palya
28.02.08, 14:18
dwa tygodnie temu mnie zostawił...pozniej probowalismy oboje cos
odbudowac, ale nie wyszło...
w ramach radzenia sobie ja:
*zdałam egzamin inzynierski (ale to i tak bym zrobiła)
*zapisałam sie na nowe studia (to tez bym pewnie zrobila)
*zaczynam uczyc sie j. rosyjskiego
*zaczynam trenowac aikido
*dzis znalazlam prace (pol etatu wiec pogodze ze studiami i jeszcze
starczy czasu na inne rzeczy)
*wreszcie mam czas na szydełkowanie
jestem troche samotna, nie mam sie do kogo przytulic,ale nie
zamierzam plakac i rozpaczac...oby mi sie udało :)