Dodaj do ulubionych

problem -PENIS!

15.12.07, 16:47
Wkoncu poznalam swietnego faceta,zauroczona w nim,spedzilam wiele milych
chwil na rozmowach,na wsplnych spacerach itd. Nie kocham go -tego jestem
pewna.Jestesmy razem krotko,bo miesiac niecaly.
Kilka razy spalismy u siebie,do niczego nie doszlo. Puki co wszystko si
erozkreca i niestety.... podczas pieszczot okazalo sie ze ma starsznie malego
penisa.Wstyd mi o tym pisac ale nie daje mi to spokoju.
Nie moglam uwierzyc ze facet moze miec takiego malutkiego,chudziutkiego
fifolka....w zyciu mnie nie zaspokoi czyms takim. Podle sie czuje bo to nie
powinno miec zadnego znaczenia jesli sie kogos kocha,ale ja nie kocham i
patrze bardzo sceptycznie na kazda namnijesza wade,rozowych okularow nie ma
wiec kazdy mankament rzuca mi sie w oczy.
Mialyscie tak kiedys??? facet wart jest naprawde wszystkiego,ma piekne
wnetrze,jest niesmaowicie madry i dobry sercem. Wiem ze te moje obawy sa
bardzo plytkie przy tym wszystkim czym mnie oczarowal,ale juz nie wiem co
myslec,zadreczam sie. Sex gra ogromna ole w zwiazku,jesli jest nieudany to i
zwiazek predzej czy pozniej sie sypie.....
boe sie ze jak wkoncu bede sie znim kochac to nawet go nie poczuje..
okropna jestem -wiem, ale licze ze podzielicie sie podobnymi doswiadczeniami w
ktorych okazywalo sie ze i male penisy moga dawac radosc z sexu.
Nie chce go zostawiac tylko z tego powodu...ale jestem coraz blizsza
temu...ehhhhhh....
Obserwuj wątek
    • wbita_w_jego_cien Re: problem -PENIS! 15.12.07, 16:53
      Dziecko ile ty masz lat, moze sie jeszcze pobaw misiami i lalka mi a
      nie takie dewagacje czynisz. Nie spalas z nim to skad wiesz ze nie
      zaspokoi cie, nie ilosc a jakosc sie liczy ....

    • misia12347 Re: problem -PENIS! 15.12.07, 16:54
      olga871 napisała:
      > Kilka razy spalismy u siebie,do niczego nie doszlo.
      > podczas pieszczot okazalo sie ze ma starsznie malego
      > penisa.
      Czy mi się wydaje czy te dwa zdania się wykluczają :)
    • avital84 Re: problem -PENIS! 15.12.07, 16:55
      Ja Cię rozumiem. Na razie nie miałam takiego pecha, ale jasne, że jest to dla
      mnie ważne. Skoro go nie kochasz i nie jest to jeszcze nic poważnego to po co
      się unieszczęśliwiać?
      Wiesz może być mały ale wariat. Jeżeli jest chemia i miłość to wielkość można
      jakoś nadrobić, bo sama na przykład jesteś tak podniecona, że łatwiej o to
      wszystko, ale skoro tego nie ma to po co się męczyć?
      • torba_podrozna Re: problem -PENIS! 15.12.07, 17:07
        Moj przedostatni facet mial malego.Ale bylo mi z nim o wiele lepiej
        w lozku niz z przed przed ostatnim,ktory mial naprawde duuuzego.Ale
        wydawalo mu sie,ze skoro natura go tak hojnie obdarzyla to nie musi
        sie starac.Bylo mi tylko dobrze,jak bylam na gorze i to ja robilam
        tak,jak mi bylo najlepiej.Nie staral sie,tylko by we mnie od razu
        wchodzil.To zalezy,jasne,ze super byloby,gdyby mial duzego i byl
        wytrawnym kochankiem,ale wielkosc to nie wszystko.
        • olga871 Re: problem -PENIS! 15.12.07, 17:13
          nie zosatwie go...to jest zbyt plytki powod.On ma tak piekne cechy ze nie
          moglabym tylko z takiego powodu odchodzic.Zachowalabym sie jak potwor.On jest
          taki szlachetny,ma tak wyrafinowany system wartosci- nie moglabym zroi cos
          takego,zreszta nei warto rzucac sweitnego faceta dla innego porownujac ich
          penisy..hehe to smieszne.Ale mam nadzieje ze bedzie tak jak mowicie i okaze sie
          calkiem inaczej w lozku niz sie obawiam. Narazie sie tlyko piescimy.
          Moj osttani facet mial malego penisa,ale ten ma jeszcze mniejszego.....a mi sie
          marzylo ze wkoncu na jakiego swiekszego trafie;D heheh no trudno sie mowi:D
          • avital84 Re: problem -PENIS! 15.12.07, 17:17
            A może skoro nie miałaś nigdy większego to nie masz porównania i może on wcale
            nie jest taki mały.
            Średnia krajowa nie jest porażająca. ;)
            A i...no niby mówisz o pieszczotach...ale widziałaś go w odpowiednim stanie
            prawda? :)
            • olga871 Re: problem -PENIS! 15.12.07, 17:34
              no raczej:D hehe tyle jeszcze potrafie sama zauwazyc :D hehe
    • diabel-tasmasnki Re: problem -PENIS! 15.12.07, 17:08
      tiny.pl/pqmh
      tiny.pl/pqmq
      i co o tym myślisz ten by ci pasował ? :P
      • olga871 Re: problem -PENIS! 15.12.07, 17:15
        ahm..... heh a Tobie??
    • messina Re: problem -PENIS! 15.12.07, 18:24
      Wiesz, kiedyś byłam (powiedzmy, że w przedłużonej fazie wstępnej bycia) z
      facetem, z którym idealnie dopasowałam się charakterologicznie i intelektualnie.
      Cytowaliśmy te same książki z dzieciństwa itp. Ale coś jakoś ciągle nie grało. W
      seksie też, choć niby był ok. I widać było, że i jemu i mnie coś przeszkadza. W
      końcu przyszły związek się posypał, z różnych powodów, i w bardzo kochanej
      rozmowie pożegnalnej, m.in. dowiedziałam się, że chodziło mu np o rozmiar mojego
      biustu. I wiecie co? W sumie ucieszyłam się, że to mówi. Tak się wstydził tego,
      co mówi, że wiedziałam, że naprawdę się starał, a dopasowanie fizyczne i tak
      swoje. I było mi miło, że naturalny sposób powiedział mi ...prawdę. I nie
      musiałam się doszukiwać potem miesiącami powodów, i cierpieć z niewiedzy. Potem
      jeszcze długo się przyjaźniliśmy. Więc uważam, że TOTALNE niedopasowanie
      powinno być brane pod uwagę jako czynnik wtyłzwrotowy.
      Ale oczywiście najpierw sprawdź, jak to będzie.:)) Musisz zdobyć dowód ważki dla
      Twojej decyzji, więc musisz być pewna powodów, dla których ją podejmiesz. Metoda
      doświadczalna zalecana.
      • enia17 Re: problem -PENIS! 15.12.07, 19:37
        maly tzn jak maly?
        bo moze byc maly i byc ok ale niestety jak to micro penis to
        bryndza, chyba ze sie zdecydujecie na jakies pieszczoty zastepcze.
        moj ostatni facet mial malego tzn. na dlugosc jak olowek moze
        krotszy ale tez byl cienki, a grubosc jest b. wazna.
        nie bylo w lozku tragicznie ale np. byly takie syt. gdy nie mogl
        dojsc bo tarcie bylo zbyt male, sorry za szczegoly ale takie zycie.
        no i zwiazek sie rozpadl bynajmniej nie z powodu sexu, ale wiem ze
        gdybysmy zostali razem to ten problem ciazyl by mi coraz bardziej,
        zwlaszcza ze mam dosw. z innymi mezczyznami.
        prawda jest taka ze ci z mniejszymi penisami bardziej sie staraja:)
        no i maly moze byc ok tylko byle nie micro penis!
    • chantal10 Re: problem -PENIS! 15.12.07, 19:47
      Nie rozmiar a jakość sie liczy. Mówię serio, zanim podejmiesz decyzje -
      przekonaj się.
      • olga871 Re: problem -PENIS! 15.12.07, 21:39
        hmm...no ten moj to ma krotszego niz olowek.Jest dziwnie wygiety do gory i w
        bok:D i wogole zakrzywiony smiesznie hehe:D moze nie bedzie tak zle,zobaczymy.
        Szkoda tylko ze zweza sie ku gorze.U nasady taki nawet fajny ale jak w gore
        popatzrez to coraz cienszy......no coz;D sprawdze to sie pzrekonam hehe:D
        • silic Re: problem -PENIS! 16.12.07, 00:19
          Jeśli dla ciebie krótszy niż ołówek jest mały , to zalecam... wizytę w
          papierniczym i zobaczenie jak długie są ołówki.
          • kiribat To jaka jest średnia Polaków i Europejczyków ? 16.12.07, 11:13
            A propo tematu,jak jest ze średnią w kraju i europie ?
            • rosa_de_vratislavia Re: To jaka jest średnia Polaków i Europejczyków 16.12.07, 11:20
              kiribat napisał:

              > A propo tematu,jak jest ze średnią w kraju i europie ?

              Ponoć średnia europejska to 14,5 cm, więc mniej niż ołówek.
              Ponoć jak mierzą badacze, penisy są krótsze,niż kiedy o mierzenie
              poprosi się samych panów. Ciekawe, dlaczego? ;-)
              • kiribat Re: To jaka jest średnia Polaków i Europejczyków 16.12.07, 12:54
                rosa_de_vratislavia napisała:

                > Ponoć średnia europejska to 14,5 cm, więc mniej niż ołówek.
                > Ponoć jak mierzą badacze, penisy są krótsze,niż kiedy o mierzenie
                > poprosi się samych panów. Ciekawe, dlaczego? ;-)

                A ja jeszcze słyszałem,że średnia polaków obniża średnią europejską ;)
                • edzia1033 Re: :))) 16.12.07, 17:03
                  Mi tam sie trafił taki który tę średnią troszke podwyższa :)))
                • polski_kibol Re: To jaka jest średnia Polaków i Europejczyków 16.12.07, 21:07
                  To tak jak Polek wielkość mózgu.
              • aquira Re: To jaka jest średnia Polaków i Europejczyków 16.12.07, 13:26
                Czytałam kiedyś, że penisa powinno się mierzyć od góry, czyli od strony brzucha.
                Mało który facet o tym wie i w ten sposób dodaje sobie parę centymetrów:P No i
                znając życie dociskają sobie jeszcze linijkę hahah :P
    • ishtarr Re: problem -PENIS! 16.12.07, 11:28
      najpierw sprawdz, a potem oceniaj
      sama wielkosc i ksztalt (poza skrajnymi przypadkami) nie przesadzaja
      o tym, jakim facet jest kochankiem

      moj narzeczony ma mniejszego penisa niz poprzedni facet
      ale bezsprzecznie jest najlepszym kochankiem z jakim bylam, nigdy
      nie przezywalam seksu tak jak z nim

      pozdrawiam
      • kaska123 Re: problem -PENIS! 16.12.07, 11:37
        A ja niestety bylam z facetem, ktorego penis byl przerazliwie maly i
        zupelnie go nie czulam. Straszne bylo to ze nie wiedzialam czy juz
        jest we mnie czy nie.
        Rozstalismy sie, co prawda z zupelnie innych powodow, ale obawiam
        sie, ze predzej czy pozniej i tak by to nastpoilo z powodu fatalnego
        seksu.
        • aquira Re: problem -PENIS! 16.12.07, 13:27
          A to już zależy od tego jak mały jest penis. Jak ma z 11, to może być niefajnie.
          Ale 14 powinno wystarczyć. No i jeszcze grubość ;)
          • dita.von.teese Re: problem -PENIS! 16.12.07, 15:16
            ooooooj....tez mi sie zdarzyl raz taki mikrus. nic prawie nie czulam, pomimo
            jego i moich staran;( malo tego, musialam sie pilnowac by nie wybuchnac
            smiechem, a w myslach ukladalam plan na nastepny dzien. cale szczescie ze
            wczesniej i tak w ogole nie bralam go pod uwage jesli chodzi o zwiazek. Powinna
            mi sie byla zapalic czerwona lampka w glowie, kiedy wrocil uszczesliwiony z
            apteki mowiac ze udalo mu sie kupic (gumke)najmniejszy rozmiar jaki byl...uuuuu
          • katarzynka_n Re: problem -PENIS! 16.12.07, 16:02
            Mój facet ma 11 i nigdy nie zauważyłam żeby było niefajnie. Moim zdaniem od 10 w
            górę to taka przeciętna średnia ;)
            • aquira Re: problem -PENIS! 16.12.07, 20:47
              O! Ta odpowiedź powinna być optymistyczna dla założycielki wątku ;)
    • fitter_c Re: problem -PENIS! 16.12.07, 16:18
      Po pierwsze przed chwilą zmierzyłem: ołówek niezatemperowany ma 17 cm długości.
      Więc ja nie wiem, z kim ty się poprzednio spotykałaś.

      Po drugie: weź pod uwagę, że kobiety w ogólne nie mają penisów, a mimo to
      lesbijki potrafią swoje partnerki zaspokajać lepiej, niż niejeden szwarceneger z
      wielgą maczugą (pomijam już fakt, że kobieta potrafi samej sobie sprawić
      największą przyjemność palcem, a porównaj długość swoich palców do ołówka).
      • enia17 Re: problem -PENIS! 16.12.07, 16:38
        jasne...
        po pierwsze nie jestem lesbijka, autorka watku tez nia nie jest,wiec
        co to za bezsensowne porownanie? to tak jak ty bys narzekal na
        wielkosc pochwy swojej partnerki a ja bym ci napisala "gejom do
        niczego pochwa nie potrzebna" sorry... autorce watku przeszkadza
        wielkosc penisa partnera!
        olowek to moze niefortunny przyklad bo sa roznej dlugosci ale..penis
        mojego eka mial ok.10 cm dlugosci.
        jest to DLA MNIE za malo, zwlaszcza jesli, a tak bylo w jego
        pzrypadku, penis jest chudy.W tarkcie sotosunku odczuwana
        satysfakcja/przyjemnosc jest minimalna..ktos napisal wczesniej ze
        chcialo mu sie smiac w czasie sexu - mialam podobnie:)
        no wiec co jest chyba najwazniejsze to aby sie dobrac pod wzgldem
        seksualnym..bo jest to b. wazna sfera zycia czlowieka.
        nieudane zycie seksualne jest wystarczajaco dobrym powodem rozstania.

        • fitter_c Re: problem -PENIS! 16.12.07, 23:30
          Przede wszystkim kobieta to nie tylko pochwa, a mężczyzna to nie tylko penis.
          Więź między dwojgiem ludzi może się opierać na baaaaaaaardzo wielu czynnikach,
          nie tylko na długości i grubości. To miałem na myśli, pisząc o lesbijkach.
          Natomiast żeby narzekać na pochwę partnerki, to musiałbym najpierw sprawdzić,
          jaka ta pochwa jest. A autorka wątku wyraźnie napisała, że zna organ swojego
          bojfrenda tylko z widzenia. Więc nie za bardzo jeszcze wie, na co narzeka.
      • aquira Re: problem -PENIS! 16.12.07, 20:46
        No wiesz... Ołówki są różne... Na przykład takie z IKEI :P
    • modliszka24 Re: problem -PENIS! 16.12.07, 16:26
      niby tak mówią że rozmiar nie gra roli ale mi się zdaje ze tak nie spotkałam się
      z takim czymś ale dla mnie by miało to znaczenie
    • krzysiek-666 Re: problem -PENIS! 16.12.07, 16:29
      Ja mam 14.Miała któraś do czynienia z takim?
      • edzia1033 Re: problem -PENIS! aha..... 16.12.07, 17:10
        A przepraszam bardzo, że pytam. W czasie erekcji?? Tak z ciekawości tylko hehehe..........
        • qw994 Re: problem -PENIS! aha..... 16.12.07, 17:20
          A przepraszam bardzo, że pytam. Jaki masz iloraz inteligencji? Tak z
          ciekawości tylko hehehe..........
        • aquira Re: problem -PENIS! aha..... 16.12.07, 20:47
          14 centymetrów to średnia, więc nie rozumiem tego pytaniu edziu :/
    • mary_an A ja kradne olowki z Ikei 16.12.07, 16:53
      Tzn. nie kradne, tylko sobie biore, bo daja za darmo. Taki olowek ma
      8,5cm, niezatemperowana czesc 7cm. Wlasnie zmierzylam.
      Dla mnie to jednak bylby duzy problem. Nie bede juz tutaj opowiadala
      szczegolow jesli chodzi o moje doswiadczenia, ale jesli w lozku chce
      ci sie smiac to nie jest to dobry znak.
      W sumie 7cm i grubosc olowka to juz chyba kalectwo, nie wiem, ale
      jednak satysfakcja w lozku jest dosyc waznym elementem w zwiazku.
    • dziewice ej :) wezcie sie nie smiejcie 16.12.07, 17:18
      bo pozniej z takimi frustratami ja musze gdzies w pracy pracowac i odreagowuja :)
    • testatrix Re: problem -PENIS! 16.12.07, 20:23
      Zgadzam sie z opiniami powyżej, zeby najpierw sprawdzić co i jak, bo samo wrażenie "na oko" (czy ew. dłoń:)) może być bardzo mylące, o czym przekonałam sie sama. Mój ostatni partner miał bardzo krótkiego penisa, ale za to obwód... mmm. tyle, że tego obwodu nie doceniłam zanim nie poczułam w sobie. A propos ołówka - patrzę właśnie na niezatemperowany ołówek i stwierdzam, ze penisy tej długości to chyba głównie w filmach dla dorosłych, a nie w przeciętnej sypialni. Ale może się nie znam:)
      Pozdrawiam.
    • madnesia Re: problem -PENIS! 16.12.07, 20:32
      Poradźcie, też mam problem, tylko troche innego typu. Podczas
      stosunku jego penis "więdnie". Nie wiem czy którejs z Was też się to
      przytrafiło, ale kompletnie nie wiem co z tym fantem zrobić.
      Myślalam że to ze stresu (przede mną był dość długo w abstynencji),
      więc postanowiłam dać mu trochę czasu na wyluzowanie, zgranie się ze
      sobą w innych dziedzinach, poza łóżkiem. Ale to nie wiele
      pomogło.Jestem zrozpaczona, kocham go, chce z nim byc, ale nie wiem
      czy nie przerodzi sie to w powazniejszy problem dla naszego zwiazku.
    • eleni80 Re: problem -PENIS! 16.12.07, 22:48
      ale przecież mówisz, że do niczego nie doszło, więc skąd wiesz jaki jest w
      zwodzie? Penis się powiększa - nawet ten malutki :)
    • karaluchaucha Re: problem -PENIS! 19.12.07, 12:28
      Dziewczyny, mowicie o 14 cm w czasie spoczynku? czyli okolo 19/20 w czasie
      wzwodu? Moj partner ma dosyc duzego penisa ;> nalezy do tych "wiekszych", z
      ktorymi mialam stycznosc ;) chociaz jak ktoras napisala: moze byc maly,ale
      wariat. jednak duzy i wariat to jest cos ;)
    • dominisia57 Re: problem -PENIS! 20.12.07, 13:57
      a może po prostu ten "fifolek" nie drygnął?;-)

      a tak na poważnie to uwierz, że rózne "cuda" się zdarzają.
      kiedyś miałam faceta, który miał bardzo miekkiego...i zawsze miałam
      wrażenie, że nici z seksu, ale jedno pamiętam nadwyraz... nie było
      opcji na jeźdźca...;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka