Dodaj do ulubionych

przejmujecie sie?

07.03.08, 21:40
wiecznie się czymś przejmuje. Obecnie pracą. Dobrze płatna, w zawodzie ale
ostatnio zrobił się straszny zamordyzm. Atmosfera siadła. Wracam z pracy
nieprzytomna. Nim mi się nie chce, nie umiem się cieszyć. ide na impreze i nie
moge sie wyluzować. macie jakies sprawdzone sposoby na zadreczanie się?
Obserwuj wątek
    • sorrento_8 Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 21:45
      Przejmowanie się to moje ulubione hobby - niestety.
      Podobno wyluzowanie przychodzi z wiekiem, może mi przyjdzie na
      emeryturze (jak dożyje) :)
      • prom_do_szwecji Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 21:47
        mnie przyjdzie chyba równie wczesnie
    • onyx78 Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 21:45
      ja mam identycznie tak samo, a nawet mocniej, bo wtedy moj organizm
      sie buntuje, a zwlaszcza wnetrze brzucha:(i nic nie pomaga, nic a
      nic:(
      ale cie pocieszylam..;/
      • prom_do_szwecji Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 21:49
        ja zajadam stres musli z mlekiem i popijam winem. moge miec podobnie
        • onyx78 Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 21:50
          kurcze, a niby taka wyluzowana jestem i w ogole. a tam w srodku
          gdzies siedzi, taka zelazna, ciezka kula jakas, ehh
          • prom_do_szwecji Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 21:53
            a najgorsze jest to, ze jak sie nad nami ciagle wytrzasaja, ze pracujemy xle, to
            my pracujemy jeszcze gorzej
    • iberia.pl Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 21:51
      Ty to masz wiecznie jakies problemy, sprawy, cuda na kiju....
      • prom_do_szwecji Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 21:54
        ale na szczescie zdaje sobie z tego sprawe złosliwcze ;)
      • onyx78 Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 21:54
        ale ten to taki raczej zwyczajny, czesty , a w dodatku jaki przykry!
    • lajton Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 21:54
      To chyba nie kwestia zadręczania się. Przemęczona jesteś.
      • prom_do_szwecji Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 21:58
        moze tez. przeniesli mnie tydzien temu do nowego działu i nie moge na razie
        wziac urlopu. A codziennie praca od 11 do 18-21. Włącznie z niedzielą :(
    • onyx78 Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 22:24
      pl.youtube.com/watch?v=TIT2VTXi1wU&feature=related - zobacz
      prom, to oda razu ci sie "UMYSL" odmozdzy:)
      • prom_do_szwecji Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 22:33
        jak dla mnie za skomplikowane :)
        • onyx78 Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 22:38
          www.youtube.com/watch?v=nojrb4sBH20
          a to?chyba,ze muza nie pasi:)
          • prom_do_szwecji Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 22:42
            toz to mój prom. i gitara taka sama. ja myslalam, ze on w pracy. a on prosze w
            telewizji ;)
            • onyx78 Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 22:44
              staralam sie:-D. zamomtowalam mu monitoring-juz teraz nie ma sie o
              co martwic:)
              btw-piekne co?:)moze mojemu niemezowi tez sie uda wyprodukowac
              wespol ze mna takie male rockowe cudo kiedys:)
              • prom_do_szwecji Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 22:51
                moje rockowe bedzie na bank :)
                • onyx78 Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 22:57
                  no u nas tez teoretycznie po genach rodzicieli,ale z moim pechem to
                  se nigdy nic nie wiadomo;/
            • stedo Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 23:17
              Jesteś pewna że to twój Prom?A jak szara pozna że to jej samiec Alfa?Będziecie
              się bić?W dżemie?
              • prom_do_szwecji Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 23:18
                ja byłam pierwsza ;)
      • stedo Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 23:10
        Dobre!.A jaki wysiłek wkładają aby słuchać ze zrozumieniem!Ijak sobie tłumaczą
        "z polskiego na ichnie"Samo życie!
    • reniatoja Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 22:46
      Ja non stop sie czyms przejmuje, martwie, wszystko widze w czarnych
      kolorach. Jak kiedys byl taki czas, ze doslownie no nie mialam sie
      czym przejmowac, wszystko sie ukladalo jak po masle, to sie
      martwilam, ze jest za dobrze, ze zaraz cos pier..lnie. Teraz mam
      mase przeroznych klopotow, mam sie czym przejmowac i non stop, nawet
      jak sie smieje, to w srodku, w glebi, zawsze sie czyms martwie. nie
      umiem sie nie przejmowac. jest tyle stpraw, ktorych sie boje, ciagle
      cos, nie ma czlowiek spokoju.
      • prom_do_szwecji Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 23:24
        ja morze nie w czarnych kolorach. A tak naprawde, to powinnam rzucic robote w
        cholere
    • tr12 Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 23:17
      Dla mnie jedynym sposobem, aby przestać się zadręczać jest myśl o
      tym, iż w każdej chwili mogę odejść (umrzeć).
      Czasem działa :-)
      • prom_do_szwecji Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 23:23
        zdroworozsadkowe
    • hotally Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 23:23
      Ja jestem bardzo wrażliwa, generalnie żyję chwilą, cieszę się każdym dniem i
      wykorzystuję dane Mi szanse do Boga maksymalnie, ale przejmuję się całym
      światem... ostatnio zaniepokoiła Mnie sytuacja w Kosowie, martwię się o zdrowie
      Mojej siostry, której operacja sie nie udała, martwię się o przyszłość- czy będę
      mogła zapewnić godziwy byt Moim dzieciom, martwię się nawet o Britney.
      • prom_do_szwecji Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 23:26
        hotally napisała:

        martwię się nawet o Britney.

        tu to pojechałas. A cos jej jest?
        >
        • hotally Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 23:27
          co chwile coś jej jest... tak Mi jej szkoda.
      • stedo Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 23:28
        To najpierw osiwiejesz, a potem wyłysiejesz dziewczyno.I kto wtedy będzie chciał
        za ciebie płacić? Wyluzuj.
        • prom_do_szwecji Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 23:30
          jakies organizacje, na ktore my wczesniej wyslemy semesy
        • hotally Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 23:33
          Chciałabym być Wszechprezydentem świata, mieć pilot i każdemu pomagać w życiu.
          Spokojnie... nie osiwieję... Co prawda martwię się, ale żadko kiedy się
          stresuję. Dbam o swoje zdrowie.
          • stedo Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 23:43
            hotally napisała:

            . >Co prawda martwię się, ale żadko<
            "Żadko"? What is it?
    • jakub_234 Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 23:32
      jedynie czym sie przejmuje, ze bede musial zyc ponad 50 lat.
      • prom_do_szwecji Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 23:33
        a skad wiesz, ze ponad 50? byles u wrózki?
        • jakub_234 Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 23:34
          bo jesli dluzej to chyba skocze z mostu.
          (nie licze zdarzen losowych)
          • prom_do_szwecji Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 23:37
            czemu taki deadline?
            • jakub_234 Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 23:39
              bo mi sie dluzy i nurzy. A jak tak patrze na to w jakim to wszystko
              kierunku zmierza to nie chce mi sie dalej na to patrzec :D
              • prom_do_szwecji Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 23:40
                a ja myslalam, ze moja minusowa wada wzroku to nieszczescie. A to jednak plus ;)
              • stedo Re: przejmujecie sie? 07.03.08, 23:48
                jakub_234 napisał:

                > bo mi sie dluzy i nurzy.
                Będę dociekliwa. "Nurzy"- what is it?Już skoczyłeś z tego mostu i nurkujesz?Nie
                sądzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka