markotka33
29.02.08, 23:59
Ogólnie jest tak, byłam z facetem prawie 6 lat i MIAŁAM koleżankę, która
zagięła "se" na niego parol.
W końcu jej sie udało i po ewidentnych dowodach udało mi sie mu przetłumaczyc
że wiem o zdradzie i niech "se" idzie w siną dal.
Co też zrobił.
Są od prawie dwóch lat razem, ja ma od 1.5 roku wspaniałego faceta, który zna
cała sytuację, łącznie z obecną.
A jest ona taka, że ta "obecna pani mojego byłego", jednocześnie moja była
"koleżanka" cos sobie ubzdurała i:
- stosuje obraźliwe opisy na gg, które dotyczą mnie (z mojej listy GG
usunięta, po wcześniejszym zablokowaniu)(gdyż stosowała nazewnictwa typu ku**,
dzi**, szmata itd, co mnie irytowało więc postanowiłam ich nie widzec)
- obecnie atakuje mojego faceta na klasie pisząc do niego fałszywe donosy, że
niby z tamtym sypiam, oraz "uprzejmie przeprasza i serdecznie pozdrawia ale
musiała to napisac", co oczywiście jest bzdurą i nawet nie musiałam tego
tłumaczyc, sam wie że to kłamstwo.
Jak jej wreszcie dosrac, żeby nas zosatwiła w spokoju?
Fakt, że na bezpieczeństwo mojego związku to w ogóle nie wływa bo mój facet
wie, że ona jest nienormalna ale jak zrobic, żebym to wreszcie JA się
przestała tym przejmowac??........
Mayday, mayday...