Dodaj do ulubionych

Francuz o Polkach

09.03.08, 17:11
Do refleksji:
www.dziennik.pl/kobieta/article135386/Polki_sa_wyniosle_i_nosza_niemodne_fryzury.html
Obserwuj wątek
    • avital84 Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 17:19
      Natomiast Francuzi są nudni, lubią pokazywać publicznie tyłki. Sama mam jeden
      francuski niedomyty tyłek uwieczniony na zdjęciu. Podniecają się rzeczami, które
      polskich chłopców podniecały 100 lat temu i nieudolnie startują do Polek. Nie
      widziałam jeszcze żeby Francuzowi udało się poderwać Polkę. Anglikowi,
      Hiszpanowi, Włochowi tak, ale Francuzi coś z tym kuleją.

      Sądzę też, że są zazdrośni o to, że Polki wyglądają jak Francuski 40 lat temu.
      Sądząc po tym jak Francuski wyglądają teraz, a jak wyglądała na przykład BB to
      jest dla nas komplement.

      Do mnie startowało kiedyś jednocześnie dwóch chłopców z Francji. Jeden pominął
      fakt, że ma dziewczynę. Kiedy ją przypadkowo poznałam zrozumiałam dlaczego ten
      fakt pominął. ;)

      Nie się pan dziennikarz schowa ze swoimi kompleksami, zaburzeniami erekcji i
      małym ptaszkiem. Pisać sobie może, ale zaliczać nie będzie. ;P
      • koala_tralalala Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 17:32
        Oj, chyba to moja szanowna przedomowczyni ma jakies kompleksy, skoro
        tak drazliwe reaguje na opinie Francuza.

        Zgadzam sie z nim co do tego, ze BARDZO sie roznimy od Francuzek:
        Polki sa albo nadmiernie wystylizowane (to co skojarzyl z latami 60-
        tmi) albo zupelnie zaniedbane (tych pewno nawet nie zauwaza).

        Prawda jest tez fakt, ze we Francji wszystko zaczyna sie od lozka, a
        w Polsce jest odwrotnie. Wcale mnie nie dziwi, ze jemu sie to nie
        podoba ;) A ze mu sie to kojarzy z mieszczanstwem to w sumie
        komplement, bo jestesmy spoleczenstwem chlopow, nawet nie mieszczan.
        • avital84 Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 17:38
          Nie, nie mam kompleksów. Przynajmniej jakiś większych. Ale drażni mnie jak jacyś
          ąę Francuzi wczuwają się w rolę wielkich stylistów, znawców stylu i mody, bo
          tylko im się wydaje, że nimi są.

          U nas też już bywa, że zaczyna się od łóżka. Wszystko zależy od tego na ile
          pociągający jest facet. Widocznie ten pan musi uwodzić swoim francuskim akcentem
          przez długi czas, by ktoś chciał spróbować francuskiej miłości z nim.

          Zareagowałam drażliwie, bo znam sporo Francuzów i wszyscy są jacyś niedomyci, a
          mają się za nie wiadomo co. Nie lubię ich i ten artykuł jest bardzo w tonie ich
          stylu wypowiedzi.
          • koala_tralalala Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 17:48
            Oj, szkoda ogromna, ze masz taka zla opinie o Fancuzach. Jakie s
            uprzedzenia? Bardzo mlodzi Francuzi bywaja niezadbani, ale zeby
            brudni... Rozsiewasz jakies oszczerstwa i kalumie! (to tak jakby
            powiedziec o Polkach ze sa puszczalskie, bo we Wloszech spotkalo sie
            grupe panieniek...)
            • nekomimimode Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 17:50
              a czy to ten pan nie zaczął rozsiewac?
              • koala_tralalala Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 17:55
                On naprawde prawde pisze. Fakt, ze troche zlosliwe, ale to jest
                prawda o Polkach.
            • avital84 Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 17:53
              Oj szkoda. No ja akurat widziałam brudne francuskie tyłki, więc mam opinię o ich
              czystości jaką mam.
              • maupawczerwonym facet ma 100 % racji 09.03.08, 23:56
                avital84 napisała:

                > Oj szkoda. No ja akurat widziałam brudne francuskie tyłki,

                Hmm - ciekawa praca. Albo hobby. Nie wnikam.

                A od Francuzek to Polki się mogą dużo nauczyć. W końcu to w Polsce się mówi
                "francuska miłość" i skądś się to wzięło. W drugą stronę to nie działa, we
                Francji "polska miłość" nie istnieje. Tylko próbujemy polskiego hydraulika tam
                wypromować. W dodatku w sposób który prowincjonalnym pedalstwem zalatuje :-)
                • avital84 Re: facet ma 100 % racji 10.03.08, 00:01
                  > Hmm - ciekawa praca. Albo hobby. Nie wnikam.

                  Nie musisz mnie obrażać. Byłam świadkiem tego jak podczas jednej z imprezy
                  pijani francuscy chłopcy ściągnęli gacie i chwalili się swoimi tyłkami. Do
                  przyjemnych doświadczeń to nie należało.

                  Myślę, że Polek nikt francuskiej miłości uczyć nie musi. ;)
                  • maupawczerwonym Re: facet ma 100 % racji 10.03.08, 00:44
                    > Nie musisz mnie obrażać. Byłam świadkiem tego jak podczas jednej z > imprezy
                    > pijani francuscy chłopcy ściągnęli gacie i chwalili się swoimi
                    > tyłkami. Do przyjemnych doświadczeń to nie należało.

                    Kochana: po pierwsze musiałaś z BARDZO BLISKA oglądać te tyłki, skoro twierdzisz
                    ze były niemyte. Po drugie, sprawiasz wrażenie osoby która w ogóle na oczy nie
                    widziała cudzego tyłka. Po trzecie - niewykluczone, że tyłki francuskich
                    chłopców były jędrniejsze od Twojego i tu jest największy problem.

                    > Myślę, że Polek nikt francuskiej miłości uczyć nie musi. ;)

                    Niektóre są pojętne a niektóre wręcz przeciwnie. Nie mam ochoty złazić na
                    szczegóły okołopornograficzne, ale bywa z tym naprawdę kiepsko.
                    • avital84 Re: facet ma 100 % racji 10.03.08, 00:59
                      Tak się składa, że widziałam z dość bliska, a to czy brudne czy nie dobrze widać
                      na zrobionych wtedy fotkach.
                      Sprawiać wrażenie to sobie mogę. Dobrze jest stwarzać pozory.
                      Tyłek mam jędrny, nie narzekam.
                      I w miłości francuskiej też się orientuje.

                      A Kochana to może mówić do mnie tylko Mój Kochany Skarbie. ;P
                      • maupawczerwonym Re: facet ma 100 % racji 10.03.08, 01:32
                        avital84 napisała:

                        > Tak się składa, że widziałam z dość bliska, a to czy brudne czy nie
                        > dobrze widać na zrobionych wtedy fotkach.

                        Jesteś japońską turystką? MSPANC.

                        Bajki opowiadasz. Jak już nie możesz inaczej, to pojedź sobie z lornetką plażę
                        nudystów pooglądać, to się zorientujesz jakie fopa anatomicznie niemożliwe
                        walisz w swoich opowieściach. Już szybciej uwierzę że smród cię powalił, ale jak
                        wiadomo fotografie nie oddają tego zjawiska. A sama się z nimi wsypałaś.

                        Co do miłości francuskiej - niewątpliwie, google w ciągu kwadransa jest pomocne
                        więc już się pewnie orientujesz. Ale - jak twierdzą koneserzy - w Polsce robią
                        to dobrze tylko chłopcy. W końcu wiedzą najlepiej, czego sami by chcieli.
                        • avital84 Re: facet ma 100 % racji 10.03.08, 11:16
                          Gdybym była podła to wysłałabym Ci bajkę na skrzynkę, ale nie widzę potrzeby w
                          udowadnianiu Ci co jest bajką, a co nią nie jest.

                          A ciekawe skąd w Tobie taka podłość skoro zarzucasz ją mnie?
                          Tak kochasz francuskich chłopców? Czy może polskie dziewczynki Ci podpadły?
          • nekomimimode Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 17:49
            to chyba dobrze,że u nas zaczyna się od rozmowy francuzi powinni
            brac z nas przykład
            • koala_tralalala Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 17:53
              Ale to jest strasznie CZASOCHLONNE dla faceta ;))) Polak tez wolalby
              po francusku ;)
              • nekomimimode Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 17:55
                trudno jego problem
                • koala_tralalala Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 18:02
                  W ten sposob sama stwierdzilas, ze nie wezma z nas przykladu. Powiem
                  wiecej: Polacy tez z czasem doprowadza do sytuacji jaka jest we
                  Francji, moze nawet 20 lat wystarczy... ;)
        • en_ema Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 17:49
          ... bo jestesmy spoleczenstwem chlopow, nawet nie mieszczan.

          Nie prawda. Jesteśmy społeczeństwem szlachecko-chłopskim. Chłopi to
          Szwedzi, Niemcy, Czesi itd
          • koala_tralalala Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 17:57
            Co do szlachectwa, to wszyscy wiemy jak bylo.
            Do dnia dzisiejszego 30% polskiego spoleczenstwa zyje z rolnictwa
            (ewenement w skali cywilizowanego swiata).
          • rewelacyjny Badzmy szczerzy 10.03.08, 11:46
            en_ema napisała:

            > Nie prawda. Jesteśmy społeczeństwem szlachecko-chłopskim. Chłopi to
            > Szwedzi, Niemcy, Czesi itd

            Polska szlachta to w gruncie rzeczy chlopi z przywilejami. Kultura polska to od
            wiekow kultura chlopska i siermiezna.

            W Polsce "szlachcicem" byl co drugi, na Zachodzie bardzo waska grupa.

            Decydujacym czynnikiem kuturotworczym jest jednak rola mieszczanstwa, ktorego w
            Polsce praktycznie nie bylo. A jesli juz to byli to Niemcy albo Holendrzy.
      • nekomimimode a co nas to obchodzi 09.03.08, 17:46
        co myśli jakiś jeden głupi francuz
    • selica Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 17:23
      Opinia jednego Francuza nie jest chyba wybitnie miarodajna, skoro
      generalnie jesteśmy postrzegane, jako kobiety ładne i zadbane.
    • 2szarozielone Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 17:27
      Mnie przeraża, że ktoś za ten napisany na kolanie tekst zapłacił :)
      • selica Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 17:28
        Może Francuz się odpłacił po francusku :P
    • forumowicz_pospolity Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 17:33
      niby francuz a prusak choć w gruncie rzeczy karakan;)

      z czyms tam mógłbym sie zgodzic ale ogólnie to chyba przesada
      • kochanica-francuza O, jaka polska mentalność 09.03.08, 19:31
        Zaraz się pospolity obraził i zamiast dyskutować zastosował argument ad personam.
        • forumowicz_pospolity Re: O, jaka polska mentalność 09.03.08, 21:18
          kochanica-francuza napisała:

          > Zaraz się pospolity obraził i zamiast dyskutować zastosował argument ad persona
          > m.

          a kochanica zamiast wyczytać w tym poście żart
          napięła sie i strzeliła kulą w płot:))
          • kochanica-francuza Re: O, jaka polska mentalność 10.03.08, 14:19

            > ersona
            > > m.
            >
            > a kochanica zamiast wyczytać w tym poście żart
            > napięła sie i strzeliła kulą w płot:))

            Kochanica nie wyczuła, albowiem porównanie człowieka do karakana pozostaje poza
            spektrum poczucia humoru Kochanicy.

            Zresztą "żart" to bardzo wygodna wymówka. Można pisać dowolne rzeczy, mieszać
            bliźnich z błotem, a potem oznajmić niewinnie "Ależ to był tylko żart".


            >
            >
            • forumowicz_pospolity Re: O, jaka polska mentalność 10.03.08, 17:26
              kochanica-francuza napisała:

              >
              > > ersona
              > > > m.
              > >
              > > a kochanica zamiast wyczytać w tym poście żart
              > > napięła sie i strzeliła kulą w płot:))
              >
              > Kochanica nie wyczuła, albowiem porównanie człowieka do karakana pozostaje poza
              > spektrum poczucia humoru Kochanicy.
              >
              > Zresztą "żart" to bardzo wygodna wymówka. Można pisać dowolne rzeczy, mieszać
              > bliźnich z błotem, a potem oznajmić niewinnie "Ależ to był tylko żart".

              łojezu
              zaraz zaczne bardziej wierzyc w to ponuractwo Polek:)
              to był bon mot, z francuska, kapujesz miła moja??
              karakan wystepował razem z innymi insektami które sobie skojarzyłem
              nie moja wina że gosc nazywa sie Prusak i jest Franzuzem;)

              nie podoba ci sie trudno, ok, ale nie imputuj mi jakichs złych intencji i nie
              wyciągaj przy tym z komódki tego argumentu o "polskiej mentalnosci":)



              >
              >
              > >
              > >
              • kochanica-francuza Re: O, jaka polska mentalność 10.03.08, 19:43

                >
                > nie podoba ci sie trudno, ok, ale nie imputuj mi jakichs złych intencji i nie
                > wyciągaj przy tym z komódki tego argumentu o "polskiej mentalnosci":)
                >
                >
                > kiedy lubię ;-)
                > >
                > >
                > > >
                > > >
                >
                >
                • forumowicz_pospolity Re: O, jaka polska mentalność 10.03.08, 21:43
                  kochanica-francuza napisała:

                  >
                  > >
                  > > nie podoba ci sie trudno, ok, ale nie imputuj mi jakichs złych intencji i
                  > nie
                  > > wyciągaj przy tym z komódki tego argumentu o "polskiej mentalnosci":)
                  > >
                  > >
                  > > kiedy lubię ;-)

                  no ba, widać:)
                  ale aplikuj sensowniej w miare mozliwosci
                  bo ja nic do Prusaka z Francji nie mam mimo ze uwazam tekst za kiepskawy, ze
                  sprzecznosciami wewnetrznymi i mdłym mentorzeniem
                  na wyznaczonej przez Prusaka linii "wyższa cywilizacja - dzikie plemiona znad
                  Wisły";))

                  > > >
                  > > >
                  > > > >
                  > > > >
                  > >
                  > >
    • kontik_71 Logiczne... 09.03.08, 17:42
      Francuzi uwazaja sie za pepek swiata.. sa w tym gorsi nawet od
      Anglikow.. A skoro franzuzi maja takie mniemanie o sobie to jakz eby
      mogli powiedziec cos pozytywnego o innych nacjach..
      A tak naprawde to jest to banda aroganckich miernot
      • koala_tralalala Re: Logiczne... 09.03.08, 17:50
        A co powiesz o Amerykanach?!! O Niemcach? O dumnych Hiszpanach?
        Wszyscy sa aroganckimi miernotami?
        • kontik_71 Re: Logiczne... 09.03.08, 17:52
          Ale rozmawiamy o Francuzach i dlatego o nich napisalem.. Akurat
          nacje, ktore wymienilas raczej ciezko jest nawzac miernotami.. jak
          juz to Wlosi sie kwalifikuja do tego miana
          • koala_tralalala Re: Logiczne... 09.03.08, 18:03
            Kazda z nich uwaza sie za pepek swiata.
            • kochanica-francuza A dlaczego Francuzi są miernotami? 09.03.08, 19:38
              Hihi, pytanie świetnie wygląda w zestawieniu z moim nickiem, ale pytam serio. Bo
              dowalili Polkom i polski forumowicz postanowił oddać?
              • kontik_71 Re: A dlaczego Francuzi są miernotami? 09.03.08, 21:14
                Polski forumowicz na czesty i dosc bliski kontakt z paroma nacjami..
                i wypowiada sie na podstawie wlasnych doswiadczen i obserwacji
                • koala_tralalala Re: A dlaczego Francuzi są miernotami? 09.03.08, 21:59
                  Polski forumowicz takze ""dobrze znosi trafne choc zlosliwe uwagi na
                  swoj temat i reaguje w sposob najbardziej charakterystyczny ...
                  • kontik_71 Re: A dlaczego Francuzi są miernotami? 09.03.08, 22:04
                    Bo nie jest juz podlotkiem z wypryskami na paszczy..:)
    • 2szarozielone A jak Hotally czy ktoś tam... 09.03.08, 17:45
      ... pisze różne brzydkie rzeczy o Murzynach, to jest oburzenie. A o Francuzach
      można? :) Tak a propos kilku wypowiedzi w wątku.
      • avital84 Re: A jak Hotally czy ktoś tam... 09.03.08, 17:50
        A o Polakach można to tak a propos całości. Nie można o Czarnoskórych, nie można
        o Żydach, nie można o Francuzach, ale na Polki i Polaków to można jechać, że się
        myją raz w tygodniu, że się puszczają, że to ciemnogród i banda niedouczonych
        katoli i że obozy koncentracyjne są polskie, bo przecież Polak wielkim
        antysemitą jest. I w dodatku gwałcicielem i złodziejem.

        I to nie jest język rozmów prywatnych tylko dyskursu publicznego. Tylko Polacy
        muszą być tolerancyjni i słuchać jak się na nich pluje. I Polki wyglądające jak
        Francuski pół wieku temu też.
        • koala_tralalala Re: A jak Hotally czy ktoś tam... 09.03.08, 17:52
          Oj, dotknal cie ten tekst do zywego ;)))))) Ja sie z nim zgadzam,
          ale ty badz dzielna, napisz o Francuzkach ;))))))
          • avital84 Re: A jak Hotally czy ktoś tam... 09.03.08, 17:53
            Dotyka mnie Twoje OJ.
            • koala_tralalala Re: A jak Hotally czy ktoś tam... 09.03.08, 17:58
              :DDDD
        • 2szarozielone Re: A jak Hotally czy ktoś tam... 09.03.08, 17:53
          Ależ nie powinno się i o Polakach. Zalinkowany artykuł uważam za idiotyczny pod
          każdym względem.

          Nie lubię jak się jeździ po Polakach, przedstawicielach innych nacji i ras, czy
          po płci ogólem też nie lubię. uogólnień nie lubię, zwłaszcza krzywdzących.
    • suflerka_blond Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 17:56
      A ja się z autorem trochę zgadzam. Trafił z zonami-matkami, z pewną
      taką sztywnością jeszcze wielu Polek, no i z godzinami rozmów przed
      seksem;)
      Uogólnień nie lubię, dlatego artykuł odbieram z przymrużeniem oka,
      natomiast na pewno nie mogłabym powiedzieć, że się facet tak
      strasznie pomylił w tym co napisał.
    • marianna72 Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 17:57
      co do fryzur i uciekania spojrzeniem zgadzam sie.
      • nekomimimode Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 18:00
        dziwne, ja się często spotykam z bezczelnym gapieniem się
    • rozczochrany_jelonek Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 17:59
      ciesze się że Polki spóźniają się o te 41 lat :) mam nadzieję że nie będę się
      śpieszyć z nadganianiem :)
      • stedo Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 18:12
        Dokładnie.Francuzi sprawiają wrażenie takich niedomytych bo są z reguły
        ciemni/karnacja/ i mają bujne zarosty.Ale również spotkałam się z opinią że
        przedkładają perfumy nad mydło.A artykuł jest faktycznie protekcjonalny.Cóż
        Francja przez wieki uchodziła za wyrocznię mody i stylu.I pewnie im tak zostało
        choć nie zauważają że teraz się zdegenerowali ale to chyba w wyniku napływu tylu
        obcokrajowców a zwłaszcza muzułmanów.Na ulicy na co dzień nie widać by Francuzki
        przywiązywały wagę do wyglądu w przeciwieństwie do tego co było 40 lat
        temu.Przejadło im się.Do fryzjera też nie chodzą.A my, nocóż.Teraz dopiero od
        niedawna mamy szeroki dostęp do mody światowej.Dla nas to nowość i jeszcze bawi.
        Ich już nie.
        • nekomimimode Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 18:20
          slyszalam opinie ,że polki są najlepiej ubrane w europie ale nie
          wiem czy to prawda
          • marianna72 Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 18:25
            nekomimimode napisała:

            > slyszalam opinie ,że polki są najlepiej ubrane w europie ale nie
            > wiem czy to prawda

            Raczej nieprawda
            • koala_tralalala Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 22:01
              Na forum "moda" byl kiedys obszerny watek na temat tego jak wyglada
              polska ulica (nie: jak wygladaja forumowiczki, bywalczenie klubow,
              molde dziewczyny na wydaniu, itp, tylko jak wyglada polska ulica).
              Wnioski byly zatrwazajace.
          • ladyelektra Re: Francuz o Polkach 10.03.08, 18:09
            Chyba źle słyszałaś:)
    • nekomimimode uważam ,że francuzi powinni z nas brac przyklad 09.03.08, 18:11
      pod tymi wzgledami :
      1)"we Francji najpierw się idzie do łóżka, a potem się rozmawia. W
      Polsce najpierw się dużo rozmawia, a potem - być może - idzie się do
      łóżka"

      2)"Podstawowa różnica polega bowiem na tym, że Francuzki lubią być
      uwodzone, a Polki podziwiane." -wolę byc podziwiana niż uwodzona na
      każdym kroku

      3)"Przyglądając się dalej polskiemu społeczeństwu, odnoszę wrażenie,
      że tutejsze kobiety dogłębnie zrozumiały mechanizm działania
      mężczyzn i rządzą nimi jak chcą. " nie zgadzam się z tym choc to
      częsty slogan powtarzany przez polki ale same siebie nim okłąmują w
      większości, mimo to odnoszę się tylko do spostrzeżeń pana francuza

      4)"Polscy didżeje tłumaczą mi zresztą, że to właśnie dziewczyny
      budują atmosferę każdej imprezy."

      a to z jego spostrzeżen najbardziej martwi :

      "W Polsce wszechobecna jest zazdrość i zabójcza rywalizacja między
      kobietami. Carine, moja francuska znajoma pracująca jako
      nauczycielka w Warszawie, mówi, że na ulicy dziewczyny rzucają jej
      mordercze spojrzenia jedynie dlatego, że jest szczupła i nawet bez
      obcasów wygląda jak żywcem wyjęta z magazynów mody.

      Inny przykład: od kilku lat robię reportaże o polskich kobietach i w
      rozmowach często pojawiało się nazwisko Manueli Gretkowskiej.
      Większość kobiet przedstawiała ją jako libertynkę, powierzchowną
      dziennikarkę, niebezpieczną buntowniczkę i histeryczkę. Spodziewałem
      się więc czarownicy z nastroszonymi włosami i dymiącym nosem. Jakież
      było moje zaskoczenie, gdy zobaczyłem wrażliwą i pełną gracji
      kobietę o uroczej twarzy z ruchliwymi źrenicami, za którymi skrywała
      się wrażliwość i kruchość. Po tym doświadczeniu mam poważne
      wątpliwości, czy należy wierzyć w to, co mówią o sobie nawzajem
      kobiety w Polsce. "
    • green-lime Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 18:19
      To o spojrzeniach na ulicy, chodzeniu do łóżka, poglądzie kobiet na małżeństwo i
      wymianie mamusi na drugą mamusię trafne.:)
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 18:24
      heh, przypomnial mi sie jeden francuski amant, ktory w ostatnim gescie rozpaczy
      na moje kategoryczne 'spadaj maly' łkał: "czemu mnie nie chcesz, przeciez jestem
      Francuzem!"
      :-)
    • pusta_kobieta Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 18:33
      nie przepadam za Francuzami, rzeczywiście nacja dość nieciekawa, ale ten pan ma
      trochę racji - Polki uwielbiają być wymuskane, czasem do granic absurdu i
      dobrego smaku
      no i ta rywalizacja między nimi (i hipokryzja...)
      mieszkałam jakiś czas we Francji, kiedyś przyjechałam na Święta i zostałam
      zaproszona na babski wieczór do pubu, istotnie poczułam się jak istota z innej
      planety, bez tony makijażu na ryjku, no i ten uwłaczający mojej 21-letniej
      postaci brak pofarbowanych włosów
      wracając z toalety usłyszałam tylko końcówkę rozmowy koleżanek na mój temat :
      "Niby siedzi w tym Paryżu, a wygląda jak jakaś matka boska ekologiczna"

      matka boska ekologiczna - może Polki są wyniosłe, ale za to jaką błyskotliwością
      się potrafią się wykazać jak im dać szansę!

      ale co ja tam wiem...
    • uhu_an Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 19:10
      ciekawe spostrzezenia, ale nie do konca sie z nimi zgadzam. mam na
      mysli wlasnie sex. Mnie sie rzygac chce, jak ktos mysli o mnie jak o
      miesie. Zachodnie podejscie mnie nie odpowiada. Wole najpierw gadac
      i to duzo z kims, a potem pojsc z nim do lozko niz odwrotnie. Bo
      wtedy mam "wieksze" rozeznanie, czy bede z mezczyzna szczesliwa,
      niekoniecznie w malzenstwie, jak to okresla Prusak. Po prostu, byc
      szczesliwa z facetem.
      • koala_tralalala Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 22:08
        No to kicha ;) bo KAZDY facet najpierw mysli o tobie (o mnie tez,
        niestety) jak o... "miesie".

        Uczucia wyzsze w meskiej glowie rodza sie pozniej; czasem nigdy.
        Najpierw jest chuc zwykla. Bez tego facet na ciebie nawet nie
        popatrzy,. Jak nie ma ochoty zaciagnac cie do lozka, to nie bedzie
        gadal o Einsteinie ani sie wyglupial na parkiecie.
        • justysialek Re: Francuz o Polkach 10.03.08, 10:04
          Fajnych mężczyzn spotykasz ;-P

          Ja znam i znałam osobiście
          takich, którzy nie traktuja kobiety jak mięso - ani na początku ani
          nigdy. I mają ochotę z nią rozmawiać niezależnie od tego, czy będzie
          z tego seks, czy nie!
    • modliszka24 Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 19:14
      ciekawe to to nie bylo
      • novalijka1 Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 19:17
        A najgorsze to sa te stereotypy i generalizacja w obie
        strony.Opanujcie sie,nie mozna tak generalizowac.
    • kochanica-francuza Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 19:30
      Jeszcze dodam, że w porównaniu z Francuzami i Francuzkami Polacy i Polki nie
      chodzą, ale paradują. Z zadęciem i namaszczeniem. Jakby nieustannie się lansowali.
      • uhu_an Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 19:48
        w porownaiu z francuzami i francuzkami, byc moze tak, polacy sie
        lansuja. ale wydaje mi sie, ze polacy to szare mychy gdyby porownach
        nas z innym nacjami chociazby do serbow, czy bosniakow, a co tam,
        blizej wlochow. tak wymuskanych ludzi jak tam to wzyciu nie
        widzialam.
        W Beogradzie to byla niezla lanserka. serio! ;)
        • kochanica-francuza Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 19:55
          uhu_an napisała:

          > w porownaiu z francuzami i francuzkami, byc moze tak, polacy sie
          > lansuja. ale wydaje mi sie, ze polacy to szare mychy gdyby porownach
          > nas z innym nacjami chociazby do serbow, czy bosniakow, a co tam,
          > blizej wlochow. tak wymuskanych ludzi jak tam to wzyciu nie
          > widzialam.
          > W Beogradzie to byla niezla lanserka. serio! ;)

          Wierzę, nie byłam. Niemniej nie podoba mi się zadęcie i lans. Włosi zresztą też
          nie. ;-)
          • nekomimimode Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 20:00
            byłam, we francji i podobał mi się tam ten luz, że można se wyjśc
            np.z przenośnym radiem na ramieniu nie lansując się i nie będąc
            narażonym na chamskie spojrzenia , z wielkimi słuchawkami na uszach
            nie obawiając się ,że ktoś się bedzie śmiał, jechac na dziwnym
            rowerze, desce,hulajnodze, czy chodzic sobie w turbanie
            • sabriel Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 20:10
              Chyba głównie to sprowadza się do tego:
              "We Francji najpierw się idzie do łóżka, a potem się rozmawia. W Polsce najpierw
              się dużo rozmawia, a potem - być może - idzie się do łóżka"

              Ja tu widzę urażoną męską dumę.Pewnie mu jakaś dała kosza i teraz biedy płacze,
              że polki są wyniosłe i żadna nawet na niego nie spojrzy.
              Ogólnie to nie ma się czym przejmować.
              • fruk-toza Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 21:45
                Eee tam, prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Pan Prusak ma pewnie
                jakieś problemy z integracją i szuka winy w otoczeniu. Fakt, dla
                Francuzek bardziej liczy się oryginalność i z modą się nie liczą.
                Poza tym ich kultura wyzwoliła się już z katolicyzmu i nasze
                zwyczaje są dla nich niezrozumiałe, "trącą myszką".
                • uhu_an Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 21:54
                  Francja? Przeciez to mekka mody? az nie chce mi sie wierzyc, ze
                  francuzi nie licza ie z moda. Oh pardon, a moze powinnam powiedziec,
                  Pahryżanie. ;)
                  • fruk-toza Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 22:04
                    No raczej tam lasek tak "modnie ubranych" jak u nas na ulicach nie
                    spotkasz. Gdy u nas szalał róż, tam się tym nikt nie przejmował, no
                    może czasami małe dziewczynki.A tak to dyskretnie jakiś extra
                    szczegół. Na południu jest to inaczej.
                    Warto na wycieczkę do Paryża pojechać i się ludziom poprzyglądać!
                    • smettka Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 23:24
                      Fakt, ze Francuzki stawiaja wlasny styl ponad mode. Moda jest w tle.
                      Polki holduja modzie, padaja na kolana przed trendami, a wszelkie
                      wylamujace sie sa traktowane jak cos gorszego.

                      Tak chyba tez bylo w latach szesciesiatych we Francji -
                      zachlysniecie sie konsumpcjonizmem + wszyskie panny ubrane zgodnie z
                      obowiazujacym stylem.
                      • rewelacyjny Racja! 10.03.08, 09:57
                        smettka napisała:

                        > Fakt, ze Francuzki stawiaja wlasny styl ponad mode. Moda jest w tle.
                        > Polki holduja modzie, padaja na kolana przed trendami, a wszelkie
                        > wylamujace sie sa traktowane jak cos gorszego.


                        Racja. Francja jest dlatego "mekka mody" bo odzwierciedla niezwykle kretywna i
                        otawrta nature Francuzow ktorzy bawiac sie wlasnie mode TWORZA i mode ZYJA. Moda
                        to tylko odzwierciedlenie ich stylu zycia.

                        W Polsce moda ma zupelnie inny wymiar. Moda to nie wyraz wlasnej kreatywnosci
                        lecz mundur majacy dokumentowac przynaleznosc do okreslonej grupy. Gdy tego
                        munduru sie nie ma to jest sie out.
                        • maupawczerwonym Białe Kozaczki :-) 10.03.08, 10:56
                          we Francji jest to zjawisko raczej niespotykane, a jeśli - to z przymrużeniem oka.

                          Po czym poznać na Zachodzie Polkę (albo Rosjankę, Rumunkę itp.)? Po białych
                          kozaczkach i reszcie mundurka! :-)

                          www.bialekozaczki.pl
                          • kochanica-francuza Nie tylko, maupa 10.03.08, 19:44
                            Po ogólnym odpindrzeniu typu "seksowna jestem od bladego świtu"

                            Wysokich obcasach, owszem. Paryż biega na płaskich, bo tam trzeba zrobić ze dwa
                            kilometry, żeby z metra wyjść. ;-)
                            • pianazludzen Re: Nie tylko, maupa 10.03.08, 20:11
                              Cos w tym jest...

                              Ostatnio z nudow wertowalam na forum uroda jakies bzdurne watki i natrafilam na
                              watek: pokazcie swoje rzesy. No i przy pokazywaniu rzes ukazal sie rowniez
                              makijaz. Wiekszosc oczu byla pomalowana w stylu imprezowym, mocna krecha cien
                              piec warstw maskary. Oczywiscie nie zabraniam nikomu tak chodzic w ciagu dnia,
                              jak mu sie podoba, ale mnie sie nie podoba ani troche.
                  • kochanica-francuza Re: Francuz o Polkach 10.03.08, 14:22
                    uhu_an napisała:

                    > Francja? Przeciez to mekka mody? az nie chce mi sie wierzyc, ze
                    > francuzi nie licza ie z moda. Oh pardon, a moze powinnam powiedziec,
                    > Pahryżanie. ;)

                    Mekką mody jest w Europie Londyn. Rzecz w tym, że jak Francuzka lubi być chic,
                    to jest OK, ale jak ktoś wyjdzie w turbanie, dredach i sukni afrykańskiej, też
                    nikt okiem nie mrugnie.
      • rewelacyjny Kwestia polskiej obyczajowosci 10.03.08, 09:48
        Wydaje mi sie ze francuzi i francuzki o wiele intensywniej zyja, po prostu bawia
        sie.
        Dla Polek (i Polakow) duzo wazniejsze jest pozowanie, udawanie "Gdyby to było
        możliwe, Polka chodziłaby wszędzie z wielkim lustrem na kółkach, aby móc się bez
        przerwy przeglądać".

        Ale to kwestia odwiecznej polskiej obyczajowosci. W tablicy narodow z XVII wieku
        znalezionej w Austrii w rubryce opisujacej sposob zycia Polakow napisano
        "Brahler" (Prahler) czyli szpaner, zgrywus, ktos dla kogo najwazniejsze jest
        udawanie i popisywanie sie.
    • lacido Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 21:48
      Kolejną wielką przepaścią pomiędzy Francuzką a Polką jest podejście do
      małżeństwa. Polka chce przede wszystkim mieć męża, bo wierzy, że droga do
      szczęścia wiedzie przez małżeństwo. We Francji kobiety chcą być po prostu
      szczęśliwe ze swoim mężczyzną.

      Przed ślubem mieszkają ze swoją pierwszą, prawdziwą mamą. Po ślubie żona
      przekształca się w drugą mamę,

      W Polsce wszechobecna jest zazdrość i zabójcza rywalizacja między kobietami

      z tym wszystkim sie zgadzam w całej rozciągłości :)))
      • rewelacyjny Re: Francuz o Polkach 10.03.08, 09:40
        lacido napisała:

        > Kolejną wielką przepaścią pomiędzy Francuzką a Polką jest podejście do
        > małżeństwa. Polka chce przede wszystkim mieć męża, bo wierzy, że droga do
        > szczęścia wiedzie przez małżeństwo. We Francji kobiety chcą być po prostu
        > szczęśliwe ze swoim mężczyzną.
        >
        > Przed ślubem mieszkają ze swoją pierwszą, prawdziwą mamą. Po ślubie żona
        > przekształca się w drugą mamę,
        >
        > W Polsce wszechobecna jest zazdrość i zabójcza rywalizacja między kobietami
        >
        > z tym wszystkim sie zgadzam w całej rozciągłości :)))


        Facet trafil gwozdzia prosto w leb. Bez dwoch zdan.
    • polla.k Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 22:08
      Jeden mówi to, drugi tamto, po co tu od razu generalizować, obrażać się. Każdy
      ma swoje zdanie i już.
    • kamelia04.08.2007 Re: Francuz o Polkach 09.03.08, 23:38
      baran, a nie dziennikarz.
      A francuzki nie sa ani szczegolnie piekne, a o elegancji mozna zapomniec. Moj
      maz-tamtejszej nacji, uwaza, ze francuzki sa glupie (ma racje niestety).
      Mieszkam w FR, codziennie ogladam paryzanki, makijaz ich: pozal sie boze-czarna
      krecha wokol oczu, jak u lafiryndy plus tusz kapiacy.
      Sa oczywiscie wyjatki, nieliczne niestety, i na te naprawde warto patrzec.

      Polki, fakt, zapominaja ufarbowac odrosty, wygladaja przez to niechlujnie.
    • eeela Re: Francuz o Polkach 10.03.08, 01:27
      Potwornie schematyczne i spłycone postrzeganie rzeczywistości. Ogólnie tekst
      sugeruje, że autor ma Polkom za złe, że się do niego nie uśmiechają i nie chcą z
      nim iść do łóżka. A to wcale niekoniecznie musi być spowodowane polską
      obyczajowością ;->
    • hambak_meri Re: Francuz o Polkach 10.03.08, 06:54
      "najpierw się idzie do łóżka, a potem się rozmawia" :-/ rzeczywiście, albo
      jestem staroświecka, albo ten koleś jest poryty
      • nutopia Re: Francuz o Polkach 10.03.08, 09:51
        hambak_meri napisała:

        > "najpierw się idzie do łóżka, a potem się rozmawia" :-/
        rzeczywiście, albo
        > jestem staroświecka, albo ten koleś jest poryty


        to ja też chcę być staroświecka
    • rewelacyjny Bardzo trafna analiza 10.03.08, 09:38
      Nie tylko kobiet polskich ale calego polskiego spoleczenstwaa.
    • lacido cóż, "idał sięgnął bruku" n/t 10.03.08, 09:42

    • tina111 Re: Francuz o Polkach 10.03.08, 09:49
      A ja sie ciesze, ze jestem Polki i nie mam francuskiej = szczurzej urody.
      Wiekszosc Francuzek wyglada jak szczurzyce.
      • tina111 Re: Francuz o Polkach 10.03.08, 09:51
        np byla pierwsza Francuzka

        gallery.panorama.it/albums/userpics/10053/normal_CeciliaSarkozy.JPG
        • maupawczerwonym Re: Francuz o Polkach 10.03.08, 10:54
          To ją teraz porównaj z Pierwszą Polką:
          bi.gazeta.pl/im/9/3517/z3517519X.jpg
          www.nie.com.pl/grafika/numery/2006/07/01kaczynska.jpg
          • tina111 Re: Francuz o Polkach 10.03.08, 12:18
            Obie wygladaja bardzo podobnie. Tylko ze wsrod Polek "francuska uroda", to
            wyjatek. Tak samo, jak wsrod Francuzek moze spotkac kobiete o ladnych rysach
            twarzy. Wyjatki zdarzaja sie wszedzie.
            • pianazludzen Re: Francuz o Polkach 10.03.08, 20:24
              Ja bym tak nie ogolniala. To, co teraz powiem, to tez straszne uogolnienie i nie
              pochodzi ode mnie, ale wiekszosci moich znajomych mlodych niemcow polska uroda
              nie podoba sie jakos szczegolnie, jest dla nich za "puculowata" i "swojska".
              Legendarnym idealem kobiet sa podobno szwedki:)
        • pianazludzen Re: Francuz o Polkach 10.03.08, 20:21
          akurat tu trafilas kula w plot, bo cecile sama szczyci sie tym, ze ponoc nie
          plynie w niej ani kropla francuskiej krwi.
        • fruk-toza Re: Francuz o Polkach 10.03.08, 21:33
          hahaha, tylko że ta pani zawsze podkreśla, iz w jej żyłach nie ma
          ani jednej kropli francuskiej krwi!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka