Dodaj do ulubionych

schemat zachowan?

21.08.03, 13:33
pytanie przede wszystkim do osob po przejsciach..

zdradzcie mi prosze Wy- jako osoby doswiadczone, zonate, dzieciate..- jaki
jest wasz tryb/kolejnosc postepowania:

wpierw zamykacie rozwodem nieudane/wypalone malzenstwo, rozstajecie sie i
zwracacie sobie i malzonkowi wolnosc nadal wspolnie opiekujac sie dziecmi
jesli jeszcze tego potrzebuja
czy moze
najpierw nowy zwiazek "na boku" a potem moooze rozwod a mooooze nie? (a moze
nowy partner nie bedzie wymagal od was rozwodu-i wtedy wielka ulga..)

?

Obserwuj wątek
    • oberver Z moich obserwacji ... 21.08.03, 13:51
      to widzę, że raczej wszystkie koleżanki, które odeszły od mężów, miały juz
      zabezpieczone tyły. Czyli wskakiwały od razu w nowy zwiazek, i wprowadzały się
      do nowego pana.
      Ja owszem zakochałam się w kimś innym w trakcie małżeństwa, ale nie planowałam
      tak szczegółowo wspólnej przyszłości, z różnych powodów.
      Na pewno chciałam się uwolnić od męża, który mnie nie kochał i ja jego też nie,
      bałam się odejśc, że sobie nie poradzę itd. Taki związek na boku, zresztą byłam
      bardzo zakochana, pomógł mi przetrwać najgorsze chwile przed i po rozwodzie.
      • Gość: samowolny Re: Z moich obserwacji ... IP: *.*.*.* 21.08.03, 14:10
        Tak jakos jest , ze kobieta po rozwodzie bardziej dąży do nastepnego związku.
        Ja przez 2 lata po rozwodzie nie chciałem sie angażować w nowy związek bo
        miałem w pamięci "kaca" po ostatnim.... I dopiero po tym czasie
        zacząłem "dojrzewać" do mysli o ponownym związku z inną kobietą
        Natomiast moja "była" mozna by rzec "od razu" znalazła sobie inne źródło
        westchnien...ale kobiety to chyba tak już mają nie tolerują pustki wokół
        siebie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka