your-wales
01.02.08, 11:28
witaj ,juz najwazniejszy krok zrobilas ,wyprowadzila sie ,teraz
musisz psychicznie sie uwolnic od meza i tesciowki ,nie patrz ,ze
masz malutka coreczkie (ja zawsze patrzylam na dzieci) ,lepiej ja
uchron od awantur ,walcz o jej spokoj ,bys potem nie miala wyrzutow
sumienia jak ja ,po 24 latach malzenstwa ,postanowilam o rozstaniu z
moim dreczycielem ,alkoholikiem ,podalam sprawe o alimenty ,a on w
zamian podal sprawe o rozwod (lekcja wychowawcza??),przygotuj sie
dobrze ,nagraj swojego meza jak cie wyzywa ,poniza ,ja tego nie
zrobilam ,teraz zaluje ,maz bardzo dobrze sie przygotowal na
atak ,jak 20 lat temu zrobilam sobie obdukcje tez polecial sobie
zrobic (byl podrapany) ,teraz przedstawij ja w sadzie ,ja szukam
swojej obdukcji ,bo po 20 latach gdzies mi sie zawieruszyla??
chyba ,ze moj maz zniszczyl,zreszta tak jak wszystkie swoje
listy ,teraz jeszze wyjdzie ,ze kat stanie sie "moja ofiara" hmm
dlatego zbieraj :dowody "i bez skrupolow wykorzystaj w odpowiednim
momencie ,nie wierz w meza deklaracje ,nie daj sie ,ukladaj sobie
zycie ,poki jestes jeszcze mlodaaaaaa pozdrawiam