Dodaj do ulubionych

znaczenie terenu

21.01.08, 02:18
Tak mi sie przypomnialo. Moj facet kiedys nie lubil bym np. pocalowala go w
usta, obejmowala itp. w towarzystwie kolezanek - np. jego kolezanek z pracy.
Wg niego bylo to "znaczenie terenu". Mnie to zloscilo, bo wcale tego terenu
nie chcialam znaczyc, chcialam sie akurat do niego przytulic, dac buzi. A tu
opor z takim tlumaczeniem. Macie lub mialyscie podobnie? A moze Wy nie chcecie
by Wasz partner przy innych okazywal Wam czulosc bo uwazacie, ze "znaczy teren"?
Obserwuj wątek
    • fitter_c Re: znaczenie terenu 21.01.08, 02:40
      Ja mam tak, że okazywanie uczuć uważam za bardzo intymną, prywatną sprawę i nie
      cierpię robić tego publicznie. To jest moim zdaniem zupełnie inny problem, niż
      taki facet, którzy musi ostentacyjnie miętosić swoją laskę przy wszystkich, żeby
      pokazać, że to jego własność. I wydaje mi się, że tak miałem "zawsze" - na długo
      zanim się zacząłem zadawać z dziewczynami, bo pamiętam, że już w przedszkolu nie
      cierpiałem publicznego obściskiwania, obcałowywania przez różne ciocie, babcie
      itp. Więc kiedy trafiłem na kobietę o podobnym charakterze, to nie było żadnych
      problemów: całowaliśmy się i przytulaliśmy tylko wtedy, kiedy nikt nie widział.
      Natomiast kiedyś miałem taką narzeczoną, która potrzebowała ciągłego kontaktu i
      była okropnie nieszczęśliwa, kiedy ja się jeżyłem przy publicznym przytulaniu.
      Myślę, że szczera rozmowa, wytłumaczenie sobie, wzajemne zrozumienie - o, takie
      rzeczy mogą pomóc...
      • nutopia Re: znaczenie terenu 21.01.08, 09:45
        fitter_c napisał:

        > Ja mam tak, że okazywanie uczuć uważam za bardzo intymną, prywatną
        sprawę i nie
        > cierpię robić tego publicznie. To jest moim zdaniem zupełnie inny
        problem, niż
        > taki facet, którzy musi ostentacyjnie miętosić swoją laskę przy
        wszystkich, żeb
        > y
        > pokazać, że to jego własność. I wydaje mi się, że tak
        miałem "zawsze" - na dług
        > o
        > zanim się zacząłem zadawać z dziewczynami, bo pamiętam, że już w
        przedszkolu ni
        > e
        > cierpiałem publicznego obściskiwania, obcałowywania przez różne
        ciocie, babcie
        > itp. Więc kiedy trafiłem na kobietę o podobnym charakterze, to nie
        było żadnych
        > problemów: całowaliśmy się i przytulaliśmy tylko wtedy, kiedy nikt
        nie widział.
        > Natomiast kiedyś miałem taką narzeczoną, która potrzebowała
        ciągłego kontaktu i
        > była okropnie nieszczęśliwa, kiedy ja się jeżyłem przy publicznym
        przytulaniu.
        > Myślę, że szczera rozmowa, wytłumaczenie sobie, wzajemne
        zrozumienie - o, takie
        > rzeczy mogą pomóc...


        dokładnie tak jest
      • rozowakotka Re: znaczenie terenu 21.01.08, 10:16
        Po pierwsze u nas nie ma mowy o mietoszeniu, lizaniu sie, tylko o najzwyklejszym
        odruchu przytulenia sie do bliskiej osoby, pocalunku (tez nie jakims wyuzdanym,
        slimackim). A po drugie zrozumiale byloby to, gdyby mu to generalnie nie
        odpowiadalo przy ludziach. Jednak jemu to nie pasowalo tylko czasami, wlasnie w
        obecnosci np. jego kolezanek z pracy czy ze szkoly. W innych przypadkach to
        nieraz ja musialam go stopowac, bo tez nie lubie publicznie sie obsciskiwac
        (jednak do publicznego przytulenia sie nie mam zastrzezen). Wiec skad niby taka
        wybiorczosc? A rozmowy byly zawsze ucinane tym "znaczeniem terenu" i nic nie
        dawalo sie wytlumaczyc.
        • dzioucha_z_lasu Re: znaczenie terenu 21.01.08, 12:54
          To weź go zapytaj, czemu mu tak strasznie zależy na "nieznaczeniu
          terenu" przy koleżankach. Czy może jest zainteresowany nimi?
      • trypel Re: znaczenie terenu 21.01.08, 13:05
        fitter_c napisał:


        > Myślę, że szczera rozmowa, wytłumaczenie sobie, wzajemne zrozumienie - o, takie
        > rzeczy mogą pomóc...

        A jak to pomoże? Ta rozmowa? Ona przestanie to lubic?
        Skoro lubie to lubie i juz. I nawet jak zrozumiem drugą stronę to dalej mi
        bedzie tego brakować. Prawda?
    • kontik_71 Re: znaczenie terenu 21.01.08, 13:09
      Pierwsze ci mi przyszlo do glowy po przeczytaniu tytulu to byl widok
      faceta sikajacego po ogrodku :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka