Dodaj do ulubionych

Madre feministki

27.02.08, 18:33
Mam pytanie do was. Jezeli uwazacie sie za madre kobiety to
dlaczego tak sie dzieje ze wciaz "doganiacie" mezczyzne (w swym
czasem ciernistym zyciu), zamiast isc przodem przed nim, jak
przystoi kobiecie, albo z boku jak rowna z rownym. Mezczyzna
uwielbia kiedy kobieta idzie przed nim. Te z boku tez sa
mile. A dlaczego wy z tylu? Czy nie chcecie nam umilac w zyciu
tylko dlatego, ze my nie chcemy sie chowac za was by byc z tylu
za wami? By isc kobiecie przodem przed mezczyzna, czy przy jego
boku, trzeba do tego dorosnac. Trzeba poprostu byc soba, czyli
kobieta. To tak malo, ale jakze duzo dla wielu z was.
Obserwuj wątek
    • avital84 Re: Madre feministki 27.02.08, 18:36
      Ja chyba jestem bardzo passe, bo nie mam pojęcia co masz na myśli pisząc
      "przodem" i "z tyłu". Jak to rozumiesz?
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Madre feministki 27.02.08, 18:38
        Na moj "kobiecy mozdzek" ten post w oogle jest zbyt malo konkretny i
        za bardzo metaforyczny. Chyba jednak ide z tylu, za wielokorpkiem;)
        • avital84 Re: Madre feministki 27.02.08, 18:39
          Ja chyba też. Jestem tylko kropką. :)
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Madre feministki 27.02.08, 18:44
            Ale zamilkl. NIe chce wyjasnic o co chodzi. A moze czeka na te
            prawdziwe kobiety, co po opsru rozumieja? (i go popra) Swiat jest
            porsty gdy przybiera sie odpowiednia kryteria typu: prawdziwe
            kobiety to te ktore sie ze mna zgadzaja, a te co sie nie zgadzaja,
            to jakies niemadre niekobiety (najpewniej feministki).
            • avital84 Re: Madre feministki 27.02.08, 18:45
              Myślę, że się odezwie, a teraz podbija wątek o księżach. ;)
            • avital84 Re: Madre feministki 27.02.08, 18:51
              Może miałaś rację. ;)
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Madre feministki 27.02.08, 18:37
      Jestem soba wiec nie okreslam sie w stosunku do mezczyzn ale w
      stosunku do siebie. MOge se isc przed, kolo lub za w zaleznosci od
      sytuacji.

      • exclusively_bebe Re: Madre feministki 27.02.08, 18:46
        Moge isc z przodu, ale pod warunkiem, ze nikt z tylu nie bedzie
        rzucal we mnie kamykami.
      • wielo-kropek Re: Madre feministki 27.02.08, 18:53
        Z tylu dlatego ze wciaz chca dorownac do mezczyzny i byc
        takimjak on, czyli wg nich niekrzywdzonym, silnym itp. No co wy
        dziewczyny tu wypisujecie. Mam nadzieje ze nalezycie do kobiet
        ktore zaszczytem jest miec mezczyznie przy swoim boku lub
        przed soba. Ja bym za nic w zyciu bym nie pozwolil zebyscie
        sie za mna ciagnely z tylu. Bylbym wtedy jak ciec malo co warty.
        Kto to widzial tak niedoceniac kobiety. Mam tez nadzieje ze
        jestescie w pelni kobietami i nie uciekalybyscie przede mna bedac
        w przodzie, bo to tez niemile.Niemile was doganiac.
        • prom_do_szwecji Re: Madre feministki 27.02.08, 18:54
          a ktoś chce byc słabym i krzywdzonym?
          • wielo-kropek Re: Madre feministki 27.02.08, 19:03
            Kazda pewnie by chciala byc silna. Jesli sie nia nie jest, czy byc
            nie mozna, to taka dosc czesto czuje sie ze jest krzywdzona. Ale
            to nie wina mezczyzny, bo to nie on sile i inne moce rozdaje.
            • prom_do_szwecji Re: Madre feministki 27.02.08, 19:04
              ej, a kto twierdzi, ze facet daje siłe. Wszak mąż to nie Bóg
              • wielo-kropek Re: Madre feministki 27.02.08, 19:06
                Ci dam zaraz. Kto to widzial tak umalac meza. Maz to bog na ziemi.
                Silny jest! Za kobieta w ogien pojdzie, a ty tak o nim chlodno,
                nawet zimno gadasz.
                • prom_do_szwecji Re: Madre feministki 27.02.08, 19:09
                  na szc zescie nie mam meża i nie zamierzam go mieć :)
                  • wielo-kropek Re: Madre feministki 27.02.08, 19:12
                    prom_do_szwecji napisała:

                    > na szc zescie nie mam meża i nie zamierzam go mieć :)
                    Nie chcesz boga ziemskiego. Bedziesz wiec boginia sama. A moze juz
                    za taka sie uwazasz, stad i zadnego nie chcesz.
                    • prom_do_szwecji Re: Madre feministki 27.02.08, 19:19
                      no pewnie, ze jestem boginia. Mój facet mowi mio to czesto. I jest
                      ze mna nie dla papierka ;)
                      • wielo-kropek Re: Madre feministki 27.02.08, 19:23
                        Nikt z nikim nie jest dla papierka. Myslisz ze ja jestem z
                        kobieta dla papierka? Nigdy w zyciu. Skoro on ci mowi ze jestes
                        boginia tzn ze nia jestes. I jak sie bogini czuje? Wywyzszona
                        wtedy,zauwazona, doceniona,potrzebna......
                        • prom_do_szwecji Re: Madre feministki 27.02.08, 19:25
                          moj szef mi dziś tez powiedział, ze jestem najlepsza. Nie musiał. I
                          tak wiem. Bez faceta też wiem, że jestem debeściara ;)
                          ide powłóczyc sie po świecie
                          paaaaaaaaa
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: Madre feministki 27.02.08, 19:04
              A Ty o Bogu caly czas mowiles, aaaa. O tym mężczynie.
              • prom_do_szwecji Re: Madre feministki 27.02.08, 19:05
                widze, ze mamy jednakowe skojarzenia :)
        • avital84 Re: Madre feministki 27.02.08, 18:55
          Już wiem o co chodzi mojemu ojcu jak mówi, że potrzebuję faceta, który będzie
          mnie doganiał. A to ponoć kobiety myślą w skomplikowany sposób. ;D
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Madre feministki 27.02.08, 18:58
          Hmm, Wielokropku, czy Twoje prawdziwe imie to MAciej Giertych? Czy
          dopuszczsz sie jakiegos plagiatu? Osttanio GW publikowala broszurke
          tegoz posla i jak dla mnie w podobnym tonie.

          • wielo-kropek Re: Madre feministki 27.02.08, 19:09
            Ja na poslach i oslach malo sie znam.
    • prom_do_szwecji Re: Madre feministki 27.02.08, 18:47
      ja tam nie wiem, co znaczy "doganiacie"
      do tekstu o przodzie i tyle nie dotarłam ;)
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Madre feministki 27.02.08, 19:00
        DOganiamy;) Grupowo polujemy na facetow. POtem toczymy bitwe w
        kislu, i wygrana otrzymuje ksiecia. A poza tym, tak se tu
        bajdurzymy, jak to kobietki;>
        • prom_do_szwecji Re: Madre feministki 27.02.08, 19:02
          a wiesz, wdzialam ostatnio swietne buty do biegania ;)
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Madre feministki 27.02.08, 19:03
            Mam nadzieje, ze łączą w sobie wygodę, elegancję i kobiecośc. Jako
            prawdziwa kobieta innych nie nosze;>
            • prom_do_szwecji Re: Madre feministki 27.02.08, 19:04
              zlote sznurowki mają. I dobrze leża na tipsach na stopach ;)
    • modliszka24 Re: Madre feministki 27.02.08, 19:00
      ja nikogo nie gonie
    • qw994 Re: Madre feministki 27.02.08, 19:08
      Albo ja nie rozumiem, albo ty nie rozumiesz, o czym piszesz...
      • wielo-kropek Re: Madre feministki 27.02.08, 19:20
        Ja wiem o czym pisze, tylko niezbyt wiem po co. Kobieta i tak nie
        zrozumie. Ta z przodu wie, a ta z tylu nie. Ta ktora idzie z tylu
        i dogania mezczyzne, czasem mysli sobie ze wie. Wie nawet wiecej
        niz mezczyzna, wie wszystko, tylko o nim, czyli o mezczyznie nic
        nie wie. A kobieta powinna wiedzie c o mezczyznie duzo, ale nie
        wszystko, bo on jej wszystkiego nie powie. Przynajmniej ja nie.
        • qw994 Re: Madre feministki 27.02.08, 19:22
          Wybacz, ale twoje bełkotliwe pseudofilozofowanie ma się nijak do
          feminizmu.
          • wielo-kropek Re: Madre feministki 27.02.08, 19:25
            Juz wybaczam.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Madre feministki 27.02.08, 20:12
            Ha! rozgryzlam go;) Ale to nie bylo zbyt duze wyzwanie.
    • avital84 A ja Ci Wielokropku dziękuję... 27.02.08, 19:27
      dawno się tak nie uśmiałam wielokrotnie czytając jeden wątek. :)
      Naprawdę. ;D
      • wielo-kropek Re: A ja Ci Wielokropku dziękuję... 27.02.08, 19:37
        Mnie to tez cieszy ze udalo mi sie ciebie choc troszke
        rozbawic.
    • funny_game Re: Madre feministki 27.02.08, 20:10
      Yyyyyyyyy...
      Eeee?
    • butterflymk Re: Madre feministki 27.02.08, 20:14
      Niestety dlatego że nierówno zaczęłyśmy...
      :p
      • butterflymk Re: Madre feministki 27.02.08, 20:15
        tzn zaczeliśmy.....
        • wielo-kropek Re: Madre feministki 29.02.08, 03:34
          Rowno czy nie rowno nie oto tu chodzi. Zauwaz ze dzisiaj jest
          wciaz taksamo i feministki tego nie nareperuja. O co chodzi.
          Otoz o to, ze jezeli jakis silny "wiatr" wieje, to kobieta chowa
          sie zaraz za plecami mezczyzny. A dlaczego by nie stac rowno z
          nim i poczuc sile i moc wiatru? Madre jestescie, jak w tytule
          watku. Zreszta, mezczyzna po to plecy ma, by kobiete czasem w
          razie potrzeby od wiatru nimi zaslonic. Dla nas to normalne, tak
          jak dla was chowanie sie za nimi.
          • qw994 Re: Madre feministki 29.02.08, 09:00
            Zabawny jesteś z tymi swoimi stereotypami.
    • menk.a Re: Madre feministki 29.02.08, 08:30
      Ty zapewne nawet nie nadążasz za swoją kobietą (jeśli takowa jest).;)
      • wielo-kropek Re: Madre feministki 29.02.08, 20:39
        menk.a napisała:

        > Ty zapewne nawet nie nadążasz za swoją kobietą (jeśli takowa
        jest).;)
        Chcialbym wiedziec w czym nie nadazam. Podaj jakies chociaz
        namiary, bo pojecia nie mam o co ci tutaj chodzi. Czyzby o to, ze
        jestem z kobieta po to by nie nadazac za nia?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka