18.02.08, 20:23
Pisałam już o tym kiedyś:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44753&w=61989464
A dziś przyszła paczuszka z Vancouver. :-) Niestety, będę ją mogła wypróbować dopiero za jakieś trzy tygodnie... Będę raportować na bieżąco :-)
Obserwuj wątek
    • turbomini Re: Diva Cup 18.02.08, 20:54
      Jak wypróbujesz, to podziel się "odczuciami" :), bom ciekawa. Myślę o czymś
      takim jako rozwiązaniu na noc.
      • nauthiz7 Pierwsze wrażenia 14.03.08, 00:51
        A więc zaczął się dla mnie nowy miesiąc i nadeszła wreszcie okazja, żeby wypróbować nowy zakup. Minęła dopiero doba używania, a już uwielbiam mój nowy gadżet ;-)

        Po pierwsze: nie ma tutaj sznureczka tak jak w tamponach, "łodyżka" jest nieco krótsza, niż się spodziewałam i trzeba nabrać zaufania, że Diva Cup nie zgubi się gdzieś tam w środku - za pierwszym razem przeżyłam mały atak paniki :-) Zarówno wyjmowanie jak i zakładanie wymaga wprawy oraz swobody wobec własnego ciała, bo trzeba niekiedy troszkę w sobie pogmerać - nie jest to jednak nic skomplikowanego.

        Po drugie, krew zebrana w pojemniczku wygląda zupełnie inaczej niż wsiąknięta w tampon czy podpaskę. Ja byłam pozytywnie zaskoczona, ale pewnie są osoby, którym może to przeszkadzać. Po kilku godzinach noszenia przy silniejszym krwawieniu może jej być sporo. Trzeba uważać przy wyjmowaniu, zachlapałam trochę dywan :-)))

        Po trzecie: chociaż Diva Cup jest większy od tamponu i to sporo (ja mam Model 1, ten mniejszy, ma 4 cm średnicy) to zupełnie się go nie czuje - ma taki kształt, że sam układa się w ciele. Wykonany jest z grubego, solidnego silikonu, myje się go wodą z mydłem, można nawet wygotować go parę minut we wrzątku.

        Podsumowując, jeszcze się do końca nie zaprzyjaźniliśmy, ale już jestem zachwycona. :-)
        • turbomini Re: Pierwsze wrażenia 14.03.08, 16:28
          Ciekawe czy można to kupić w Polsce...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka