panileonowa
05.01.08, 15:35
Tak się ztasanawiam czy jeżeli powiedzenie komuś że jest za gruby
jest postrzegane jako niedelikatnośc bądź chamstwo, to czy
powiedzenie komuż że jest za chudy nie jest tym samym?
Jakiś czas temu spotkałam się po dłuższej przerwie z moją
przyjaciółką. W miejscu publicznym w gronie innych znajomych.. No i
moja przyjaciółka na dziendobry walnęła tekst: Boże jaka ty chuda,
no przytyj wreszcie bo wyglądasz nieciekawie. Kiedyś podobny tekst
usłyszałam od jej mamy ale jej to wybaczyłam. Tak czy owak.. zrobiło
mi się głupio i nieprzyjemnie. Moja przyjaciólka też przez ten czas
zmieniła wagę (tylko w drugą stronę) i jakoś powstrzymałam się od
komentarza. Innym razem zdarzyło mi się też że byłam z ojcem na
spacerze i postanowiliśmy trochę pobiegać a facet który nas mijał
powiedział że lepiej bym już nie biegała bo ze mnie jakaś
anorektyczka. Zaznaczam, że nie mam problemów z jedzeniem itp.
Odzywiam się normalnie, lub ponad normalnie, mam szybką przemianę
materii i skłonności do chudości po obu rodzicach.
Czy wam też zdarzają sie takie sytuacje? Czy uważacie że uwagi na
temat zbyt małej wagi są mniejszym "grzechem" niż komentarze na
temat zbyt dużej wagi?