Dodaj do ulubionych

Kobieta lasu by nie znala

29.02.08, 21:01
Gdyby nie mezczyzna las dla kobiety bylby zupelnie nieznany. A tak,
on jezdzil/chodzil do lasu po drewno, musial zreszta. Wracal
stamtad, a ta go pytala co w nim jest. On jej mowil, ze duzo
drzew tam rosnie. A ona go pytala czy wilka, niedzwiedzia tam nie
ma -pytala o najwazniejsze. On odpowiadal ze nie, ze nie widzial. A
jezeliby nawet byl, to on ma siekiere i go siekiera zalatwi jak
trzeba bedzie. Baba pomyslala, dobry chlop, ze siekiera to
napewno i ja przed wilkiem obroni. Powiedziala wiec, ze chce do
lasu tez sie wybrac, bo on jej przedtem powiedzial ze tam ptaszki
spiewaja, ale nie dal jej odpowiedzi, jak ladnie -powiedzial,
wybierz sie tam i sama posluchaj. No i sie w koncu wybrala, do
lasu, ale z nim, nigdy sama.On by zreszta samej tam nie puscil.
To dawne czasy byly. Dzisiaj chlop do lasu nie jezdzi. Ma prad i
gaz w domu. Ma na czym gotowac. Co ma chlop to i kobieta tez ma
w domu -wszyscy wiedza o tym. On sie z nia wszystkim dzieli. Ona
lubi tak. Wezmy inne czasy, niedawne czy obecne. Otoz to mezczyzna
polecial np. w kosmos czy na ksiezyc nawet, nie kobieta. Zaczal
jej opowiadac ze cala ziemie widzial. A ta -ja tez bym chciala
widziec. Wiec i poleciala zaraz po nim. Tierieszkowa, zdaje sie
Walentyna miala na imie. To mezczyzna jej droge pokazal, ale
najwazniejsze jest tutaj ze on polecial i WROCIL, bo gdyby nie
wrocil, zadna kobieta by sie nie odwazyla w zadna rakiete
usiasc, a juz napewno nia leciec. Tego tu jestem pewien. Nawet
wiecej niz pewien. Taksamo jest ze wszystkim i dzisiaj. Mezczyzna
kobiecie pokaze, a ona za nim wszystko powtorzy. No i mowia
pozniej feministki ze kobieta nie jest gorsza od mezczyzny bo
wszedzie jest, w kazdym zawodzie itd. A kto mowi ze ona gorsza?
Ona jest nawet lepsza, bo gdyby nie ona mezczyzna z lasu i
jaskini by nie wyszedl. A tak, dla kobiety cuda wymysla i robi.
Tylko po to by pozniej ogladac jak ona je za nim powtarza.
Obserwuj wątek
    • funny_game Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:07
      Qrde, ja dopiero jutro będę na haju :/
    • qw994 Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:08
      Jezu, już zęby mnie bolą, jak czytam te kretyńskie wynurzenia...
      Kosz.
      • kontik_71 Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:09
        W pewnym sencie cos w tym jednak jest.. tyle, ze wydzwiek powienien
        byc inny.. kobieta nie moze byc uwazana za gorsza tylko dlatego, ze
        ma inne zadanie do wykonania i niekoniecznie musi lazic z siekiera
        na niedzwiedzia..
        • funny_game Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:11
          Może kiedyś pójść z siekierą na męża jak będzie tyle ćpał i farmazonów tworzył.
        • wielo-kropek Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:14
          kontik_71 napisał:

          kobieta nie moze byc uwazana za gorsza tylko dlatego, ze
          > ma inne zadanie do wykonania i niekoniecznie musi lazic z siekiera
          > na niedzwiedzia..
          A kto mowi ze ona jest gorsza? Ja tak nie uwazam.
          • kontik_71 Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:15
            Taki jest wydzwiek tego co napisales.. ja to przynajmniej tak
            odebralem
    • nekomimimode Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:11
      możesz nie kopiować tu wszystkiego równo z broszury m.giertycha?
      mógłbys chociaż coś zmodyfikować jak to tak?
      • simply_z Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:19
        mam nadzieję ,ze jesli kiedykolwiek los rzuci mnie na
        emigrację ,będę w stanie po paru latach w miare poprawnie sklecić
        tekst po polsku .Bo niestety nie przebilam sie przez tekst kolegi W.
        ( mimo szczerych checi )...
        • wielo-kropek Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:24
          Po paru latach pewnie problemu nie bedzie. Nie powinno
          przynajmniej. Ale po dobrych paru, moze nie byc tak jak myslisz.
          • kontik_71 Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:25
            A ile to jest "dobrych paru" ?
            • wielo-kropek Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:28
              Mowa o wiecej niz 20
              • kontik_71 Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:29
                Uff to dobrze.. znaczy sie, dopiero za dwa lata bede pisal tak, ze
                nikt mnie nie bedzie mogl zrozumiec :)
                • wielo-kropek Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:37
                  Ale ty mnie zrozumiales tutaj, nieprawdaz? To ze ktoras nie potrafi
                  zrozumiec, to juz inna sprawa. Moze nie chce nawet. Zauwazylem ze
                  jezeli zaloze watek, ktory sie nie spodoba, to wtedy i tylko wtedy
                  dostaje podobne odpowiedzi co tutaj, czyli zwiazane ze zla
                  znajomoscia, czy zlym wladaniem jezyka polskiego. Zreszta, sa rozni
                  ludzie. Jedni nie zapominaja jezyka na emigracji, inni tak. Jedni
                  go praktykuja, na codzien go uzywaja nawet, inni nie moga, bo uklad
                  maja inny.
                  • kontik_71 Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:39
                    Zgadzam sie... znam nawet takie osoby, ktore nie chca rozmawiac po
                    polsku...
    • lacido Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:36
      nie doczytałam do konca ale wydaje mi się, że baby nie czekały na chłopów z
      pójściem do lasu, to one zbierały chrust na opał
      • funny_game Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:38
        I szukały korzonków :>
        • lacido Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:39
          że już historii o dzbankach malin nie wspomnę :P
          • funny_game Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:49
            Nie, nie wspominaj, zostaw to na inny wątek :D
            • lacido Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:52
              to jeszcze grzybki i zioła zostały :PPP
              • funny_game Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:55
                Ta, i Żwirek i Muchomorek ;)
                • lacido Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:57
                  opowieści z mchu i paproci :P
                  • funny_game Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 22:00
                    Mrówki!
                    • lacido Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 22:03
                      pająki :)
                      • funny_game Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 22:04
                        Odejdź ode mnie, niedobra kobieto :P
                        • lacido Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 22:16
                          ja niedobra???????????????? no co Ty :))
      • wielo-kropek Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:40
        Ty mowisz juz o innych lasach. Tych przetrzebionych. W tych juz
        same zbieraly nieraz, to prawda.
        • lacido Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:42
          mówię o normalnych :) faceci szli na łów a babki do lasu w inych celach :D
          • wielo-kropek Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:46
            Kiedy ja chlop upewnil ze wilka i niedzwiedzia tam nie ma, to
            wtedy poszla do niego, w swym celu. w lesie gdzie byl wilk,
            kobiety w nim nie bylo. Pewnie bedziesz mi zaprzeczac dalej, ale
            co ja poradze na to.
            • kontik_71 Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:49
              Powiedz mi wielo-kropku co to ma nam przekazac.. rozumiem Twoje
              slowa.. ale za cholere nie moge zrozumiec mysli, ktora jest za nimi
              ukryta
              • lacido Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:51
                ja też ale moze dlatego żę nie doczytałam :P
                • kontik_71 Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:53
                  Ale ja doczytalem.. i.. o kurde, a moze ja jakis ograniczony
                  jestem:O?
                  • lacido Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:56
                    i wymyśliłam ze babki na pewno nie chodziły z facetami bo jaki łowca chciałby
                    mieć babę na karku podczas polowania :PPP
                    • kontik_71 Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:57
                      A moze ni echodzily bo w lasach sa tez npo konskie muchy a bycie
                      ugryzionym przez takowa jesli nieprzyjemne.. wiec zostawialy facetom
                      ta watpliwa przyjemnosc :)
                      • lacido Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:59
                        oooooooo
                        na to bym nie wpadła
                        myśle ze te muchy to był pretekst zeby baby w domu przy garach siedziały albo
                        dzieciska niańczyły :D
                    • wielo-kropek Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 22:09
                      lacido napisała:

                      > i wymyśliłam ze babki na pewno nie chodziły z facetami bo jaki
                      łowca chciałby
                      > mieć babę na karku podczas polowania :PPP
                      Ty dobrze myslisz. Mezczyzna z kobieta na polowanie nie chodzi bo
                      wie ze wroci z niego z pustymi rekoma. Wiesz, miec kobiete w
                      lesie, to juz zajecie dla chlopa jest. Lepsze niz polowanie.
                      • lacido Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 22:18
                        to może po udanym polowaniu taka kobieta dochodziła i wtedy w euforii... albo po
                        nieudanym tak na pocieszenie...
                        • kontik_71 Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 22:20
                          Sprowadzasz kobiete do obiektu seksualnego.. ladnie to tak? :(
                          • lacido Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 22:27
                            no nie mów ze brzydko
                            poza tym głodnemu chleb na myśli i tyle :)))
                          • wielo-kropek Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 22:30
                            kontik_71 napisał:

                            > Sprowadzasz kobiete do obiektu seksualnego.. ladnie to tak? :(
                            Jak ladny z niej obiekt, to bardzo ladnie, a kiedy mniej ladny, to
                            mniej ladnie.Te sprawy zaleza od nich samych.
                        • wielo-kropek Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 22:26
                          Dobrze znasz sprawe. Kobieta byla i jest potrzebna mezczyznie
                          zawsze i wszedzie. Wtedy kiedy sie on cieszy (z udanych lowow np),
                          jak tez i smuci (z nieudanych lowow), bo i kto go moze mocniej
                          pocieszyc jak nie pocieszycielka kobieta. No i kto inny moze zauwazc
                          i widziec jego radosc i euforie mocniej jak nie kobieta.

                          • lacido Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 22:29
                            fajnie to ująłeś :)))
              • wielo-kropek Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 22:03
                Watek zalozylem glownie dla rozrywki. Jednak jest w nim swoja mysl.
                Prawdziwa zreszta. Chodzi o to, ze to chlop toruje droge kobiecie.
                To on pierwszy wszedzie noge stawia. W lesie, na morzu, w
                kosmosie.... A kobieta tak jak to ujalem w watku, pozniej za nim
                idzie, czyli powtarza. Upieksza jego krok. O to mi chodzi. Jak tu
                juz niektore zwrocily slusznie uwage, kobieta w lesie pozniej sie
                dopatrzyla, jagod i jarzyn, a nawet ziol. Chlop tylko o miesie
                mysli, a nie o ziolach. Przesadzilem jak zapewne wiesz w ostatnim
                zdaniu ale raczej nie duzo.
                • lacido Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 22:23
                  nie zgodzę sie z tym, ze M byli pionierami we wszystkim
                  a te babki zielarki co to mieszkały na puszczy i się na ziołolecznictwie znały??
            • lacido Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 21:50
              bo to jest tak, że wili i niedźwiedzie nie polują na ludzi tylko się bronią i
              atakują a wilki w zimie z głodu
              • wielo-kropek Re: Kobieta lasu by nie znala 29.02.08, 22:07
                Lepiej mi powiedzcie ktora pierwsza z kobiet sie wdarla w
                Himalajach na najwiekszy szczyt. Mysle ze kobieta go juz zdobyla.
                Nie jestem pewien wiec was sie pytam.
    • funny_game Kobieta laski by nie znała 29.02.08, 22:07
      gdyby nie była ślepa :)
      • wielo-kropek Re: Kobieta laski by nie znała 29.02.08, 22:13
        On jej kija z lasu przyniosl, a ona go laska nazwala. Pomocna
        byla, przynajmniej w nazwie.
    • kontik_71 Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 22:24
      Skoro to facetci zawsze wszystko pierwsi robili to by znaczylo, ze
      prostytucje tez my wymyslilismy :/
      • lacido Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 22:37
        nie zawsze i nie wszystko :P
      • wielo-kropek Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 22:37
        Pewnie ze my, a kto inny. Gdyby nie my, zadna by nie dzisiaj
        stala na rogu. To dla nas stoja, wiesz o tym. One wdzieczne i
        pomocne byly, sa i beda dla nas. Za to glownie je kochamy. A one nas
        za to, ze miedzy innymi do lasu moga chodzic, po jagody, grzyby,
        muchomorki tam ogladac z mrowkami, i nawet prostytucje w nim
        uprawiac.
        • lacido Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 22:44
          już myślałam, ze za tę prostytucję tak Was kochamy :D
          • wielo-kropek Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 22:55
            Musialabys nia najpierw byc zeby za to nas kochac. Prostytucje
            tez facet wymyslil. Poprostu powiedzial kobiecie "chce ciebie". Mam
            dla ciebie kawalek miesa ktory w lesie upolowalem. A ona- on taki
            dobry jest dla mnie, nawet mieso chce mi dac najlepsze z lasu, dam
            mu wszystko czego on chce ode mnie. No i on wzial od niej co mu
            bylo potrzebne. A ona od niego polowe zwierza dostala. Ona jemu
            pomogla, a on jej tez, zadbal by glodna nie byla.To dawno tak bylo.
            Dzisiaj pieniadze daja i biora.
            • lacido Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 22:59
              Wcale nie :)))
              To mi wygląda na prototyp małżeństwa :P
              • kontik_71 Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 23:00
                lacido.. ukradlas mi wypowiedz.. wlasnie chcialem napisac, ze
                wielokropek opisal pierwsza zone :)
                • lacido Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 23:01
                  :))))))))))))))))))))
                  pierwsza :D
                  • kontik_71 Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 23:02
                    Czyli jestes facetem :P
                    • lacido Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 23:03
                      o fak wygląda na to ze tak :)))))))))))
                      sprawa się rypła :D
                      • kontik_71 Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 23:04
                        Zawsze mialem jakies podejrzenia w tej kwesti :P
                        • lacido Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 23:06
                          no nieeeeeeeeeeee
                          czyzbym mało kobieca była???
                          • kontik_71 Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 23:07
                            Hmm jesli masz na mysli fote w Twoim profilu to zdecydowanie nie :)
                            • lacido Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 23:09
                              :)))
                              brzmi już lepiej
                              mozę po prostu jestem zbyt męska - musze to przeanalizować :))
                              • kontik_71 Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 23:15
                                A moze nie chcialem Ci sie sprzeciwiac i musialem na szybko cos
                                wymyslic abys nie pomyslala, ze poddaje Twoje stwierdzenie :)
                                • lacido Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 23:17
                                  kombinujesz jak koń pod górę :)
                                  za nic nie uwierzę że wymyśliłeś coś żebym ja nie pomyślała ze coś :)))
                                  • kontik_71 Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 23:19
                                    Przyznaje sie, ze sie zaplatalem.. ale stwierdzam, ze nawet przez
                                    chwilke nie watpilem w Twoja kobiecosc :)
                                    • lacido Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 23:21
                                      uhhhhhhhh - dwukrotne
                                      1. już myślałam, że sie wyprzesz plątania
                                      2. moja kobieca duma ocalona :P
                                      • kontik_71 Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 23:23
                                        Jak moglbym sie wypierac tak oczywistego zaplatania sie:)? Nie
                                        dybalem na Twoja kobieca dume.. takie dybanie moze miec powazne
                                        konsekwencje :)
                                        • lacido Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 23:25
                                          dybanie na dume???
                                          gdyby na moją cześć to miałbym poważne obiekcje :)))

                                          eeeeeeee nie miałabym :D
              • wielo-kropek Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 23:10
                Malzenstwa tez z grubsza podobnie wygladaja. Roznica w tym, ze w
                malzenstwie kobieta dostaje "mieso" od jednego faceta i za to
                dobrowolnie mu pragnie sie odwdzieczac Tyle ile on chce -tak tak,
                tak jest najlepiej, i dobrze by bylo zebys pamietala co ja tu
                napisalem. To wazne w malzenstwie. Mowa o udanym tutaj. Razem tez
                jeda to co on z lasu przynosi (ona doklada od siebie jagody,
                grzyby, a nawet ziola jak trzeba). A w przypadku
                prostytucji "wszyscy" jej przynosza i ona wszystkim sie odwdziecza
                w obowiazku, a nie jednemu jak w malzenstwie. Taka je mieso
                zazwyczaj sama bo zaden z nia nie chce jest. Nie chce podjadac
                tego co jej przyniosl. Nieladnie by bylo tak robic dla faceta.
                • lacido Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 23:12
                  Postaram sie zapamiętać :)
                  tylko jak to sie ma do przysłowia o jedzeniu chleba z niejednego pieca? :))
                  • wielo-kropek Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 23:17
                    Twoja sprawa. Chcesz jesc chleb z roznych piecow, jedz. Pamietaj ze
                    piekarze chleba czegos beda chcieli od ciebie. A kazdy piec ma
                    swego piekarza.
                    • lacido Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 23:18
                      o rety
                      moje nie moja, może nie konkretyzujmy o czyim piecyku rozmawiamy :D
                      • wielo-kropek Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 23:23
                        Jezeli nie jest to wazne to dlaczego zaczelas o chlebie z
                        roznych piecow. Trzeba bylo o jednym. Ja znikam na troche.
                        • lacido Re: Wlasnie tak sobie pomyslalem ze... 29.02.08, 23:26
                          prosta analogia mięso - chleb :) jedno i drugie do jedzenia słuzy :)
                          • kochanica-francuza Ludzie, Giertych Maciej na forum!!! nt 01.03.08, 18:10
                            • wielo-kropek Re: Traktorzystki 03.03.08, 20:43
                              Kto pierwszy we wsi traktorem zaczal jezdzic, chlop czy baba?
                              Pytanie latwe wam postawilem, bo was lubie.
                              • kochanica-francuza Re: Traktorzystki 03.03.08, 21:21
                                Ja ci zadam trudniejsze, bo cię nie lubię.

                                Co stało dawniej na miejscu bazyliki św. Piotra?
                                • wielo-kropek Re: Traktorzystki 03.03.08, 21:30
                                  Najpierw chce wiedziecz czy traktorem umiesz jezdzic.
                                  • kochanica-francuza Re: Traktorzystki 03.03.08, 21:33
                                    wielo-kropek napisał:

                                    > Najpierw chce wiedziecz czy traktorem umiesz jezdzic.
                                    A ty umiesz? Znam 3 języki obce, ty znasz?
                                    • wielo-kropek Re: Traktorzystki 03.03.08, 21:38
                                      Umiem i znam. Sie chwalisz. Ja na wszystkim moge jezdzic. Lubie
                                      nawet. Widzisz, ty nawet na traktorzystke sie nie nadajesz. I jak z
                                      taka rozmawiac, no powiedz mi, jak?
                                      • nekomimimode Re: Traktorzystki 03.03.08, 21:40
                                        hehe ty jesteś ostro szurnięty
                                        • wielo-kropek Re: Traktorzystki 03.03.08, 21:43
                                          A co, nie wolna juz szurnietym tu byc?

                                          • nekomimimode Re: Traktorzystki 03.03.08, 21:44
                                            wolna stwierdzam fakt,że masz mocno rozbiegane myśli i jak piszesz o
                                            czymś to tak naprawdę nie wiadomo czego to dotyczy
                                      • kochanica-francuza Re: Traktorzystki 03.03.08, 21:43
                                        wielo-kropek napisał:

                                        > Umiem i znam. Sie chwalisz.

                                        Aha, gut. Sprechen wir Deutsch?


                                        Ja na wszystkim moge jezdzic.

                                        Nawet na yorku miniaturze?


                                        Lubie
                                        > nawet. Widzisz, ty nawet na traktorzystke sie nie nadajesz.

                                        Powiedz mi, z jakich przesłanek wyciągnąłeś ten fascynujący wniosek?
                                      • kochanica-francuza Re: Traktorzystki 03.03.08, 21:45
                                        wielo-kropek napisał:

                                        > Umiem i znam. Sie chwalisz.

                                        Rozumiem, że nie możesz sobie wyobrazić, że można znać trzy, ale można.



                                        Widzisz, ty nawet na traktorzystke sie nie nadajesz.

                                        Fascynująca konkluzja. Możesz podać, jakie przesłanki cię do niej doprowadziły?
                                        • nekomimimode Re: Traktorzystki 03.03.08, 21:47
                                          kochanico czemu ty zawsze odpowiadasz 2 razy ? :D
                                          • kochanica-francuza Re: Traktorzystki 03.03.08, 21:48
                                            nekomimimode napisała:

                                            > kochanico czemu ty zawsze odpowiadasz 2 razy ? :D

                                            Nie zawsze, tobie na przykład nie.

                                            Mogę ci powiedzieć, ale tylko na maila. ;-)
                                            • kochanica-francuza Re: Traktorzystki 03.03.08, 21:50
                                              Ouć, Wielokropek ist weggegangen. Spricht er nicht gut Deutsch?
                                            • nekomimimode Re: Traktorzystki 03.03.08, 21:51
                                              hehehe potrafisz napisać 2 odpowiedzi w tym samym czasie, wieloropek
                                              nie
                                  • kochanica-francuza Re: Traktorzystki 03.03.08, 21:34
                                    wielo-kropek napisał:

                                    > Najpierw chce wiedziecz czy traktorem umiesz jezdzic.

                                    Jestem z inteligencji, u nas w rodzinie ani chłopy, ani baby traktorami nie
                                    jeżdżą. Powtórzę: chłopy w mojej rodzinie nie umieją jeździć traktorem.
                                  • nekomimimode Re: Traktorzystki 03.03.08, 21:43
                                    a tak wogóle to co jest trudnego w jeździe traktorem? każdy kto by
                                    chciał by się nauczył, jak nie chce to uważasz go za kogoś z kim się
                                    dogadać nie można?
                                    • kochanica-francuza Re: Traktorzystki 03.03.08, 21:47
                                      nekomimimode napisała:

                                      > a tak wogóle to co jest trudnego w jeździe traktorem? każdy kto by
                                      > chciał by się nauczył, jak nie chce to uważasz go za kogoś z kim się
                                      > dogadać nie można?

                                      Neko - ja nie piszę, że nie chcę, ja piszę, że mnie nie tego w domu uczono, bo
                                      jazda traktorem do mojego wychowania nie zaliczała się...

                                      Zwłaszcza że mieszkając w dużym mieście gdzie mam tym traktorem jeździć? Do
                                      pracy? A może rozrywkowo po okolicznych lasach? Niestety, to rezerwat, nie wolno...
                                    • wielo-kropek Re: Traktorzystki 03.03.08, 21:50
                                      Zeby jezdzic traktorem trzeba miec pole. Kochanica to miastowa
                                      pani. Dogadac sie mozna. Tylko ona nie chce. Widzisz co pisze.
                                      Pisze ze mnie nie lubi. I jak sie z taka dogadac, wiesz? Ja nie
                                      wiem. Dobrze ze chociaz ja ja lubie,no, przynajmniej troszke. Tak
                                      na poczatek. Tak trzeba.
                                      • nekomimimode Re: Traktorzystki 03.03.08, 21:52
                                        a za co ma cię lubić?
                                        • wielo-kropek Re: Traktorzystki 03.03.08, 23:02
                                          nekomimimode napisała:

                                          > a za co ma cię lubić?
                                          Za to chociazby ze ja ja lubie. Co, nalezy mi sie za to choc
                                          troszke, nie? No dobrze juz. Nic mi sie nie nalezy.
                                      • kochanica-francuza Re: Traktorzystki 03.03.08, 21:52
                                        wielo-kropek napisał:

                                        > Zeby jezdzic traktorem trzeba miec pole.

                                        Wielokropek, ich spreche mit dir nur Deutsch. Du hast geschrieben, du koenntest
                                        drei Fremdsprachen, also schreib. Es sei denn, du kannst andere Fremdsprachen
                                        als ich.
                                        • wielo-kropek Re: Traktorzystki 03.03.08, 22:31
                                          Ich vergass meine deutsche Sprache viel, aber Ich stil kann in
                                          dieser sprache in verbindung stehen. Sorgen Sie sich nicht Ich
                                          bin froh, dass Sie deutsch tadellos sprechen. German language
                                          isn't the only one in the world to communicate.
                                          • lacido Re: Traktorzystki 03.03.08, 22:38
                                            chciałabym zauważyć ze wątek schodzi na psy
                                            dosyć tego lansowania poligloci :PPP
                                            • wielo-kropek Re: Traktorzystki 03.03.08, 22:44
                                              Wiesz, prowokuje mnie. Mysli ze tylko ona moze znac trzy jezyki.
                                              Wielkie cos, trzy jezyki.
                                              • lacido Re: Traktorzystki 03.03.08, 22:46
                                                dałeś się sprowokować :))))
                                                jak dzieci, jak dzieci :))
                                                • wielo-kropek Re: Traktorzystki 03.03.08, 22:49
                                                  A, no, dalem sie. Zastanawialem sie czy dac. Nie chcialem sie dac,
                                                  ale zaczela nalegac, wiec........ Kobieta swego dopnie.
                                                  • lacido Re: Traktorzystki 03.03.08, 23:10
                                                    powiedz od razu że nie umiesz odmawiać kobietom :)))
                                                  • wielo-kropek Re: Traktorzystki 03.03.08, 23:18
                                                    Wiesz, zonaty jestem. Nie moge tak powiedziec. Glosno w dodatku
                                                    tutaj. Kobiety mnie zbluzgaja jak smiecia. Kochanice za to lubie.
                                                    Mam nadzieje ze ona we wszystkim tak prowokuje. Napewno dobra
                                                    jest kochanica.
                                                  • lacido Re: Traktorzystki 03.03.08, 23:22
                                                    jej
                                                    nie zrozumiałeś masz problem w odmawianiu podczas prowokacji :)))
                                                    ale wyszło :P
                                                  • wielo-kropek Re: Traktorzystki 03.03.08, 23:30
                                                    Kazdy mezczyzna ma ten problem, nie ja jeden. Niektore kobiety
                                                    tez go maja. Taka to zaraz nozkami zacznie zacierac z radosci.
                                                  • lacido Re: Traktorzystki 03.03.08, 23:33
                                                    no nie mów ze każdy
                                                    nie pozbawaij mnie złudzeń :)))
                                                  • wielo-kropek Re: Traktorzystki 03.03.08, 23:42
                                                    Kazdy zdrowy ma sie rozumiec. Taki co to czuje.........i az sie
                                                    skreca czasem od czucia. A czemu "zludzen" mowisz? Myslalem ze ty
                                                    wszystko wiesz o naszych "bolesciach".
                                                  • lacido Re: Traktorzystki 03.03.08, 23:46
                                                    burzysz moją wizję świata :))) a mnie się wydawało, że facet może mieć tę jedną
                                                    jedyną a reszta jest bez znaczenia ehhh

                                                    Myslalem ze ty wszystko wiesz o naszych "bolesciach".

                                                    a skąd takie przypuszczenie?
                                                  • wielo-kropek Re: Traktorzystki 03.03.08, 23:58
                                                    Skoro masz wizje takiego a nie innego swiata, to mnie wolno tez
                                                    przypuszczac, ze znasz, a przynajmniej powinnas, boleci facetow
                                                    zyjacych w tymze swiecie.
                                                    Dobrze ci sie wydawalo.Facet ma te jedna jedyna. Jej nigdy nie
                                                    zdradzi.Ona jest dla niego cenniejsza od skarbow wszelakich, bo ona
                                                    mu radosci w zyciu najwiecej przynosi. Ona go cieszy jak nikt i nic
                                                    innego. Ona jest nie po to by ja zdradzal z inna. Te inne
                                                    wszystkie sa gorsze od NIEJ.Poprawilem twoja wizje, czy dalej
                                                    watpisz?
                                                  • kochanica-francuza Sprostuję 04.03.08, 16:01
                                                    Bywam dobra, sympatyczna, koleżeńska, lojalna, życzliwa i inna taka.
                                                    Powiedziałam: BYWAM. Zależy od osoby, z którą mam do czynienia.

                                                    A wielokropka prowokowałam złośliwie, bo nie mieściło mi się w głowie, że ktoś o
                                                    takiej umysłowości może znać jakikolwiek język. Istnieje też możliwość, że o
                                                    napisanie odpowiedzi poprosił kolegę.

                                                    Ja nie prowokuję - ja po prostu reaguję na to, co widzę. Każda bowiem akcja
                                                    powoduje reakcję.:-PPPPP
                                                  • lacido Re: Sprostuję 04.03.08, 22:58
                                                    ejże co oznacza okreslenie "ktoś o takiej umysłowości" nie brzmi to miło a On
                                                    pisał że Cie lubi ;//

                                                    Do Wielo-kropka - poprawiłeś :P
                                                  • kochanica-francuza Mnie lubi??? 05.03.08, 00:00
                                                    lacido napisała:

                                                    > ejże co oznacza okreslenie "ktoś o takiej umysłowości" nie brzmi to miło a On
                                                    > pisał że Cie lubi ;//

                                                    Otóż wydaje mu się. Lubi kogoś, kogo sobie wyobraża pod nickiem
                                                    kochanica_francuza. Jakby mnie poznał, toby biedaczek przeżył silny dysonans
                                                    poznawczy.
                                                  • wielo-kropek Re: Mnie lubi??? 05.03.08, 00:10


                                                    Ja cie wcale nie wyobrazam. Wiem ze jestes kobieta i to mi
                                                    wystarcza by cie lubic. Nawet gdybym przezyl tak jak mowisz, silny
                                                    dysonans poznawczy, to bylaby to tylko jedna z przyjemnosci, nie
                                                    rozczarowan.No, ja biedaczek jestem. Lubie jak tak sie zwracasz.
                                                    Naprawde lubie. Ty umiesz ladnie sie zwracac. Pewnie w dodatku to
                                                    w ladnym tonie tez bylo, bo jakby niby inaczej mialo byc. Inaczej by
                                                    do ciebie nie pasowalo, no, przynajmniej nie do kochanicy.

                                                  • kochanica-francuza Re: Mnie lubi??? 05.03.08, 00:24
                                                    wielo-kropek napisał:

                                                    >
                                                    >
                                                    > Ja cie wcale nie wyobrazam. Wiem ze jestes kobieta i to mi
                                                    > wystarcza by cie lubic.

                                                    Możesz to wyjaśnić??? Nie potrafię pojąć czegoś takiego. Żebym miała każdego
                                                    chłopa lubić, bo chłop??? Niepojęte.

                                                    Nawet gdybym przezyl tak jak mowisz, silny
                                                    > dysonans poznawczy, to bylaby to tylko jedna z przyjemnosci, nie
                                                    > rozczarowan.

                                                    Jesteś pewien? Dysonans poznawczy to mniej więcej taka sama przyjemność jak
                                                    ugryzienie przez psa.



                                                    > do ciebie nie pasowalo, no, przynajmniej nie do kochanicy.

                                                    A dlaczego wszystko ma mi do nicka pasować?
                                                  • wielo-kropek Re: Mnie lubi??? 05.03.08, 00:38
                                                    kochanica-francuza napisała:


                                                    > Możesz to wyjaśnić??? Nie potrafię pojąć czegoś takiego. Żebym
                                                    miała każdego
                                                    > chłopa lubić, bo chłop??? Niepojęte.
                                                    A dlaczego niby mialabys go nie lubic? Dla mnie to tez jest
                                                    niepojete. Lubic a kochac tu stanowi roznice.

                                                    > Jesteś pewien? Dysonans poznawczy to mniej więcej taka sama
                                                    przyjemność jak
                                                    > ugryzienie przez psa.
                                                    Tak, tak, wiem. Ladne porownanie zrobilas, dziekuje. Tylko dlaczego
                                                    uwazasz ze mnie ugryziesz przy poznaniu?(to w przenosni powiedziane,
                                                    by do psa dopasowac). Ja nie tworze w swoim umysle ciebie jako
                                                    ksiezniczki dworow krolewskich, ani tez kochanicy na zawolanie.
                                                    Kimkolwiek jestes, widze cie jako kobiete, jako czlowieka. Sam nim
                                                    jestem, wiec i ciebie potrafie rozumiec -to w koncu nic trudnego.

                                                    > A dlaczego wszystko ma mi do nicka pasować?
                                                    Wiesz, czepiam sie czasem. Nicka tez. Ale to mi wybaczysz.
                                                    Przynajmniej licze na to.
                                                  • kochanica-francuza Re: Mnie lubi??? 05.03.08, 15:00

                                                    > A dlaczego niby mialabys go nie lubic? Dla mnie to tez jest
                                                    > niepojete. Lubic a kochac tu stanowi roznice.

                                                    Bo np. jest głupi, albo prymitywny.
                                                  • wielo-kropek Re: Mnie lubi??? 06.03.08, 05:15
                                                    kochanica-francuza napisała:


                                                    > Bo np. jest głupi, albo prymitywny.
                                                    Rozumiem. Roznimy sie tutaj jednak. Dla mnie osobiscie nie jest to
                                                    powod by kogos nie lubic. Wrecz odwrotnie -takim ludziom
                                                    poszkodowanym okazuje nalezyty szacunek, jaki jest ode mnie
                                                    wymagany, jako od czlowieka. Sa ludzie ktorzy urodzili sie z
                                                    ograniczonym umyslem, sa tez i prymitywni ludzie z wielu
                                                    powodow. Zreszta, dla "prymitywnego" czasem wlasnie czyjas
                                                    nieprymitywnosc moze sie wydawac glupota lub zbladzeniem.
                                                    Nieprymitywni, ci na czasie, czasem zdarzaja sie bardzo glupi -
                                                    tak tez bywa. Prymitywni (nie w umysle) z kolei czasem palaja
                                                    madroscia. No to teraz juz wiem dlaczego mnie nie lubisz. A niech
                                                    cie kochanico. Co ja zrobie. Taki juz jestem. Glupoty sie nie
                                                    wyzbede. Ty nie musisz, bo i tak madra jestes. Ja nie umiem.
                                                  • lacido Re: Mnie lubi??? 05.03.08, 21:22
                                                    czyli osoba pod nikiem kochanica-francuza nie ma nic z wspólnego z Twoją
                                                    osobowością, charakterem to czysta kreacja??Jeśli tak to rzeczywiście masz
                                                    rację, ale jednaj jesli w Twoich postach jest coś z Ciebie to ma prawo twierdzić
                                                    że to Ciebie lubi :)))
                                                  • kochanica-francuza Re: Mnie lubi??? 05.03.08, 22:13
                                                    lacido napisała:

                                                    > czyli osoba pod nikiem kochanica-francuza nie ma nic z wspólnego z Twoją
                                                    > osobowością, charakterem to czysta kreacja??

                                                    Nie. Raczej miałam na myśli, że on sobie wyobraża kobietę stereotypowo. Plus
                                                    jakieś swędy "romantycznego nastroju" wiążące się z moim nickiem.
                                                  • wielo-kropek Re: Mnie lubi??? 06.03.08, 04:58
                                                    kochanica-francuza napisała:



                                                    > Nie. Raczej miałam na myśli, że on sobie wyobraża kobietę
                                                    stereotypowo. Plus
                                                    > jakieś swędy "romantycznego nastroju" wiążące się z moim nickiem.
                                                    Jak ja wyobrazam kobiete, zostaw to dla mnie, bo naprawde pojecia
                                                    o tym mozesz nawet nie miec i wydaje sie ze nie masz. Czy ja cie
                                                    tu podrywam, ze o moich swedach piszesz? Czy ja kiedykolwiek od
                                                    ciebie cos chcialem lub chce, ze tak to widzisz? Z toba to nawet
                                                    pogadac, juz nie mowie pozartowac, nie mozna. Uzywam czasem
                                                    okreslenia "kochanica" w rozmowie z toba, bo taki masz nick. Jakbys
                                                    miala go np. suka (bo i takie tu byly), pisalbym wtedy suka.
                                                  • kochanica-francuza Re: Mnie lubi??? 06.03.08, 15:23
                                                    wielo-kropek napisał:

                                                    > kochanica-francuza napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Nie. Raczej miałam na myśli, że on sobie wyobraża kobietę
                                                    > stereotypowo. Plus
                                                    > > jakieś swędy "romantycznego nastroju" wiążące się z moim nickiem.
                                                    > Jak ja wyobrazam kobiete, zostaw to dla mnie, bo naprawde pojecia
                                                    > o tym mozesz nawet nie miec i wydaje sie ze nie masz.


                                                    To napisz, to napisz.
                                                  • wielo-kropek Re: Mnie lubi??? 06.03.08, 21:27
                                                    kochanica-francuza napisała:



                                                    > To napisz, to napisz.
                                                    Co napisac. To temat nieskonczony. Kobiety ja nie musze wyobrazac,
                                                    jak tobie sie mysli. Ja o niej cos wiem, ogolnie mowiac. Kazda jest
                                                    inna i ma swoja innosc. Ta kobieca innosc nie jest na wyobraznie.
                                                    To cos glebszego, cos bardziej cennego anizeli platanie sie
                                                    bzdurnymi myslami zludnie wykreowanego wyobrazenia.
                                                  • wielo-kropek Re: Sprostuję 04.03.08, 23:12
                                                    Gdzie tam kolegi. Kolega to pewnie dla ciebie tam pisze. Mam tu
                                                    sekreterke na skiniecie palcem. Jest taka jak ty, sympatyczna,
                                                    mila.........., tylko ze ona nie prowokuje. Jestes taka madra, to
                                                    powiedz mi czemu ona mnie nie prowokuje? Powiedz mi tez, dlaczego ty
                                                    prowokujesz? Czyzby tylko po to by sie pochwalic swoja znajomoscia
                                                    jezyka niemieckiego? Wydaje mi sie ze o to ci glownie chodzilo. Ale
                                                    znajomosc jezyka u mnie malo sie liczy.Liczy sie sens i madrosc
                                                    wyrazana w jakimkolwiek jezyku. Tu ladnie (czytaj poprawnie) duzo
                                                    osob pisze. Szkoda ze niektore z nich nic madrego skreslic nie
                                                    potrafia.
                                                  • lacido Re: Sprostuję 04.03.08, 23:19
                                                    i znowu Ty zaczynasz
                                                    co znaczy coś mądrego, każdy pisze co myśli i nikt nie powinien tego oceniać pod
                                                    względem mądrości :)
                                                  • wielo-kropek Re: Sprostuję 04.03.08, 23:34
                                                    Nic nie zaczynam, poprostu odpowiadam na post. Zobacz co o mojej
                                                    umyslowosci ona pisze. Mysli ze tylko ona ma umyslowosc i moze
                                                    znac jakis jezyk, ja juz nie. A znam ich wiecej od niej, ale nie
                                                    pisze tego po to by sie chwalic. Ja nikogo tu nie oceniam. Poprostu
                                                    niektore wypowiedzi ludzi wydaja ocene sama z siebie. No dobrze,
                                                    jesli nie wolno oceniac pod wzgledem madrosci (bo ta konca nie ma),
                                                    to moze pod wzgledem glupoty warto to czasem zrobic. Inaczej durnie
                                                    beda swoje "madrosci" (mysli) tu pisac bez konca. D

                                                    > i znowu Ty zaczynasz
                                                    > co znaczy coś mądrego, każdy pisze co myśli i nikt nie powinien
                                                    tego oceniać po
                                                    > d
                                                    > względem mądrości :)
                                                  • lacido Re: Sprostuję 04.03.08, 23:39
                                                    tylko jeśli Ty oceniasz innych w ten sposób to zachowujesz sie dokładnie tak jak
                                                    Ona więc spokojnie możecie sobie podać ręce :)))
                                                    Nie wiem dlaczego tak myśli o Tobie widać ma swoje powody :)
                                                    POza tym nie wiem czy są tu osob,y które chcą się wykazać mądrością czy tylko
                                                    zabić swój wolny czas :)
                                                  • wielo-kropek Re: Sprostuję 04.03.08, 23:56
                                                    Ja wiem czemu ona o mnie tak mysli. Ona ma z pewnoscia swoje powody
                                                    ku temu. Ja tu duzo sie wyglupiam i wiekszosc tutaj o tym wie. A
                                                    ona nie wie. Co do reszty, masz duzo racji. Nie chodzi tutaj o
                                                    ocenianie ludzi, bo to jest zbyteczne. Ale jesli ktos prosi mnie
                                                    (nas) o opinie i my od siebie je wydajemy, czasem mocno sprzeczne,
                                                    to sam fakt zaprzeczenia czyjejs opinii, jest juz wydana ocena na
                                                    jej temat. Tak to niestety bywa w zyciu. A ty co tu taka zimna czy
                                                    obojetna jestes. Nikomu ublizyc nie chcesz, ani tez nikogo
                                                    pochwalic, bo przytulic to pewnie chcesz kogos. No, moze chcesz zeby
                                                    ciebie ktos przytuli, ale to i tak na jedno wyjdzie.
                                                  • lacido Re: Sprostuję 05.03.08, 21:17
                                                    wielo-kropek napisał:

                                                    > Ja wiem czemu ona o mnie tak mysli. Ona ma z pewnoscia swoje powody
                                                    > ku temu. Ja tu duzo sie wyglupiam i wiekszosc tutaj o tym wie. A
                                                    > ona nie wie. Co do reszty, masz duzo racji. Nie chodzi tutaj o
                                                    > ocenianie ludzi, bo to jest zbyteczne. Ale jesli ktos prosi mnie
                                                    > (nas) o opinie i my od siebie je wydajemy, czasem mocno sprzeczne,
                                                    > to sam fakt zaprzeczenia czyjejs opinii, jest juz wydana ocena na
                                                    > jej temat. Tak to niestety bywa w zyciu. A ty co tu taka zimna czy
                                                    > obojetna jestes. Nikomu ublizyc nie chcesz, ani tez nikogo
                                                    > pochwalic, bo przytulic to pewnie chcesz kogos. No, moze chcesz zeby
                                                    > ciebie ktos przytuli, ale to i tak na jedno wyjdzie.

                                                    to do mnie było??
                                                  • kochanica-francuza Re: Sprostuję 05.03.08, 00:05
                                                    wielo-kropek napisał:

                                                    > Gdzie tam kolegi. Kolega to pewnie dla ciebie tam pisze.

                                                    Uhm, po jednym z każdego języka. Mają za to używalność kompa. ;-)


                                                    Mam tu
                                                    > sekreterke na skiniecie palcem.

                                                    Łojojoj, naprawdę na skinięcie? co to za feudalne relacje?


                                                    Jest taka jak ty, sympatyczna,
                                                    > mila..........

                                                    Hehehehehe. Ja nie jestem miła ani sympatyczna. Bywam taka.



                                                    , tylko ze ona nie prowokuje. Jestes taka madra, to
                                                    > powiedz mi czemu ona mnie nie prowokuje?

                                                    To dość proste. Jesteś jej szefem. Moim nie jesteś.


                                                    Powiedz mi tez, dlaczego ty
                                                    > prowokujesz?

                                                    Bo ci nie wierzę. Proste.

                                                    Czyzby tylko po to by sie pochwalic swoja znajomoscia
                                                    > jezyka niemieckiego? Wydaje mi sie ze o to ci glownie chodzilo.

                                                    Niespecjalnie, tym się już pochwaliłam tłumacząc do licencjatu fragmenty
                                                    niemieckich książek.

                                                    Raczej chodziło mi o to, żeby się dowiedzieć, czy ty istotnie znasz języki obce.

                                                    Ale
                                                    > znajomosc jezyka u mnie malo sie liczy.

                                                    A co mnie to obchodzi? Ani nie aplikuję na twoją pracownicę, ani na towarzyszkę
                                                    życia.

                                                    Liczy sie sens i madrosc


                                                    To znaczy, żeby się z tobą zgadzać?
                                                  • wielo-kropek Re: Sprostuję 05.03.08, 00:27
                                                    Ty, w feudalizmie sekretarek nie bylo, a wiec i relacji z nimi
                                                    tez zadnych. Dobrze, nie bede ci sie odgryzal we wszystkim, bo mnie
                                                    serce sie rozboli jeszcze. Niegrzecznym w stosunku do grzecznych
                                                    dziewczyn jak ty byc niesposob, bo wtedy chamem mnie wyzwiesz, i co
                                                    ja postawie w swoja obrone? Nic! Nie pytaj mnie ironicznie, zeby
                                                    sie ze mna (czyli toba) zgadzac? Zgadzac sie nie musisz. Ja lubie
                                                    uslyszec twoje zdanie. A wiem ze w wiekszosci z nim bym sie
                                                    zgadzal -zyjemy w koncu na jednej planecie. Mysle ze i ty
                                                    znalazlabys cos u mnie z czym bys sie zgodzila. Odgryzac sie
                                                    ciagle nawzajem nas donikad tylko zaprowadzi.




                                                  • kochanica-francuza Re: Sprostuję 05.03.08, 00:29
                                                    wielo-kropek napisał:

                                                    > Ty, w feudalizmie sekretarek nie bylo, a wiec i relacji z nimi
                                                    > tez zadnych.

                                                    Ale można kogoś traktować jak lennik wasala.

                                                    Odgryzac sie
                                                    > ciagle nawzajem nas donikad tylko zaprowadzi.

                                                    Tyz prowda.
    • wilk11 Re: Kobieta lasu by nie znala 04.03.08, 17:53
      Ta, wilka, siekierą...
      • wielo-kropek Re: Kobieta lasu by nie znala 04.03.08, 23:14
        Siekiera, a czym innym. Babe przed wilkiem trzeba bronic.
    • mini_kks Re: Kobieta lasu by nie znala 06.03.08, 07:19
      Ha ha ha, tego by i sam Bosko nie wywiódł :DD
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka