Gość: Kreska
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.08.03, 12:35
,,,mam kłopot chyba sama z sobą...strasznie meczy mnie współpzawodnictwo
w pracy...choć jestem typowym koziorożcem;)..ostatnio awansowałam ,dalej chcę
robić to co robię jak najlepiej...bo to przynosi mi satysfakcję, nie chcę
usiąść na laurach ,ale ...denerwują mnie moje najbliższe kolezanki
z pracy,które w drodze do swojego awansu działają w grupie...ja zdana byłam
wyłącznie na samą siebie i udało mi się to:)Ale wydaje mi się ,że one ,jakby
oduneły mnie na bok... a wcześniej wręcz utrudniały awans i wciąż plotkowały
na mój temat....prawda taka ,że wybrały drugą ciążę, kiedy mnie to nie było w
głowie i stad ich poślizg
ogólnie jestem osobową bardzo komunikatywną ,raczej lubianą w pracy...mam
dobry kontakt z osobami starszymi w firmie,natomiast te 30-kilku latki
przerażają mnie .....a z drugiej strony wiem ,ze mam byc sobą......
....zachować pełnie asertywności...czy prosić jak mała Ola "pobawcie się ze
mną", a jesli nie będą tego chciały robić płakać jak
dziecko...???????????????????
..ale jak przychodzi taki deszczowy dzień jak dzisiaj to jest mi przykro ,że
tyle obłudy