Czy da radę, czy będzie > wystarczająco kochać, czy dziecko będzie szczęśliwe? :) Coś mi się wydaje, że byłabyś bardzo dobrą mamą :D Odpowiedz Link Zgłoś
aquira Re: 40 lat i dziecko 15.12.07, 11:53 Moja koleżanka z roku ma mamę starszą od siebie o prawie 40 lat. I co? Są przyjaciółkami, uwielbiają spędzać ze sobą czas. Moja mama urodziła mnie przed 30-tką. I nie mogę nazwać jej przyjaciółką (chociaż stosunki mamy dobre). Tu nie chodzi o wiek, tylko o podejście do dziecka. Między nami istnieje różnica charakterów. Gdyby moja rodzicielka w wieku 40 lat urodziła jeszcze jedno dziecko, byłoby wychowane podobnie jak ja. Czyli tak samo dobrze;) Odpowiedz Link Zgłoś
greczynka_77 Re: 40 lat i dziecko 16.12.07, 04:31 nie jestem dojrzala mama wprawdzie, mam 30 lat i 8letnie dziecko, w szkole mojego syna wsrod mam jestem raczej mlodsza, wobec niektorych ta roznica jest optycznie dosyc duza, ale mysle ze za 5 lat to sie zmieni, i w ogole nie widze zeby im czegos brakowalo wobec nas "mlodziezy". Dzieci powinno sie miec kiedy sie ich pragnie i juz. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka24 Re: 40 lat i dziecko 16.12.07, 16:45 ja tylko mogę ci powiedzieć jak ma się starego ojca nigdy nie miałam z nim wspólnego języka obcy facet ale znam taką parę i jest wszystko ok oni znowu się martwią ze ona 20 a matka 60 parę ale z drugiej strony ja tak myśle że to kobietę dopinguję Odpowiedz Link Zgłoś