Dodaj do ulubionych

milosne watpliwosci

16.01.08, 11:08
Jestem szczesliwa, zakochana, planuje slub...a jednak czasami
nachodza mnie watpliwosci, jak sie rozglodam dookola, wszyscy moi
znajomi, a napewno wiekszosc sie zdradza, wiele osob mowi ze po
slubie sie przekonam naprawde jaka jest milosc, czyli zla i pelna
rozczarowan...a Wy jak sadzicie? ...
Obserwuj wątek
    • karka831 Re: milosne watpliwosci 16.01.08, 11:31
      Nie ma co się sugerować innymi...Każdy ma swoją własną historię;) Jesteś
      szczęśliwa? To nie martw się na zapas! :)
      • julia0001 Re: milosne watpliwosci 16.01.08, 11:58
        w tym roku moi rodzice, moje siostry, dwie przyjacioli ...ja nie
        wiem czy tylko ja znam takie zle przyklady, wszyscy sie zdradzaja
        rania cierpia...i sama zaczelam watpic w sens malzenstwa i kazdy
        wokol wciaz mi powtarza ze milosc mija, ze faceci nie moga byc ca;e
        zycie z jedna kobieta, ze maja we krwi zdrade, kobiety tez nie
        bywaja lepsze...wszystko to na mnie wplywa tak ze juz nie wiem czy
        chce miec meza...
    • karka831 Re: milosne watpliwosci 16.01.08, 12:06
      Rzeczywiscie, mozna sie zdolowac majac tyle przykladow rozpadu zwiazku
      dookola... Jasne, zawsze istnieje prawdopodobienstwo,ze cos sie nie uda,
      rozsypie, za pozytywne dni odejda w zapomnienie...Ale spojrz na to inaczej-na
      pewno znasz jakies pary,ktore sa ze soba dlugo i sa szczesliwe. Zapewne ich
      zwiazki to nie ciagla idylla, na pewno zmagali sie z klopotami, mieli wzloty i
      upadki, a jednak sa razem. Ja po prostu wierze w milosc. Moze naiwne. Ale wierze:) A
    • soulshunter Re: milosne watpliwosci 16.01.08, 13:19
      > rozczarowan...a Wy jak sadzicie? ...

      maja racje, kup sobie psa
    • jakub_234 Re: milosne watpliwosci 16.01.08, 13:26
      Wiesz Julia trzymam za Ciebie kciuki z calego serca, lecz mam
      jedne "ale".
      Jesli to Twoj pierwszy zyciowy partner taki na stale to na 100% sie
      przejedziesz w milosci i poznasz jej gorycz. Powiem tak:
      Kazdy w swoim zyciu przejdzie sie na milosci!!! Po prostu musi :P
      Ale jak to bywa w zyciu...wyjatki sie zdarzaja! Wierze, ze moze
      chociaz Ty bedziesz takim wyjatkiem!
    • sabriel Re: milosne watpliwosci 16.01.08, 13:34
      Nie ma co oglądać się na znajomych.To, że są wątpliwości to raczej
      normalne.Z czasem na pewno wiele rzeczy sie zmieni, w końcu stan
      ślepego zakochania nie trwa wiecznie.W pewnym momencie zaczynamy
      dostrzegać rzeczy, których wcześniej nie widzieliśmy.
      Jak będzie wyglądał twój związek zależy głównie od ciebie i jego.
      • julia0001 Re: milosne watpliwosci 16.01.08, 13:48
        Sadze ze moj narzeczony wyczuwa ze ja sie zastanawiam waham...co do
        psa, to nie lubie psow , wole koty i mam juz je :), polecam, bez
        wzgledu czy sie jest samym czy z kims...nie chodzi mi ze wokol same
        rozczarowania, ale ze to strasznie wplywa, to nie moje zycia, nie
        moja prawda, w sumie wolalabym nie wiedziec co robia sobie moi
        najblizsi wzajemnie, i wolalabym aby mnie nie wciagali w swoje
        emocjonalne milosne tornada....ale przeciez nie zostawie ich samych
        w swoich cierpieniach?
        po jakims czasie zauwazylam ze oni wciagajac mnie w swoje mroczne
        tejemnice, sprowili ze jak gapka zaczelam nasiakac nie moimi
        emocjami, sama chodzilam wiecznie smutna i zdolowana i zaczelam sie
        zastanawiac czy wierzyc w milosc? tez wole wierzyc naiwnie i wiele
        razy sie nia ozpczarowac, ale mimo wszystko wierzyc i zyc pelna
        milosci...coz to ze sie nie uda jeden zwiazek ze nas Ktos zawiedzie
        to chyba normalne, i kazdy ma takie smutne i trudne doswiadczenia za
        soba, najgorzej jak sie czlowiek zalamie i straci wiare i
        nadzieje...wtedy juz nie ma dla niego szans.
    • modliszka24 Re: milosne watpliwosci 16.01.08, 15:58
      nie sluchaj sie innych i nie rozgladaj na okolo bo oni Ci zazdroszcza prawdziwej
      szczesliwej milosci
    • cala_w_kwiatkach Re: milosne watpliwosci 16.01.08, 23:15
      widzisz, a ja glupia myslalam ze jesli sie kocha i czuje ze sie
      kocha i jest sie kochanym to watpliwosci nie ma i ze tak powinno byc
      poprawnie i ze tak ma kazdy kto to czuje, otoz nie...
      moj facet jest tchorzem i im blizej powaznego wspolnego zycia tym
      sam nie wie czego chce - wieczne dziecko, chcialby zjesc ciasto i je
      miec:/
    • nutopia Re: milosne watpliwosci 16.01.08, 23:16
      julia0001 napisała:

      > Jestem szczesliwa, zakochana, planuje slub...a jednak czasami
      > nachodza mnie watpliwosci, jak sie rozglodam dookola, wszyscy moi
      > znajomi, a napewno wiekszosc sie zdradza, wiele osob mowi ze po
      > slubie sie przekonam naprawde jaka jest milosc, czyli zla i pelna
      > rozczarowan...a Wy jak sadzicie? ...

      ze dołączysz do Klubu:D
      • julia0001 Re: milosne watpliwosci 16.01.08, 23:42
        jakiego klubu? ;) ...mam nadzieje ze nie wzajemnej adoracji, no coz
        ja czuje ze kocham, wiem ze on tez kocha...ma watpliwosci bo nie
        chce sama nikogo rozczarowac ani zalowac czegokolwiek...a w sumie
        lepiej zalowac tego co sie zrobilo niz tego co sie stracilo, nie
        rozumiem wiec tchorzy...do odwanych swiat nalezy, a ze sie watpi coz
        chyba naturalne, o zazdrosci wiem duzo, moja przyjaciolka i wiele
        znajomych probowalo poderwac mojego faceta, ot tak dla zasady, a jak
        sie pytalam dlaczego, tlumaczyly ze dla mojego dobra chcialy
        wyprobowac jego wiernosc....hehe dobre :)
        • nutopia Re: milosne watpliwosci 21.01.08, 12:54
          może zmień przyjaciółki?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka