dorota_elzbieta 25.03.08, 23:23 heh nic dodać, nic ująć Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewa_z_drzewa Re: Coś na doła? 26.03.08, 21:19 każdy ma swoje dołki i dołeczki :) na moje pomaga: głaskanie kotów, joga, wysiłek fizyczny, przyroda, książka, sen , czasem nawet beczenie, pogaduchy z Bliskimi, gotowanie ... w skrajniejszych przypadkach: pomaga zmiana optyki i spojrzenie na to moje nieszczęście z perspektywy szerszej, zastanowienie się czy faktycznie mam prawo narzekac, skoro tyle cierpienia dookoła; wtedy szybko okazuje się, że to moje nieszczęście jest co najwyżej małym smuteczkiem mocno przytulam - to pomaga :) Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: Coś na doła? 01.04.08, 20:42 taa.. ciężko, ale to naprawdę ciężko się napocić, może to być praca ostatecznie też ;) Odpowiedz Link Zgłoś
liczby-11 Re: Coś na doła? 16.01.09, 19:35 Z chwila napisania bloga, przestalam miec dola. Odpowiedz Link Zgłoś