Dodaj do ulubionych

O parę kilo za.. mało

05.01.08, 15:35
Tak się ztasanawiam czy jeżeli powiedzenie komuś że jest za gruby
jest postrzegane jako niedelikatnośc bądź chamstwo, to czy
powiedzenie komuż że jest za chudy nie jest tym samym?

Jakiś czas temu spotkałam się po dłuższej przerwie z moją
przyjaciółką. W miejscu publicznym w gronie innych znajomych.. No i
moja przyjaciółka na dziendobry walnęła tekst: Boże jaka ty chuda,
no przytyj wreszcie bo wyglądasz nieciekawie. Kiedyś podobny tekst
usłyszałam od jej mamy ale jej to wybaczyłam. Tak czy owak.. zrobiło
mi się głupio i nieprzyjemnie. Moja przyjaciólka też przez ten czas
zmieniła wagę (tylko w drugą stronę) i jakoś powstrzymałam się od
komentarza. Innym razem zdarzyło mi się też że byłam z ojcem na
spacerze i postanowiliśmy trochę pobiegać a facet który nas mijał
powiedział że lepiej bym już nie biegała bo ze mnie jakaś
anorektyczka. Zaznaczam, że nie mam problemów z jedzeniem itp.
Odzywiam się normalnie, lub ponad normalnie, mam szybką przemianę
materii i skłonności do chudości po obu rodzicach.

Czy wam też zdarzają sie takie sytuacje? Czy uważacie że uwagi na
temat zbyt małej wagi są mniejszym "grzechem" niż komentarze na
temat zbyt dużej wagi?
Obserwuj wątek
    • misia12347 Re: O parę kilo za.. mało 05.01.08, 15:39
      Hmmm, myślę że jednak koleżanka nie chciała się urazić. Moim zdaniem
      w dobie wszechobecnych plakatów z hiperszczupłymi modelkami nie
      można być za chydym. Ale skoro CI to przeszkadza, to może powinnaś
      zaprotestować wtedy?
      • majakaka Re: O parę kilo za.. mało 05.01.08, 16:00
        Mam kilka takich kraglych kolezanek ktore caly czas dogryzaja mi jaka to ja chuda jestem... ale mi z tym dobrze i traktuje to raczej jako komplement... szczegolnie jedna tak mnie sie uczepila i przy znajomych tylko mi prawila wygladasz jak wieszak albo lepij bys prztyla bo Cie facet zostawi... no to jej powiedzialam ze lepiej by schudla bo zostanie sama do konca zycia... i mam spokoj... wiem ze troche to bylo chamskie ale juz mi nie dawala spokoju a tak chociaz nikt mnie nie dreczy..
    • kitek_maly Re: O parę kilo za.. mało 05.01.08, 16:13

      moim zdaniem publiczne komentowanie wyglądu świadczy o braku
      kultury. nie raz tego doświadczyłam, bo też ciągle ktoś mi mówił
      jaka to ja chuda nie jestem, ale co miałam zrobić? próbowałam
      przytyć, ale mi się nie udawało.

      to był mój największy kompleks życiowy :-( ciągnęło się to za mną
      przez kilka lat. ostatnio udało mi się przytyć, choć nic w tym
      kierunku nie robiłam i te głupie komentarze się wreszcie skończyły.

      natomiast wcześniej, jak ktoś robił mi takie uwagi, nieważne czy to
      był znajomy, ktoś z rodziny, czy nieznajomy - doprowadzało mnie to
      do płaczu i automatycznie czułam awersję do tej osoby.

      to tak samo jakby zwracać ludziom łysym uwagę na to, że są łysi.
      chyba każdy (kto nie ma zaburzeń psychicznych) zdaje sobie sprawę z
      tego, jak wygląda.

      reasumując, moje zdanie jest takie: jeśli masz choć cień
      podejrzenia, że wypowiedziany komplement nt. wyglądu może zostać źle
      odebrany - po prostu tego nie rób :-)
    • ansag Re: O parę kilo za.. mało 05.01.08, 16:15
      No cóż. Zawsze lepiej jest być chudym niż grubym, dlatego łagodniej brzmi
      "przytyj", niż "schudnij". Przynajmniej wg mnie.
      Ale dziewczyno, co się przejmujesz :) Jak się sobie podobasz, to w czym problem?
      No chyba, że faktycznie masz niedowagę (BMI), to wtedy może chciała to
      powiedzieć w dobrej wierze - tak samo jak ktoś mówi otyłej osobie, żeby schudła.
      Przecież takie rzeczy, niekoniecznie się komentuje tylko ze względów
      estetycznych. I niedowaga i otyłość są jakimś tam problemem, więc może trzeba na
      to spojrzeć trochę pod innym kątem.
      Może być też tak, że powiedziała to, bo jest trochę zazdrosna ;)
    • golfstrom Re: O parę kilo za.. mało 05.01.08, 16:35
      Ja to uważam za chamstwo. Co z tego, że ktoś chciał dobrze, skoro
      wypowiedział komplement w stylu "Wygląda Pani jak szesnastoletnia
      brzoskwinka".

      Miałam taką koleżankę na studiach, która co rusz prawiła mi (i nie
      tylko) podobne komplementy.

      Bardzo często mam rozszerzone źrenice, nawet w dzień, a że oczy mam
      niebieskie, to jest to dość widoczne. Kiedyś czekałam z tą koleżanka
      na rozpoczęcie zajęć. W pewnym momencie naszej rozmowy ona do mnie
      mówi (z obłednym uśmiechem na ustach i bez mrugania wpatrując się w
      moje oczy): "Wiesz, jakie Ty masz niesamowite oczy... Wczoraj moja
      współlokatorka przyniosła z zajęć broszurki na temat rozpoznawania
      perwszych znaków narkomanii... i tak od razu pomyślalam o Tobie".

      Witki opadają...
    • disa Re: O parę kilo za.. mało 05.01.08, 16:36
      notorycznie ;D ale dla mnie to juz jest tak normalne, ze nie zwracam na to uwagi ;]

      mam cukrzyce i nie jestem w stanie przytyć, ale tez nie mam zamiaru kazdemu ograniczonemu umyslow tlumaczyc dlaczego jestem chuda. Tak samo nie mam cierpliwosci tlumaczyc ludziom, ze ich tekst "jedz wiecej to przytyjesz" pokazuje jak sa glupi i niedouczeni ;]

      Wiec jak jakies grube laski gapia sie na mnie i ze zlosliwym usmiechem mowia "anoreksja" ja sie usmiecham bo wiem, ze przyjade do domu wezme kieliczek czerwonego wina, zamowie pizze i bede miala boskie wieczor, a one... o jogurcie pojda spac ze wspomnieniem MNIE ;]
      to tak jak z czarnymi ludzmi -na nich nic nie mozesz powiedziec bo rasizm, ale oni jak najbardziej bialych moga obrazac i to wlasnie czarni sa najwiekszymi rasistami ;]
    • kreskoria Re: O parę kilo za.. mało 11.01.08, 21:23
      Brak taktu w obu przypadkach. Tak jak pokazywanie rozneglizowanych walow tluszczu, zoltych piet, owlosionych nog czy zbyt chudych piszczeli w zbyt krotkich spodniczkach;)))
    • happy_time Re: O parę kilo za.. mało 11.01.08, 21:32
      panileonowa napisała:

      > Tak się ztasanawiam czy jeżeli powiedzenie komuś że jest za gruby
      > jest postrzegane jako niedelikatnośc bądź chamstwo, to czy
      > powiedzenie komuż że jest za chudy nie jest tym samym?

      Nie raz sie tez nas tym zastanawialam. Tak sie przyjęło, że wypada powiedziec
      "ale ty jestes chuda", a nie wypada "ale ty jestes gruba". Zawsze mnie
      denerwowalo, kiedy chcialam kupic spodnie i nie bylo na mnie rozmiaru to zawsze
      slyszalam, ze powinnam przytyc. Natomiast grubej dziewczynie nigdy nikt nie
      powie, ze powinna schudnąc, bo nie wypada. Jak bylam mlodsza to nieraz plakalam
      ze tego powodu, ale teraz sie tym nie przejmuje :)
    • paul55 Re: O parę kilo za.. mało 11.01.08, 22:25
      panileonowa napisała:

      > Tak się ztasanawiam czy jeżeli powiedzenie komuś że jest za gruby
      > jest postrzegane jako niedelikatnośc bądź chamstwo, to czy
      > powiedzenie komuż że jest za chudy nie jest tym samym?
      >

      No co Ty...
      Przeciez to komplement!
      • artystka123 Re: O parę kilo za.. mało 12.01.08, 21:38
        Ja mam podobny problem i juz sie nie raz bulwersowalam na komentarze kolezanek -
        nie wiem czy zazdrosne sa(one utrzymuja,ze im sie taka drobna budowa nie podoba,
        ze to zle wyglada etc:], wiec nie wiadomo) czy po prostu nietaktowne...
        W kazdym razie troche niesprawiedliwe jest, ze za komentarz dla osoby przy kosci
        mozna zostac zlinczowanym,a na nazywanie osob szczuplych / chudych wieszakami,
        kijkami :D, kosciotrupami , anorektyczkami jest ogolne przyzwolenie spoleczne...
        Zwroccie uwage nawet na medialna nagonke. Niby celem jest walczenie z chudoscia
        powodowana glodzeniem sie i dietami, ale przeciez osoby, ktore sa szczuple/ za
        szczuple z powodu choroby lub szybkiej przemiany materii tez sa pietnowane. Krew
        mnie zalewa jak widze naglowki utrzymane w klimacie : "Precz z wieszakami!". Co
        innego powiedziec z troska "moze byc przytyla" (zalozmy, ze "zyczliwej" osobie
        chodzi o kwestie zdrowotne:]) albo nawet "ojej jak szczuplo wygladasz, chyba
        zrzucilas kilka kilo" niz "schowaj te gnaty", "wieszaku..." czy rownie taktowne
        uwagi. Oczywiscie gdyby tekst o podobnym wydzwieku padl w kierunku osoby
        puszystej bylby to skandal i totalne faux pas, ale jakos nie spotkalam sie z
        tym,zeby ktos zwrocil uwage osobie, ktora odzywa sie tak do "chudzielca":].
        Sama jestem szczupla, w mojej ocenie nie chorobliwie ani nie przesadnie (nie mam
        zadnej stwierdzonej klinicznej niedowagi, zaden lekarz nigdy nie zwracal mi
        uwagi na to, ze moja waga jest niezdrowa, nie mam problemow z wlosami/
        paznokciami/ miesiaczka, wiec na pewno waga nie wplywa zle na moje zdrowie),
        odpowiada mi moja drobna budowa i nie mam z tego powodu zadnych kompleksow, w
        zaden sposob nie staram sie "trzymac linii" - jem co chce, kiedy chce i w
        dowolnych ilosciach, jak mi smakuje, wychodzi samo z siebie - uwarunkowania
        genetyczne i szybki metabolzim. Mimo,ze w pelni akceptuje swoja figure to nie
        raz jednak jest mi przykro jak ktos mi tak dogada... Z czysto ludzkich wzgledow,
        nie zebym popadala w kompleksy z powodu czyis nietaktownych komentarzy.
        Ech, co zrobic z takimi ludzmi?...
    • nadinka_nadinka Re: O parę kilo za.. mało 12.01.08, 22:00
      ech, to moja najwieksza trauma z dziecinstwa i mlodosci :) podczas wazenia u
      pielegniarki zawsze uciekalam, bo wstydzilam sie tego, ze ciagle mam niedowage.
      dopiero ok. 30 udalo mi sie utyc i nareszcie jestem zadowolona.
      a kolezanki i obcych olewaj. to najzwyklejszy brak kultury komentowanie wygladu
      innych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka