22.12.07, 13:16
czy na miejscu byl moj foch ? taka oto sytuacja:)ja, moj facet, i przemila
kelnerka w knajpie.
przyjela zamowienie i pojawiala sie kilka razy po cus tam jeszcze. po ktoryms
tam razie moj facet z rozbrajającą szczerością:
-ladnie pachnie (wyrazil swoje zdanie o kelnerce).
niby nic ale jakos mie sie przyko zrobilo.i nie dlatego ze ja zle
pachne:)chyba poprpstu dlatego ze widze ze sie oglada za innymi babami.
ja wielokrotnie widze fajnych facetow tez posiadam zmysł wechu i tez czuje jak
niektorzy fajnie pachna.ale nie komentuje tego.
Obserwuj wątek
    • spojler22 Re: kelnerka! 22.12.07, 14:01
      Możliwości jest wiele.
      Być może to była z jego strony taka zaczepka, żebyś poczuła się zazdrosna i
      poinformowała go o tym, a to z kolej dało by mu pretekst do poinformowania cię,
      że pachniesz sto razy ładniej.

      Być może uważał, że w waszym związku panuje takie zaufanie, iż możecie mówić
      przy sobie o takich rzeczach, bo i tak oboje wiecie, że jesteście dla siebie
      najważniejsi, i nikt inny nie pachnie, nie wygląda, nie ma charakteru
      fajniejszego od tej drugiej strony.

      Lub facet jest z tych, co najpierw mówią potem myślą :P

      Lub ... wiele innych możliwości.
      • rraaddeekk Re: kelnerka! 22.12.07, 14:52
        "Ładnie pachniesz... jak kiełbaska" Czesio (Włatcy móch)
        • arioso1 Re: kelnerka! 22.12.07, 17:30
          no wiesz? ja jestem z tych co mają obsesje na punkcie ew zdrad,
          zaczepek i innych podobnych sytuacji ale jakbym uslyszala to od
          swojego mialabym focha i to na bardzo dlugo i bez wzgledu na to
          czy on chcial dobrze czy zle.ja jestem histerycznie zazdrosna jest
          to zazdrośc zla -wiem o tym ale staram się ją dusić w sobie poniewaz
          nie mam powodów do jej okazywania ale jakbym to uslyszala to
          zrobilabym scenę -na pewno.
          • panileonowa pojawia sie pytanie.. 24.12.07, 23:29
            W związku z tym wątkiem nasuwa mi się pytanie. Co powinna w tym
            momencie zrobić kobieta żeby zachować twarz? Czy zrobić mu awanturę
            ( niech się zorientuje, że ona tego typu zachowań sobie nie zyczy)
            czy może lepiej zignorowac i może kiedys w najbliższej przyszłości
            się zrewanżować (wtedy nie pokaże chorobliwej zazdrości a
            jednocześnie można to będzie odczytać to jako komunikat typu: gadaj
            sobie co chcesz do tej kelnerki, nie mam się czym przejmowac bo ona
            mi do pięt nie sięga")
            Chyba ta druga wersja da lepsze rezulataty??? Choć z doświadzcenia
            wiem że trudno jest tak zrobić :) Co sądzicie?
            • marudaf Re: pojawia sie pytanie.. 25.12.07, 14:57
              zdecydowanie druga wersja bylaby lepsza gdyby
              1)kobieta potrafila zachowac zimna krew (ja nie dalam rady:))
              2)nasuwa sie pytanie czy facet po kilku dniach , tygodniach, bedzie pamietal ze
              byla kiedys podobna sytuacja. Jesli wogole raczy sobie przypomniec to czy
              zrozumie oni maja problemy z delikatnie nawet zawoalowana trescia:)
    • vandikia Re: kelnerka! 22.12.07, 17:53
      szkoda, ze nie komentujesz, bo moze facet tez sprawilby sobie taki
      super zapach, ktory by Ci sie wyjątkowo spodobał.
      • marudaf Re: kelnerka! 23.12.07, 11:11
        on juz ma super zapach:)wydaje mi sie ze to jest poprostu typ faceta, ktory
        najpierw mowi a potem po mojej reakcji na dane slowa przychodzi do glowki ze cus
        moje jednak powiedzialem nie tak. wczoraj znowu zrobil mi przykrosc swoja
        szczerowscia. nie omieszkal mi powiedzziec co jego mama mysli na temat czapki
        ktora kupilam mu na imieniny.az sie poryczalam. spoko szczery jest.ale chyba
        moge od niego wymagac zeby troche zaczal myslec przeda a nie juz po fakcie.
        • silic Re: kelnerka! 23.12.07, 11:16
          Jeśli jego szczerość sprawia ci problem to radzę dobrze przemyśleć czego od
          niego oczekujesz... słodkich kłamstw ?
          Na dodatek ryczenie z powodu czapki źle świadczy o twojej stabilności emocjonalnej.
        • qw994 Re: kelnerka! 23.12.07, 11:16
          Ty natomiast powinnaś nauczyć się hamować emocje, bo to się źle
          skończy. Ja osobiście histeryków i histeryczek nie lubię. Ryczeć z
          powodu zdania jego mamy na temat CZAPKI? Nie masz przypadkiem innych
          powodów do płaczu?
          • marudaf Re: kelnerka! 23.12.07, 11:35
            niestety mam tez inne powody do placzu:( ale czasami wole sobie poplakac prawie
            bez powodu.
            • qw994 Re: kelnerka! 23.12.07, 12:01
              To rób to w samotności, a nie przy chłopaku. Bo może tego nie
              wytrzymać. Ja bym nie wytrzymała.
    • qw994 Re: kelnerka! 23.12.07, 11:14
      Rzeczywiście, słowa "ładnie pachnie" - toż to prawie zdrada!
      • marudaf Re: kelnerka! 23.12.07, 11:41
        wiem ze czasami przesadzam.jestem strasznie zazdrosna i coz...walcze z tym. staram sie nie robic afery z byle gupstewka.ale czasami nie jestem w stanie sie powstrzymac.a facet ktory wie ze jestem o niego zazdrosna nie powinieni mnie troche oszczedzac;)hi tym razem sam stworzyl sytuacje problemowa.
        • qw994 Re: kelnerka! 23.12.07, 12:00
          Nie. Ty ją stworzyłaś.
          • marudaf Re: kelnerka! 23.12.07, 12:14
            zbrodnia jest placz przy facecie jesli zrobi przykrosc? a poza tym zaszklone
            oczy bo to nawet nie byl placz to jeszcze nie histeria. nieprawdaz?
            • qw994 Re: kelnerka! 23.12.07, 12:15
              Ty miałaś zaszklone łzami oczy z powodu tej kelnerki?? Czy ja dobrze
              rozumiem??
    • naprawdetrzezwy Tak, to tragedia. 23.12.07, 11:47
      Zamiast dymać ją za twoimi plecami facet ograniczył się do
      skomentowania faktu. Przy tobie.

      Koszmar.

      Musisz zmienić faceta na niekomentującego, a dymającego za plecami.
      Będziesz wtedy szczęśliwa.
      • marudaf Re: Tak, to tragedia. 23.12.07, 11:57
        dziekuje za rade. obiecuje ze rozważe.phi
    • pawel1940 Re: kelnerka! 23.12.07, 12:22
      Powiem tak, jakas uszczypliwa uwage na tego rodzaju tekst ze strony kobiety bym
      zrozumial. Byloby to normalne, chyba nawet wlasciwe :-). Moglbym tez zripostowac
      (nieuszczypliwie :-)).

      No, ale jakies glebsze przejmowanie sie czyms takim?
      Szlochanie i plakanie?

      Pomysl sobie co bedzie jak dluzej bedziecie razem i Twoj facet postanowi na
      przyklad pochwalic nowa fryzure czy ubranie swojej kolezanki.

      Ale w sumie zamknijmy sie tylko na osoby, z ktorymi jestesmy w zwiazku. Dla
      innych badzmy gburowaci. Tak bedzie najszczesliwiej :-).
      • pawel1940 Re: kelnerka! 23.12.07, 12:27
        A tak sobie wlasnie pomyslalem odpowiadajac w watku o autostopowiczce, co by
        bylo gdyby Twoj facet na jakims odludziu w deszczu i wichurze postanowil zabrac
        jakas autostopowiczke. Tego to bys juz na pewno nie przezyla :-).
      • marudaf Re: kelnerka! 23.12.07, 12:32
        i tam. mieszacie 2 sytuacje.w sytuacji z kelnerka bylo mi przykro li i jedynie
        bo w mojej obecnosci oglada sie za innymi babami. oczy milalm zaszklone w
        sutuacji z czapka.i tyle. a poza tym juz abstrachujac od tych 2 sutuacji
        zasatanawiam sie czemu kobiety tak boja okazywac sie pradziwe emocje przy swpim
        facecie w koncu to jedna z blizszych wam osob. i co jak wam zrobi przykrosc to
        sie usmiechacie i zyjecie dalej.ja swojemu facetowi mowie jak mi robi
        przykrosc. jak mu tego nie powiem to sie nie domysli i historia bedzie lubila
        sie powtarzac:)
        • qw994 Re: kelnerka! 23.12.07, 12:38
          Na twoim miejscu raczej zastanowiłabym się nad swoimi reakcjami na
          domniemane przykrości.
      • qw994 Re: kelnerka! 23.12.07, 12:36
        > Pomysl sobie co bedzie jak dluzej bedziecie razem i Twoj facet
        postanowi na
        > przyklad pochwalic nowa fryzure czy ubranie swojej kolezanki.

        Byłam kiedyś w takiej sytuacji. Zażartowałam przy koledze, czy nie
        mógłby pochwalić mojego ubrania. Potem się dowiedziałam, ku mojemu
        zdumieniu, że żona zrobiła mu scenę, a względem mnie to już była w
        ogóle śmiertelna obraza. Powiedziała naszym znajomym, że nie chce
        mnie widzieć. Dla dobra sprawy, czyli wspólnego towarzystwa,
        musiałam jej potem tłumaczyć, że jej mąż mnie nie interesuje jako
        mężczyzna. To była najbardziej żałosna rzecz na świecie - to znaczy
        jej zachowanie. Nomen omen, są już po rozwodzie, bo facet nie
        wytrzymał.
      • marudaf Re: kelnerka! 23.12.07, 12:37
        nie sprowadzajmy tego do sytuacji abstrakcyjnych.podaje konkretna sutuacje i
        oczekuje opinii czy nie przegielam .skoro zadaje takie pytanie tzn ze odczuwam
        pewien dyskomfort zwiazany z moja reakcja na cala ta sutuacje.moze faktycznie
        reakcja czyli maly foch (a nie placz) byla niadekwatna do calej sytuacji.ale
        jestem cholernie temparamentna i ooo potem wychodza takie sytuacje:)
        • pawel1940 Re: kelnerka! 23.12.07, 13:25
          To nie sytuacje abstrakcyjne :-).
          Fakt, ze moze troche przerysowane, ale dzieki temu sama zaczelas zauwazac ich
          absurdalnosc.

          Temperament jest fajny, ale gdy jednak daje sie choc w niektorych sprawach
          poskromic chocby wlascicielce tak temperamentnego charakteru.
        • figgin1 Re: kelnerka! 24.12.07, 10:35
          No to masz jasną odpowiedź, przegięłaś.
    • sabriel Re: kelnerka! 23.12.07, 13:41
      Po co dokonujesz nadinterpretacji, dopowiadasz sobie rzeczy i sama sie tym
      nakręcasz.To, że skomentował,że kelnerka ładnie pachnie nie oznacza, że ty
      pachniesz brzydko. Po prostu podobał mu się zapach perfum to wszystko.Walenie
      focha z tego powodu jest dziecinne.
    • dziewice Re: kelnerka! 23.12.07, 13:59
      no ale dala mu numer telefonu czy nie? :)
      • artystka123 Re: kelnerka! 23.12.07, 20:23
        A moze facet skomentowal nie zapach kelnerki, ale jedzenia, ktore Wam
        przyniosla?! :D

        A poza tym : kobiety lubia robic z igly widly :P
    • modliszka24 Re: kelnerka! 24.12.07, 10:44
      a zrób tak samo zobaczysz fajnego faceta i przesadnie go podrywaj zobaczysz jaka
      bedzię reakcja
    • xtrin Re: kelnerka! 24.12.07, 10:55
      Jak ja się cieszę, że nie jestem heteroseksualnym mężczyzną (ani homoseksualną
      kobietą)... Przecież z Wami to nie da się wytrzymać, każde najprostsze zdanie
      może być powodem do fochów, płaczu, obrażania się, poważnych wątpliwości czy urazy.

      Faceci, podziwiam was!
      • crazysexicool Re: kelnerka! 25.12.07, 15:06
        na miejscu byl Twoj foch. tez by mi bylo przykro
    • zeta84 Re: kelnerka! 25.12.07, 16:33
      ja uwazam ze od razu powinno sie zaaregowac, ja czesto dusilam w sobie uczucia,
      potem wybuchalam i wcale lepiej mi nie bylo z tym...pewnej nocy bylismy na
      imprezie i moj luby za bardzo jak dla mnie
      adorowal moja kolezanke, wz\ielam go na bok i z usmiechem na twarzy, wyluzowana
      powiedzielam, ze jak jeszcze raz zobacze go tak bardzo "milego" w jej
      towarzystwie to opuszcze impreze i bedzie mogl juz tak trzebiotac z nia do konca
      swoich dni, poskutkowalo...facetowi trzeba czasami pokazac gdzie jest jego
      miejsce:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka