jonajona
25.12.07, 21:17
Oczywiście wiecie gdzie, napiszę tylko, że szkolną. Szukałam go na
wszystkich portalach przez całe życie, szukałam go u operatorów
telefonow komórkowych bo miałam takie marzenie, że napiszę, nie, nie
zadzwonię bo stacjonarny to zawsze miałam. Pisać łatwiej, oczywiście
umiem mówić ale do niego kiedyś nie potrafiłam. Od kiedy go
znalazłam frunę pięć centymetrów nad ziemią, jestem znowu
piętnastolatką, mam tą samą manierę rozpatrywania każdego aspektu,
to cudwone uczucie ! Nie ułożył sobie życia.. ja trochę.. mam
przebiegły plan zakolegować się, czyli pisywać.. i zaproponować
spotkanie, umieram ze strachu, że nie będzie chciał, ale ja bardzo
chcę, właściwie to jestem bardzo gotowa na wszystko - mam szansę,
kiedyś był zainteresowany czasami, :) było niezwykle miło..
On odpisuje mi, miło, ale raczej jest pasywny, lakoniczny, zawsze
był niedostępny, to pociągajace, pozatym urok wspomnień, czar
pierwszej miłości. Tak więc mam prośbe o opowieść, może u kogoś było
podobnie.. raczej piszę do kobiet, może komuś udało się "zdobyć" i
oczarować takiego zakochanego, nieskończonego, śnionego przez tyle
lat, który nie chciał za bardzo kiedyś. Może jest jakaś metoda
działania, wykreowania sytuacji. Oczywiście, nie wątpię w swój urok
i kobiece umiejętności, ale kiedy miałam piętnaście lat pozwalało mi
go uwieść, teraz chciałabym czegoś głębszego.