lisia312
20.03.08, 22:41
Nim poszłam do kościoła poszłam do ubikacji i okazało się, że zaczęłam krwawić
( nie mam okresu od 13-07-2006)Mój lekarz powiedział, że jak się coś takiego
zdarzy mam od razu przyjść, a on da mi skierowanie na łyżeczkowanie, bo to
jest patologia. No więc dzwonię do poradni, a lekarza już nie ma i bedzie
dopiero po Świętach. Zadzwoniłam na oddział do lekarki dyżurnej i kazała
przyjechać. W izbie przyjęć jakaś położna mnie wyśmiała i mówi, że jak nie mam
krwotoku, to miesiączkę dostałam i tyle (prawie po 2 latach??!!). Ale na moją
prośbę zadzwoniła na oddział i po pytaniu kiedy ostatnio jadłam (2 godz
wcześniej)kazała wrócić jutro o 7 rano na czczo, będę miała zabieg jak to
określiła. Ale teraz byłam się myć i już nie krwawię, tylko plamię i nie wiem,
czy iść, bo powiedzą, że głupia jestem, przecież się nie wykrwawiam.
Pozdrawiam, napiszę jutro.