Dodaj do ulubionych

taki "mały" problemik

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.03, 12:35
,,,mam kłopot chyba sama z sobą...strasznie meczy mnie współpzawodnictwo
w pracy...choć jestem typowym koziorożcem;)..ostatnio awansowałam ,dalej chcę
robić to co robię jak najlepiej...bo to przynosi mi satysfakcję, nie chcę
usiąść na laurach ,ale ...denerwują mnie moje najbliższe kolezanki
z pracy,które w drodze do swojego awansu działają w grupie...ja zdana byłam
wyłącznie na samą siebie i udało mi się to:)Ale wydaje mi się ,że one ,jakby
oduneły mnie na bok... a wcześniej wręcz utrudniały awans i wciąż plotkowały
na mój temat....prawda taka ,że wybrały drugą ciążę, kiedy mnie to nie było w
głowie i stad ich poślizg
ogólnie jestem osobową bardzo komunikatywną ,raczej lubianą w pracy...mam
dobry kontakt z osobami starszymi w firmie,natomiast te 30-kilku latki
przerażają mnie .....a z drugiej strony wiem ,ze mam byc sobą......
....zachować pełnie asertywności...czy prosić jak mała Ola "pobawcie się ze
mną", a jesli nie będą tego chciały robić płakać jak
dziecko...???????????????????
..ale jak przychodzi taki deszczowy dzień jak dzisiaj to jest mi przykro ,że
tyle obłudy
Obserwuj wątek
    • Gość: alkazz Re: taki 'mały' problemik IP: 80.51.96.* 30.08.03, 12:47
      Hej! chyba rozumiem Twój problem. Ja tez w pracy przeżywam koszmar, choć innego
      rodzaju. Nie narzekam na brak sympatii ze strony współpracowników i szefów.
      Jestem lubiana, ludzie chętnie mi pomagają, znajomości z pracy rozwinęły się w
      prywatne itp. Ale dla mnie, pomimo tego, praca jest jednym z najgorszych miejsc
      na świecie. Nienawidzę tam chodzić, bo nie jestem nieszczęśliwa robiac, to co
      robię, a poza tym właśnie dostałam mnóstwo nowych obowiazków, do których nie
      mam kwalifikacji i nie mam o tym pojęcia. Przyszłość mnie przeraża:(((
      Dlatego wolałabym raczej Twoją sytuację, bo ostatecznie w pracy się pracuje!
      • Gość: siwa Re: taki 'mały' problemik IP: 62.65.141.* 30.08.03, 15:44
        atmosfera w pracy, to bardzo wazna sprawa. nic dziwnego, ze jest ci zle, skoro
        wokol ciebie tyle zawisci. moze to cie specjalnie nie pocieszy, ale one po
        prostu zazdroszcza ci tego, ze tobie sie udalo, a im nie. skoro z innymi masz
        dobre stosunki, to postaraj sie nie zwracac na nie uwagi. to trudne, ale uwzam,
        ze nie ma sensu zebrac o to, zeby przyjely cie do swojego grona. nie wszyscy
        moga byc najlepsi, a madrego czlowieka cechuje rowniez to, ze umie przegrywac i
        nie zieje nienawiscia do rywala tylko dlatego, ze okazal sie lepszy, jezeli gra
        byla uczciwa. jezeli bedziesz starala sie zabiegac o ich przyjazn, to tylko
        dostarczy im powodow, zeby sie nad toba znecac. olej je i juz. utrzymuj dobre
        stosunki z tymi, z ktorymi je masz, a na nie nie zwracaj uwagi. z czasem im
        pewnie przejdzie. glowa do gory i powodzenia :-).
        • Gość: kreska Re: taki 'mały' problemik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.03, 20:45
          dzieki za słowa otuchy ..wiem,że tak własnie muszę postąpić....ale wiesz boli
          to i cholernie...a słowo jałmużna jakie użyłaś jest tu jak najbardziej na
          miejscu...też tak oceniam wspólne kawy ,kiedy to idziemy do lokalu w gronie
          tych nastu 30-paroletnich kolezanek....a potem zaczynają obbadywać wszystkich i
          wszystko .Czy to nie rzeczywistość końca XX wieku,ciągły wyścig szczurów
          spowodował ,że jeden drugiego utopiłby w łyżce wody...chyba tak dawniej nie
          bywało...a moze się mylę...nie wiem w pracy słowo lepiej współpracuje mi sie
          z gronem 40- 45-50- latek niż 30.I pomysleć ,ze to ludzie wykształceni....chyba
          w tym srodowisku jest najgorzej...:)
          ..z drugiej strony moze moja emocje są na etapie 6 latki?;)
          pozdrawiam Cię bardzo serdecznie
          • Gość: siwa Re: taki 'mały' problemik IP: 217.20.201.* 31.08.03, 18:40
            twoje emocje sa najzupelniej normalne. nikt nie lubi sytuacji, w jakiej ty sie
            znalazlas. moim zdaniem nie ma sensu walic glowa w mor obojetnosci i zawisci.
            to tylko podsyca atmosfere i nakreca "kolezanki" do takiego wlasnie
            postepowania. nie zazdroszcze ci twojej sytuacji, ale najwazniejsze, ze sa
            wokol ciebie i zyczliwe osoby. naturalne jest, ze chciala bys utrzymywac
            najblizsze kontakty z kobietami mniej wiecej w twoim wieku, ale to, ze ktos
            jest od ciebie sporo starszy, jeszcze o niczym nie przesadza. w mojej
            poprzedniej pracy najlepsze stosunki mialam z kobieta, ktora mogla by byc moja
            matka. potrafilysmy gadac godzinami. zwierzac sie sobie ze swoich problemow.
            nie mialo znaczenia, ze jest tyle starsza i mowie do niej per pani. kiedy
            odchodzilam, obie ryczalysmy jak bobr. teraz zawsze ja odwiedzam, kiedy tylko
            jest okazja. dlatego nie przejmuj sie tak smoimi rowiesniczkami i ciesz sie,
            ze inni sa ci zyczliwi. mysle, ze z czasem tym babom po prostu przejdzie. to
            moze male pocieszenie, ale najwazniejsze, to sie nie zalamywac i nie
            przejmowac za bardzo. jak to mowili moi koledzy z czasow szkoly sredniej "nie
            bierz wszystkiego tak do bani" :-). moja kolezanka z pracy (wlasnie ta opisana
            powyzej) zawsze mowila, ze czasem musi byc pod gorke, zeby potem moglo byc z
            gorki. musle, ze miala racje. jeszcze nie tak dawno mialam bardzo pod gorke.
            teraz jest juz dobrze, a jak jeszcze znajde prace, to bede miala juz zupelnie
            z gorki. zobaczysz, ze i ty niedlugo bedziesz miala z gorki.

            nie poddawaj sie, usmiechnij sie i glowa do gory :-). zobaczysz, jakie beda
            mialy miny, kiedy bedziesz tryskac radoscia :-). trzymam kciuki.
            • Gość: kreska Re: taki 'mały' problemik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.03, 16:19
              ...dzieki...buźka...:)
            • anahella Siwa: bardzo lubie Cie czytac. n/t 01.09.03, 18:06

              • Gość: siwa Re: Siwa: bardzo lubie Cie czytac. n/t IP: 217.20.201.* 01.09.03, 21:03
                dzieki anahella, ale w zyciu tak kurka jest, ze latwiej napisac, niz zrobic :-)

                kreska, odzywaj sie czasem :-). wprawdzie nie mam jeszcze 30 lat, ale mozemy
                sobie pogadac od czasu do czasu na forum. zawsze to jedna przyjazna dusza
                wiecej, no nie :-).

                pozdrawiam
    • agnesp76 OBY TAK DALEJ 02.09.03, 08:27
      I to jest wątek idealny - nie żadne pierdu-pierdu, tylko konkretna sprawa i
      garść życzliwych postów.
      Trzymajcie się :)))))))))))))))))))))))
      • Gość: siwa Re: OBY TAK DALEJ IP: 217.20.201.* 03.09.03, 00:02
        trzymamy sie, trzymamy. ostatnio najczesciej wiatru, bo od paru dni troche
        wieje.

        kreska, mam nadzieje, ze pogoda sie juz poprawila i masz juz nieco lepszy
        nastroj. u mnie sie tez troche poprawila i w ciagu dnia nawet pare razy
        wyjzalo sloneczko, choc wieczorem znow sie pogorszyla, ale nie wiem, jak jest
        w Polsce. w kazdym razie pozdrawiam :-).
        • Gość: kreska Re: OBY TAK DALEJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.03, 15:34
          długo sie nie odzywałam zmeczenie...dom i praca;)dzieki siwa znajdz mnie na
          gg moj numer2594074
          buziaki;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka