drbd 27.03.08, 14:14 Udajecie czasem? I czy jest jakikolwiek plus udawanych orgazmów czy to zupełnie bez sensu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vbn567 Re: udawane orgazmy 27.03.08, 14:18 udajesz, że nie masz, żeby się facet postarał jeszcze raz? Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: udawane orgazmy 27.03.08, 14:23 Jedyna sytuacja kiedy sie to zdarza - to wtedy, kiedy sama siebie dotykam przy nim, żeby go podniecić. Wtedy generalnie odgrywam trochę teatr, bo masturbacja sama w sobie widowiskowa nie jest ;) Czyli udaję orgazm z samą sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
drbd Re: udawane orgazmy 27.03.08, 14:27 Ale mnie zaskoczylas! Moglabys mi to wytlumaczyc bo nie rozumiem. Po co udawac kiedy dotykasz sie sama i wiesz jak to zrobic zeby byl orgazm? I co to znaczy ze masturbacja nie jest widowiskowa? Myslalam ze mezczyzni to uwielbiają(tzn. te prawdziwe orgazmy przy okazji masturbowania) Odpowiedz Link Zgłoś
wsuwak Re: udawane orgazmy 27.03.08, 14:34 Myslalam ze mezczyzni to uwielbiają(tzn. te prawdziwe orgazmy przy okazji masturbowania) Ja należę do nich ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: udawane orgazmy 27.03.08, 14:42 Po co udawać? No czasem nie udaję - ale czasem czuję jego napięcie i lubię się dostosować tempem. Wiem jak sie dotykać, ale tez nie jestem maszynka szczytująca na zawołanie. Nawet własne. Normalnie jak sama siebie dotykam, to się nie wije, nie wzdycham i ni dotykam po całym ciele - ale jak to robię na pokaz, to lubię trochę podkręcić. Ogólnie gra aktorska w łóżku sie przydaje często... Odpowiedz Link Zgłoś
drbd Re: udawane orgazmy 27.03.08, 15:02 Teraz juz rozumiem. Dziekuje za wyjasnienia:) Odpowiedz Link Zgłoś
wsuwak Re: udawane orgazmy 27.03.08, 15:08 2szarozielone napisała: > Po co udawać? No czasem nie udaję - ale czasem czuję jego napięcie i lubię się > dostosować tempem. Wiem jak sie dotykać, ale tez nie jestem maszynka szczytując > a > na zawołanie. Nawet własne. > > Normalnie jak sama siebie dotykam, to się nie wije, nie wzdycham i ni dotykam p > o > całym ciele - ale jak to robię na pokaz, to lubię trochę podkręcić. Ogólnie gra > aktorska w łóżku sie przydaje często... Moze krótki filmik ilustrujący wypowiedź? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: udawane orgazmy 27.03.08, 15:11 eeee tam, od czego wyobraźnia? Odpowiedz Link Zgłoś
wsuwak Re: udawane orgazmy 27.03.08, 15:16 2szarozielone napisała: > eeee tam, od czego wyobraźnia? Chociaż jakiś punkt zaczepienia, no pozycja wyjściowa ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
bertrada Re: udawane orgazmy 27.03.08, 14:23 Uczciwa kobieta nie uprawia sexu w celu rekreacyjnym, więc nie ma orgazmów. W momencie gdyby nie daj boże jakiś się przytrafił, to zaciska zęby i udaje, że go nie ma. ;=P Odpowiedz Link Zgłoś
drbd Re: udawane orgazmy 27.03.08, 14:27 bertrada napisała: > > Uczciwa kobieta nie uprawia sexu w celu rekreacyjnym, więc nie ma > orgazmów. W momencie gdyby nie daj boże jakiś się przytrafił, to > zaciska zęby i udaje, że go nie ma. ;=P :D Odpowiedz Link Zgłoś
listekklonu Re: udawane orgazmy 27.03.08, 14:35 > Udajecie czasem? A gdzie tam. Na tym forum same demony seksu przecież! Odpowiedz Link Zgłoś
lajton Re: udawane orgazmy 27.03.08, 14:41 na cholerę udawać? niech się stara ;) Odpowiedz Link Zgłoś
8n Re: udawane orgazmy 27.03.08, 21:33 ja raz udałam. koleś mnie tak nieumiejętnie lizał, że chciałam mieć ten rozdział już z głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
dzioucha_z_lasu Re: udawane orgazmy 27.03.08, 22:13 A nie wystarczyło puścić bąka..? Odpowiedz Link Zgłoś
drbd Re: udawane orgazmy 27.03.08, 22:15 dzioucha_z_lasu napisała: > A nie wystarczyło puścić bąka..? a fe bąk na łechtaczce?:P Odpowiedz Link Zgłoś
5er Re: udawane orgazmy 27.03.08, 22:17 > dzioucha_z_lasu napisała: > > > A nie wystarczyło puścić bąka..? > > a fe > bąk na łechtaczce?:P ach... nie wystarczyło mu zademonstrować? Pruderia oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
83kimi Re: udawane orgazmy 27.03.08, 22:26 Ja nigdy nie udawałam, przecież brak orgazmu nie jest żadną tragedią. Odpowiedz Link Zgłoś
hsirk Re: udawane orgazmy 27.03.08, 22:41 ja udaje tam kazden jeden. nawet jak sie spószczam. Odpowiedz Link Zgłoś
blondie_2 Re: udawane orgazmy 27.03.08, 23:01 udaje, że podoba mi się bardziej niż w istocie - jedyny sens tetgo taki, że sama sie nakręcam i faceta też, wiec koniec końców podoba omi się w istocie bardziej Odpowiedz Link Zgłoś